CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Burza wokół strefy ochronnej ujęcia wody

Małgorzata Kaptur: 23.09.2012 r.
W środę miało miejsce posiedzenie komisji ochrony środowiska z udziałem 3 przedstawicieli Aquanetu, przedstawiciela miasta Poznania, asystenta posłanki, Krystyny Łybackiej oraz asystenta posła, Tadeusza Dziuby. Tematem posiedzenia było rozporządzenie Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej z 9 sierpnia 2012 r. w spr. ustanowienia strefy ochronnej ujęcia wody w rejonie Mosina-Krajkowo.

Rozporządzenie zostało wydane na wniosek Aquanetu, złożony w dniu 2 grudnia 2012 roku, w trakcie afery związanej ze spalarnią opon w centrum Mosiny.
ROZPORZĄDZENIE       i     UZASADNIENIE

Zastępca burmistrza Sławomir Ratajczak wielokrotnie powtarzał, że chcemy chronić ujęcie, ale nie kosztem Mosiny. Mówił, że urząd jest zaskoczony wytyczeniem nowej strefy ochronnej. Nazywał rozporządzenie "radosną twórczością".
Ze strony Urzędu były pretensje o to, że Aquanet nie poinformował mosińskich władz o tym, że takie rozporządzenie jest przygotowywane.
Gmina obawia się wzrostu kosztów budowy dróg, ze względu na wyższe wymagania i podnosi, że zapisy rozporządzenia są nazbyt ogólne i niejasne. Jeśli czytać je dosłownie to zwiększenie hodowli o 1 krowę już stanowi jego naruszenie.

Przedstawiciel Aquanetu, Ireneusz Chomicki,  był zdziwiony taką interpretacją zapisów rozporządzenia. Twierdził, że stado hodowlane nie może być większe niż 150 jednostek przeliczeniowych. Tłumaczył, że to nie jest nowa strefa, strefa ochronna istnieje od 1968 roku. Podkreślał brak dialogu z gminą, to, że gmina nie informuje o swoich planach inwestycyjnych. Stosunki gmina - Aquanet jego zdaniem są złe. "To są stracone lata. My chcemy rozmawiać, ale to od dwóch lat się nie udaje".

Gmina zaskakuje firmę takimi inwestycjami jak spalarnia opon, pole golfowe, na terenie opisanym w Studium jako obszar na dolesienie, budowane są domy.
Aquanet zwraca się oficjalnie, ale Urząd odmawia odpowiedzi, przemilcza istotne informacje.

Zastępca burmistrza, Sł. Ratajczak, wielokrotnie powtarzał: Nie informujemy was, bo wy wszystko oprotestowujecie, wszystko blokujecie. Mówił, że to nie urząd, tylko SKO wydało WZ dla domów w strefie, że to wina przepisów, wobec których urząd jest bezradny.

Samorządowcy zwracali uwagę, że wymienione w rozporządzeniu wsie: Krajkowo, Baranowo, Baranówko, Sowinki i Sowiniec przestaną się rozwijać, staną się skansenem.

Przedstawiciel Aquanetu powtarzał, że ich rozwój to zagrożenie dla ujęcia. "Jeśli te miejscowości się rozbudują, to tego ujęcia nie ma".
Podkreślał, że na tym terenie obostrzenia wynikają nie tylko z faktu istnienia ujęcia wody. Tam mamy również nakazy i zakazy z powodu istnienia Rogalińskiego Parku Krajobrazowego i obszarów chronionych NATURA 2000. Zapewniał, że zapisy rozporządzenia dot. ujęcia wody w Krajkowie są porównywalne do innych stref w Polsce pod względem restrykcyjności.

Piotr Wilanowski pytał, czy Aquanet zaplanował czynne formy ochrony, czy ma np. program dofinansowania budowy dróg na terenie strefy ochronnej.

Sławomir Ratajczak wyrzucał, że w budżecie Aquanetu, który jest mu znany, nie ma zaplanowanych środków na odszkodowania.

Ireneusz Chomicki mówił, że Aquanet jest gotów partycypować w kosztach, ale  żeby zaplanować środki musi wiedzieć, jakie inwestycje są planowane, tych informacji Aquanet nie otrzymuje z urzędu.

Asystent posłanki Krystyny Łybackiej, Ryszard Zaczyński, trafnie podsumował sytuację:

1. Konieczne jest uszczegółowienie i interpretacja zapisów, by nie budziły wątpliwości mieszkańców i urzędników.
2.   Kwestie odszkodowawcze - Aquanet musi zabezpieczyć się finansowo na taką okoliczność.
3.  Konieczne jest współdziałanie między gminą a Aquanetem; w obliczu istniejącego konfliktu przydatna byłaby mediacja z zewnątrz.

Sławomir Falbierski mówił, że były lata dobrej współpracy z Aquanetem, że budowano wspólnie, chroniono ujęcie razem, ale drogi się rozeszły i temu winne są obydwie strony.
Proponował metodę grubej kreski. Dlaczego nie możecie się dogadać? - pytał.

Uważa, że potrzebna jest interwencja Poznania, bo to on jest beneficjentem ujęcia. Wspominał o najwyższych opłatach za ścieki dla mieszkańców gminy Mosina.

Na zakończenie spotkania uzyskano consensus w sprawie konieczności doprecyzowania zapisów rozporządzenia.
Odczytano wniosek posłanki Łybackiej do Ministra Środowiska o sprawdzenie czy zakazy i nakazy zawarte w rozporzadzeniu są adekwatne do zagrożeń dla ujęcia wody.

Pan Ireneusz Chomicki zaproponował, żeby gmina Mosina przesłała swoje uwagi do rozporządzenia do Aquanetu, który te możliwe do zaakceptowania skieruje do RZGW. 
Na zakończenie udzielił kilku informacji na temat samego ujęcia. Wyjaśnił, że dla Poznania nie ma alternatywy. Nie ma takich zasobów wody zdatnej do picia w promieniu 50, a nawet 100 km od Poznania.


 Niełatwo będzie nadszarpnięte zaufanie odbudować i wrócić do współpracy, ponieważ  gmina Mosina mając świadomość obowiazujacego rozporządzenia przeznaczyła w dniu 17 września 2012 r. do sprzedaży teren w zakolu Warty w bezpośrednim sąsiedztwie ujęcia wody - działkę 2/2 obręb Baranowo o powierzchni 39.7764 za 1.500.000,00 z przeznaczeniem na zabudowę usług, sportu i rekreacji w zieleni. TUTAJ

Jako radna jestem tym faktem podwójnie zaskoczona, ponieważ działki tej nie ma w wykazie gruntów przeznaczonych do sprzedaży w roku 2012 - załącznik do budżetu 2012.
26 kwietnia 2012 r. na pytanie radnego Jacka Szeszuły - padła odpowiedź na sesji, że gmina nie ma zamiaru sprzedawać gminnej ziemi w tym rejonie.


Na mapce zaznaczono działkę nr 2/2 obręb Baranowo.


Komentarze



taboret
2012-11-12 17:57:23
Wygląda no to że posłowie bezkrytycznie ustanawiają prawo,a potem próbują gasić "pożar:.Moim zdaniem wystarczyłoby wprowadzić w ustawie Prawo wodne Art.X Koszty wynikająće z utworzenia stref ochronnych ujęć wody ponoszą proporcjonalnie odbiorcy wody z tych ujęć,
Orwell
2012-11-12 16:05:20
Ja się zastanawiam nad jednym. Teraz posłowie angażują się, pisząc pisma do Ministra. A ja sie pytam : kto stanowi prawo, które minister wykonuje?
taboret
2012-11-12 15:20:38
W e GMP ukazał się artykuł p.t Apel gminy Mosina.Tematem jest apei wysłany do radnych powiatu,posłów,ministerstw.
J
2012-10-02 14:23:39
Ktosiu : Krótkowzrocznośc większości urzędników jest porazająca! a ,ze burmistrz umie rozmawiac jedynie z Pyżalskim i Świtalskim cóz kruk krukowi [...] ;) I tyle.
Orwell
2012-09-28 17:47:13
Chyba nie było.Szkoda pisać. Bo na pewno, jak zwykle, opozycja waliła w tą magmę, a magma: ty gadaj, a ja zdrów,mi to loto.
ciekawy
2012-09-28 16:58:28
Na sesji nic ciekawego nie było?
taboret
2012-09-25 22:00:04
@ Waldek==We wpisie g 18-38 piszę wyraźnie-Cyt:Nie pochwalam też rozwoju strefy przemysłowej w centrum miasta i uważam że trzeba zrobić wszystko aby ją przenieść poza Mosinę tam gzie będzie jak najmni4ej uciążliwa...Nic natomiast nie piszę o jakimś pryncypialnym radnym i jego etyce Ja na pewno mim nie jestem.Pozdrawiam:)
Waldek
2012-09-25 21:33:25
Przeczytałem, przeczytałem .. i dalej nie mogę uwierzyć. Taki pryncypialny radny postąpiłby tak nieetycznie ?
taboret
2012-09-25 21:16:57
@ Waldek --Nie rozumiem twego zaskoczenia moim wpisem.Odczytaj ze zrozumieniem dwa ostanie zdania a twoje zaskoczenie zniknie.Pozdrawiam:)
Waldek
2012-09-25 21:05:33
Jestem zaskoczony wpisem ,,taboreta,, co do zasług radnych którzy przenieśli strefę przemysłową z Krosna do centrum Mosiny. Jest wśród nich p. Niemczewski uznawany za stratega i wyśmienitego polityka, ojca Praworządnej Gminy, patrona dwóch wyśmienitych radnych obecnej kadencji: niejakiego S i dwojga nazwisk. Czy tak wyśmienity radny popełniłby tak nieroztropny krok ? Nie, to jest niemozżiwe ?
taboret
2012-09-25 20:14:05
Tylko rzeczowa dyskusja a nie przepychanki może i powinna doprowadzić do wypracowania satysfakcjonującego konsensusu.W przeciwnym wypadku każda ze stron "okopie"się i bedziemy mieli to co mamy.
Małgorzata Kaptur
2012-09-25 19:52:49
Na tej samej komisji wzburzony zastępca burmistrza, Sławomir Ratajczak, relacjonował przebieg swoich starań o odbudowę ulicy zniszczonej w czasie budowy Stacji Uzdatniania Wody. Przedstawiciel Aquanetu zapytał, czy gmina egzekwuje od firmy Anton Rohr naprawę niszczonych przez TIRy ulic. Mówił, że do Rohra dojeżdża w ciągu miesiąca tyle TIR-ów, ile samochodów z materiałami budowlanymi dojedzie do SUW w trakcie całej budowy.
do taboreta
2012-09-25 19:52:26
Za panowania burmistrza, Pana dr Jana Kałuzińskiego przeniesiono strefę przemysłową do Krosna. Ale w roku 2002 r "Fachowcy' typu radnego Niemczewskiego, Karlińskiego, Rogalki, Robakowskiego i Z. Springer zrobili strefę przemysłową z powrotem w CENTRUM MIASTA na złość J. Kałuzińskiemu. No i mamy KUPĘ i kłopoty w centrum miasta. To znaczy my, mieszkańcy bo żaden z tych panów tu nie mieszka. Pamiętajcie o tym przy wyborach i powiadomcie o tym swoich znajomych.
taboret
2012-09-25 18:28:43
@ tubylec--Pełna zgoda co do słuszności twoich spostrzeżeń.Mieszkam przy głównej arterii Mosiny znam z autopsji problem szumu i hałasu komunikacyjnego.Sam we własnym interesie muszę się przed tym zabezpieczyć(miasto nie wybuduje na całej długości głównych ciągów ekranów lub tunelu)aby ograniczyć hałas.Co do wpisu"zwykłego mieszkańca"mam zastrzeżenie mijania się z prawdą co do liczby tirów a jaka jest określona w decyzji.Nie pochwalam też rozwoju strefy przemysłowej w centrum miasta i uważam że trzeba zrobić wszystko aby przenieść ją poza Mosinę tam gdzie będzie jak najmniej uciążliwa dla mieszkańców i środowiska.Rozwój tak lecz przemyślany i zrównoważony.Pozdrawiam:)
tubylec
2012-09-25 16:31:35
Bedzie, 100, 200, 300 bez różnicy. Pamiętać trzeba, były tez wymagania odnośnie zabezpieczeń przed hałasem.
taboret
2012-09-25 12:51:53
@ do zwykłego mieszkańca--Nie wiem skąd wziąłeś tak dużą liczbę tirów?W decyzji wydanej przez burmistrza dotyczącej rozbudowy A Rohr widnieje zapis :Ruch dobowy wzrośnie do 100 samochodów osobowych i do 200 samochodów ciężarowych co i tak będzie dużą uciążliwością dla mieszkańców przy obecnej infrastrukturze drogowej w mieście.
tubylec
2012-09-25 09:47:27
Bez dwóch zdań to problem ul. Gałczyńskiego ale i całej Mosiny, czy to będzie 300 , 500 , czy 700 tirów, to zwyczajnie mosińska infrastruktura drogowa tego nie wytrzyma. Polecam na stronie NRM lekturę obietnic Zosieńki , jakie piękne obwodnice zbuduje :). Papier przyjął, zbałamuceni mieszkańcy też, to teraz musimy to piwo wypić. Chyba , że się nauczymy, że każdy coś może, ciekawy, zwykły, ktoś, podatnik , itd. Poinformuje sąsiada, znajomego, rodzinę a w wyborach stawi się gremialnie z rodziną i odpłaci.
do zwyklego mieszkanca
2012-09-24 23:11:27
Masz jeszcze w zanadrzu druga niespodziane ze strony Z. Springer. ROHR chce się rozbudować o dalsze magazyny wysokiego składowania. Obecnie jest jeden obsługiwany przez 150 TIR-ów a jak powstaną dalsze 4 to 4 x 150 = 600 + 150 juz jeżdżące to razem około 700 -800 Tirów . Chyba za wcześnie odetchnęliście z ulga. Bo wielki kłopot gorszy od spalarni przed Wami. Kupcie sobie maski gazowe i zatyczki do uszu bo w Mosinie nie Z. Springer nie uznaje ekranów akustycznych.
zwykły mieszkaniec
2012-09-24 22:27:21
Z ulgą przyjęliśmy z mężem to rozporządzenie, bo to oznacza, że spalarnia opon jest tylko wspomnieniem.
tubylec
2012-09-24 18:36:02
Widzę to tak. Skoro według vicka nie informuje się Aquanetu, bo odrzuca sugestie, to mieszkańcy nie muszą informować urzędu o budowie, meldunku, etc. Idąc dalej rozumiem , że ( SR Aquanet nie jest potrzebny ) , więc i Nam mieszkańcom urzędnicy również.... Panie Sławku, zanim Pan Nas znowu ośmieszy w oczach innych, niech Pan się zastanowi , grzecznie proszę.
ciekawy
2012-09-24 16:47:31
No to wiemy, dlaczego p. Springer zachwalała takie rozwiązanie. Jakoś rozmowy z Aquanetem się nie układają, ale z wybranymi inwestorami to nadzwyczaj gładko. P. Springer sprzedaje grunty jak swoje, a nie nasze. Może radni powinni przypomnieć p. Springer, że te grunty są gminne, a nie prywatne. Jak Burmistrz będzie sprzedawać swoją posiadłość to nie bedziemy ingerować. Przy gminnych transakcjach to nasz obywatelski obowiązek upomnieć się o nasz interes.
Małgorzata Kaptur
2012-09-24 16:20:30
Moim zdaniem nie może, dlatego się dziwię, że to robi. Jak się zapewne okaże, któryś z mecenasów zręcznie wijąc się wokół paragrafów wyjaśni, że burmistrz może wszystko. Oczywiście ujmie to w bardziej zawoalowany sposób. Kiedy Rada w grudniu ubiegłego roku uchwalała uchwałę o gospodarowaniu nieruchomościami złożyłam wniosek, aby do 200 tys. burmistrz decydował sam, a o nabywaniu i zbywaniu nieruchomości o wyższej wartości decydowała Rada. Moim zdaniem było to rozstrzygnięcie kompromisowe, zapewniające sprawne funkcjonowanie urzędu a jednocześnie kontrolę radnych nad mieniem znacznej wartości. Radni jednak nie poparli tego wniosku. Zgodzili się, że wykaz mienia przeznaczonego do sprzedaży, który jest załącznikiem do budżetu, jest wystarczającą formą kontroli burmistrza. Wartość tego dokumentu zachwalała też pani burmistrz. Już tego dnia okazało się, że papier ten nie przedstawia żadnej wartości. Znajdowały się na nim działki, które już zostały sprzedane. Teraz burmistrz zdecydowała o sprzedaży gruntu, którego nie ma w wykazie.
Do p. Kaptur
2012-09-24 15:05:52
Czy burmistrz może wystawiać działkę na sprzedaż, jeżeli nie ujął takiej działki w zał. do budżetu? (i dodatkowo oświadczył radnym, że sprzedawać tego terenu nie będzie). Logiczne wydaje się, że nie, bo jeśli zał. stanowi część budżetu, to należałoby najpierw zmienić wykaz działek i radni powinni uchwalić zmianę, a potem wystawiać ziemię na sprzedaż. A może się mylę? A może burmistrz nic nie musi i wszystko może?
???
2012-09-24 14:11:00
Gdyby nie komisja, zwaśnione strony, nie miałyby okazji powiedzieć sobie, co im leży na wątrobie. A mówi się, że komisje są niepotrzebne ;)
ktoś
2012-09-24 10:30:37
Burmistrz nie umie rozmawiać z Aquanetem, burmistrz umie rozmawiać z Pyżalskim, Świtalskim.... Ot takie umiejętności posiada, a do nas pozostaje ocena.
tubylec
2012-09-24 09:55:11
To w kwestiach podsumowania polityki UM w Mosinie : "Zastępca burmistrza, Sł. Ratajczak, wielokrotnie powtarzał: Nie informujemy was, bo wy wszystko oprotestowujecie, wszystko blokujecie. " Szkoda słów. Aquanetowi zupełnie się nie dziwie. Rozmawia z pozycji hegemona. Ktokolwiek kto ma doświadczenie w negocjacjach , wie, że negocjacje z pozycji słabszego z postawą roszczeniową i wstawkami jak napisał SR kończą się delikatnie mówiąc porażką. Jedyny plus tego wszystkiego, to to , że w końcu władza ( SR ) przyznała w jaki sposób widzi zarządzanie, nie informujemy , bo blokujecie. Podobnie jest z traktowaniem nie swoich mieszkańców/deweloperów, itd. Dziecinada. Nie bo nie.
Małgorzata Kaptur
2012-09-24 09:22:10
@wędkarz: Działka przeznaczona do sprzedaży znajduje się właśnie w tym miejscu, gdzie miało powstać pole golfowe. Sąsiaduje z gruntami, których właścicielem jest ANR, dzierżawionymi przez rolników z Sowinek. Położenie działki ilustruje mapka powyżej.
Łukasz Kasprowicz
2012-09-23 22:41:24
Moje zdanie jest takie. Pani burmistrz od 2002 wojuje z Aquanetem i co jej z tego przyszło? Nic, same straty, przegrane procesy, zapłacone kolosalne pieniądze, odsetki i koszta sądowe. A miało być tak pięknie miliony płynące do kasy gminy. Kilkaset tysięcy wydane na bezsensowny prawniczy bełkot, który od 10 lat pokrywa kurz w piwnicy mosińskiego magistratu.
wędkarz
2012-09-23 22:32:42
A co burmistrz kombinuje z tą działką? Czy to jest w rejonie pola golfowego?
taboret
2012-09-23 22:07:52
Takie rozmowy powinny być prowadzone już od kilku lat(od 2003r) dobrze że w końcu je zaczęto i powinny trwać do uzyskania zadowalającego konsensusu obydwie strony.@ Waldek -skanalizowanie Czapur napewno dojdzie do skutku bo planowane jest przez Aquanet poszerzenie ujęcia wody o strefę Rogalinek- Wiórek a więc rozszerzenie strefy ochrony pośredniej ale o tym też trzeba rozmawiać z decydentami i fachowcami głośno a nie w zaciszu gabinetów
postronny
2012-09-23 20:19:12
Komisja doprowadziła do spotkania z Aquanetem i sciągnęła ludzi z zewnątrz, to chyba dobrze?
Waldek
2012-09-23 19:25:43
Cała ta Komisja to istna pomyłka. O tak ważnych sprawach należy rozmawiać w zaciszu gabinetów i to z ludźmi decyzyjnymi. Rezultat jest taki, że i tak napięte stosunki z Aquanetem uległy dalszemu pogorszeniu. Marzenie o tym że Czapury kiedykolwiek zostaną skanalizowane należy przełożyć do sfery snów.Relacjonowane spotkanie przypomina mi szarpaninę pod budką z piwem. Mosińscy politycy ! Żałosne !