CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Podłącz się, jeśli masz taką możliwość

Małgorzata Kaptur, Piotr Wilanowski: 1.08.2012 r.
Nieszczelne szamba to dowód na krótkowzroczność mieszkańców i osób odpowiedzialnych za ochronę środowiska. Kiedy świadomości ekologicznej brak, należy stosować dostępne instrumenty, by ją podnieść.
Władze Jaworzna namawiają właścicieli posesji, by – tam gdzie jest to możliwe – przyłączyli się do miejskiej kanalizacji.

Wyliczono, że może to być prawie trzykrotnie tańsze niż utrzymanie szamba. W ramach prowadzonej kampanii zbadano prawidłowość eksploatacji przydomowych szamb oraz częstotliwość ich opróżniania.
Mieszkańców Jaworzna odwiedzali członkowie specjalnie powołanego zespołu, w którego skład weszli funkcjonariusze straży miejskiej i pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK).

W pierwszej kolejności skontrolowano posesje, mające techniczną możliwość podłączenia się do sieci kanalizacyjnej. W środę podsumowano wyniki kontroli. Objęła ona blisko 230 nieruchomości. Aż 134 razy trzeba było spisywać protokoły stwierdzające nieprawidłowości; zawarto też 36 umów na podłączenie do kanalizacji.

artykuł -> kanalizacja-tansza-od-szamba

Nasza gmina, jak wiadomo, nie jest w pełni skanalizowana. Wsie, które nie mają kanalizacji, będą jeszcze długo musiały na nią poczekać.

Aquanet poinformował (w piśmie do Rady Miejskiej z 17 lipca) o zamierzeniach inwestycyjnych dotyczących gminy Mosina. Program został przyjęty przez Gminę Mosina na spotkaniu akcjonariuszy w Spółce Aquanet.

W "Programie działań inwestycyjnych na lata 2012-2021" zarezerwowano środki na realizację następujących zadań:

termin        zadanie

2012 - 2013

budowa kanalizacji sanitarnej w Krosinku
2013 - 2014 budowa sieci wodociągowej w Bolesławcu i w Borkowicach
2012 - 2015 budowa kanalizacji sanitarnej w Daszewicach
2015 - 2016 budowa sieci wodociągowej w Babkach i Daszewicach
2016 - 2017 wymiana sieci wodociągowej w ul. Powstańców Wlkp., Orzeszkowej i 25 Stycznia oraz budowa wodociągu w ul. Szosa Poznańska w związku z przebudową drogi 430
po 2021 budowa magistrali wschodniej do Kórnika biegnącej przez Sasinowo, Rogalin i Mieczewo

Wielu mieszkańców czeka na kanalizację, z drugiej strony znacząca ilość gospodarstw domowych, mimo że ma taką możliwość, nie odprowadza ścieków do "rury" tylko do szamba.

Moja czteroosobowa rodzina produkuje miesięcznie średnio 12 m3 ścieków. Aquanet wycenia to na ok. 70 zł. Gdybym musiała skorzystać z usług szambiarza zapłaciłabym miesięcznie 200 - 240 zł.

Tylko 60 % gospodarstw domowych z terenu, gdzie taka możliwość istnieje, jest podłączonych do kanalizacji. (2010 r. 15 084 osób).
W Mosinie na koniec 2010 r. były 493 zbiorniki bezodpływowe. Około 2 tys. osób mimo że ma taką możliwość, nie wykorzystuje jej. Na terenie wiejskim zewidencjonowano 2224 zbiorników bezodpływowych. Istotnym problemem we wsiach nieposiadających kanalizacji pozostaje nadal nieodpowiednie zagospodarowanie ścieków polegające na niekontrolowanym wprowadzaniu ich do gruntu"

Informacje z: Aktualizacja Programu Ochrony Środowiska dla Gminy Mosina na lata 2012 - 2014. str. 31-32  TUTAJ

Kontrola nad gospodarką ściekową to trudne zadanie.
Nasza gmina nie radzi sobie z nim najlepiej, co potwierdza wystąpienie pokontrolne NIK z 20 grudnia 2010 r. 

cały dokument TUTAJ

Nie tylko mieszkańcy są przywiązani do szamb - wielka firma Anton Rohr również nie jest podłączona do kanalizacji!!!

Pozostają jeszcze coraz bardziej popularne przydomowe oczyszczalnie. Tu też są problemy z ewidencjonowaniem i kontrolą.

Piotr Wilanowski  w drugim numerze "Czasu Mosiny" podzielił się z czytelnikami swoimi przemyśleniami na ich temat:

Przydomowe oczyszczalnie sumienia - Piotr Wilanowski

Specjalista zamiast amatora

Sprawność i zakres procesu oczyszczania ścieków tworzonych przez każdego z nas, to jedno z najważniejszych zadań warunkujących możliwość dalszej egzystencji człowieka. Tak istotne zadanie o skomplikowanej naturze powinno być powierzone profesjonalnym służbom wyposażonym w odpowiednie laboratorium. Pozwala to całodobowo nadzorować proces oczyszczania i błyskawicznie reagować na ewentualne zakłócenia jego przebiegu, gwarantując docelowy efekt. Im większa skala zbiorników, w których zachodzi proces oczyszczania, tym sprawniej on przebiega, ponieważ nawet groźne, niepożądane stężenia ścieków ulegają natychmiast rozcieńczeniu, co umożliwia ich neutralizację. Do niedawna ten sposób myślenia dominował, owocując tworzeniem zbiorczych oczyszczalni ścieków z siecią kolektorów tłocznych, doprowadzających ścieki od osiedli do oczyszczalni.

Podłącz się, jeśli masz taką możliwość

Przy tej okazji chciałbym zaapelować do mieszkańców naszej gminy, którzy mają to szczęście żyć na terenach już skanalizowanych o podłączanie się do sieci. Ich „ociąganie” się tak naprawdę opóźnia rozbudowę sieci kanalizacyjnej w kolejnych miejscowościach i co gorsze, tworzy impuls do rozwoju niebezpiecznej alternatywy. Polega ona na tworzeniu, jak na razie chaotycznej, sieci małych przydomowych oczyszczalni ścieków.

Zalegalizowane rozsączanie ścieków

W dużym skrócie, ta metoda oczyszczania ścieków ma następujące mankamenty:
1. Brak chemicznej kontroli efektu procesu oczyszczania, czyli tak naprawdę nikt łącznie z właścicielem nie wie, w jakim stopniu oczyszczenia ścieki trafiają do środowiska.
2. Niekontrolowany proces oczyszczania oddaje się w ręce osób, które w przedmiotowym zakresie nie posiadają żadnej wiedzy, realizując mniej lub bardziej udanie zalecone instrukcje.
3. Brak systemu nadzoru, który nie tylko stale, ale nawet okresowo kontrolowałby rzeczywisty efekt procesu oczyszczania.
Ta idea to tak naprawdę zalegalizowanie rozsączania w środowisku ścieków, których stopień oczyszczania jest nieznany. Czy powinniśmy się na to godzić? Co będzie się działo ze ściekami, gdy tego typu oczyszczalnia ulegnie awarii? Tak naprawdę, kto i po jak długim czasie stwierdzi nieprawidłowość w procesie oczyszczania ścieków?
Nie trudno wyobrazić sobie, jakie skutki funkcjonowania takiego systemu dosięgną każdego z nas – od powszechnie występującego fetoru, po groźne, bakteriologiczne skażenie gleby, wody i powietrza.

Eksperyment w Rogalinie

Niepokojąca jest rosnąca skala stosowania tego tylko pozornie prostszego rozwiązania. Co gorsze, nasze władze wykonawcze również deklarują zainteresowanie tego typu rozwiązaniami. Powstał nawet zamysł, by dla wsi Rogalin stworzyć kompaktową eksperymentalną oczyszczalnię. To dokładnie te same problemy, tyko w większej skali. Czy naprawdę turystyczna miejscowość będąca wizytówką regionu, ma być poligonem dla tego typu eksperymentów? Czy jeden z najciekawszych zabytków na terenie Polski chcemy okrasić aurą duszącego fetoru?

Strategia potrzebna od zaraz

Mam nadzieję, że zanim zapadną decyzje, Urząd zakończy symulację rzeczywistych kosztów realizacji dwóch alternatywnych metod oczyszczania ścieków. To powinno być podstawą do opracowania strategii. Każdy obywatel powinien znać realną perspektywę czasową, kiedy ten podstawowy wymóg cywilizacyjny, czyli dostęp do kanalizacji zostanie również dla niego rozwiązany.
Dla przyspieszenia tego procesu na pewno warto zrezygnować z wielu kuriozalnych i kosztownych pomysłów, jakich przykładem jest inwestycja rewitalizacji rynku w Mosinie, która w najbliższych latach ma kosztować podatnika ok. 10 mln zł. Za tę kwotę można by skanalizować kolejne wsie.

Należy zrozumieć, że działamy pod presją czasu. Kolejne lata opóźnienia procesu budowy instalacji kanalizacyjnej, powiększają liczbę zniecierpliwionych, a w tym stanie ducha szczególnie podatnych na pozornie łatwiejsze, ale jakże niebezpieczne rozwiązania alternatywne. Im więcej będzie przydomowych oczyszczalni, tym mniej opłacalne będzie inwestowanie w prawidłowe rozwiązania, czyli budowę kolektorów tłocznych. Stają się one opłacalne, gdy przypada 130 osób na każdy kilometr sieci. Utrata każdego zainteresowanego tą metodą utylizacji ścieków jest szczególnie dotkliwa i może powodować długoterminowe odwlekanie realizacji dla całych miejscowości.


Komentarze



Basia do Karola
2012-08-02 23:35:43
Bo Rohr ma SPECJALNE PRZYWILEJE. Nie jest podłączony do kanalizy i nie posiada właściwych ekranów akustycznych . Tak wielka firma spedycyjna obsługująca 150 TIR-w na dobę funkcjonuje bez ekranów. Zapytaj Karolu Pania Burmistrz dlaczego tak jest.
Karol
2012-08-02 13:57:57
Aż się nie chce wierzyć - Rohr nie jest podłączony do kanalizacji?!