CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Jak funkcjonuje Strefa Płatnego Parkowania w Mosinie?

Autor: Małgorzata Kaptur 

Małgorzata Kaptur;  22-09-2011

Strefa bezpłatnego parkowania funkcjonuje  w Mosinie już 9 miesięcy. Nie wszyscy się jednak do niej przyzwyczaili, o czym świadczy ilość wystawianych  wezwań przez kontrolerki.

Przez 8 miesięcy 2011 roku od stycznia do sierpnia mieszkańcy wrzucili do parkomatów około 275 tys. złotych!
Zgodnie z umową 79% trafiło do operatora. Po stronie operatora są wydatki na wynajem lokalu na Biuro Strefy, wynagrodzenie pracowników (w biurze pracują 2 osoby na zmianę -1,5 etatu i 2 kontrolerki), itp.
Do Urzędu trafiło około 57 tys. Kwotę tę należy jednak umniejszyć o wynagrodzenie pracownika zajmującego się ustaleniem właścicieli samochodów, którzy nie uiścili kary za  brak opłaty parkingowej. Wysyła on pisma do CEP (Centralna Ewidencja Pojazdów). Opłaty pocztowe to kolejna pozycja wydatków. Czysty zysk ze strefy nie jest więc duży.

Czy nasi mieszkańcy są ze strefy zadowoleni? 
Czy strefa jest udogodnieniem, czy ciężarem dla mosinian?

Odpowiedź nie jest prosta, na Placu 20 Października strefa jest niezbędna, na Dworcowej chyba niekonieczna.

Trudno ustalić ile osób parkuje w ciągu miesiąca w Strefie, ale około 500  ma problemy z tego powodu. Proszę spojrzeć na poniższy wykres (dane uzyskane w biurze Strefy).
Dotyczą one jednego miesiąca - sierpnia 2011.


W sierpniu wypisano 550 wezwań. 220 kierowców, albo nie zauważyło kartki za wycieraczką, albo ją zignorowało. 330 kierowców przyszło do Biura Strefy. Z tego 151 osobom anulowano wezwanie (dzieje się tak, gdy przekroczenie czasu było niewielkie lub kierowca miał bilet parkingowy, ale nie umieścił go w samochodzie w widocznym miejscu). 179 osób zapłaciło karę w Biurze Strefy.
Jeśli ktoś przekroczył opłacony czas parkowania i przyjdzie do Biura tego samego dnia płaci tylko 10 zł., jeśli następnego dnia 20 zł. 
Jeśli kierowca nie uiścił opłaty w ogóle zapłaci odpowiednio 35 lub 50 zł.


Warto pamiętać o tym, kiedy zauważymy wezwanie za wycieraczką. Najlepiej mimo zdenerwowania od razu pospieszyć pod wskazany na wezwaniu adres.


Niestety ilość osób, które ignorują wezwanie za wycieraczką jest bardzo duża.
923 wnioski (w okresie od stycznia do sierpnia) zostały skierowane do CEP. Kiedy właściciele sfotografowanych pojazdów zostaną ustaleni, będą musieli zapłacić o wiele więcej niż 10 zł.

Panie z Biura Strefy nie mają łatwego życia. Ludzie, którzy przychodzą do nich są często bardzo zdenerwowani, krzyczą, awanturują się. Dlatego na drzwiach widnieje duży napis : NIE TRZASKAĆ DRZWIAMI,  a na ścianach równie wielkimi literami wypisano odpowiednie paragrafy z KK, zaczynające się od słów: "KTO ZNIEWAŻA..."

Najbardziej rozżaleni są ci, którzy są spoza gminy, przyjechali np. na pogrzeb lub ślub i zaparkowali na ul. Kościelnej, czy Kościuszki. Nie widać tam parkomatu (najbliższy jest na Poznańskiej), nie ma tam też wystarczającej informacji o Strefie Płatnego Parkowania.

Gdyby wszyscy "ścigani" byli mieszkańcami naszej gminy znaczyłoby to, że mamy tysiąc osób niezadowolonych, jeśli znaczna ich część to goście z zewnątrz, to jeszcze gorzej -  to specyficzna "promocja" naszej gminy.


Mosińska Strefa Płatnego Parkowania ma ponad 220 miejsc. Nie wszystkie są  w równym stopniu wykorzystywane. Widać to gołym okiem (patrz zdjęcia wykonane ok. 11.00).
Potwierdza to pracownica Strefy. Parkomaty na Pl. 20 Października są opróżniane raz w tygodniu, a bywa że  zapełniają się wcześniej. Pozostałe raz w miesiącu i to tylko dlatego, że wynika to z miesięcznego rozliczania, a nie dlatego, że są pełne.
 
Na Rynku  nawet w godzinach przedpołudniowych jest sporo samochodów.
Zaletą wprowadzenia Strefy jest możliwość zaparkowania w centrum o każdej porze.


Parkingi na ul. Dworcowej świecą pustkami prawie o każdej porze.

wszystko_o_strefie

WNIOSKI:

1. Należy poprawić oznakowanie w miejscu, gdzie jest niedostateczne. Wprowadzić oznakowanie „ponadobowiązkowe”, które spowoduje lepsze postrzeganie Strefy Płatnego Parkowania zwłaszcza przez kierowców spoza naszego miasta chcących skorzystać z postoju w centrum w obszarze objętym opłatami parkingowymi.

Tak na rogatkach Chorzowa władze tego miasta informują o opłatach w centrum.

A to "ponadobowiązkowe" oznaczenie w innych miastach.

2. Trzeba też informować o karach za parkowanie "na gapę" i konsekwencjach z powodu ich nie uregulowania. Prawie tysiąc mieszkańców jest ściganych z tego powodu. To stanowczo za dużo. Może w Merkuriuszu?

3. Należy zastanowić się nad podzieleniem w przyszłości strefy na strefę A - Plac 20 Października i strefę B - pozostałe ulice. Tam rzadko kto parkuje. Może niższa cena spowodowałaby większe zainteresowanie. Dziwi fakt, że przy Przychodni na Dworcowej parking prawie zawsze świeci pustkami.

A jakie jest Twoje zdanie o funkcjonowaniu Strefy?


Komentarze



Ania
2014-10-08 20:49:00
Parkingi na ul. Dworcowej świecą pustkami, bo wszyscy parkują m.in. na parkingu dworca kolejowego. Niestety, ktoś kto przyjeżdża kogoś odebrać z pociągu, już nie ma tam gdzie stanąć.
mosinianin
2012-02-12 23:06:10
Strefa płatnego parkowania została wprowadzona aby była większa rotacja parkujących , skrócony czas postoju itp. bo jest za mało miejsca w centrum to moje pytanie po jaką cho...e zrobiono strefę na ul .Garbarskiej skoro jest obstawiona znakami "zakaz ruchu" i tab. "nie dotyczy mieszkańców " CHYBA TYLKO I WYŁĄCZNIE PRZECIWKO MIESZKAŃCĄ ULICY bo przecież nikt inny tam nawet jeżdzić nie może - MOSIŃSKA PARANOJA
KaGar
2011-09-25 09:48:48
Swoją drogą to niezła skarbonka. Z tych groszakow 275 tys. Gdyby srefa była ylko na rynku, problem byłby rozwiązany, straż by dała radę o obsłużyć i zysk dla gminy pewno byłby większy.
Man
2011-09-22 18:51:19
Prawie wszędzie kierowcy krytykują takie strefy, ale niewątpliwie są potrzebne. Nawet bardzo. Ale ja chciałbym zwrócić uwagę na inne zagadnienie - DLACZEGO prowadzenie strefy zlecono firmie zewnętrznej??!! W Mosinie jest dziewięciu strażników miejskich. Właściwie nikt nie wie co robią. Najczęściej widać ich przemieszczających się służbowym samochodem i wtedy, gdy są jakieś imprezy - z niezwykłym zapałem "regulują" ruch drogowy. A obsługa strefy to idealna praca dla nich. Sądzę że radni powinni poruszyć ten problem. I - oczywiście - nie liczę na radnych z Zapyziałej Rzeczypospolitej Mosińskiej (ups... przepraszam, z Nowoczesnej R.M), ani z PSL (mamma mia..), ani na radnych niezależnych (ło matko...).