CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Sposób na sąsiada - czyli Burmistrz Gminy Mosina potrafi...

Małgorzata Kaptur: 27.03.2012
Nie ważne gdzie to jest i kogo dotyczy. Chcę pokazać problem. Miało to miejsce  w naszej gminie. Pokazuje niepokojące metody stosowane w Urzędzie. Jeśli do Urzędu przychodzi inwestor "Y" Burmistrz wydaje decyzję szybko i stosuje sztuczki, by mu ułatwić życie. Kiedy przychodzi inwestor "X" jest zupełnie inaczej. Sprawa ciągnie się latami, a warunki zabudowy są zdecydowanie mniej korzystne, mimo że  to tereny przyległe.

Burmistrz Gminy Mosina wydał decyzję o warunkach zabudowy na rzecz właściciela „Y” z wyłączeniem właściciela „X” jako strony postępowania.

Przed wydaniem decyzji o warunkach zabudowy Burmistrz Gminy Mosina dokonał sztucznego podziału działki  poprzez wydzielenie działek "Y" i pozostawieniu działki o szerokości 1 m i długości 182 m.
Działka ta w kształcie litery "L" oddziela nieruchomość „X” oraz nieruchomość „Z” od „Y”.
W uzasadnieniu podziału można przeczytać, iż został dokonany w celu poszerzenie/powiększenia działek sąsiednich, czyli „X” i „Z” w celu poprowadzenia tym 1m pasem mediów.
Co istotne, ich właściciele nie byli pytani o to, czy wyrażają zainteresowanie poszerzeniem własnych nieruchomości o pasek gruntu o szerokości 1 m. Sami również nie występowali do właściciela działek „Y” o nabycie takiegoż paska gruntu.

Podane uzasadnienie podziału gruntu jest więc fikcyjne.

O podziale działek zainteresowani dowiedzieli się przypadkowo z mapy PODGIK, bo najwyraźniej podział ten został dokonany w taki sposób, aby  się o nim nie dowiedzieli.

Gdyby w istocie dokonano podziału działek celem poszerzenia działek sąsiednich, to wydzielono by dwie działki – jedną dla pana „Z” i drugą dla pana „X”.
Podział działki w kształcie litery L nie spowodował ustawienia żadnego dodatkowego kamienia granicznego. W ten sposób drogą administracyjną właściciel „X nie został poinformowany o dokonywanych w jego sąsiedztwie przekształceniach, a później o planowanych inwestycjach.

Dokonanie takiego podziału czyni stronami  postępowania administracyjnego jedynie wnioskodawcę i organ wydający decyzję administracyjną.

Postępowanie Burmistrza Gminy Mosiny polegające na wydawaniu absurdalnych decyzji celem uniemożliwienia w normalnym trybie stronom uczestniczenia w postępowaniu administracyjnym w istocie stanowi zaprzeczenie art. 9, 10, 11 oraz art. 28-34 kpa.
Gdyby uznać praktykę Burmistrza Gmina Mosina za właściwą artykuły odnoszące się do stron postępowania byłyby martwe.

Podobnie ma się z ustawą o planowaniu przestrzennym.
Gdyby praktykę Burmistrza Gminy Mosiny uznać za właściwą, każde postępowanie można byłyby przeprowadzić w taki sposób, aby sąsiedzi nie mogli brać udziału w postępowaniu administracyjnym.

Mając powyższe na względzie uznać należy, że mamy tu do czynienia z rażącym naruszeniem prawa.
 


Komentarze



Do Jacka
2014-06-22 20:45:57
Jeżeli toś przeczytał to co było napisane wcześniej to wie, że o szkołę starał się Pan Kałek, na planie zanaczony jest inwestor X-szoła, Czyli gdzie będzie przedszkole i kto jest inwestorem. Zresztą Inwestor już od dawna się reklamuje.
Jacek Fordon
2012-03-29 13:54:36
To jest podział na Strzeleckiej. Personaliów tych osób nie podam, gdyż nie mam do tego prawa. Temat był wałkowany też na www.mosina.blox.pl Można się śmiało domyśleć o kogo chodzi.
też zdolny, ale nie aż tak
2012-03-28 23:59:23
Burmistrz gminy Mosina potrafi... zakombinować, utruć niewygodnego, przeczołgać opornego, nagiąć, przegiąć, a nawet złamać prawo. Jednym słowem - burmistrz jest zdolny - do wszystkiego
taboret
2012-03-28 23:23:33
Jestem ciekaw jaki geodeta wykonywał podziału nieruchomości Y .Wygląda na to że nie ukończł swej pracy zgodnie z przepisami (kamienie graniczne,mapki ) Nawet tak wydzielona działka L musi mieć osobno założoną księgę wieczystą i nadany numer działki. Czy działki X Y Z są ujęte w planie zagospodarowania przestrzennego gdzie powinien być podany sposób podziału w/w działek.
tubylec
2012-03-28 22:27:47
E tam :) nie ma sensu ironizować :)
Mos
2012-03-28 19:28:03
Pozostaje mi tylko posypać głowę popiołem i przyznać rację.
tubylec
2012-03-28 17:08:51
Nie mogę się zgodzić, przynajmniej nie do końca. W sprawie matactwa wydzielenia działki, nie jest istotne co tam ma stać, istotny jest sam fakt wystąpienia takiego działania. Wracamy do sytuacji adekwatnej do poświadczenia nieprawdy dot. dofinansowania dzieci " wiejskich " w miejskiej szkole. Tu podobnie. Czy to oznacza, że społeczeństwo daje przyzwolenie na szwindle jeśli cel jest dobry ? Jeśli np. miałoby tam powstać przedszkole ? NIGDY !!! Dobry cel nigdy nie może być wytłumaczeniem dla przewałów, nigdy . Jak burmistrz ma działać zgodnie z prawem, skoro społeczeństwo w dużej mierze akceptuje takie występki ? Ludzie, opanujmy się. Czy tam ma być park, piaskownica, tężnie , komora solna, czy fabryka, sam fakt takiego wydzielenia działki jest karygodny. Problem żaden? Mos inwestujesz kapitał w grunt, rozpoznałeś okolicę , i widzisz szeregowce ( zabudowa 50 % ) . Szukasz nieruchomości, obliczasz rentowność inwestycji i kupujesz. Kredyt masz na całe życie. I uznaniowo UM daje Ci 30 % zabudowy , 2,5 miejsca parkingowego na osobę i ??? Okazuje się, że dołożysz do interesu 1 mln . To jest ok ? A za płotem swój człowiek stawia wieżowce ....
Mos
2012-03-28 15:54:06
Istotne jest, co tam powstanie. Jak tylko domy, to problem jest żaden. Dlaczego jednak w tak skomplikowany sposób prowadzone są procedury administracyjne? Właściciel działki Y poniósł koszty związane z podziałem (spodziewam się, że nie tylko). Widać że ma coś do ukrycia. Burmistrz przystaje na łamanie (przynajmniej naciąganie) prawa. Co takiego jest w tych dokumentach, że tak karkołomnie Burmistrz prowadzi postępowanie? Najistotniejsze pytania. Ile takich metrowej szerokości działek Burmistrz ustanowiła? Gdzie są zlokalizowane? A może to jednostkowy przypadek.
AS wiórecki
2012-03-28 14:56:55
Drogi nienaiwny i niegłupi, jesteś tak bardzo przestraszony, że nawet zdania nie kończysz. Ukrywasz się pod anonimem, piszesz prawdę jak jest - to co się trzęsiesz? Przecież abyś popełnił występek lub przestępstwo zagrożone kodeksowo, to musisz mieć zamiar wyśmiania lub poniżenia. Nic takiego tu nie widać. Zauważ, że w moich, często ostrych, bezpardonowych wpisach idę mocno, choć nawet nie po bandzie - ale mogę tak pisać, bo ja nie mam absolutnie zamiaru wyśmiać czy poniżyć Springerowej. Ona robi to sama i nic mi do tego. Moim zamiarem jest krytyka pewnych poczynań, zamiarów, decyzji. To jest niezbywalne obywatelskie prawo. Ja chcę swoimi wpisami spowodować, aby urząd który sprawuje, wykonywała prawidłowo, albo go wcale nie sprawowała. Mam obywatelskie prawo do oceny, i na całe szczęście jest ono konstytucyjnie gwarantowane. Co innego gdyby np. taki elektryk napisał, że Springerowa jest mądra. To co innego, on nigdy tego nie napisał i nie napisze - bo to byłoby karalne, jako jawne poświadczenie nieprawdy przez funkcyjnego samorządowca! Tak więc pisz co czujesz, pisz co sądzisz - jawnie, i nie bój się - ten springerowy prawnik na tych paragrafach po łapach już dostał i nie podrzuci więcej pomysłu wytaczania procesu (choć to dla niego kasa, którą wydoi od ZS). Ale też musisz - jak ja - nie mieć zamiaru ośmieszenia i poniżenia. Jeśli jednak masz taki zamiar, to musisz trochę pokombinować i z prawnikiem konsultować po bandzie samej idąc. Powodzenia zatem.
nienaiwna niegłupota
2012-03-28 14:12:36
Czy ktoś z czytających uzna, że takie absurdy są robione z głupoty urzędniczej? Byłoby to myślenie bardzo naiwne. Takie mętne i pokrętne decyzje zwane przekrętami nie robi się za dziekuję. Fundacja Batorego podpowiada, że ............
wiórecki
2012-03-28 12:39:33
Metodą Springerowej można stawiać nawet elektrownię atomową w czworoboku wąziutkich spacerowych alejek. To jest metoda o epokowym znaczeniu i wymiarze. Że też świat na to przed Springerową nie wpadł? Pani Springer, my wiemy, że skleroza nie boli i może faktycznie to jest dla pani poczytalności mylące? Proszę stanu, który pani osiągnęła, nie lekceważyć. To zaczyna być kłopotliwe dla Gminy, bo kompromitować to się pani może, ale raczej na własny rachunek, a nie naszej normalnej jeszcze społeczności. MOIM ZDANIEM jest pani zwyczajnie głupia i wyrządza swoim urzędowaniem krzywdę tej Gminie.
sitwa
2012-03-28 12:19:00
Pewne jest, że Y nie ma czystych rąk, bo w przeciwnym wypadku nie robiłby "prezentu" sąsiadowi. On najwyrażniej chce wyrządzić swoim działaniem oczywistą krzywdę sąsiadowi. Mój OSĄD sprawy (a wolność tego gwarantuje mi Konstytucja) jest jednoznaczny; właściciel Y skorumpował urzędników, a ci umożliwiają mu bezprawne działanie. To już nie jest śmierdząca sprawa - to sprawa cuchnąca na milę pod wiatr przekrętem. Radzę zgłosić podejrzenie o popełnieniu przestępstwa prokuratorowi, bo to jest klasyczne obejście prawa, zwane podprowadzeniem. Obrótu nieruchomościami, i co równie ważne, DAROWIZNĘ, można dokonać tylko na drodze notarialnej (art 890 KC). Nie wspomnę, że od umowy darowizny należy w przypisanym terminie uiścić podatek od czynności cywilno prawnych. Nadto za te 182 m.kw. ziemi należy corocznie płacić podatek. Ciekawe na kogo wystawiona jest decyzja w sprawie wymiaru podatku od nieruchomości? Ważne w tym wszystkim jest, że aby zawrzeć taką jak ta umowę, muszą stawić się przed notariuszem dwie strony i wolę zawarcia takiej umowy potwierdzić, na stosownym akcie, własnoręcznym podpisem. A samo wydarzenie jest tego rzędu kuriozalne, że wzbudzi zainteresowanie nie tylko lokalnych ale i krajowych gazet, z całą pewnością również telewizji i to programu "Sprawa dla reportera". To jest niesłychanie proste zawiadomić media o tak bulwersującej sprawie - oni na takie "rodzynki" tylko czekają.
Aspirujący do pozycji Y
2012-03-28 11:54:19
"Mamy tu do czynienia z rażącym naruszeniem prawa". Jaki był cel? Taki, żeby wydać warunki dla właściciela Y z wyłączeniem właściciela X jako strony postępowania. A dlaczego burmistrz tak postąpił? Za co burmistrz tak bardzo lubi właściciela Y? Czy ta sympatia jest bezinteresowna? O czym powinien wiedzieć każdy, kto kieruje swoje kroki do burmistrza? Co należyc uczynić, żeby być traktowanym jak Y, a nie jak X? Może burmistrz ogłosi poradnik "Jak petent powinien postępować w Urzędzie w Mosinie"? To nam petentom bardzo ułatwi, bo wszyscy chcemy być jak Y.
tubylec
2012-03-28 11:48:55
W Mosinie nic już mnie nie zdziwi. Choć może na koniec kariery ZS postawi wisienkę na torcie i jakiś syf pozwoli postawić pod oknem osiedla gdzie zamieszka kilka tysięcy mieszkańców .... Nie ma pewności, ale biorąc pod uwagę kto jest właścicielem , raczej grozi Nam osiedle mieszkaniowe. Jak zwał tak zwał, ogólnie sposób postępowania k.......
Mos
2012-03-28 10:46:17
Czy Ty jesteś pewny Tubylec że tam mają powstać domy? A co wtedy, gdy sąsiad Krzaka chce pobudować tam filię swojej „firmy”.
Cytat
2012-03-28 10:23:56
Fundacja Batorego radzi: "Jeżeli natrafiamy w urzędzie na bezprawie lub zjawiska pachnące korupcją to dobrze nimi zainteresować odpowiednie instytucje kontrolne".
Krzak
2012-03-28 09:24:28
Mam za sąsiada człowieka, który zajmuje się zbieraniem sprzętu elektronicznego. Rozbiera go na części a potem gdzieś wywozi. Co kilka dni, nocą z komina jego domu wydobywa się czarny dym. Spodziewam się że wypala miedź z kabli. Teraz będę musiał co miesiąc sprawdzać mapy PODGIK żeby sprawdzić czy gościu nie próbuje, wraz z Burmistrzem, zalegalizować swojej działalności, wydzielając metrową działkę ze swojej. W ten sposób mogli by ominąć mnie w postępowaniu o legalizacji.
tubylec
2012-03-28 08:56:44
Deweloperka.... Temat tych działek ma już długą historię. W niej jest też przykład uznaniowości . Swój człowiek miał wybudować odpowiednią dla siebie ilość miejsc parkingowych, "zły" ( czyli dobry obiektywnie ) miał tych miejsc wybudować więcej, itd. itd. Człowiek nie ma łatwego życia, oj nie ma. W Mosinie władza podzieliła mieszkańców na dwie kategorie. Sami Swoi - łatwo , lekko i przyjemnie. Szkodniki - cała reszta. Mnie do głowy przychodzi jeden wyraz, ale , że zaglądają tutaj ludzie starsi, nastolatki i ludzie o dużej kulturze dam sobie spokój z tym.
Mos
2012-03-28 08:38:47
Ciekawe, co takiego ma powstać na działce X, że Burmistrz przeprowadziła tak karkołomny podział?
Adam
2012-03-28 07:38:53
To świństwo tak traktować wlasciciela przyległej działki. Łamanie prawa jest tu oczywiste. Argumentowanie, że wydziela się metr ze swojej działki, żeby powiększyć działkę sąsiada, która jest na oko 3xwiększa to szczyt absurdu.
Temida
2012-03-27 23:16:00
W opisanym przypadku mamy do czynienia ze zwykłym przestępstwem, które o ile miało miejsce należy zgłosić do prokuratury. Takie decyzje są jednoznacznym dowodem w postępowaniu karnym.