CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Koźlarze, Kominiarze z Mieczewa

Małgorzata Kaptur i Łukasz Sznura: 9.04.2012
Tradycja to potęga, trzeba ją pielęgnować i basta! Tak myślą i chwała im za to młodzi ludzie na Pożegowie, gdzie chodzą Siwki-Oliwki i  w Mieczewie, gdzie dla odmiany możemy spotkać w lany poniedziałek Koźlarzy, Kominiarzy. Kiedyś korowód wesołych przebierańców można było zobaczyć niemal w każdej wsi. Może ktoś coś wie na temat tradycji wielkanocnych w innych miejscowościach naszej gminy?

ZDJĘCIA >SIWKI-OLIWKI


Tak sympatycznie witali Kominiarze przejeżdżajacych dziś przez Mieczewo kierowców.

Łukasz Sznura, mieszkaniec Mieczewa, tak pisze o Koźlarzach, Kominiarzach:

"Dziad, baba, lajkonik, niedźwiedź, i kominiarze. Takich przebierańców spotkamy w Mieczewie, jeśli w śmigusa dyngusa wybierzemy się po południu na spacer po ulicach naszej wioski.
Nie wiadomo dokładnie skąd pochodzi ta tradycja i jak długo jest praktykowana w Mieczewie. Najstarsi mieszkańcy wsi pamiętają, że istniała od zawsze i kolejno w rolę kominiarzy wcielali się dziadkowie, ojcowie i synowie.
W poniedziałek wielkanocny Mieczewo przemierza radosna gromada przebierańców, odwiedzają kolejno wszystkie domy. Przy każdej posesji baba z dziadem tańczą i zbierają jajka lub pieniądze, na "mydło", żeby móc się dokładnie umyć, gdyż kominiarze cali są wysmarowani sadzą. A zwyczaj mówi, że obdarowanie koźlarzy sprowadza na dom i jego mieszkańców szczęście na cały rok. Także kierowcy przejeżdżający przez Mieczewo w świąteczny poniedziałek powinni mieć przygotowane drobne, żeby móc wspomóc kominiarzy, bo samochody są przez nich zatrzymywane. Ale to tak na szczęście! :)"

Historyczne zdjęcia przedstawiające kozlarzyzmieczewa.html


A teraz oddajmy głos Oskarowi Kolbergowi:

[...] W okolicy Poznania, w drugie święto Wielkiejnocy, ubierają chłopca jednego z pośród siebie za niedźwiedzia, i oprowadzają go po wsi, poprzebierani znów sami za gryfa, bociana, czaplę i t.p. (przyprawiwszy sobie dziób, skrzydła), gdy tamten odziany płachtą niedźwiedź, nachyla się, kiwa, skacze w różnym kierunku i t.d. Za to biorą do kosza od gospodarzy jaja, chleb, ser i t.d. ... [...]
"Zwyczaje wielkanocne nad Wartą, co powiat, co okolica różnią się nieco od siebie.” - to cytat z klasyka polskiej etnografii i folkloryzmu – Oskara Kolberga ("Lud" 1875)
 
 


Komentarze



Jola
2012-05-15 22:51:36
W Polsce tradycyjnie się dużo pije i to nie tylko przy tej okazji. To jest szerszy problem. Ci przebierańcy to przecież nie kosmici, ani anioły - to sami swoi czyli chłopaki z Pożegowa.
Bartek
2012-05-15 11:11:41
Wszystko fajnie tylko szkoda, że odbywa się to często po spożyciu alkoholu. Na Pożegowie pod koniec "wędrowania" już prawie "na czworaka" chodzą. Za taką tradycję to ja dziękuję. Przykład dla młodzieży niezbyt dobry...