CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Data: 2011-01-28 
Drukuj PDF Wyślij link

Czy w Mosinie jest wolność słowa?

Nasz klubowy kolega, radny Łukasz Kasprowicz, dziennikarz gazety "Fakty Mosińsko-Puszczykowskie" i autor bloga www.mosina.blox.pl , na którym opisuje ważne dla naszej gminnej społeczności sprawy, 25 stycznia został skazany przez Sąd Rejonowy w Poznaniu za zniesławienie burmistrz Zofii Springer na 10 miesięcy ograniczenia wolności i 300 godz. prac społecznych oraz na roczny zakaz wykonywania zawodu dziennikarza! Ponadto Łukasz Kasprowicz musi wpłacić 500 zł na Polski Czerwony Krzyż, pokryć koszty biegłych oraz opublikować przeprosiny na łamach "Głosu Wielkopolskiego".
Helsińska Fundacja Praw Człowieka obiecuje pomoc w przeprowadzeniu apelacji od wyroku. W zakończonym procesie Łukasz Kasprowicz korzystał z pomocy pełnomocnika z urzędu. Proces odbywał się z wyłączeniem jawności.

 

Zdaniem Dominiki Bychawskiej z Obserwatorium Monitoringu Wolności Mediów Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, ten wyrok jest sprzeczny z gwarancjami wolności słowa i z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Bychawska uzasadnia to tym, że sąd nie uwzględnił żadnego z następujących argumentów:
- osoba opisywana jest osobą publiczną, lokalnym politykiem, który powinien być wyposażony w "grubszą skórę,"
- oskarżony wyrażał w swoich wpisach wyłącznie opinie, mające podstawy w zdarzeniach faktycznych,
- opisywał wyłącznie zdarzenia mające wpływ z zajmowanym przez panią burmistrz pozycją, nie wkraczał w jej życie prywatne
- pisał o sprawach istotnych dla społeczności lokalnej
- odpowiedzialność karna za słowo, w szczególności tak surowa kara jak zakaz wykonywania zawodu przez rok, stanowią nieproporcjonalną ingerencję w wolność słowa blogera i mogą wywierać "mrożący skutek" na dziennikarzy, blogerów funkcjonujących w danej społeczności lokalnej.

Zdaniem ekspertki Helsińskiej Fundacji szczególnie niezrozumiały jest zakaz wykonywania zawodu dziennikarza, który nie jest związany z przestępstwem. Oskarżony w pracy dziennikarskiej zajmował się zupełnie inną tematyką. - Orzeczenie takiej kary nie ma związku z popełnionym przestępstwem - twierdzi Dominika Bychawska.
Przejrzałam ostatnie wpisy i nie znalazłam nic niewłaściwego w formie - pisze dalej pani Bychawska. Wpisy są konkretne, rzeczowe i dotyczą ważnych problemów gminy. Być może zdarzyły się wcześniej niewłaściwe sformułowania, ale nie widzę podstaw do takiego surowego wyroku na osobie, która z zaangażowaniem kontroluje władze lokalne."

 

Radni Klubu Koalicja Samorządowa całkowicie podzielają stanowisko Helsińskiej Fundacji i solidaryzują się z Łukaszem Kasprowiczem.

Z wyrokiem sądu trudno polemizować, ale mamy świadomość, że jest to precedens w skali kraju. Precedens niebezpieczny, przypominający metody działania w krajach znajdujących się na początku drogi demokratyzacji, a nie w kraju mieniącym się ongiś bastionem tolerancji. Precedens, który może mieć nieobliczalne skutki dla wielu dziennikarzy, demaskujących, do tej pory bez strachu, lokalną rzeczywistość.
Mamy nadzieję, że sąd wyższej instancji uchyli wyrok Sądu Rejonowego w Poznaniu. Jeżeli się tak jednak nie stanie, mosińska społeczność poniesie dużą stratę. Blog Łukasza, prowadzony przez niego z ogromnym zaangażowaniem, jest jedynym niezależnym forum wymiany poglądów na gminne sprawy. Tu ścierają się w dyskusji zarówno przeciwnicy jak i zwolennicy obecnej władzy. Język bywa ostry, ale wszyscy mamy świadomość, że takie zjawisko ma miejsce również na innych blogach, forach internetowych, nawet w ogólnopolskich mediach. Blog i Fakty Mosińsko-Puszczykowskie, pokazują gminną rzeczywistość z innej strony niż rządowy Merkuriusz Mosiński. Uważamy, że gdyby ten wyrok został podtrzymany byłby to duży cios dla lokalnej demokracji.
Radni Koalicji Samorządowej: Marian Jabłoński, Małgorzata Kaptur, Jan Marciniak, Jacek Szeszuła, Waldemar Wiązek, Piotr Wilanowski i Tomasz Żak

 


Komentarze



Ania
2011-07-01 19:59:07
Mnie najbardziej martwi fakt, że Pani Burmistrz tak się przejęła.....prawda, kompleksy czy może jeszcze coś innego....? O całej sprawie dowiedziałam się z Teleskopu, tak to bym nic nie wiedziała...Więc chyba odniosła jednak odwrotny skutek....