CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Data: 2014-05-23 
Drukuj PDF Wyślij link

Medal Rzeczypospolitej Mosińskiej dla Jacka Szeszuły

Autor: Małgorzata Kaptur 

Dziś w czasie uroczystej sesji Rady Miejskiej Medal Rzeczypospolitej Mosińskiej otrzymał nasz Kolega, Jacek Szeszuła.

Laudację wygłosił Przemysław Mieloch.

Poniżej jej fragmenty:

Jacek Szeszuła urodził się 10 marca 1946 r. w Mosinie.

Od 1966 r. przez 39 lat, a więc całe swoje życie zawodowe, uczył historii w mosińskiej „dwójce”. Przeszedł wszystkie szczeble kariery zawodowej: od nauczyciela do wicedyrektora i dyrektora Szkoły Podstawowej nr 2, w końcu – dyrektora Gimnazjum w Mosinie. 
Z jego inicjatywy rozbudowano budynek szkolny. W roku 1999 urządził od podstaw gimnazjum wraz z dwoma filiami w Pecnej i Daszewicach. Niezwłocznie po tym, zainicjował działania w kierunku nadania szkole imienia Jakuba Krauthofera-Krotowskiego i sztandaru, co przyczyniło się do budowania tradycji szkoły oraz budzenia w młodzieży szacunku do symboli i narodowych wartości. 

W popularyzacji historii, Jacek Szeszuła „wyszedł” daleko poza mury szkolne, bo jest także regionalistą, pasjonatem lokalnych dziejów i miłośnikiem swojej Małej Ojczyzny.
Owocem pasji Jacka Szeszuły była Izba Pamięci Narodowej – utworzona przez niego w latach 70. w mosińskiej „dwójce”. To właśnie on zapoczątkował w mieście gromadzenie pamiątek - nieocenionego dziś źródła do badania lokalnych dziejów. Była to jedyna wówczas stała ekspozycja ukazująca historię Mosiny.
W roku 1976, szkolna Izba Pamięci została laureatem ogólnopolskiego konkursu – szkołę, a także Jacka Szeszułę odznaczono odznaką Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej. Otrzymał on również nagrodę Ministra III stopnia.
W roku 1983, zbiory Izby, Jacek Szeszuła przekazał na rzecz miasta, proponując ówczesnym władzom utworzenie małego muzeum. To właśnie dzisiejsza Izba Muzealna w Mosinie. Zgromadzone przez niego szkolne eksponaty przenosił tam osobiście razem z młodzieżą. Także w roku 1983, na mosińskim rynku miała miejsce przywołana wcześniej inscenizacja historyczna z okazji Dni Rzeczypospolitej Mosińskiej, z udziałem młodzieży, a także aktorów poznańskiej sceny teatralnej. Przygotował ją i napisał do niej scenariusz – Jacek Szeszuła.

Jacek Szeszuła jest popularyzatorem idei Rzeczypospolitej Mosińskiej, jako ważnego epizodu narodowych dziejów w wymiarze lokalnym. Jest także popularyzatorem postaci Jakuba Krauthofera-Krotowskiego, którego wykreował na lokalnego bohatera. Jego pomysłu, zrealizowanego wspólnie ze śp. Marianem Strenkiem jest formuła najwyższego, lokalnego wyróżnienia – Medalu Rzeczypospolitej Mosińskiej, ustanowionego w roku 1998 uchwałą Rady Miejskiej w Mosinie. Medal wykonany został przez artystę medaliera Józefa Stasińskiego według projektu – Jacka Szeszuły. Jest on także autorem regulaminu Kapituły Medalu Rzeczypospolitej Mosińskiej, a w pierwszej jej kadencji pełnił zaszczytną funkcję Dziekana Kapituły. Jacek Szeszuła był pomysłodawcą konkursu na flagę miasta, która wzbogaciła symbolikę naszej gminy. Historyk ten odszukał odpis praw miejskich miasta Mosina, co pogłębiło wiedzę o najstarszych źródłach do jego dziejów. Osobną, bardzo aktywną sferą działalności dzisiejszego Laureata jest publicystyka historyczna…

Jacek Szeszuła jest współautorem wielu publikacji historycznych:

  • „Szkiców z dziejów Mosiny” z roku 1978,
  • „Albumu na 700-lecie Mosiny” z roku 2001,
  • ukazującego się od roku 2008 cyklu wydawniczego „Biblioteka Ziemi Mosińskiej”, którą – razem z koleżanką Joasią Nowaczyk – mam zaszczyt z nim współredagować - mówił Przmysław Mieloch.

Spod pióra Laureata wyszły dziesiątki artykułów historycznych ukazujących się w lokalnej prasie – w „Ziemi Mosińskiej”, „Biuletynie Mosińskim”, a także „Czasie Mosiny” i „Faktach Mosińsko-Puszczykowskich”. W tych artykułach, Jacek Szeszuła utrwala historię miejsc i ludzi, organizacji i stowarzyszeń, gromadzone i opracowywane przez siebie wspomnienia mieszkańców naszej gminy o przeszłości Ziemi Mosińskiej, widzianej oczami odchodzących po woli świadków historii…

Te wszystkie działania, przyczyniają się nie tylko do budzenia lokalnego patriotyzmu i budowania tożsamości lokalnego społeczeństwa, popularyzacji dziejów Ziemi Mosińskiej, ale także – do jej promocji… 

W biografii Jacka Szeszuły znajdziemy jeszcze inny, ważny akcent – akcent samorządowy. Jest radnym i wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej w Mosinie. W przeszłości był także radnym II i V kadencji tej Rady, jej przewodniczącym, delegatem gminy do Sejmiku Samorządowego województwa Poznańskiego i radnym Powiatu Poznańskiego. Drogi Laureacie! Jacku! Dziękując Ci za to, że jesteś, za wyraźny ślad, jaki już pozostawiłeś na Ziemi Mosińskiej, życzymy Tobie dobrego zdrowia oraz nieustającego zapału w realizacji Twojej pasji, której owoce dojrzewają dla wszystkich mieszkańców tej ziemi.

Tak zakończył laudację Przemysław Mieloch.

Z prawdziwą przyjemnością gratulujemy naszmu Koledze przyznanego wyróżnienia. 




 LAUREACI MEDALU Rzeczypospolitej Mosińskiej

1999

  • Jakub Krauthofer-Krotowski - 3 maja 1848 ogłosił niepodległą Rzeczpospolitą Polską w Mosinie, usunął niemieckich urzędników, mianował ich polskich odpowiedników, więcej TUTAJ
  • Edward Raczyński 1891-1993 prezydent RP na Uchodźstwie, więcej TUTAJ
  • Kazimierz Maciejewski - lekarz, wielki społecznik, mosiński Judym, więcej TUTAJ

2000

  • ks. Roman Hildebrand - proboszcz w latach 1945 - 1972, budowniczy kościoła w Mosinie
  • Antoni Jerzak - 1902 - 1985, powstaniec wielkopolski, harcmistrz, założyciel i kapelmistrz orkiestry harcerskiej, więcej TUTAJ
  • Andrzej Kasprzyk - długoletni dyrektor Mosińskiego Ośrodka Kultury

2001

  • Ks. Cz. Szperzyński - proboszcz parafii pw. MB Czestochowskiej w Krośnie
  • Mieczysław Konieczny - od 1936 r. prowadził dryżynę zuchową ZHP w Mosinie, więzień obozów koncentracyjnych, od stycznia 1948 - grudnia 1949 komendant Hufca ZHP Poznań-Rejon im. Szarych Szeregów, współtwórca harcerskiej orkiestry dętej (1946 r.)

2002

  • Jan Kałuziński - burmistrz Gminy Mosina w latach 1993-2002,  więcej TUTAJ
  • Henryk Kołtoniak - długoletni prezes Gospodarczego Banku Spółdzielczego
  • Janina Murkowska - lekarz stomatolog, 1912 - 2010 r, pracowała w Mosinie od 1938 r. 
  • Walenty Murkowski - lekarz - pracował w Mosinie od 1932 r. do 1975 r. więcej TUTAJ
  • Fabian Roszak - społecznik, regionalista, inicjator wielu akcji społecznych, np. budowy pomnika Tadeusza Kościuszki

2003

  • Dorota Lisek - 1956 - 1990, pedagog, zajmowała się dziecmi specjalnej troski, społecznik, harcmistrz, więcej TUTAJ
  • Bożena Jakś - więcej TUTAJ
  • Rozstrzelani na Rynku

2004

  • Ignacy Sterczyński - kompozytor, organista i dyrygent  - wiecej TUTAJ
  • Zbigniew Miczko - matematyk, wieloletni nauczyciel szkół rolniczych i wykładowca telewizyjnego cyklu dla uczniów technikum, znakomity metodyk, umiał rozmiłować w matematyce wielu młodych ludzi.Jako logik właściwie oceniał zjawiska społeczne, w tym te działania na rzecz gminy, które dawały jej szansę rozwoju. Powtarzał, że najpierw trzeba budować solidne podstawy, bez których organizm gminy nie może funkcjonować, a potem można ją upiększać. W duchu pracy organicznej, zaangażował się od początku w Komitecie Obywatelskim współtworząc mosińską samorządność. A potem, od roku 1994, jako redaktor „Biuletynu Mosińskiego” przez 8 lat pisał ile - poza pieniędzmi - wysiłku i determinacji władz samorządowych wymaga realizowanie dobrych strategicznie przemyśleń, kiedy „w poprzek” stawały często nie tylko trudności obiektywne, ale i takie, które wyłaniały się z lokalnej różnicy poglądów.

    Na sercu leżało mu realizowanie przesłania „Biuletynu Mosińskiego”: zasypywać podziały, pokazywać dobro, społeczne inicjatywy i ludzi, którzy je podejmowali, opisywać działania integrujące, bo w jedności siła. 

    W swoich artykułach starał się zatrzymać odchodzące powoli w przeszłość obrazy z życia Mosiny. Przedstawiał w nich ludzi zwykłych i niezwykłych, mieszkańców tego miasta i okolic, którzy tworzyli historię jego ukochanej małej Ojczyzny. 

    Urodzony w 1920 roku, po skończeniu z wyróżnieniem liceum im. Św. Jana Kantego w Poznaniu, w 1938 roku zgłosił się ochotniczo do służby wojskowej, do szkoły podchorążych 14 DP 57 Pułku Piechoty. Od tego też roku stał się mieszkańcem Mosiny.

    Po ukończeniu podchorążówki, wstąpił do 55 PP, aby znaleźć się w batalionie w Rawiczu. We wrześniu 1939 roku, w natarciu pod Kutnem, zostaje ciężko ranny i cudem uratowany przez nieznaną mu z nazwiska lekarkę żydówkę, wraca częściowo sparaliżowany do Mosiny. Później wysiedlony do Generalnej Guberni jedzie wraz z matką do Koprzywnicy. Tam zaraz wstępuje do Związku Walki Zbrojnej. Do końca wojny aktywnie działa w konspiracji - od kwietnia 1942 roku w Armii Krajowej Okręg Radom - Kielce. Pod pseudonimem „Miś”, a potem „Jan” organizuje punkt odbioru audycji radiowych z zagranicy, w tym także wiadomości zaszyfrowanych, fotografuje i dokumentuje akcje, w których uczestniczy, rekrutuje i szkoli nowych członków. Zajmuje się także tajnym nauczaniem.

    W 2003 roku Zbigniew Miczko otrzymał dwa wyróżnienia, których się już nie spodziewał: awans na podporucznika, w myśl rozkazu z 1939 roku, (wtedy nie doszło do jego realizacji) oraz Krzyż Oficerki Orderu Odrodzenia Polski. Wcześniej otrzymał także londyński Krzyż Armii Krajowej.

    Jego patriotyzm, uczciwość, bezinteresowność, zaangażowanie dla dobra wspólnego i bezkompromisowość w dążeniu do prawdy to wartości, które powinniśmy traktować jako testament odchodzącego pokolenia, dla którego dobro Ojczyzny było honorowym obowiązkiem.

  • Kinga i Leon Kostrzewscy - W latach 1930-1939 kierownikiem szkoły w Rogalinku był Leon Kostrzewski, który pracował wraz z żoną Kingą. Przyczynił się w dużej mierze do rozwoju szkoły, zyskując sympatię i szacunek wśród społeczeństwa Rogalinka. W 1937 r. szkoła liczyła 176 uczniów i posiadała radio. Po wybuchu wojny zostali ze szkoły wysiedleni. Leon Kostrzewski musiał pracować jako robotnik w tartaku w Mosinie. Rozumiał on politykę okupanta i miał świadomość, że nie może ratować się ucieczką, gdyż wtedy represje spotkałyby jego rodzinę (żonę i dwoje małych dzieci).
    W nocy z 2 na 3 marca 1943 r. gestapowcy aresztowali Kostrzewskiego. Został uwięziony w forcie VII w Poznaniu, a potem przewieziony go do obozu koncentracyjnego Mauthausen.  Po katorżniczej pracy w kamieniołomach, mając 39 lat, zginął prawdopodobnie w kwietniu 1945 roku; na 2 tygodnie przed zakończeniem II wojny światowej. Jego żona Kinga długo chorowała po aresztowaniu męża. Pozostała wraz z synem i córką bez żadnych środków do życia. Wówczas to w ciężkich, wydawałoby się beznadziejnych chwilach przyszli jej z pomocą mieszkańcy Rogalinka, dla których wdzięczność i sympatię zachowała przez całe życie. Po wojnie jako jedna z pierwszych rozpoczęła pracę w szkolnictwie. Organizowała nauczanie, zebrała dzieci i uruchomiła szkołę w Rogalinku. Pracowała w zawodzie nauczyciela (z przerwą okupacyjną) od 1930 do 1980 r., a jako kierownik szkoły od 1945 -1969 r. W 1979 roku obchodziła 50-lecie pracy zawodowej. Zmarła w 1987 r. Żegnało ją kilka pokoleń ludzi z Rogalinka, Sasinowa, których uczyła oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości. 
  • Antoni Dziatkowiak - wybitny kardiochirurg, który ufundował stypendium dla mosińskiej młodzieży

2005

  • Leokadia i Kazimierz Skrzypczakowie - nauczyciele z Daszewic
  • Marian Rembowski - 1916 - 1999 w czasie wojny łącznik w Batalionach Chłopskich, więzień obozu w Żabikowie, Oświęcimiu i Mauthausen. Po wojnie działa w PSL, współpracuje z St. Mikołajczykiem. W czasie referendum został aresztowany za odmowę wydania urny wyborczej bez przeliczenia głosów. Wielokrotnie zatrzymywany przez Urząd Bezpieczeństwa. Od 1951 do 1981 r. prezes GS "Samopomoc Chłopska".
  • Ks. Edward Majka - ur. 1943, od 1996 proboszcz parafii pw. św. Mikołaja

2006

  • Ryszard Małecki - przedsiębiorca - założył działającą do dziś firmę LUMO, społecznik, filantrop, współzałożyciel Stowarzyszenia na Rzaecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej.
  • Czesław Jencz - radny I kadencji, członek Zarządu Miasta i Gminy Mosina, prezes OSP, sołtys wsi Pecna.
  • Danuta Białas - nauczyciel, społecznik, harcmistrz, wieloletnia komendantka Hufca ZHP w Mosinie - przez wiele kadencji radna 

2007

  • Zofia Morasz - Skonka -  autorka kilkuset prac malarskich i rysunków prezentujących piękno Wielkopolski. Szczególnie zasłużona w związku z wieloletnia pracą etnograficzną oraz opracowywaniem dokumentacji dotyczącej kultury ludowej.
  • Józef Skonka - regionalista
  • Ks. Konrad Kaczmarek - ur. w 1928 r. w latach 1973 - 1981 proboszcz parafii pw. sw. Mikołaja w Mosinie biogram
  • Stanisław Tubis - nauczyciel, animator sportu, komandor MKŻ

2008

  • Józef Lipiak 1899 – 1982 powstaniec wielkopolski, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej w 1920 r., odznaczony Krzyżem Virtuti Militari. Od 1924 mieszkaniec Mosiny. Ofiara represji stalinowskich.
  • Marian Strenk 1948 – 2009 – wydawca pierwszej gazety lokalnej „Ziemia Mosińska” – przez blisko 20 lat dokumentował historię i dzień codzienny naszej gminy. Przez dwie kadencje był radnym Rady Miejskiej, inicjator organizowania wieczerzy wigilijnych dla najuboższych, współtwórca medalu "Jeden Mosin", Członek Kręgu Instruktorskiego ZHP Mosina, Bractwa Kurkowego, OSP, Związku Hodowców Gołębi

2009

  • Witold Wilhelm – artysta, filantrop, restaurator figur świętych, pomysłodawca monety MOSIN, więcej TUTAJ
  • Piotr Mocek – 1897 – 1919 uczestnk I wojny światowej, powstaniec wielkopolski, więcej TUTAJ

2010

  • Lucyna Smok - nauczycielka, malarka, społecznik
  • Wincenty Różański - poeta - TUTAJ

2011

  • Alicja Tymińska - dyrektor LIMARO

2012

  • Bronisława Dawidziak - prezes chóru pw. św. Cecylii
  • Stanisław Wincenty Kasznica - rektor UAM, ujednolicił prawo administracyjne w II Rzeczpospolitej, więcej TUTAJ
  • Stanisław Józef Kasznica - żołnierz wyklęty, ostatni komendant NSZ więcej TUTAJ

2013

  • Wiktoria Myszkier - 1901 - 1993, nauczycielka geografii i j. polskiego. Społecznie prowadziła koło recytatorskie w Mosinie, opiekowała się żeńską drużyną harcerek.
  • Kazimierz Myszkier - 1907 - 1996 nauczyciel, od 1929 instruktor, podharcmistrz ZHP. W czasie II wojny światowej współtworzył Szare Szeregi, działał w podziemiu.
  • Maciej Nowaczyk - 1895 - 1966, pierwszy powojenny burmistrz Mosiny mianowany na stanowisko 1 marca 1945 r. Zorganizował od podstaw opiekę zdrowotną, dziłalność urzędu miasta, na parterze urzędu miasta utworzył bibliotekę, zorganizował gimnazjum. Przyczynił się do odbudowy kościoła. Mimo skutecznego działania został uznany za wroga ludu przez miejscową organizację PZPR. odwołano go ze stanowiska, a następnie szykanowany. Zmarł w 1966 r.
  • Teresa Miładowska - prowadziła Koło Gospodyń Wiejskich i tworzyła teatr objazdowy.
  • Jerzy Miładowski - Sybirak, którzy przybył do Polski w 1946 r. Przez 10 lat był sołtysem Baranówka. Za jego kadencji przeprowadzono elektryfikację i telefonizacje wsi. 

2014

  • Jacek Szeszuła - samorządowiec, regionalista 

 


Komentarze



Wojciech
2014-05-27 11:33:43
Zdzisław - zjedz snikersa bo jak jesteś głodny to zaczynasz strasznie gwiazdorzyć. Zofia i The Waldemars w weekend z komuszkiem grasowali po rynku, i co?
I?
2014-05-26 15:38:09
A jak to się ma do tego,że Pan ryczy głośno jak opozycja tak działa. Kiedy robi to Zofija,to cicho i głucho.... To nie jest hipokryzja.
A.
2014-05-26 13:40:15
P. Szeszułą bardzo sobie na tem medal zasłuzył i chyba nie pwoinno być w tym momencie istotne czy t y komuch czy nie.
zdzisław
2014-05-26 12:54:23
Szanowny panie(i?) I. Jeśli ktoś piętnuje kogoś za to, tylko że należał do PZPR i postuluje zrobienie z tym porządku a w przypadku innej osoby, która należała do tej samej organizacji i pełniła w niej nawet funkcje I sekretarza jest to już nieistotnym szczegółem to dla mniejest to przejaw hipokryzji. Pan Kapsrowicz brzydzi się "komuchów" o czym wielokrotnie pisał na swoim blogu. Jednocześnie siedzi ręka w rękę z J. Szeszułą, który również uzywając jego nomenklatury był komuchem. Ale widocznie Kasprowicz rozróżnia dwa rodzaje komuchów - złych tych od Springer i dobrych którym łąskawie wybaczył ich przeszłość.
I?
2014-05-26 12:15:59
Ciekawe,że kiedy organizacja Zofiji i Waldemara nagminnie stosuje takie standardy to waść milczysz jak kamień :)
zdzisław
2014-05-26 09:36:36
Ironia losu. Kasprowicz na swoim blogu każdego człanka PZPR najchętniej powiesiłby na latarni. A tu proszę, koalicja jednogłośnie głosowała żeby dać medal za zasługi I sekretarzowi PZPR. Los drwi z nas okrutnie.
t-t
2014-05-25 18:15:02
Majowo
Świętujący mamy miesiąc maj
Wszyscy pragną by był taki, naj.
Obchodziliśmy w nim różne święta
Jakie? może już nikt nie pamięta.
Lecz pamiętajcie mosińskie dziatki,
Że jutro obchodzimy Dzień Matki.
Złóżmy Im w podzięce życzenia,
By spełniły się Matczyne marzenia.
ojciec biegacza
2014-05-24 21:32:58
Prześlę pani zdjęcie pani burmistrz z tym kandydatem. Celowo nie podaję nazwiska, bo jak podał taboret byłoby to ryzykowne
taboret
2014-05-24 20:44:03
Jeśli traktować poważnie to tak.
http://tiny.pl/q2p6k
lecz niektórzy chyba nazbyt: http://tiny.pl/q2p68
ojciec biegacza
2014-05-24 19:15:03
Też przyłączam się do gratulacji jako były uczeń pana Jacka. Przy okazji chciałbym podzielić się pewną refleksją. Otóż byłem dziś jako kibic na biegach. Biegaczy było bardzo dużo, co mnie cieszy. Jednak ilość wręczających nagrody i ściskających dłonie zwycięzców w Mosinie była większa niż na olimpiadzie. Pani Burmistrz asystował oprócz młodego zastępcy i przewodniczącego rady kandydat na europosła. I tu mam pytanko, czy w czasie ciszy wyborczej kandydat może się lansować na festynach wśród potencjalnych wyborców? Czy burmistrz promując w ten sposób kandydata na europosła nie narusza ciszy wyborczej? Przecież to jest typowe dla kampanii.
babajaga
2014-05-24 18:35:56
Serdeczne gratulacje za dzialalnosc patriotyczna, nie tylko dla miasta, ale dla historii. Oby takich ludzi bylo wiecej nie tylko w Mosinie. Kochajmy nasz kraj i budujmy przyszlosc dla ludzi, a nie zajmujmy sie bzdurami. Upiekszajmy nasze piekne tereny ale z rzetelnoscia i wizja, a nie tylko, a nie tylko, aby zablysnac na watpliwych otwarciach czy dozynkach.
taboret
2014-05-24 17:21:55
Sądzę że, za swą pasję i działalność zasłużył na takie odznaczenie. Mimo że kiedyś byłem na niego trochę "zły" bo mój brat powynosił na ten cel trochę pamiątek po dziadku ( a może i dobrze) Gratulacje Panie Jacku.