CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Prywatna szkoła w gminnym budynku działa nadal... Dlaczego?

Małgorzata Kaptur: 2.10.2012 r.
Radni byli wielokrotnie informowani, że z końcem czerwca 2012 r. gmina przejmie budynek po szkole prywatnej przy ulicy Wawrzyniaka. Były różne pomysły na jego dalsze użytkowanie.
27 sierpnia radny, Jacek Szeszuła, pytał: na jakim etapie znajduje się sprawa, jaka jest aktualnie koncepcja zagospodarowania tego budynku, jaki remont jest konieczny i czy są zabezpieczone środki finansowe na ten cel.  Pytania te pozostały jednak bez odpowiedzi.
Od 1 września w budynku funkcjonuje nadal szkoła prywatna. Co spowodowało zmianę decyzji?  - pytał na ostatniej sesji.

Odpowiada burmistrz, Zofia Springer:
            Wyrok sądu zadecydował, że szkoła prywatna może funkcjonować w budynku przy ul. Wawrzyniaka tylko do 30 czerwca 2012 roku.

             Dyrekcja szkoły prywatnej zwróciła się z pismem, wnioskiem, prośbą i kilkakrotnie ustnie o to zabiegali, mamy dokumenty, żeby jeszcze dać im dwa miesiące, żeby mogli spokojnie przenieść się w inne miejsce i te dwa miesiące wystarczą im na załatwienie problemu.
            Wyraziliśmy na to zgodę, spisując stosowne porozumienie między szkołą a gminą.
Jednak po tych dwóch miesiącach szkoła prywatna nie opuściła tego budynku, uważając, że porozumienie daje im prawo bycia dłużej. W tej chwili oczekujemy opuszczenia budynku. Będziemy podejmowali stosowne działania zgodnie z prawem, aby użytkownicy budynek opuścili.

1 września użytkownicy wystąpili o decyzję o warunkach zabudowy na działkę, tzw. łazienki. Do dokumentacji dołączyli zobowiązanie firmy budowlanej, że w ciągu 3-4 miesięcy ten budynek stanie i oni spokojnie będą się mogli do niego przenieść.
Chciałabym podkreślić, że wyrok w tej sprawie był dwa lata temu i ci państwo wiedzieli, że będą musieli ten budynek opuścić i nic w sprawie rozbudowy nie zrobili tylko 1 września przynieśli wniosek o wydanie decyzji.

Zastępca burmistrza, Sł. Ratajczak
dopowiedział, że wniosek ten został wycofany.

Co w tej szkole będzie? Trudno nam powiedzieć, gdyż użytkownicy utrudniali wstęp do tego budynku. Nie mieliśmy tam wstępu, przychodziliśmy z policją. To też było utrudnione. W trakcie odbywania się zajęć szkolnych trudno było ten budynek szczegółowo oglądać - kontunuowała swoją wypowiedź burmistrz, Zofia Springer.
W tej chwili będziemy wykonywali oglądy techniczne jak będziemy mieć wstęp do budynku. Stwierdzimy, w jakim jest stanie, w jakim stanie są konstrukcje stropowe. Potem będziemy się mogli naradzić z Państwem, co tam można umieścić.
Mamy sygnały, że budynek w środku za ciekawie się nie przedstawia. Po zrobieniu ekspertyz będziemy dopiero mogli powiedzieć, jakie będą koszty i co tam będzie mogło funkcjonować.

Sławomir Ambrożewicz: Użytkownicy szkoły złożyli wniosek o rozbudowę istniejącego budynku, dawnych szaletów miejskich, obecnej przychodni stomatologicznej. Wniosek był niekompletny i nie został uzupełniony. Po pewnym czasie został wycofany. Został złożony drugi wniosek, ale i on jest niekompletny.
Ma to związek z tym, że działka nie ma dostępu do drogi publicznej. Zjazd na tę działkę od strony ul. Niezłomnych (pochylnia) został wykonany nielegalnie. Działka nie ma dostępu do ul. Rzecznej, oddziela ją działka gminna. Żeby dokonać rozbudowy, konieczna jest wycinka okazałego wiązu. Zgodnie z rozporządzeniem naliczono opłatę w wysokości 200 tys. zł. Z tego powodu wniosek został wycofany. Wielkość tej działki nie pozwala na zabudowę bez wycinki tego drzewa.

Zofia Springer: Mamy ogromny kłopot z działką, na której położone są "łazienki". Została ona sprzedana bezprzetargowo na cele edukacyjne. W tej chwili jest tam gabinet stomatologiczny i do niego ma być przyklejona, czy nadbudowana ta szkoła.
A kłopot jest taki, że po sprzedaży działki, została na niej wybudowana promenada od strony łazienek i do dzisiaj nie można z tym państwem tego uregulować, na nic się nie zgadzają.
Niejako warunkiem ze strony gminy uregulowania tej sprawy, jest dojazd przez gminną działkę od ul. Rzecznej w zamian za promenadę.

Porozumienie zostało zawarte na lipiec i sierpień? – dopytywał J. Szeszuła.

Tak na lipiec i sierpień – potwierdziła pani burmistrz.
Poinformowała, że ma sygnały i naciski, odbiera najróżniejsze telefony od osób bardziej lub mniej ustosunkowanych żeby tę szkołę zostawić teraz do grudnia. Potem będzie znów prośba, żeby do końca roku...

Bardzo trudny partner do rozmowy.

 


Komentarze



HEHE
2014-05-04 06:56:58
[...] Nie dziwi mnie ten artykuł. Ta szkoła była i jest jednym wielkim cyrkiem na kółkach a kończy się ją za pieniądze nie ucząc się niczego.
d
2013-03-03 04:08:01
SZKOŁA BYŁA ,JEST I BĘDZIE !!!!!!!!!!!!!!
Jeeee
2013-03-03 04:06:26
[...] , ZOSTAWCIE SZKOŁE W SPOKOJU ! !!!!!!!!!!!!!!!!
filip
2013-02-27 13:53:35
człowieku z branży zanim pochwalisz się jakąś wiedzą sprawdź ją, bo ośmieszasz siebie i całą branżę.
filip
2013-02-27 13:50:21
trudnym partnerem jest Gmina Mosina i jej urzędnicy, wszyscy oni powinni być przeniesieni do innej pracy. Nasz kraj wygląda tak a nie inaczej przez takich pracowników
tubylec
2012-11-15 14:55:52
Tia, bardzo trudny partner. Ciekawe, że jak gmina musi to potrafi człowieka sponiewierać okrutnie i błyskawicznie. Sprzedana bezprzetargowo na cele edukacyjne. Ogólnie można zauważyć, że gmina ma sporo problemów z obrotem nieruchomościami ( ten artykuł i działka Habitat ). Z kolei jak trzeba deweloperowi opchnąć , to raz i dwa i wszystko się zgadza. No ale to trudny partner w negocjacjach ......
wyprowadzona
2012-11-15 14:36:38
czytam i nie wierzę... sąd wydał postanowienie- nie zastosowano się do niego- prawo przewiduje dalsze czynności- Pani Burmistrz - prosze nabyć kodeks i przeczytać - prawników swoich radze nie słuchać skoro nie potrafią wyegzekwować nakazu sądu. Co do tego miejsca - to może w końcu powstałoby tam coś co służyło by wszystkim mieszkańcom??? cierpimy na brak miejsc rozrywkowo - kulturalnych...ale chyba to zbyt duże wyzwanie dla Pani Burmistrz! szkoda że gminy dookoła sie energicznie rozwijają a Mosina stoi w miejscu! wsytd i żal...
Łukasz Kasprowicz
2012-10-04 14:51:21
Dzisiaj dzwoniłem do pani kierownik Kasprzyk, aby skomentowała sprawę tej afery. Odpowiedziała, że nie będzie się na ten temat wypowiadać. Tradycyjnie i zgodnie z metodą, w razie draki, w krzaki.
taboret
2012-10-04 14:40:11
Pani Kasprzyk zamiast na rozpoczęciu roku w szkole przy Strzeleckiej wyjaśnić rodzicom dlaczego ich pociechy z kl I(dzieci z Drużyny Nowinek Borkowic i Bolesławca) będą uczyły się w przedszkolu w Krośnie a nie w szkole z innymi pierwszoklasistami udała się do prywatnej szkoły na ul.Wawrzyniaka(ciekawe z czyjej inicjatywy czyżby nie wiedziała o kuriozalnej umowie z urzędem a szkołą) i tam wywołała wprost urzędniczy skandal.To że chciała zabronić filmowania niema się co dziwić bo jest bardo nie fotogeniczna.Ta cała sytuacja i nie tylko(Aquanet, Habitat,Rohr) świadczy o nieumiejętności rozwiązywania konfliktowych sytuacji(które urzędnicy swoimi nieprzemyślanymi decyzjami sobie stworzą)a potem są próby "rozwiązania zaistniałego problemu. Gołym okiem widać bezmyślność i niekompetencję urzędniczą w naszym urzędzie.Chciałoby się krzyczeć :myśleć,myśleć,myśleć bo wasze wypłaty są z naszych pieniędzy.
człowiek z "branży"
2012-10-04 07:37:20
Czy inicjatywa jest cenna czy nie świadczą jej efekty, a z tymi w tym przypadku jest różnie. Ta szkoła korzysta nieodpłatnie z budynku gminnego chyba już od kilkunastu lat. Przedszkola prywatne lokal mają swój. Kałek gdyby otworzył szkołę, musiałby sobie ją najpierw wybudować. Ta sytuacja jest niezdrowa. Prywatna szkoła tak, ale na równych zasadach dla wszystkich. Wiele osób chętnie prowadziłoby działaność na takich warunkach jak państwo Kręgielczakowie. To są warunki preferencyjne!
Łukasz Kasprowicz-radny gminy
2012-10-03 22:17:31
Powiem tak. Każda inicjatywa oświatowa nie związana z kartą nauczyciela to plus. Cóż, gmina, którą obsługuje najlepsza kancelaria w Wielkopolsce znów dała wpuścić się w maliny. Prawnicy albo nie mają mózgów albo wysłali je na wakacje. Państwu Kręgielczakom życzę powodzenia, a gminie lepszych prawników. Lepszych, nie oznacza droższych. Kasprzykowa, jak wynika z wcześniejszych opisów, znowu zachowała się jak [...]
tubylec
2012-10-03 19:32:30
A nie wydaje się przypadkiem,że te dziwne błędy i zbiegi okoliczności są świadomym działaniem ? Dla naszego burka każdy kto negocjator jest twardy i jakoś zawsze dziwny m trafem każdy otrzymuje preferencyjne warunki finansowania, które masakrują budżet gminy. Aż się wnioski same cisną na usta. Dla burmistrza i zastępców każdy jest trudny, mieszkańcy blee ( vide spalarnia ) , po co pytać....., Aquanet bleeee ( szereg różnych spraw ) , po co pytać...., skoro zawsze stwarza problemy ? Dyrekcja szkoły ... bleee , po co pytać, lepiej trzasnąć drzwiami. Za to cacy jest deweloperka i paru swoich.
Anna.P
2012-10-03 15:31:05
Burmistrz mówi, że to bardzo trudny partner, ale jeśli jest tak jak pisze rodzic, że porozumienie jest wadliwie sporządzone i otwiera wbrew intencjom władz furtkę do dalszego istnienia szkoły w tym budynku, to może to tylko oznaczać beznadziejną głupotę urzędników. Prawnicy pewnie byli w tym czasie na urlopie.
zdenerwowany
2012-10-03 14:57:38
Po co mieli by budować szkołę jak za 3 tys. mają święty spokój. Zapłacili by za wycięcie tego drzewa 200 tys. a gdzie reszta? Za 200 tys. to mogą w Mosinie siedzieć ponad 5 lat. Gmina Mosina ma talent do interesów. Nie ma co!
bywalec
2012-10-03 14:36:47
Czy Pani Burmistrz nie wie jakie są koszty dzierżawy w Mosinie? Tu są podane przykłady. http://allegro.pl/listing.php/search?string=mosina&category=112746 . W przypadku gdy ktoś nie chce wynająć budynku, powinien podać wyższą od cen rynkowych, czyli moim zdaniem minimum 5tyś/ miesiąc. Czy pani kierownik oświaty Kompromitacja, przepraszam Kasprzyk, nie wiedziała o zapisie w umowie dotyczącym dzierżawy?
rodzic
2012-10-03 13:24:14
Zapis z Porozumienia między Burmistrzem a Szkołą: Par.3 W przypadku braku wydania Gminie Mosina przez Panią Irenę Kręgielczak i Pana Jerzego Kręgielczaka nieruchomości opisanej w par.1 do dnia 30 września 2012r , Gmina Mosina od 01 października 2012r naliczać będzie opłatę za bezumowne korzystanie z przedmiotowej nieruchomości, miesięcznie w wysokości 3.000,00 zł.(słownie trzytysiącezłortych) Jak z tego wynika, szkoła może nadal w budynku przy ul. Wawrzyniaka przebywać, ale będzie musiała płacić 3 tys. zł miesięcznie.
Małgorzata Kaptur
2012-10-03 13:03:02
Czegoś tu nie rozumiem, skoro umowa została przedłużona o 2 miesiące i tylko po to, żeby szkoła miała czas na wyprowadzkę, to rozpoczynanie nowego roku w tych warunkach jest dla mnie niezrozumiałe. Z drugiej strony, urząd powinien dopilnować, aby szkoła opuściła budynek przed upływem wyznaczonego w umowie terminu i sprawę monitorować pod koniec sierpnia.
rodzic
2012-10-03 09:21:54
Sprawa, jak widać i słychać, została mocno nagłośniona, jeżeli mówi się o niej na posiedzeniu Rady. Szkoda, że nie zaproszono państwa Kręgielczaków, czy też przedstawicieli rodziców. Chciałbym, jako niebywałą ciekawostkę, opisać tutaj sytuację jaka miała miejsce w dniu rozpoczęcia roku szkolnego. 3 września uczniowie, nauczyciele i rodzice udali się na mszę św. inaugurującą kolejny rok edukacji. Wracając, przed szkołą zastali kierownika referatu oświaty p. Kasprzyk, kierownika referatu budownictwa p. Ambrożewicza i jeszcze dwie panie z urzędu. Z boku stał policjant. Zaskoczenie nasze było spore. Zaproszono delegację urzędu do środka. Pani Irena Kręgielczak spytała o powód wizyty. Pani Kasprzyk odpowiedziała, że szkoła ma opuścić budynek. To niebywałe przedstawienie zaczęliśmy nagrywać telefonami komórkowymi. Dyrektor szkoły powiedziała, że ma podpisane porozumienie z Burmistrzem, w myśl którego może nadal w szkole przebywać. Kiedy rodzice nagrywali, p.Kasprzyk dostała furii, żądając jego zaprzestania. Rodzice tego dyktatu nie posłuchali. Wówczas p.Kasprzyk wyszła z sali i zwróciła sie do policjanta, aby ten zakazał nagrywania. Policjant racjonalnie oznajmił, że jest to sprawa publiczna, osoby publiczne i można nagrywać, nie ma żadnych przeciwwskazań. Pan Ambrożewicz widząc niestosowność całej tej wywołanej przez p. Kasprzyk pośpiesznie opuścił zgromadzenie. Po chwili uczynili to samo pozostali urzędnicy. Spotkanie zakończyło się niczym, a właściwie czymś się zakończyło – wielką kompromitacją Urzędu, przede wszystkim p. Kasprzyk.
Ola
2012-10-03 07:35:30
Widać jak w Polsce prawo funkcjonuje - właściciel chcąc wejść na teren budynku musi odwoływać się do policji. Działka sprzedana na cele edukacyjne a w budynku prywatne gabinety? Jak się trafi tupeciarz, to nic nie można zrobić?
Małgorzata Kaptur
2012-10-02 22:19:22
Co prawda wycinka drzew nie jest tematem tego artykułu, ale warto przypomnieć, że 1. Opłatę za usunięcie drzew ustala się na podstawie stawki zależnej od obwodu pnia oraz rodzaju i gatunku drzewa. 2. Stawki opłat za usuwanie drzew nie mogą przekraczać za jeden centymetr obwodu pnia mierzonego na wysokości 130 cm: 1) 270 zł19) – przy obwodzie do 25 cm; 2) 410 zł – przy obwodzie od 26 do 50 cm; 3) 640 zł – przy obwodzie od 51 do 100 cm; 4) 1 000 zł – przy obwodzie od 101 do 200 cm; 5) 1 500 zł – przy obwodzie od 201 do 300 cm; 6) 2 100 zł – przy obwodzie od 301 do 500 cm; 7) 2 700 zł – przy obwodzie od 501 do 700 cm; 8) 3 500 zł – przy obwodzie powyżej 700 cm.5. Stawkę za usunięcie jednego metra kwadratowego powierzchni pokrytej krzewami ustala się w wysokości 200 zł. Organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów odracza, na okres 3 lat od dnia wydania zezwolenia, termin uiszczenia opłaty za ich usunięcie, jeżeli zezwolenie przewiduje przesadzenie ich w inne miejsce lub zastąpienie innymi drzewami lub krzewami. Jeżeli przesadzone albo posadzone w zamian drzewa lub krzewy zachowały żywotność po upływie 3 lat od dnia ich przesadzenia albo posadzenia lub nie zachowały żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, należność z tytułu ustalonej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów podlega umorzeniu przez organ właściwy do naliczania i pobierania opłat. art. 84 i 85 USTAWA z dnia 16 kwietnia 2004 r.o ochronie przyrody
A propos
2012-10-02 21:38:46
Naliczono 200 tys. zł za wycinkę "okazałego wiazu". A ile Gmina Mosina otrzymała za wycięte drzewa w Czapurach przez Family House? Czy taka informacja jest publiczna? Ile otrzymaliśmy za ten wycięty las?