CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Wieś i miasto

Wpisany przez: Małgorzata Kaptur
niedziela, 17 lipca 2011

Do niedawna w Mosinie mieszkało więcej osób niż w we wszystkich wsiach łącznie. Obecnie na wsi zamieszkuje o ponad 2 tysiące osób więcej niż w mieście.
To wieś właśnie w ostatnim zmienia swoje oblicze na naszych oczach.  Z uwagi na bliskość Poznania osiedlają się na naszym terenie nowi mieszkańcy. Mimo, że mieszkają na wsi, nie utrzymują się z rolnictwa. Wybrali wieś z innych powodów. Są zazwyczaj ludźmi lepiej sytuowanymi, lepiej wykształconymi i bardziej świadomymi swoich praw...

 
Wieś się urbanizuje. W wielu wsiach powstają całe osiedla nowych domów. 
Procesy urbanizacjne są najbardziej widoczne w trzech wsiach - w Daszewicach, Czapurach i Krośnie, gdzie w systemie deweloperskim jak grzyby po deszczu powstają kolejne domy. Różnica między tymi miejscowościami jest taka, że w Krośnie są wszystkie media, w Czapurach i Daszewicach brakuje kanalizacji. Tu właśnie tkwi zasadniczy problem.
Duże osiedla powinny powstawać tylko w strefach do tego odpowiednio wcześniej przygotowanych. Brak wody w wystarczającej ilości oraz brak kanalizacji powinny budownictwo na szeroką skalę uniemożliwiać. W naszej gminie niestety tak nie jest.


 
Czapury - osiedle Family House i gospodarstwo - dzieli je nie tylko rzeka Głuszynka - to dwa światy.


Krosno, tu w polu na pograniczu z Mosiną powstaje kilka osiedli: Słoneczne, Miodowe, Olszynka, Harmonia, Morena, TBS...

Liczba mieszkańców  w jednych miejscowościach rośnie bardzo szybko, w innych powoli. Są też miejscowości, w których w ostatnich 10 latach ilość mieszkańców zmalała.



Rozrastanie się miejscowości najlepiej można ocenić porównując liczbę nowych mieszkańców ze stanem sprzed 10 lat.


Wykaz ilościowy mieszkańców Miasta i Gminy Mosina wg poszczególnych miejscowości
stan na dzień 31 grudnia 2010r.
źródło: www.mosina.pl

 


Dlaczego ludzie przenoszą się na wieś? Dlaczego do niedawna taka cicha spokojna wieś jak Mieczewo powiększyła się w ciągu 10 lat o 177 osób?
Pan Jarosław Malesińskiego, na stronie
www.mieczewo.com/ pisze tak:

Czemuż to Mieczewo wabi osadników
Zaskakując ich ilością gminnych polityków.
Sprawa to ciekawa, warto by ja zgłębić,
Może to ekspresówka, którą można pędzić.
Do granic Poznania bez trudu żadnego,
Dwadzieścia minut starczy dla auta dobrego.
Może to czyste powietrze lub widok wspaniały,
Albo może bociany, co tu sejmik miały,
Może to być śpiew ptaków albo cisza głucha,
A może cena działek portfel udobrucha.
Nie wiadomo dlaczego tylu tu przybywa
Nie ma gazu, kanalizacji, wody wciąż ubywa.

Jeśli nowi mieszkańcy, tak jak w Mieczewie, osiedlają się stopniowo, następuje proces integracji, wieś nie traci swoich najcenniejszych wartości, a zyskuje nowe.
"Bo my tutaj mamy mały „Przystanek Alaska” - pisze p. Jarosław Malesiński.

Jej dawni mieszkańcy życzliwi dla nowych,
A nowi szanują zwyczaje miejscowych.
Bo to grupa ludzi tworzy te klimaty,
Witają się na drodze, zaproszą do chaty,
Pomogą jeśli trzeba i rękę podają,
Zapłaty za swą pomoc wcale nie żądają.


Jeśli napływ nowych mieszkańców jest gwałtowny nie ma szans na integrację,  istnieją obok siebie dwa obce organizmy - stary i nowy. Tak jest w Krośnie i Czapurach. Tam powstało miasto na wsi.

Destrukcyjny wpływ działań deweloperskich na życie społeczne wsi powoduje  często zepchnięcie starych mieszkańców do roli kloszardów. Wysoka siła nabywcza napływowej ludności i jej kolonialne nawyki powodują, że pogłębia się dysonans między tymi światami.
Teraz spokojny, cichy Rogalin - z zabytkowym założeniem pałacowo-parkowym, największym skupiskiem dębów w Europie w Rogalińskim Parku Krajobrazowym, zagrożony jest "inwazją przybyszów z innego świata" w nadmiernej ilości. Mają tam powstać 3 osiedla z domami dla 135 rodzin. Spowoduje to napływ ok. 450 nowych mieszkańców. Władze nie myślą o stworzeniu dla dwóch już powstających  osiedli i terenu zamieszkałego przez dotychczasowych mieszkańców na tzw. ziemi sołeckiej nowego centrum wsi. 
Burmistrz Gminy Mosina chce sprzedać deweloperowi teren ofiarowany wsi przez hr. Raczyńskiego. Został już ogłoszony przetarg.bip.mosina.wokiss.pl/Odbędzie się 2 września 2011 r.

Władze powinny dbać nie tylko o infrastrukturę, choć ta jest niezwykle ważna, nie tylko sprzedawać, budować, ale przewidywać skutki swoich działań, również skutki najważniejsze - społeczne. Pozyskując nowych mieszkańców, nie można zapominać o "starych", którzy mieszkają na mosińskiej ziemi od pokoleń. Trzeba dbać o zrównoważony rozwój,  racjonalnie wykorzystywać posiadane zasoby tak, aby nie tylko obecni mieszkańcy, ale również następne pokolenia miały zapewniony stały poziom jakości życia.
Trzeba podejmując decyzję sprzedaży ziemi deweloperowi przewidywać jej skutki, bo one są nieodwracalne.

Odnoszę wrażenie, że kiedy w średniowieczu lokowano miasta i wsie postępowano mądrzej niż obecnie. 

 


Komentarze



Małgorzata Kaptur
2011-07-20 12:15:05
W 2000 roku mieszkało w Mieczewie 310, stan na 31.12.2010 to 487. Dane z 2010 r. http://bip.mosina.wokiss.pl/?rsl=1&&pid=1957.
Jarek
2011-07-20 10:22:51
A ilu mieszkańców miało w 2000 i w 2010 Mieczewo ?