CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Kochajmy aktywnie Mosinę, czyli co jeszcze należy zrobić w naszym mieście

Andrzej Zalisz - mieszkaniec Mosiny;  15 lipca 2012 r.
Wśród mieszkańców Mosiny panuje powszechna opinia, że mieszkają we wspaniałej okolicy, wśród pięknych lasów, pól i wód, w krystalicznym powietrzu. I mają rację. Nie bez przyczyny wybudowano już dawno w pobliskim Ludwikowie Sanatorium Przeciwgruźlicze, w którym do dzisiaj chorzy odzyskują zdrowie.


     

      Największym walorem jest położenie miasta w otulinie Wielkopolskiego Parku Narodowego. Walorów przyrodniczych lasów, jezior i przepięknych pofalowanych morenowych terenów może zazdrościć nam cała Polska. Niejednokrotnie byłem świadkiem spontanicznych zachwytów przybyszy do Mosiny, którym podczas wędrówki po WPN wyrywał się okrzyk „ach jak tu pięknie”.
      W szczególności podobać się może północna strona Mosiny z jeziorem nazywanym powszechnie „Glinianką”. Teren ten był pierwotnie wyrobiskiem kopalni gliny, do czasu, gdy w pewnym momencie siłami przyrody, wręcz wybuchowo, wypłynęły do wykopanej doliny olbrzymie ilości wody z podziemnych cieków wodnych. Powstało jezioro, w którym zalane zostały tory kolejki do odwożenia gliny, a nawet duża koparka mechaniczna. Załoga kopalni rozpaczliwie walczyła o odzyskanie kopalni, przekopując rowy do spuszczania wody w kierunku pobliskich terenów rolniczych. Jednak wysiłki kopalni spaliły na panewce, wobec ogromu wodnego żywiołu. W wyniku przegranej walki z siłami natury, zlikwidowano niebawem mosińskie cegielnie.
       Niespodziewanie Mosina, a więc jej Mieszkańcy, stali się wygrywającymi główny los w loterii zaaranżowanej przez przyrodę. Po paru latach natura wykonała za nas dalszą pracę, genialnego zagospodarowania terenu wokół jeziora. Wzdłuż jego brzegów porosły trzciny, krzaki i różne drzewa wyselekcjonowane siłami natury. Aktualnie mamy do dyspozycji przepiękny teren rekreacyjny.
         Walory tego terenu bardzo zyskały przez mądrą i powszechnie chwaloną nie tylko przez Mosiniaków, ale też przez mieszkańców Poznania i jego okolic budowę wieży widokowej, z której roztaczają się niezrównane widoki, aż do Poznania. Wieża została wybudowana przy wsparciu Funduszami Unii Europejskiej, co samo w sobie świadczy o trafności podjętej inwestycji. Wieża służyć będzie również do nadzorowania obszarów leśnych (i ewentualnie zabudowań) w przypadku pożaru, ponadto będzie monitorowana przed wandalami. Wokół wieży położonej parę metrów od jeziora Glinianki, wybudowano ścieżki spacerowe, poustawiano ławki, kosze na drobne śmieci a nawet kabinę WC tzw., TOI TOI. Nic tylko chwalić władze miasta i być szczęśliwym i dumnym z tego, co mamy.

Niestety na tym tle dostrzegamy również pewne braki i zjawiska negatywne.

1. DROGA DOJAZDOWA DO WIEŻY I MIEJSCA POSTOJU DLA SAMOCHODÓW

 Wiadomo że potrzebne są do tego fundusze inwestycyjne, trzeba więc uzbroić się w cierpliwość i czekać na dalsze udogodnienia dla zwiedzających..

2. ŚMIECI

Bardzo duża liczba przybyszów z okolicznych terenów i miast, a nawet z całej Polski, przyjeżdża zobaczyć słynną już wieżę widokową, a przy okazji przespacerować się wokół jeziora Glinianki.
I co wtedy prócz pięknej przyrody również zobaczą?
Zobaczą odpoczywających i biwakujących przeważnie młodych ludzi, którzy opalają się wśród odpadków po jedzeniu, różnych opakowań, opróżnionych i porzuconych byle gdzie (często tylko na odległość jednego metra) butelek plastikowych i szklanych (także rozbitych). Na ilość odpadów ma wpływ mnogość artykułów opakowanych m.in. w tworzywa sztuczne. Jednakże żywność i napoje trudniej jest przynieść na miejsce, (gdy są cięższe) od opróżnionych opakowań, łatwych przecież do odniesienia do domu.
Należy to uświadamiać dzieciom w rodzinach. Ponieważ odpowiednie wychowanie młodzieży będzie wymagało chyba wielu lat (prosimy o odpowiednie działanie nauczycieli na lekcjach wychowawczych w szkole), a nie możemy już dłużej tolerować obrzydliwego zaśmiecania terenu przy wieży widokowej i wokół Glinianek, proponuję (jako głos w dyskusji), zastosowanie opanowanego już Mosinie systemu segregacji śmieci do worków. 
         Myślę, że należałoby ustawić na polanie południowej tuż przy jeziorze, jeden podłużny rurowy stojak stalowy z obręczami z płaskownika (każda z podstawowych obręczy musi być wyposażona w drugą obręcz na zawiasie, służącą do zapinania zawieszonego na pierwszej obręczy worka). Proponuje siedem obręczy na następującymi dużymi napisami; Plastik, Plastik, (bo jego najwięcej), Szkło, Papier, Puszki po napojach, Butelki, Różne śmieci. Worki te po napełnieniu, (np. co 3 dni) mógłby wymieniać odnosząc je do samochodu stojącego około 50 m wyżej (nie będą zbyt ciężkie) pracownik służby ZUK Mosina. Działanie to, byłoby zgodne z dyrektywami w tym zakresie, a co najważniejsze, jest łatwe, od dawna opanowane i stosowane na terenie miasta Mosina.
        Proponowane utrzymanie porządku na pewno zaimponuje młodzieży, i będzie skłaniać ogół przybyszy do prawidłowego zachowania się.
Możliwym byłoby ewentualne nakładanie mandatów przez Straż Miejską, z powołaniem się na worki do śmieci.

3. KĄPIEL. CZY MOŻNA JEJ ZABRANIAĆ?

        W ciepłe dni przybysze zażywają również kąpieli w bardzo czystej wodzie jeziora Glinianki. Oczywistym jest, że człowiek jest też częścią przyrody i ma takie samo prawo dostępu (prócz ścisłych rezerwatów) do terenów przyrodniczych, jakie mają ptaki, ryby i wszelkie zwierzęta lądowe.
Dla kąpiących się w Gliniankach nie ma żadnej innej alternatywy bliskiego dostępu do wody. Jeszcze w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych czynna była na terenie Wielkopolskiego Parku Narodowego opodal tzw. „Grajzerówki” letnia pływalnia z drewnianymi pomostami i wieżą do skoków do wody. Po zlikwidowaniu pływalni, stopniowo wypierano kąpiących się w jeziorach parku, nie dając niczego w zamian dla młodzieży.
Istnieje, (chociaż znikome) niebezpieczeństwo utopienia się jakiegoś niezrównoważonego lub pijanego osobnika, (zdarzyło się to niedawno nawet w obecności 4 ratowników we wspaniałym nowoczesnym kąpielisku na Malcie w Poznaniu).
        Najlepiej, moim zdaniem, przeciwdziałać można groźbie utonięcia przez wdrożenie powszechnych i obowiązkowych zajęć nauki pływania dla wszystkich uczniów szkoły podstawowej. Pływanie jest wielkim pragnieniem samej młodzieży. Niestety Mosina nie zbudowała jak dotąd żadnej zimowej pływalni, dając się wyprzedzić wszystkim okolicznym, nawet małym miejscowościom. 
Ewentualnością mało aktualnie prawdopodobną w tym sezonie, byłoby zaangażowanie ratowników (czy to jest aż tak bardzo drogie?). W każdym bądź razie ludzi na pewno nie powstrzymamy od kąpieli, bo jest to pierwsza instynktowna potrzeba i podstawowa rozrywka człowieka.

Proszę o wypowiedzi wszystkich zainteresowanych poruszonymi tematami. 
 


zdjęcia z czasu funcjonowania cegielni - www.galeriapgk.com


Komentarze



Maria
2012-07-27 13:48:22
to jak to jest z tą kąpielą na Gliniankach, można się kąpać czy nie, bo widziałam tam znak, że nie można, bo jest niestrzeżone
blogowicz
2012-07-27 12:50:22
W taki upalny dzień myśl o kąpielisku na gliniankach wraca jak bumerang.
Wuja
2012-07-27 11:14:59
Czy są jakieś prawne przeszkody w zaadoptowaniu "glinianek" na oficjalne kąpielisko "ala" Tropicana w Owińskach ?
Monika Kujawska
2012-07-16 10:41:58
Tytuł bardzo obiecujący, pomyślałam, że w końcu będzie o społeczeństwie obywatelskim, partycypacji społecznej tudzież o aktywnym włączaniu się mieszkańców w rozwój miasta. Okazało się, że nie do końca moje przypuszczenia się spełniły:-) Co nie zmienia faktu, że przyłączam się do apelu o zadbanie o to miejsce, szczególnie przez ludzi, którzy przyjeżdżają tam na rodzinno-kumpelowskie "pikniki nad wodą". Prawdą jest też, że gdyby tam stały kosze na śmieci, byłoby im łatwiej;-) Swoją drogą cieszę się, że mieszkańcy zaczynają pisać. Czekam na więcej:-)
Mariola
2012-07-16 07:45:19
Dawniej własne śmieci wkładało się do swojej kieszeni lub torby i zabierało do domu. Zdecydowany nacisk na edukowanie dzieci w przedszkolach i szkołach, może one nauczą rodziców kulturalnych zachowań.
nowy
2012-07-15 23:40:50
Ciekawe informacje o powstaniu akwenu. Mieszkam od niedawna i nie miałem o tym pojęcia. Problemy z pływaniem są rzeczywiście. Jak nie masz samochodu i kasy na basen, to kąpiesz się w wannie.
Karol
2012-07-15 16:31:39
To jak to jest z tym rozwojem Mosiny? Niby rozwija się ale pod pewnymi względami jest daleko w tyle. Basenu nie ma, a zamiast kąpieliska na gliniankach wieża. Panie Andrzeju, pomysł na segregację śmieci w tym miejscu to utopia. Ja tego nie widzę.