CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Dwa budżety - obywatelski w Kórniku i burmistrzowski w Mosinie

 Małgorzata Kaptur: 14.11.2013 r.
Będąc we wtorek przejazdem w Kórniku zauważyłam na ratuszu baner z napisem BUDŻET OBYWATELSKI. Postanowiłam dowiedzieć się w Urzędzie Miejskim jak to wygląda w praktyce.

Pomysł realizowany jest po raz pierwszy. Zgłosił go burmistrz Jerzy Lechnerowski.
Radni go zaakceptowali i wyodrębnili z budżetu gminy 500 tys. zł. Zostaną za te pieniądze zrealizowane 3 zadania inwestycyjne, wybrane w głosowaniu.
Mieszkańcy - tylko ci zameldowani w gminie Kórnik - mogli zgłaszać propozycje zadań do Budżetu obywatelskiego Gminy Kórnik na 2014 rok na specjalnej karcie, w której wskazywali nazwę zadania i miejsce realizacji. Musieli opisać zadanie, wskazać na konieczne do wykonania prace, uzasadnić wybór, wykazać jego znaczenie dla mieszkańców. Zgłoszeniodawca musiał podać swoje dane - w tym adres ( odpowiednie służby weryfikowały czy wnioskodawca jest zameldowany).
Nieobowiązkowe było podanie szacunkowego kosztu zadania i dołączenie zdjęć, ekspertyz, planów sytuacyjnych.
Każdy mieszkaniec mógł zgłosić tylko 1 projekt. Zgłaszane zadania nie mogły być ujęte w Wieloletniej Prognozie.

Obawiano się, że nie będzie zgłoszeń. W terminie wpłynęło około 80 wniosków. Po wstępnej weryfikacji do kolejnej tury przeszły 52 wnioski. 12 listopada skończyła się I tura głosowania. 
Każdy mieszkaniec mógł oddać tylko 1 głos - trzeba było podać adres i PESEL.

W II turze weźmie udział 20 najwyżej ocenionych projektów.

Urzędnicy mają dodatkową pracę, ale zyski z tego przedsięwzięcia są znaczące:

  1. Władze poznają potrzeby mieszkańców i mogą uwzględnić je w kolejnych latach w budżecie gminy.
  2. Mieszkańcy się aktywizują, ich inicjatywa może przynieść sukces, czyli realizację zadania.
  3. Mieszkańcy poznają koszty poszczególnych inwestycji i lepiej rozumieją budżetowe dylematy.

Urzędnicy z wydziału inwestycji, z którymi rozmawiałam, byli zaskoczeni poziomem wniosków. Większość z nich była doskonale przygotowana a przedstawione koszty zostały potwierdzone w czasie weryfikacji.

Urzędowa prasa zrobiła bardzo wiele, by go spopularyzować.

Czy u nas jest możliwy do realizacji? Wiele musiałoby się zmienić.

ZASADY
BUDŻETU OBYWATELSKIEGO GMINY KORNIK
NA ROK 2014

 

 Jakie zadania chcieliby zrealizować na swoim terenie mieszkańcy sąsiedniej gminy?

część I

część II

MOSINA

Obecnie nie tylko mieszkańcy, ale również radni są poza sferą dyskusji o budżecie na etapie jego przygotowywania. Radni, sołtysi, przewodniczący osiedli zgłaszają wnioski do budżetu, ale trafiają one do szuflady burmistrza i nie tylko nie toczy się nad nimi żadna dyskusja, ale nawet nie wie lewica, co pisze prawica. Radni nie mają wiedzy o zgłaszanych pomysłach przez innych.

Praktycznie rozmowa o budżecie toczy się między burmistrzem i służbami urzędu za zamknietymi drzwiami, no chyba że jakiś zaprzyjaźniony z burmistrzem radny coś szepnie do burmistrzowskiego ucha...

Wyjątkiem od tej reguły jest fundusz sołecki. Tu trwają dyskusje na poziomie sołectw, ale kwoty są nieduże - od 7 tys. do 24 tys na sołectwo.

Radni dostaną projekt do ręki jutro lub pojutrze i rozpocznie się dyskusja nad tym, co tam zostanie zamieszczone. Długie debaty skończą się jak co roku na przegłosowaniu tego, co burmistrz w swej wszechwiedzy i łaskawości uważa za słuszne.

A swoją drogą ciekawe co nasi mieszkańcy chcieliby zbudować za 500 tys. zł.

To jest kwota, którą gmina wykłada na realizację zadania ZIELONY RYNEK.

 

 


Komentarze



taboret
2014-01-28 19:10:38
http://www.portalsamorzadowy.pl/prawo-i-finanse/mieszkancy-wybrali-inwestycje-w-ramach-budzetu-obywatelskiego,56306.html
ich
2013-11-17 22:59:34
oj waldku waldku, jakiś ty doświadczony... ale coś ci się z tym prlem pokiełbasiło: nie przypominam sobie "budżetu obywatelskiego" z tych czasów. ale może ty masz lepszą pamięć, podaj jakiś przykład.
Waldek
2013-11-17 22:05:02
ich - ja znam PRL z autopsji a ty zdaje się z opowieści. O demokracji drogi blogowiczu to ty możesz sobie jedynie pomarzyć.
ich
2013-11-17 21:11:55
@waldek: tja, jasne. sztuczką socjotechniczną jest ustalanie budżetu partycypacyjnego na poziomie np. 0,5 wydatków (patrz: poznań, gdzie np. rozp... się 700 mln na stadion dla bandyterki, a łaskawie pozwala się uczestniczyć w rozdysponowaniu 10-20 mln). sama idea za to jest świetna, a jej realizacja wzorcowa np. w porto alegre, gdzie mieszkańcy decydują m.in. o WSZYSTKICH wydatkach na inwestycje i remonty nie tylko aktywizuje mieszkańców (demokracja bezpośrednia), ale również przynosi wymierne pozytywne skutki ekonomiczne (zdaje się, że wspomniane porto alegre odnotowuje od czasu wprowadzenia budżetu obywatelskiego najwyższy wzrost ze wszystkich brazylijskich miast). a pzpr waldku? chyba masz jakies flashe z trudnego dzieciństwa? to ci przypomnę: prl był dyktaturą, a budżet obywatelski jest elementem demokracji najbardziej, że tak powiem demokratycznej :) bezpośredniej. w malych gminach jak mosina to powinien być standard i zapewne do tego dojdziemy.
Waldek
2013-11-17 20:08:13
Na budżet obywatelski można też spojrzeć inaczej: jest to wyborcze ,,puszczanie oczka,, do ludu.Albo działamy przez swoich reprezentantów jakimi są radni albo budżet ustalamy w powszechnym głosowaniu ! Dla mnie jest to sztuczka socjotechniczna o rodowodzie z dawnych - PZPR- owskich czasów !
taboret
2013-11-15 15:54:57
Zapewne cenna inicjatywa pobudzająca do faktycznego współdecydowania o kształcie budżetu a tym samym o kierunku potrzeb lokalnej społeczności. Znając nasze realia zapewne wiele wody upłynie w naszej "Sekwanie" mim do tego dojdzie. Moim zdaniem stać się to może po świadomych wyborach następnej ekipy (łącznie z radą), bo w tej konfiguracji to niemożliwe.