CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Taniej, lepiej, ciekawiej...

Małgorzata Kaptur: 12.11.2011
aktualizacja: 14.11.2011

Nie kąsa się ręki, która karmi - to powiedzenie zna każdy dziennikarz prasy samorządowej. To się przekłada na sposób informowania społeczności. Narzucanie pewnych tematów, a wstrzymywanie innych, konsultowanie materiałów przeznaczonych do druku z burmistrzem lub wójtem - to praktyka stosowana niestety również w innych gminach.

Władza pozostawia redaktorowi duży zakres swobody dziennikarskiej tylko w tematach dla niej neutralnych: sport, kultura, historia. Jednak, co pokazują przykłady z innych gmin, może być lepiej i ciekawiej niż u nas.
Redaktor "Merkuriusza Mosińskiego" jako człowiek z zewnątrz (nie pracuje w urzędzie, nie mieszka na terenie gminy), otrzymuje wiadomości z drugiej ręki, nic dziwnego że wiele istotnych spraw mu umyka.  Praca Rady Miejskiej go nie interesuje, historii lokalnej nie czuje, bądź jej nie zna, ludzie mieszkający na terenie naszej gminy go nie ciekawią, dlatego o nich nie pisze. Nie analizuje, nie porównuje. Nie wychyla się. Nie zachęca czytelników do kontaktu z redakcją. Poustawia to, co wpłynęło do redakcji i gazeta gotowa.

W analizowanych  gminach redaktorzy zdecydowanie ciekawiej wypełniają swoje, z wiadomych względów niełatwe, zadanie informowania mieszkańców. Wkładają w to więcej serca, mimo że dziennikarzami nie są.

 
Oto 4 numery pisma samorzadowego gminy Tarnowo Podgórne, które otrzymałam dzisiaj (14 listopada) pocztą. Papier lepszy niż w "Merkuriuszu", gładki, okładka z połyskiem, wszystkie strony kolorowe. 26-30 stron treści zamieszczanych przez redaktora, kilka stron reklam.
Redaktor Naczelny to p. Agnieszka Rzeźnik - inspektor ds. Komunikacji Społecznej, pracuje w Biurze Promocji Urzędu Gminy Tarnowo Podgórne. Gmina TARNOWO PODGÓRNE płaci za skład i druk swojego pisma zaledwie 1 500 za numer (nakład 7,7 tys).
Zainteresowanym chętnie udostępnię.


 


 

Z analizy prasy samorządowej w 10 gminach powiatu poznańskiego można wysnuć następujące wnioski:

1. W Mosinie wydawanie pisma samorządowego kosztuje mieszkańców najwięcej i jest w całości finansowane z budżetu gminy.
Dla porównania w większym od Mosiny Swarzędzu, który wydaje swoją gazetę  w nakładzie  10,5 tys. egzemplarzy koszt składu i druku wynosi 93 500 i jest zlecany firmie wyłonionej w drodze przetargu.

2.  
Trzy z 10 analizowanych gmin ogłosiły przetarg na skład i druk gazety. Mosina tego nie zrobiła mimo, że przeznacza na ten cel największe środki.

3. Sześć gmin publikuje reklamy, co wpływa na obniżenie kosztów.
Bogata gmina TARNOWO PODGÓRNE  płaci za skład i druk swojego pisma zaledwie 1 500 za numer (nakład 7,7 tys.). Firma, która składa i drukuje gazetę pozyskuje reklamodawców.

4. Tylko w Mosinie redaktorem naczelnym jest osoba spoza gminy.
W 7 gminach gazetę redagują pracownicy urzędu, dla których nie jest to jedyne zajęcie. Są to zazwyczaj pracownicy promocji,  w Rokietnicy robi to sekretarz urzędu, a w Czerwonaku redaguje biuletyn sam wójt - Mariusz Poznański. W dwóch gminach pismo wydaje Ośrodek Kultury, w Luboniu redaktorem jest  dyrektor Ośrodka Kultury.

5. Tylko Mosina i Luboń w stopce redakcyjnej nie podają nakładu swojego pisma. "Informator Miasta Luboń" nie podaje, dlatego, że nakład nie jest stały waha się od 3-6 tys.
"Merkuriusz" nie robił tego nigdy. Dlaczego ta informacja jest ukrywana? Jaki jest nakład Merkuriusza?

6. Wydawcą w 5 gminach jest urząd gminy, w dwóch Gmina, w kolejnych dwóch ośrodek kultury, w Mosinie w stopce można przeczytać, że wydawcą "Merkuriusza" jest Burmistrz.

7. Tylko w gminie Czerwonak wydawany jest 6 stronicowy biuletyn, w pozostałych jest to pismo zbliżone wyglądem i objętością do naszego "Merkuriusza Mosińskiego".

8.  W 8 z 10 tytułów pisze się o działalności Rady, większość pism samorządowych nie zamieszcza tekstów uchwał w pełnym brzmieniu.

9. Tylko w Buku gazeta jest odpłatna. Kosztuje 2 zł. Mimo to tytuł jest popularny i utrzymuje się od 1990 r.

10. W Kórniku wydawany jest 20 stronicowy dwutygodnik - w pozostałych gminach -  miesięcznik ( 9-11 numerów rocznie).

 gmina  ilość
mieszk.
 tytuł pisma  wydaje  koszty rekla
my
nakład
w tys
redaktor
Mosina 27 700 Merkuriusz Mosiński Burmistrz 150 000 nie 4,5 osoba spoza gminy
Buk 12 000  Kosynier Bukowski Ośrodek Kultury pismo płatne
2 zł
tak ? nie jest pracownikiem
MOK ani urzędu
Rokietnica 12 000  Wiadomości Rokickie
 s.48 rokietnica.
Gmina  Rokietnica brak danych tak 4,5 sekretarz gminy
Czerwonak 25 500 I wiesz lepiej - 6 str
czerwonak
urząd 40 tys. rocznie nie  8 pracownik urzędu
Kórnik 20 080 Kórniczanin - kornik.dwutyg. s.24 urząd 100 tys. rocznie nie  2,5 pracownik urzędu
sam robi skład
Pobiedziska 18 000 Biuletyn Pobiedziski
pobiedziska.
urząd 118 tys. za 18 numerów (2 lata) przetarg nie 5,6 pracownicy ref. promocji
Suchy Las 17 000 Gazeta Sucholeska
s. 36 suchy_las
urząd 76 200 przetarg 11 numerów tak 4 pracownik urzędu
Swarzędz 40 000 Prosto z ratusza s.46
Swarzedz - pismo
krytyka -dyskusja
 Gmina
Swarzędz
93 500
11 numerów
przetarg 
 
tak 10,5 pracownik urzędu (rzecznik prasowy)
Tarnowo Podgórne 20 000 „Sasiadka, czytaj!” s.46
Tarnowo.Podgórne
 urząd 17 tys rocznie 11 numerów tak 7,7 pracownik urzędu
jedno z  jego zajęć
 Luboń  29 000  Informator Miasta Luboń s.28  lubon Ośrodek Kultury  brak danych tak 3 - 6
 
dyr. Ośrodka Kultury i inni pracownicy ośrodka



 

Z  analizy prasy samorządowej w 9 gminach wynika, że Merkuriusz  p o w i n i e n   b y ć wydawany  t a n i e j,  a  mieszkańcy informowani l e p i e j.


Komentarze



już nie emeryt
2011-11-15 23:14:21
Komentarz usunięty dnia: 16.11.2011: Obraźliwe określenia pod adresem konkretnych osób
Alina
2011-11-14 12:40:24
Do emeryta Jak ktos nie ma argumentów, to obraża i robi wstyd emerytom. Zatroskani losem gminy na pewno oczekują zmian m. in w temacie Merkuriusza. Im poźniej one nastapią przez "takich emerytów" i tak myślących radnych jak "zatroskany emeryt" tym gorzej dla wszystkich.
Małgorzata Kaptur
2011-11-14 09:26:04
"Zatroskany, też emeryt" bardziej zabiega o mój zrównoważony rozwój psychofizyczny niż o swój. O 23.02 wypisuje złośliwe rady, a przecież w tym czasie mógłby zrobić parę innych rzeczy. Jednak on siedzi przed komputerem i czyta... i pisze... Nie martw się o mnie, Drogi Czytelniku naszej strony, ja się n i g d y nie nudzę. A tak na marginesie - gromadzenie danych i ich analizowanie to pasjonujące zajęcie. Radzę też spróbować. Wyjdzie to na dobre naszej gminie.
Jan Marciniak
2011-11-14 08:11:31
Stronę tą czytają wszyscy, bez wyjątku, radni. Załóżmy, że "zatroskany, też emeryt" jest radnym. A więc tego typu wpis mógł dokonać radny, mało przychylny Małgorzacie, a więc radny z innej, wiadomej jakiej,opcji. Życzę Tobie "zatroskany, też emerycie" dalsze bujanie się w fotelu, w ciepłych kapciach. Nie zawracanie sobie głowy sprawami gminy i sprawdzanie jedynie, czy pierwszego wpłynęła dieta na Twoje konto. Życzę Tobie, abyś chodził sobie na spacer, szedł, czy raczej jechał do kina i był z dala od komputera, bo możesz coś w nim zmajstrować, gdyż brak Tobie o nim wiedzy. Mogę Ciebie zapewnić, że Małgorzata ma czas na spacer, kino, ale przede wszystkim ma czas, aby myśleć i działać w interesie publicznym, czego Ty nie tylko nie potrafisz, ale nie chcesz, bo tak Tobie wygodnie. Szkoda życia nie Małgorzaty, a niestety Twojego. Prześpisz je. Obudź się wreszcie!
zatroskany, też emeryt
2011-11-13 23:02:12
Kobieto, ale ty się nudzisz...poczytaj, idź na spacer, jedź do kina, ale nie siedź przed kompem, bo szkoda życia...
Rasel
2011-11-13 20:52:34
Pani Małgosiu. Co do zmian, to muszą one nastąpić, ale wie pani, co musi to na Rusi, w Mosinie jak kto chce, czy jakoś tak
Karol
2011-11-13 20:00:52
Panie z GCI same lepiej by poradziły sobie z redagowaniem pisma.
Łukasz Kasprowicz
2011-11-12 19:29:45
A ja powiem inaczej. 100 tysięcy to 50 tysięcy bułek z szynką dla głodnych dzieci
mieszkaniec Mosiny
2011-11-12 17:01:29
Ja bym sobie zyczył zeby za moje pieniądze urząd się tak nie szastał i z bogatszych gmin brał przykład i od nich się uczył. Skoro Tarnowo Podgórne moze to i Mosina też. Ile to by było taniej? 100 tys w kieszeni. Za to mozna dzieciom nowe komputery w dwóch szkołach kupić. Można mieć i komputery i gazetę, za te 150 tys.