CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Przykłady dobrych praktyk w innych gminach

Małgorzata Kaptur: 18.12.2011 r.

Sprawa "spalarni opon"  nie tylko uświadomiła mieszkańcom  zagrożenie dla środowiska w wyniku błędnej decyzji burmistrza, obnażyła również mechanizm sprawowania władzy w Mosinie.  Utajnienie informacji o tej inwestycji to dowód na brak jawności, przejrzystości, brak jasnych procedur w zakresie informowania mieszkańców.  Zadziwia arogancja władzy,  zrzucanie odpowiedzialności na innych, nie dotrzeganie swojej winy. 
To,  co  się  stało,  musi  skłonić  wszystkich   uczestników   życia  społecznego  w  Mosinie  do   r e f l e k s j i.

Zapraszam na wycieczkę po innych gminach w poszukiwaniu dobrych praktyk.



1. Jawność i przejrzystość zamiast zabawy w kotka i myszkę.

Urząd, który szanuje mieszkańców, nie bawi się z nimi w kotka i myszkę. Informację umieszcza w przemyślany sposób, tak żeby ją można było łatwo znaleźć.
Na BIP-ie innych gmin  jest łatwy dostęp do decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Nikt niczego nie usuwa - można prześledzić procedurę wydawania decyzji sprzed kilku lat, np. www.rudaslaska.
W pobliskiej gminie Komorniki można przejrzeć obwieszczenia i decyzje wydane od 2007 roku.




2. Konsultacje jako forma dialogu i dowód na  podmiotowe traktowanie mieszkańców.


W wielu gminach obowiązują już uchwały o konsultacjach społecznych. Ostatnie doświadczenia wskazują na konieczność wprowadzenia regulacji w tej sprawie w naszej gminie. uchwała-o-konsultacjach

W gminie Rumia zachęca się mieszkańców do opiniowania aktów prawnych.
"Przekazujemy na Państwa ręce projekt uchwały w sprawie procedury konsultacji społecznych z udziałem przedstawicieli organizacji społecznych, biznesu, grup nieformalnych, pracowników samorządowych i radnych, wspólnot mieszkaniowych, rad parafialnych. Jest to jedno z zadań w ramach programu „Przejrzysta Polska”, do którego przystąpiła Rumia. Prosimy o przysyłanie swoich opinii na temat projektu na adres e-mailowy: a.paczoska@um.rumia.pl do dnia 25 sierpnia br."  przejrzysta-polska-konsultacje-spoleczne.  

Brak skutecznych konsultacji społecznych może nas uchronić przed tą inwestycją, a firmę Kostek & Dudek  pozbawić dotacji unijnej.

"Włączenie społeczeństwa w procedurę oceny oddziaływania na środowisko dla planowanego przedsięwzięcia jest jednym z najważniejszych elementów tego procesu. Obowiązek zapewnienia w nim udziału społeczeństwa spoczywa na organie administracyjnym prowadzącym postępowanie w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach." Czytaj dalej: poradnik.

Firma Dudek&Kostek również ponosi odpowiedzialność za brak konsultacji społecznych - "Warto podkreślić, iż aktywna rola Inwestora/Wnioskodawcy od początku postępowania OOŚ może uchronić go przed wydaniem decyzji w oparciu o błędną dokumentację, a co za tym idzie, skutkami finansowymi w postaci nie przyznania dofinansowania".
To informacja ze strony Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości www.parp.gov.pl/

Inwestor moim zdaniem ma świadomość, że jego działalność informacyjna była spóźniona.

29 listopada radna W. Mania powiedziała:  "Mówili Państwo, że dla Mosiny to ma być reklama i mamy być liderem. Szkoda, że Państwo nas do tego liderowania nie zachęcali przed, bo jeżeli cos jest tak rewelacyjne, to dobrze zachęcać przed, a nie pod ścianą nas stawiać"
Edyta Kwapich-Lenik: "Mam nadzieję, ze 15 to naprawimy i będziemy mogli razem rzecznikować tej inwestycji"

Burmistrz uparcie twierdziła jeszcze 29 listopada, czyli po wydaniu przez nią trzeciej decyzji na rzecz firmy Dudek&Kostek, że jest to przedwczesna dyskusja.

Jak mogły zaistnieć jakiekolwiek konsultacje we właściwym czasie przy takim nastawieniu burmistrza?


3. Rozłożenie uprawnień do zbywania i nabywania nieruchomości na organ wykonawczy i uchwałodawczy - to kolejny przykład dobrych praktyk. Tak jest np. w gminie kochanowice

U nas natomiast ma miejsce:

Przepychanie uchwał i dążenie do ograniczenia wpływu Rady Miejskiej

Na jutrzejszej nadzwyczajnej sesji (dowiedzieliśmy się o niej we wtorek, 13.12) będzie podejmowanych szereg ważnych uchwał, wymagających gruntownej analizy i opinii Komisji Budżetu i Komisji Inwestycji.
Posiedzenie tych dwóch komisji miało miejsce w dniu 15 grudnia. Radnych postawiono pod ścianą - musieli wybierać między spotkaniem z firmą Dudek&Kostek (29.11.2011 - p. Edyta Kwapich-Lenik wielokrotnie informowała, że na niektóre pytania radnych padną odpowiedzi w grudniu). Radni wyszli więc z posiedzenia komisji, która nie miała quorum potrzebnego do zaopiniowania projektów uchwał. Komisje mają się zebrać jutro 2 godziny przed sesją.
Czy w takich warunkach, pod presją czasu, powinny przebiegać prace nad tak ważnymi uchwałami ?
Burmistrz mogła odwołać spotkanie z inwestorem - Koalicja Samorządowa o to apelowała, albo poczekać do sesji zwyczajnej, która odbędzie się 29 grudnia 2011 r. 

Jedną z uchwał, która znalazła się  w porządku obrad jest wzbudzająca wiele kontrowersji uchwała w sprawie określenia zasad gospodarowania nieruchomościami Gminy Mosina. 
Czyni ona Burmistrza jedynym dysponentem gminnych nieruchomości.

Czy radni proburmistrzowscy  po tym, co się zdarzyło ostatnio, mają nadal nieograniczone zaufanie do burmistrza?
Czy powierzą burmistrzowi cały nasz majątek bez zastrzeżeń?


Komentarze



taboret
2011-12-30 20:18:15
cztając artykół w g Mosińsko-Puszczykowskiej wywiad z zcą b.S Ratajczakiem dot. firmy Dudek&Kostek można pęc ze śmiechu. Jakie to koszty ponosi firma która dopiero się stara o możliwości i warunki w jakich ew. miałaby działać . CHyba że podpisali szemraną umowę .Przyznana dotacja w tej fazie nie może być ruszona .p.Ratajczak próbuje wytworzyć atmoswerę strachu co wskazuje że się czegoś obawia.Trzeba zrobić wszystko aby ta umowa nie doszła do skutku.ZADNEJ CHEMII WMOSINIE.
Mos
2011-12-20 11:38:35
Wywinie się i wniosków nie wyciągnie, bo to wbrew pozorom „prosta konstrukcja jest”.
?
2011-12-20 09:39:07
Wywinie się, albo nie wywinie, czas pokaże. Sukcesem byłoby już to, że burmistrz wyciągnąłby wnioski i zmienił sposób postępowania. Radni również muszą to i owo przemyśleć. Niestety z myśleniem chyba nie jest najlepiej, więc zostanie najprawdopodobniej tak jak jest. Gdyby jednak burmistrz musiałby się pozegnać z urzędem, to nowy miałby większość jak amen w pacierzu. Taka jest prawda, że większość ludzi zawsze trzyma z władzą - to daje uczucie komfortu i widoki na zysk. Cóż prawda jest gorzka.
Sławek
2011-12-19 22:30:25
I jak się potoczyło głosowanie nad tą uchwałą? Czy znów Ława Milczących podniosła ręce "za" bez dyskusji? ;)
Mos
2011-12-19 18:18:41
Ustalenie strat przez firmę to żaden problem, ale uzyskanie od gminy odszkodowania już większy. Popatrz sobie na działania Burmistrz gdzie sporządzono za setki tyś, elaborat za stracone korzyści od Aquanetu. Czy coś zyskaliśmy? Popatrz sobie na przykład, który sam podałeś z Chojnowa. Po kilkunastu latach coś wywalczyli. Budżet Mosiny jakoś to strawi. Plan uchwalali radni, ale mieli prawo nie uchwalić lub wnieś do niego poprawki, czyli są współwinni. Słyszałem o radnych, którzy na sesji otwierali koperty z dokumentami z biura rady na sesję. Jak na sesji byli wstanie przygotować się do podejmowanych tematów, nie wiem. Każdy obywatel może przesłać zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Również Ty. Masz dokumentacje zgromadzoną na tej stronie. Działaj. Spodziewam się że najwyżej w tym przypadku otrzymasz odpowiedź, że konsultacje były mało skuteczne, ale się odbyły, ponieważ przez dwa tygodnie wisiała informacja na Bip. Winni jesteśmy MY, bo raz na tydzień nie siadamy przed kompem i nie przeglądamy dokładnie stron urzędowych. Nie uważam, że władza może bezkarnie łamać prawo i notorycznie narażać gminę na straty. Twierdzę tylko że w tym przypadku się wywinie.
do Mosa
2011-12-19 15:26:09
Ustalenie strat i utraconych korzysci przez firmę - to nic trudnego. Plan miejscowy tylko uchwalali radni, a tworzyli fachowcy na polecenie burmistrza i wina leży bardziej po stronie burmistrza, że w planie nie znalazły sie przeciwskazania dla inwestycji uciążliwych w środku miasta. Fakty są znane - konsultacji nie było, na BIP-ie były usuwane zapisy, inne dokumety nie są potrzebne. Tu nie chodzi o dowody na korupcję, tylko zawiadomienie o braku konsultacji, które winny być przeprowadzone, a nie były i wydanie teraz odmownej decyzji inwestorowi może rodzić konsekwencje finansowe dla gminy. Proszę przeczytaj o ubezpieczeniu burmistrza od błędów. Było tłumaczenie, że to dla naszego dobra, a teraz jak jest wezwanie przez rzecznika, to burmistrz unika odpowiedzialności nie odbierając wezwania, podobnie jak bezdomny alimenciarz, który unika wezwania komornika, bo nie chce płacić alimentów. Dlatego szanując Twoje pogłądy, uważam,że nie masz racji, najgorsze co można, to uznać, że władza może bezkarnie łamać prawo i notorycznie narażać gminę na straty.
Mos
2011-12-19 14:08:19
Szanowny Mieszkańcu. Nie mam wątpliwości że wina leży po stronie Burmistrza. Ciekawe jak chcesz wyciągnąć konsekwencje z Burmistrza? Jedyną jaką obecnie możesz oczekiwać, (w co wątpię) to przeprosiny. Nie załatwią one problemu. Inwestor ma prawo do żądania odszkodowania od gminy, ale wątpliwe jest żeby wygrał. Musi udowodnić, jakie straty poniósł. Jest to bardzo trudne. Winę częściową ponosi poprzednia rada, która dopuściła do uchwalenia planu, który dopuszcza tego typu inwestycje. Nie jest istotne że Rada składa się z ludzi, nie mających często pojęcia, jakie konsekwencję powodują ich uchwały. Dlaczego kancelaria ma być zatrudniona za nasze pieniądze? Dlatego że to my wybraliśmy takiego Burmistrza i takich radnych w poprzedniej kadencji. Czyli wina jest pośrednio mieszkańców, że tak wybrali. Organy powołane do stwierdzenia co było przyczyną, czy korupcja, czy głupota, czy arogancja, zabiorą się do pracy dopiero wtedy, gdy przedstawi im się konkretne dokumenty. W tej sprawie pani Burmistrz jest wstanie za bardzo rozmydlić winnych. Moim zdanie kancelaria reprezentująca gminę powinna przyszykować tak dokumentację, żeby firma doszła do wniosku, że nie opłaca się z nami sądzić. Kilkanaście lat walki za wątpliwy 1mln zł. odszkodowania jest słabym interesem.
mieszkaniec gminy znów narażonej na straty
2011-12-19 11:49:21
Sprawa jest prosta i oczywista - wina leży wyłącznie po stronie burmistrza. Konsultacji społecznych, które zwyczajowo powinny sie odbyć przed podejmowaniem zobowiązań burmistrza wobec firmy oponierskiej nie było i to Pani Małgorzta szczególowo opisała. Burmistrz informuje zwyczajowo radnych na sesjach, a mieszkańców w Merkuriuszu o inwestycjach w gminie o wiele mniej ważkich niż ta spalarnia. Burmistrz nie może oczekiwać, że będziemy wyznaczać dyzury i biegać, żeby czytać tablice ogłoszeń w budynku urzędu. Skoro burmistrz podjęła decyzję, mimo że wiedziała że nie może bez konsultacji takiej decyzji podjąc, to teraz powinna ponieść konsekwencje swojego działania. Zastępca to wysokiej klasy specjalista od ochrony środowiska, więc miała wsparcie. Inwestor ma prawo do żądania odszkodowania od gminy i na pewno zażąda i będzie to kwota wysoka. Nie podobają mi się komentarze, że należy wynająć dobrą kancelarię prawną i przeciagać sprawę? Za nasze pieniądzę? A potem i tak gmina z naszych podatków zapłaci odszkodowanie wraz z odsetkami. Poczytajcie w inernecie o płaconych odszkodowaniach przez gminy. Nie jest to pierwszy świadomy błąd burmistrza, który naraża nas na straty finansowe. Nie nam dociekać, co jest przyczyną, czy korupcja, czy głupota, czy arogancja. Od tego są organa do tego powołane, a radni mają społeczny obowiązek złożyc zawiadomienie.