CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Czy gmina musi wszystko zrobić sama?

Małgorzata Kaptur:  10-10-2011

Czy gmina musi sama zbudować szkołę, przedszkole?  Nie,  może spróbować działać nieszablonowo. Czy Gminę Mosina stać na nietypowe rozwiązania?
 

Urzędnicy w Gdańsku mają ciekawe pomysły na to jak zbudować szkoły taniej.
1. Podpisują umowy z deweloperami, którzy zbudują szkoły w zamian za działki w innej części miasta.
2. Budują szkoły na wsi wspólnie z sąsiednimi gminami, bo można pozyskać środki unijne.
mojaorunia.

U nas postąpiono  odwrotnie niż w Gdańsku. Szkołę dla wsi Krosno zbudowano w mieście.

W ostatnich latach powstały w naszej gminie 2 przedszkola na bazie starych budynków.
W Krośnie remont budynku poszkolnego kosztował 408 tys., obecnie planuje się docieplenie budynku za 100 tys. zł.  Przedszkole oddano do użytku wiosną 2010 r.
W Wiórku do istniejącego budynku poszkolnego dobudowano nowe skrzydło. Całkowity koszt tej inwestycji
to 1 613 528 zł. Budowa trwała od 2009-2011 r.

Tymczasem ciągle istnieją możliwości pozyskiwania środków unijnych na takie inwestycje.
Miesiąc temu oddano do użytku przedszkole w Książu Wielkim.
Całkowita wartość przedszkola dla 100 dzieci wyniosła 4.157.186,81zł z tego z budżetu Gminy Książ Wielki wydano tylko 1.472.974,70zł. ksiazwielki.

Mosina nie skorzystała też z możliwości pozyskania środków na termomodernizację budynków oświatowych, a wielu gminom to się udało:
w 2010 r. Swarzędz pozyskał na ten cel 1,85 mln złotych z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013. swarzedz.
w 2011 r przeprowadzono kompleksową termomodernizacja budynków Zespołu Szkół Rolniczych w Grzybnie wraz z modernizacją kotłowni i sieci cieplnej. Dofinansowanie projektu wynosiło 1 933 531,36 zł. Lista_wnioskow_wybranych_do_dofinansowania_-_Dzialanie_3.2_-_konkurs_06.III.08.pdf

Władze podwrocławskiej gminy Miękinia chcą zrealizować przedsięwzięcie (budowa zespołu szkół) w formie spółki prawa handlowego.  Takie rozwiązanie przetestował już Lubin (dolnośląskie), korzysta z niego powiat wielicki (małopolskie).

Można też zachęcić osoby prywatne lub stowarzyszenia, by zbudowały szkołę niepubliczną lub prywatną. Prywatna placówka oświatowa może starać się o wsparcie samorządu lokalnego lub pieniądze na określone cele z funduszy unijnych.Skad-srodki-na-zalozenie-prywatnej-szkoly/ Funkcjonuje wiele takich szkół w Polsce i jest to korzystne również dla samorządów, które nie muszą ponosić kosztów wybudowania obiektu.

Aby zapewnić zrównoważony rozwój - deweloper Linea w porozumieniu z Urzędem Gminy Dopiewo realizuje  projekty oświatowe, które mają przysłużyć się mieszkańcom nie tylko jej osiedla. Linea przekazała nieodpłatnie gminie Dopiewo teren pod budowę szkoły podstawowej w Dąbrówce wraz z projektem obiektu. Firma Linea jest również autorem projektów powstających przedszkoli samorządowych.
Osiedle_w_Dabrowce_jak_male_miasteczko.

Wiosną 2011 r  Izabella Łukomska-Pyżalska, wiceprezes Family House powiedziała:  " Docelowo planujemy wybudować tam (w Czapurach) około 1000 nieruchomości, w związku z czym całe osiedle będzie liczyło 4000 osób. To właśnie w odległości zaledwie 500 m od naszej inwestycji, postanowiliśmy wybudować Family House Center.  Inwestycja powstanie na działce o powierzchni 5 345 m kw. Rozpoczęcie budowy nastąpi w pierwszym kwartale 2011 roku. Natomiast jej zakończenie planowane jest na początek 2012 roku". poznan.gazeta.pl/

Zapowiadanej galerii nie widać, nie ma też ani jednego placu zabaw. Dzieci bawią się na ulicy.
plac-zabaw-na-os-lesnym-w-czapurach

Wkrótce szkoła w Czapurach nie pomieści dzieci i gmina będzie musiała zbudować tam szkołę. Powtórzy się zapewne sytuacja z Krosna.

Kiedy powstały  bloki TBS stary budynek w Krośnie przy kościele zaczął pękać w szwach. Po kilku latach nauki na dwie zmiany wybudowano  szkołę w Mosinie przy ul. Krasickiego.
Powstało Osiedle Słoneczne, rozpoczęła się budowa osiedla Miodowego, Olszynki, Harmonii i nowa szkoła na Krasickiego zaczęła pękać w szwach. Obecnie w 9 salach uczy się na zmiany 16 oddziałów.
Potrzebna jest więc jej rozbudowa. Ale to przecież nie koniec, powstaje osiedle Słoneczne Zacisze i kilka innych...

Czy dobudowanie kilku sal w szkole na Krasickiego zapewni dzieciom tej części gminy dobre warunki nauki?

W Krośnie jest wielu deweloperów. Trudno  oczekiwać, że któryś zbuduje szkołę.
W Czapurach jeden deweloper buduje 4 tys.miasto.  Czy przewidział miejsce pod szkołę, przedszkole, place zabaw?

Gdzie będą się uczyć dzieci z Osiedla Leśnego w Czapurach?

Czy ktoś już o tym myśli?


Komentarze



Małgorzata Kaptur
2012-07-04 17:54:11
@Hubert, dałbyś spokój! Nie masz się do czego przyczepić, to wyszukałeś komentarze Wióreckiego sprzed 8 miesięcy. Chcesz go sprowokować do polemiki, tylko po co, skoro masz już na jego temat wyrobione zdanie? Twój post jako niezwiązany z tematem usunęłam.
Hubert
2012-07-04 17:41:17
Komentarz usunięty dnia: 4.07.2012: nie na temat
Mihow
2011-10-20 23:43:14
Jeśli wolno dwa zdania do MOS i ASA. Obaj macie rację choć poruszanie odmienne tematy. Pani Małgosia Kaptur poddała w wątpliwość logikę postępowania osób decyzyjnych i słusznie. Pozyskiwanie funduszy to proces długofalowy, a skoro antycypacja zawiodła , wszak któż :):):) w UM mógł przewidzieć 5 lat wstecz, że w Krośnie zamieszka 2000 ludzi, w większości młodych :):) ????, jak to się mogło stać, że młodzi ludzi zasiedlili TBS-y i okoliczne mieszkania :), ehhh. Dajmy temu spokój . Do tego fragment "obwodnicy ".... w środku już zasadniczo Mosiny ( Krasickiego ) , tuż obok ... szkoły. Szkoda słów. To rzeczy proste jak budowa przysłowiowego cepa, nie wymagają intelektu, wiedzy, itd. wymagają jedynie logiki , a ta zawiodła. I zawiedzie kolejny raz, bo ludzie, którzy podejmują decyzję nie widzę problemu systemowo, nie postrzegają wpływu każdej decyzji na przyszłość Mosiny i okolic. Dla nich TBSy to TBSy , szkoła to szkoła, a obwodnica, to obwodnica, a nie razem logiczna całość - Gmina.
przedszkola
2011-10-18 20:06:18
Dobrym przykładem na to, że można inaczej jest inicjatywa dotycząca prywatnych przedszkoli. Gmina długo jeszcze, nie byłaby sama w stanie zapewnić wszystkim dzieciom miejsca w przedszkolu. Dzięki inwestycji przedsiębiorczych mieszkańców, poszukanie miejsca w przedszkolu dla swojej pociechy, nie jest już takim problemem jak kilka lat temu.
K.R.
2011-10-15 15:12:49
Ja nie znam się na oświacie, ale zgadzam się, że w każdej dziedzinie istnieje wiele rozwiązań, a często zwycięża rutyna. W Mosinie obserwuję powielanie schematów i niechęć do wprowadzania zmian. Unika się dyskusji na ważne tematy. To poważny błąd.
Mos
2011-10-15 11:27:10
Panie AS wiórecki Ja nie zarzucam Panu rozpisywania się o historii, ale skupianie się na rzeczach, na które nie mamy już wpływu. Porównał mnie Pan, do jednego ze stu głupców, który próbuje coś opublikować, drugi już raz próbując mnie na tym forum obrazić. Chciałbym, żeby na tej stronie powstała swoista „Burza myślenia” 100 osób, którzy pokażą, w jaki sposób pomóc naszej gminie. Pani Kaptur i Pana osobę widziałbym w pierwszym rzędzie, osób wyciągających z wypowiedzi wnioski. Jakich mamy „geniuszy” we władzy, raczył już Pan wielokrotnie, na różnych blogach zauważyć, a ja gwarantuję Panu że większość, ze stu osób tu się wypowiadających, nie przebije „speców gminnych” w ich „mądrości”. Jako doskonały przykład, potwierdzający moją tezę, można podać krótki wpis dokonany przez Pana przedmówcę Kik 2011-10-14 o 14:51. Pokazał on szkołę, która nie generuje dla gminy dodatkowych kosztów, a osiąga rewelacyjne wyniki nauczania. Wspomnę, że Mosina dopłaca w tym roku 17mln zł., na co skarży się Pani Burmistrz, a o czym pisze Pani Kaptur we wpisie o subwencji oświatowej. Wyniki nauczania również są przeciętne. Jak to jest, że szkoła prowadzona przez stowarzyszenie, jest pod każdym względem bardziej wydolna od szkół prowadzonych przez gminę? Oby takich przykładów, z różnych dziedzin, było jak najwięcej, a władza nasza z nich korzystała, dla wspólnego dobra.
AS wiórecki
2011-10-15 02:59:45
Szanowny Panie Mos. Zarzuca mi Pan pisanie o przyczynach i skutkach, zajmowanie się historią, gdy - zdaniem pańskim - winienem rozwiązywać problemy. Otóż pozwalam sobie zauważyć że jestem skromnym człowiekiem, który nie uważa, że jak stu głupców coś wymyśli i opublikuje to to mądre będzie. Wprost przeciwnie - głupie to będzie do n-tej potęgi. Nie ja jestem od rozwiązywania problemów - od tego są profesjonaliści, którzy za nasze wspólne pieniążki uczyli się fachu, a nie łajdaczyli po akademikach i pubach. Tragedią, nie tylko zresztą społeczności mosińskiej, jest przekonanie, że wszyscy muszą rozwiązywać problemy. Otóż, NIC BARDZIEJ BŁĘDNEGO!! Ja - tuzinkowy mieszkaniec tej ziemi, mogę bezbłędnie wskazać co jest skopane, co doskwiera, jakie są bolączki i co mnie wkurza i irytuje. Mogę - bo to na własnej skórze odczuwam. Mogę też chwalić, bo równie dobrze wiem za co to byłoby. Tak więc konkludując - zostańmy przy swoich rolach, ja błędy i przekręty tropiąc, władza ucząc się na błędach, a spece problemy zlecone przez tą władzę - rozwiązując. Nie jestem na tyle zarozumiały, by rozwiązywać to, co osoba ze wszech miar i nieskończenie bardziej niż ja kompetentna próbuje - lub drogi tej szuka. To PEDAGOG (której nota bene powtórzę złożone wcześniej już życzenia z okazji Jej godnego najwyższego szacunku trudu nauczycielskiego) i zarazem HISTORYK, a więc osoba właściwa do rozwiązania tego właśnie problemu. Pani Profesor, Pani dyrektor - Pani Małgosiu - w Pani nadzieja na lepsze jutro edukacji mosińskiej, bo jest Pani wrażliwą, mądrą i całkiem sympatyczną (z niewielkimi wyjątkami) Radną, tej nieszczęsnej ziemi. Proszę sprawić by "nie-" można było opuścić.
kik
2011-10-14 14:51:13
W Dąbrówce, gmina Dopiewo jest szkoła, którą prowadzi stowarzyszenie. Mają 252 uczniów. Utrzymują się z subwencji. Szkoła jest na wsi, więc przysługuje im wyższa subwencja. http://spdabrowka.edupage.org/ Być może na nowych osiedlach powstanie stowarzyszenie, które wyręczy gminę i poprowadzi szkołę.
Mos
2011-10-14 12:23:51
Panie Wiórecki! Pisze Pan o przyczynach i skutkach, a nie o rozwiązaniu problemów, które są lub zaistnieją. Pani Kaptur pokazuje sposoby pozyskiwania kapitału na inwestycje gminne, a Pan zajmuje się historią. Szuka winnych. Grunty Gminne, na sprzedaż się skończą. To nie jest beczka bez dna. Obecnie zostały już mniej atrakcyjne kawałki, na które popyt jest mały. Narastają problemy, jakie obecna władza spowodowała, budując przewymiarowane obiekty gminne, źle je lokalizując, nie dbając o infrastrukturę. Z tym trzeba będzie się zmierzyć. Niech Pan pokaże, w jaki sposób pozyskać inwestorów chcących budować przychodnie zdrowia, szkoły, przedszkola. Jak wykazał artykuł napisany przez Panią Kaptur, można. Szukajmy podobnych przykładów. Patrzmy w przyszłość.
Mos
2011-10-14 12:23:11
Komentarz usunięty dnia: 14.10.2011: dwa wpisy o identycznej treści
AS wiórecki
2011-10-14 11:27:51
Z pewnych - mnie wiadomych - powodów moja wypowiedż z 11.10. została skrócona o fragment, który ostrość i wyrazistość mojej wypowiedzi, niezgodnie z moją intencją, stępił. Zamieszczam zatem, poniżej, jego zamierzoną i pierwotną formę: AS wiórecki 2011-10-11 19:14:27 Zawsze twierdziłem, i wyraz temu niejednokrotnie dawałem, że rozwój Mosiny winien być tylko jakościowy, przenigdy ilościowy. Największym wrogiem tutejszych mieszkańców są chore ambicje burmistrzyni i jej urzędasów, którzy swoje małomiasteczkowe kompleksy leczą industrializacją i zurbanizowaniem najpiękniejszego potencjalnie kawałka wielkopolskiej ziemi. Położona w objęciach Warty, Parku Narodowego, ostoi rogalińskiej i terenów dziewiczo chronionych jako ujęcie wody, Mosina miała szanse skutecznie bronić się przed zachłannością inwestycyjną deweloperów i wszelkiej maści przemysłowców i logistyków. W tym okresie - okresie wielkich przemian - można było uchronić Mosinę od sztampy i bylejakości - sporządzając sensowne dalekosiężne, perspektywiczne plany rozwoju - w sensie całkowitego zablokowania poczynań inwestorskich na korzyść stworzenia tu strefy ciszy, wytchnienia, przyrody i turystyki. W całym tym nieszczęściu macie Mosiniacy o tyle szczęście, że ta wuefistka zawodowa - burmistrzowa Springerowa - jest człowiekiem formatu mniej niż kieszonkowego (inaczej tak głupio by nie zarządzała), nadto jej miernota i lenistwo - były Wam największymi sprzymierzeńcami! Otoczenie się przydupasami, niedoukami i oczywiście deweloperami to jedyna droga kariery takiego indywiduum Tyle krzywdy co ci "rozwojowcy" Mosinie wyrządzają nie spowodowały wszystkie od jaskini począwszy pokolenia razem wzięte. Fakt że samiście sobie tak pościelili, więc i spania nie zazdroszczę. I tylko dzieci i kierowców żal. Koni też - choćby dobrodzieja tej ziemi Pana Smolenia.
Małgorzata Kaptur
2011-10-13 09:51:48
Pani Kingo, opracowano założenia do projektowania, wkrótce zostanie ogłoszony przetarg na wykonanie projektu. Opracowanie dokumentacji zajmie ok. 10 miesięcy. Potem musi być ogłoszony przetarg na budowę. Budowa takiego obiektu trwa około roku. Przy założeniu, że będą na ten cel pieniądze w budżecie nowa, trzecia już, część szkoły powinna powstać za 2 lata. Jest to wariant bardzo optymistyczny. W tym etapie ma powstać kolejnych 6 sal lekcyjnych i m.in. szatnia. Szkoła na Krasickiego dysponowałaby więc po rozbudowie 15 salami lekcyjnymi. Poprawiłoby to znacznie warunki nauki w tej placówce. Obecnie jest 16 oddziałów. Jeśli nie wzrośnie liczba uczniów warunki lokalowe będą porównywalne z innymi szkołami w gminie. Wielką niewiadomą jest jednak liczba uczniów w kolejnych latach. Jeśli Pani mieszka w tym rejonie, to Pani wie, że napływ mieszkańców trwa i ten proces będzie trwać jeszcze długo.
Łukasz Kasprowicz
2011-10-12 17:54:06
Głupcy z Was. Oświecony burmistrz jakim jest Zofia Springer i jej klika, nie potrzebuje żadnych rad. To że są debeściakami, świadczy już trzecia kadencja Zofii Springer i ej wiernych goiermków.
Mos
2011-10-12 16:34:01
Szanowny Panie Wiórecki. Przedstawia Pan swoją wizję, a ja szanuję Pana poglądy. Niech Pan pozwoli mieszkańcom mieć inne niż Pan spojrzenie na kierunek rozwoju gminy. Wizja skansenu mosińskiego mnie nie odpowiada. Uważam, że siła tej gminy zależeć będzie od młodego pokolenia, które obecnie ją zasiedla. Nie podoba mnie się forma, w jakiej Ci młodzi ludzie są do nas ściągani, ale tematem tego artykułu jest, przypomnę raz jeszcze „Czy gmina wszystko musi zrobić sama?”. Piszmy tu jak rozwiązać istniejące problemy, a nie roztrząsajmy, kto jest winien. Moim zdaniem na pewno nie są winni deweloperzy. Pisze Pan, że gmina „musi robić sama, bo żadne państwo…”. Pani Kaptur udowodniła, że wiele inwestycji można przeprowadzić w innej formie. Podała wiele przykładów. Uważam, że Pani Burmistrz, powinna ten artykuł sobie wydrukować, i codziennie rano przed pójściem do pracy, przeczytać. Wiele dobrego z tego dla Mosiny mogłoby wyniknąć.
AS wiórecki
2011-10-12 11:37:46
Drogi Panie Mos. Jak nick wskazuje wydaje się Pan być Mosiniakiem, a ja swoją wypowiedzią mieszkańców tego miasteczka w obronę biorę. Tego Pan nie rozumie? Ja Pana przed samym sobą bronię, bo kręci Pan bat na własny tyłek. Powstanie tu skansenu uważam za ideał do którego biorąc pod uwagę "mądrość" pańskiego rozumowania nigdy nie dojdzie. Budowanie bloków w polu to kuriozum na miarę europejską. Mam nadzieję że ci którzy tu pierwszy klocek postawili stwarzając - w perspektywie kilkudziesięciu, a naturalnie kilkuset lat - podwaliny nowej aglomeracji, zmądrzeli na tyle, by błędne i szkodliwe decyzje w miarę strawnymi dziś uczynić. Ale nie gasi się ognia oliwą - drogi Panie. Na pytanie czy gmina musi wszystko robić sama jest tylko jedna odpowiedż - musi robić sama, bo żadne państwo nie weżmie na swoje barki wydatków w które swoimi idiotycznymi poczynaniami wpędzili się samorządni i nieodpowiedzialni mieszkańcy. Przykład Czapur jest tu podręcznikowy. Tu nie powinien zamieszkać żaden mądry człowiek, a z namaszczenia władz gminy powstaje sporej wielkości miasteczko, bez jakiegokolwiek zaplecza socjalnego. Przecież tak na dobrą sprawę to ten co zatwierdził w takiej formie to getto sypialniane winien stracić uprawienia zawodowe i przed prokuratorem z publicznego oskarżenia stanąć. Ale Springerowa ratując własny tyłek MUSI teraz coś wykombinować. I to szybko bo nadejdzie chwila gdy wkurzeni mieszkańcy Radę Osiedlową powołają i się do springerowego tyłka dobiorą. Pyżalski dobrze wie o tym i z całkowitym spokojem socjal i kanalizę olewa. Skupia się za to na intratnym centrum handlowym i stacji paliw. Pani Springer jest Pani szczególnie łaskawa dla tego dewelopera - steruje Panią jak marionetką. Normalny gospodarz tej ziemi najpierw zadbał by o wybudowanie szkoły i przedszkola choćby prywatnego, dopiero potem wydał zgodę na resztę inwestycji. I to winna Pani negocjować - mając w zanadrzu broń potężną - wstrzymania dalszej budowy tego wioskowego molocha.
Mos
2011-10-12 10:25:13
Panie AS wiórecki, Niech Pan nie promuje zrobienia z Mosiny skansenu, bo nim nigdy Mosina nie była. Fabryki i zakłady pracy w Mosinie istniały, a w zrównoważonym rozwoju nie przeszkadzały. Niech powstają również bloki, bo mniej zamożnym, których stać tylko na mieszkania w nich, też odrobina luksusu, mieszkania na tej ziemi, się należy. W tym temacie, Pani Kaptur, zadała pytanie „czy gmina wszystko musi zrobić sama?”. Odpowiedź na to pytanie warto rozwijać. Jak ratować budżet przed zapaścią? Kogo i w jaki sposób nakłonić, do budowania infrastruktury potrzebnej do normalnego funkcjonowania mieszkańców? Funkcjonowanie szkoły na dwie zmiany, w XXl wieku nie jest sytuacją normalną. Moim zdaniem, należy się skupić , nad rozwiązywaniem problemów jakie zaistniały, a których władza nie przewidziała.
Kinga
2011-10-12 08:40:14
Pani Małgorzato. Szkoła będzie rozbudowana, ale o ile sal i kiedy?
AS wiórecki
2011-10-11 19:14:27
Zawsze twierdziłem, i wyraz temu niejednokrotnie dawałem, że rozwój Mosiny winien być tylko jakościowy, przenigdy ilościowy. Największym wrogiem tutejszych mieszkańców są chore ambicje burmistrzyni i jej urzędasów, którzy swoje małomiasteczkowe kompleksy leczą industrializacją i zurbanizowaniem najpiękniejszego potencjalnie kawałka wielkopolskiej ziemi. Położona w objęciach Warty, Parku Narodowego, ostoi rogalińskiej i terenów dziewiczo chronionych jako ujęcie wody, Mosina miała szanse skutecznie bronić się przed zachłannością inwestycyjną deweloperów i wszelkiej maści przemysłowców i logistyków. W tym okresie - okresie wielkich przemian - można było uchronić Mosinę od sztampy i bylejakości - sporządzając sensowne dalekosiężne, perspektywiczne plany rozwoju - w sensie całkowitego zablokowania poczynań inwestorskich na korzyść stworzenia tu strefy ciszy, wytchnienia, przyrody i turystyki. Tyle krzywdy co ci "rozwojowcy" Mosinie wyrządzają nie spowodowały wszystkie od jaskini począwszy pokolenia razem wzięte. Fakt że samiście sobie tak pościelili, więc i spania nie zazdroszczę. I tylko dzieci i kierowców żal. Koni też - choćby dobrodzieja tej ziemi Pana Smolenia.
Srexen
2011-10-11 16:56:03
Ja powiem tylko tyle każdy kij ma dwa końce. Najgorzej jak się zaczyna myśleć od środka do początku, a o drugiej stronie kija się zapomina. Efekt za parę lat będzie widoczny. To takie typowe dla Polski. Krótkowzroczność przebija wszędzie w tym kraju. Smutne....
Małgorzata Kaptur
2011-10-11 15:11:10
Planowana jest rozbudowa szkoły. Warunki się wtedy poprawią na jakiś czas. W 2000 r. kiedy jeszcze nie było bloków we wsi Krosno mieszkało 1245 osób. Obecnie w Krośnie jest zameldowanych 1 896 osób. Liczba mieszkańców szybko rośnie. Od grudnia ub. roku przybyło 136 osób. Wprowadziło się dużo więcej, ale niestety nie wszyscy się meldują. Szkoda, że tak jest, bo nie odzwierciedla to rzeczywistych potrzeb mieszkańców. Ze swej strony zachęcam do dopełnienia formalności meldunkowych. Wg moich obliczeń po zasiedleniu wszystkich realizowanych już osiedli mieszkać będzie w tym rejonie, tzn. w blokach i szeregowcach na styku Krosna i Mosiny, 2,5 tys. ludzi. Z tego wynika, że potrzeby edukacyjne będą się jeszcze zwiększać .
Kinga
2011-10-11 10:28:27
Ja mam czteroletnią Asię i mieszkam na Miodowym w Krośnie. Gdy pójdzie do szkoły, to chciałam wrócić do pracy. Teraz widzę, że nie będę miała szans, bo dziecko będzie chodzić na dwie lub trzy zmiany. Większość bloków jest w trakcie zasiedlania, więc dzieci przybędzie. Na świetlicę nie ma chyba szans. Deweloper mówił, że szkoła jest w pobliżu, ale nie sprawdziłam że jest przepełniona. Czy szkoła będzie rozbudowana, do tego stopnia, żeby zapewnić przyzwoite warunki nauki?
Małgorzata Kaptur
2011-10-11 07:32:49
Pani Kingo, z tego co wiem, ziemię w Czapurach sprzedali deweloperom prywatni właściciele. W Krośnie gmina miała swoje działki, mogła wybudować szkołę, przedszkole, ale podjęto inne decyzje. Władze powinny przewidywać skutki wydawanych decyzji administracyjnych, dlatego już dziś trzeba myśleć o nowej szkole w Czapurach.
Kinga
2011-10-10 22:46:23
Niesamowity artykuł pokazujący jak perspektywicznie myśli Pani Burmistrz. Sprzedając ziemię deweloperom pod budownictwo wielorodzinne nie przewidziała BabyBoom, jaki na tych terenach nastąpi. Ciekawe, co teraz sprzeda żeby zaspokoić potrzeby nowych mieszkańców i wybudować szkoły oraz przedszkola dla osiedli w Krośnie i Czapurach. Pieniądze ze sprzedaży gruntów spodziewam się że zostały już wydane.