CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Dostęp do informacji publicznej

Małgorzata Kaptur: 16.10.2012 r.
Dostęp do informacji publicznej jest w naszej gminie utrudniony. Wielu z mieszkańców się o tym przekonało na własnej skórze. Również my radni często tego doświadczamy.
Zwróciłam się z wnioskiem o udostępnienie korespondencji Burmistrza z Dyrektorem RZGW i Ministerstwem Środowiska. Otrzymałam odpowiedź odmowną uzasadnioną dwustronnicowym wykładem.
Pani Michalino, doceniam włożoną pracę, ale dziwię się, że nie szkoda Pani czasu i energii, które można by lepiej spożytkować.















ELABORAT

Gdybym zwróciła się do ministerstwa, odpowiedź otrzymałabym po kilku dniach pocztą elektroniczną.

Korespondencja urzędowa dotycząca spraw publicznych jest jawna, udostępniana na wniosek obywatela.
Bez żadnego uzasadniania MEN na wniosek wysłany mailem udostępniło nam swoją korespondencję z Ministerstwem Finansów w sprawie subwencji:

Oto dowód: pismo MEN do Ministerstwa Finansów

Nasz urząd również na wniosek radnego (póltora roku temu) udostępnił korespondencję między Burmistrzem Gminy Mosina, a Ministerstwem Edukacji Narodowej.

pismo burmistrza do_men

Wtedy było można, a teraz nie?

W naszym urzędzie brak jednolitych standardów. Raz tak, raz inaczej.

Nie chcę aby urzędnik pisał wypracowania, tylko w ramach prawa załączył ksero i zajmował się sprawami mieszkańców.

Skoro radny w tej gminie nie może uzyskać informacji, to w jakiej sytuacji jest mieszkaniec?


Komentarze



Waldek
2012-10-21 08:17:48
Droga Babciu ! Poruszony przez Babcię temat nie mieści się w sferze zainteresowania Przewodniczącego Komisji Ochrony Środowiska. Co innego jakaś nielegalna żwirownia lub infrastruktura na lub w sąsiedztwie gruntów Przewodniczącego. Babcie i żaby głosu nie mają !
Babcia
2012-10-20 23:18:44
Ciekawi mnie czy przewodniczący komisji ochrony środowiska coś może powiedzieć na temat zasypywanie stawu w rynnie polodowcowej we wsi Dymaczewo k. Mosiny, który jest zasiedlany przez unikatowe gatunki żab występujące tylko na terenach wokół WPN
taboret
2012-10-20 15:30:50
@ Orwel--Pełna zgoda.To nie jest dytyramb na cześć Wiązka.Tak chłop sobie radzi jak umie,a że tak umie to tak sobie radzi.Pozdrawiam:)
Orwell
2012-10-20 14:54:42
Wiązek, toż to mosiński cwaniak, mosiński Nikoś Dyzma i taki jest radnym ! To wszystko, to chichot historii. Ludzie zrzućcie bielmo z oczu i miejcie je szeroko otwarte, a przede wszystkim otwórzcie rozum!
taboret
2012-10-20 13:29:11
W październikowym GMP w artykule Wyrok na Mosinę można przeczytać ; Do przewodniczącego komisji ochrony środowiska Waldemara Wiązka wpłyną odpis pisma wysłanego przez posłankę Krystynę Łybacką do ministra Środowiska...a więc tu można podać do informacji publicznej treść korespondencji miedzy posłem a ministrem,a w przypadku korespondencji burmistrza do ministra- nie .Czyżby inne standardy obowiązują posła a inne naszego burmistrza i p. Michalinę a gdzie "Kodeks etyki pracowników Urzędu Miejskiego w Mosinie"podpisany jak myślę przez wszystkich pracowników naszego urzędu.Pozdrawiam:)
taboret
2012-10-16 22:46:17
Moim zdaniem czytając ten elaborat można stwierdzić iż p.Michalina Szeliga nie zna hierarchiczności prawa obowiązującego w RP i tym próbuje ograniczyć nas do informacji publicznej co więcej nie orientuje się nawet co może być informacją publiczną,Tak jak przewodnicz acy naszej Rady stwierdza coś i koniec.Co z tego że Konstytucja że ustawa z 06. 09.2001r o dostępie do informacji publicznej że statut gminy ona po prostu z tego robi urzędniczą sieczkę i udaje że sprawa załatwiona.Jeżeli już chciała sprawę przeciągnąć mogłaby skorzystać z Art,14 p,2 w/w ustawy lecz nie wyklucza to informacji bo urzędowy dokument jakim jest ta korespondencja podlega pod w/w ustawę.Pozdrawiam:)
kobieta
2012-10-16 22:36:17
No to w końcu zdecydujcie sie na referendum odwoławcze. Ciągłe żale a burmistrzowa z W.W. graja radnym na nosie. Wstyd, ze tak długo sie to ciągnie.
podatnik
2012-10-16 22:29:18
Dostęp do informacji publicznej to nie luksus, to nie dobra wola urzednika, ani żadna łaska. Brak odpowiedzi na wniosek o informację publiczną jest obarczony karnie. Nie można tolerować sytuacji, aby nasz urząd blokował dostęp do informacji, do których mamy ustawowo zapewniony dostęp. Trzeba wykorzystać w pełni drogę prawną.
Joket
2012-10-16 19:21:25
Ale to jest tylko urzędnik, który albo dostał wytyczne z góry, albo genialnie wyczuwa nastrój szefa. Za takie pisma i pogonienie radego pewno jakaś premia wpadnie.
sołtysowa
2012-10-16 16:46:22
Ta urzędnik znana jest z swej wielkiej "uprzejmości i życzliwości" do petentów. Po jednym spotkaniu każdy omija urząd z daleka.