CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Bardzo droga droga

 11.12.2012 r.
Większość mieszkańców Mosiny i miejscowości położonych na południe od niej jest zainteresowanych przebudową drogi 430. Oznacza to dla nich krótszy czas dojazdu do pracy.
Jaki jest stosunek mieszkańców Puszczykowa do tej sprawy? 
Czy jest możliwe rozwiązanie satysfakcjonujące mieszkańców Mosiny i Puszczykowa?
Proszę o przeczytanie listu, który nadszedł do redakcji i przedstawienie swojej opinii.

W listopadzie do rąk mosinian trafił pierwszy numer „Kuriera Mosińskiego“, wydawanego przez Stowarzyszenie Nowoczesna Rzeczpospolita Mosińska, którego przedstawiciele sprawują władzę w gminie Mosina oraz posiadają większość w radzie miejskiej.
Od tego typu wydawnictwa możnaby oczekiwać rzetelności w przedstawianiu faktów oraz choćby pozorów bezstronności w omawianiu problemów. Niestety, cała publikacja ma charakter laurki w tekstach omawiających wiekopomne dokonania samorządowców i lekceważącego pamfletu w miejscach, gdzie odnosi się do argumentów adwersarzy.
Jako mieszkańcy Puszczykowa zaangażowani w działania przeciw rozbudowie drogi wojewódzkiej nr 430, czujemy się zmuszeni sprostować informacje przedstawiające nas w niekorzystnym świetle.

Otoż, w tekście zatytuowanym Wyczekiwana przebudowa drogi 430“ przedstawiono inwestycję jako niesłychanie niezbędną i wręcz zbawienną dla mieszkańców Mosiny, ale niestety, blokowaną przez grupę kilkudziesięciu mieszkańców Puszczykowa. Napisano o nas między innymi: „Niestety plany przebudowy uruchomiły już pierwsze protesty. Grupa mieszkańców Puszczykowa domaga się np. aby na terenie ich miasta droga pozostała w jak najmniej zmienionym kształcie. W tle tego protestu pojawia się oczywiście słowo wytrych „ekologia i ochrona środowiska“.“
Zacytowany fragment po pierwsze dezawuuje znaczenie protestujących przedstawiając ich jako bliżej nieokreśloną grupę mieszkańców. Prawda jest taka, że przeciw planom rozbudowy drogi protestuje Stowarzyszenie Ochrony Krajobrazu i Tradycyjnego Charakteru Puszczykowa i Mosiny, które zebrało około 1000 podpisów przeciw inwestycji. Działania te wspiera także Stowarzyszenie Przyjaciół Puszczykowa oraz specjalnie założony blog Zielone Puszczykowo, który już zgromadził blisko 400 fanów, a odnotowuje stale rosnącą liczbę wyświetleń. Po stronie mieszkańców opowiedział się także poseł Arkady Fiedler, członek-założyciel Stowarzyszenia Ochrony Krajobrazu. Jakkolwiek byśmy nie definiowali słowa „grupa“ zasięg naszych działań przekroczył z pewnością ramy tego pojęcia.

Po drugie, autor tekstu sugeruje, że przeciwnicy rozbudowy chowają się za argumentami ekologicznymi, jednocześnie lekceważąco je zbywając. Jeśli już redakcja „Kuriera“ chce się odnieść do naszych argumentów, to niech najpierw uważnie je przeczyta i postara się zrozumieć. Owszem, podnosimy argumenty, że rozbudowa drogi to zagrożenie dla Wielkopolskiego Parku Narodowego oraz terenów chronionych w ramach europejskiego programu Natura 2000. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, aby stwierdzić, że Wielkopolski Park Narodowy przecięty szeroką drogą szybkiego ruchu z potężnymi rondami to nie jest sensowny pomysł.
Słabiej zorientowanym przypominamy, że droga przebiega w bezpośrednim sąsiedztwie ściśle chronionych rezerwatów. Nie jesteśmy malowanymi ekologami, naprawdę zależy nam na tym, żeby WPN się rozwijał i lepiej chronił resztki podpoznańskich lasów, przytaczamy jednak także argumenty z ekologią bezpośrednio nie związane.

Ważnym argumentem przeciw rozbudowie drogi 430 jest przykład zachodnich aglomeracji. Otóż przez jakiś czas rozwijały się one w sposób lansowany do dziś m.in. przez władze Mosiny. Mieszkańcy opuszczali centra miast i przenosili się na przedmieścia, gdzie za mniejsze pieniądze mogli nabyć mieszkania lub domy o wyższym standardzie. Jedynym mankamentem był trudny dojazd do centrum, w którym pozostała większość funkcji administracyjnych, rozrywkowych, edukacyjnych i usługowych. Na to lekarstwem miały być szerokie arterie rozchodzące się gwiaździście na przedmieścia. Ich powstawaniu przyklaskiwali mieszkańcy, ale i deweloperzy, którzy mogli budować coraz więcej osiedli, ponieważ poprawiał się dojazd do nich. W ten sposób coraz więcej mieszkańców wynosiło się na przedmieścia, centrum aglomeracji marniało, a drogi korkowały się znowu, bo działał mechanizm więcej dróg – więcej osiedli – więcej mieszkańców – znowu więcej dróg itd. Poznań „dzięki“ bezrefleksyjnej i krótkowzrocznej polityce władz już stał się podobnym obwarzankiem – w środku coraz bardziej pusty, na zewnątrz obudowany wianuszkiem nowych osiedli.

Nie jesteśmy Don Kiszotami, wiemy, że nie powstrzymamy mieszkańców przed wynoszeniem się z Poznania. Zrobić to mogą tylko władze tego miasta, które już nieśmiałe próby w tym celu podejmują.
Jesteśmy natomiast pewni, że można ten proces zracjonalizować, jeśli położy się większy nacisk na rozwój komunikacji publicznej. W tej chwili istnieje ona w szczątkowej i karykaturalnej formie.
Zaniechania jakich dopuściły się władze województwa, powiatu i gmin w tej kwestii wołają o pomstę do nieba. Mamy do czynienia z sytuacją, gdy władze województwa chcą lekką ręką wydać 500 milionów złotych na poszerzenie drogi, podczas gdy do tej pory nie potrafiły uruchomić sensownej kolei aglomeracyjnej zintegrowanej z komunikacją autobusową, infrastrukturą parkingową i rowerową.
Dziś wydaje się pieniądze na autobus jeżdżący z Mosiny przez Puszczykowo do Dębca, który nie jest żadną konkurencją dla jazdy samochodem. Nie trzeba dużej wyobraźni, żeby pomyśleć o krótszych trasach autobusów (czy nawet busów) dowożących mieszkańców na pociąg, który w 15-20 minut dowiezie nas do centum miasta.
Władze Mosiny dużo mówią o rozwoju i nowoczesności – może zatem pojadą sobie obejrzeć komunikację w Berlinie czy Kopenhadze i zaczną lobbować za naprawdę nowoczesnymi rozwiązaniami? Indywidualna komunikacja samochodowa to jest pomysł najmniej opłacalny zarówno z punktu widzenia ekologii jak i ekonomii (no chyba, że chodzi o interes sprzedawców aut).

Argumenty komunikacyjne i ekologiczne uzpełniamy argumentem urbanistycznym. Wiemy, że władze Mosiny będą miały kłopot z jego zrozumieniem, bo stawiają osiedla gdzie popadnie, nie zaprzątając sobie głowy nie tylko przyrodą czy urbanistyką, ale nawet infrastrukturą drogową, mamy jednak nadzieję, że mieszkańcy wykażą się większym zrozumieniem.
Puszczykowo, przez które ma przebiegać poszerzona droga 430 to przykład letniska, które z czasem przekształciło się w oryginalne założenie miasta pełnego ogrodów i pięknych willi. Zarówno układ ulic jaki i charakter oraz krajobraz miasta powinien być pieczołowicie chroniony, ponieważ próżno szukać podobnego przykładu nie tylko w okolicach Poznania, ale i w całej Polsce.
Poszerzona droga przetnie miasto na dwie oddzielne części, nie tylko niszcząc delikatną strukturę miasta, ale też separując skutecznie jego położoną na wzgórzach część od dolnej części z infrastrukturą handlową i administracyjną. Również wycięcie starych drzew i wyburzenie domów będzie sporym uszczerbkiem dla naszego miasta.
Nie rozumiemy, dlaczego Mosina chce koniecznie zniszczyć nasze miasto. Rozumiemy, że trzeba się rozwijać, ale dlaczego jedni mają się rozwijać kosztem drugich?

Istotne znaczenie dla naszej argumentacji ma także ochrona naturalnych polderów, na których rozlewa się rzeka Warta, co chroni przed zalaniem pobliskie miejscowości. Poszerzenie drogi kosztem polderów nie tylko zniszczy piękny krajobraz, ale wystawi na niebezpieczeństwo powodzi i podtopień tereny w Łęczycy i Puszczykowie. Niestety, projektanci obecni na konsultacjach zamiast rozwiać nasze obawy tylko je wzmocnili. Podobnie jest zresztą z obawami dotyczącymi podcięcia skarp nad drogą, które mogą spowodować osuwiska oraz przejściami dla zwierząt, które projektanci umieścili w taki sposób, że zwierzęta wejdą w środek podmokłego i często zalewanego terenu.

Tyle o naszych argumentach, które od roku są dostępne i dokładnie uzasadnione na blogu Zielonego Puszczykowa oraz pojawiały się w publikacjach prasowych. Redakcja „Kuriera Mosińskiego“ w żaden sposób się do nich nie odniosła, pisząc jedynie, że budowa - rozbudowa drogi i większy ruch, który spowoduje jest mniej szkodliwa dla przyrody niż samochody stojące w korkach.
Ale my nigdy nie twierdziliśmy, że korków nie należy zlikwidowć, postulujemy natomiast delikatniejsze środki realizacji tego celu, takie jak np. przebudowa przejazdu w Lasku (to najbardziej korkogenne miejsce na trasie), usprawnienie przejazdu przez skrzyżowania na wysokości Puszczykowa (wydzielenie pasów do skrętu, inteligentna sygnalizacja) oraz przebudowa układu ulic w samej Mosinie, bo to na wjeździe do tego miasta tworzą się duże korki i nkit nas nie przekona, że przestaną się tworzyć, jeśli na wysokości Puszczykowa będą dwa pasy ruchu.

Argumentację redakcji „Kuriera Mosińskiego“ najlepiej oddaje taki fragment: „Jednak o ile Puszczykowianie fatalną sytuację na drodze mają właściwie na stosunkowo krótkim odcinku – tylko do przejazdu kolejowego, bo potem mogą się już dostać do Poznania przez Luboń, Mosinianie mają do pokonania znacznie dłuższy odcinek korkującej się drogi 430“. O co tu chodzi? Przecież przez Luboń mogą jeździć zarówno mieszkańcy Mosiny jak i Puszczykowa. Ani to nie jest lepsze rozwiązanie, ani jakoś szczególnie zarezerwowane dla puszczykowian. Odcinek, jaki muszą pokonać mieszkańcy Mosiny, aby dojechać do Poznania jest raptem od 1 do 4 km dłuższy, przy czym większość tego dodatkowego odcinka prowadzi przez las i jeśli zdarzają się na nim korki, to już na rogatkach Mosiny.

Doprawdy nie widzimy powodu, dla którego w Puszczykowie trzeba burzyć domy, wycinać drzewa i niszczyć układ urbanistyczny, żeby rozwiązać problem Mosiny z jednym skrzyżowaniem, zaspokoić nieposkromiony apetyt deweloperów na zyski z nowych osiedli (czytelnikom zwracamy uwagę, że dziwnym trafem największym reklamodawcą „Kuriera Mosińskiego“ jest czołowa firma deweloperska) a władze samorządowe różnych szczebli zwolnić z obowiązku zapewnienia komunikacji publicznej na odpowiednim poziomie.

Gabriela Ozorowska, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczykowa
Piotr Wojnowski, prezes Stowarzyszenia Ochrony Krajobrazu i Tradycyjnego Charakteru Puszczykowa i Mosiny
Marcin Muth, redaktor strony zielone-puszczykowo.pl




Zdjęcia ze strony:
www.zielone-puszczykowo.blogspot.com/


 


To zarys nowego połączenia - I odcinek między Szosą Poznańską a ul. Budzyńską  to właśnie "Czerwonka". Jak widać na trasie są dwie przeszkody:
1 - działka - las, zapewne własność WPN 
2 - teren zakładu, dawnego POZBET-u.

3 - fragment koncepcji obwodnic ze strony www.nowoczesna-mosina.pl


Komentarze



Jola
2012-12-18 20:56:09
Chyba nie wszyscy komentują temat przebudowy drogi 430 a więc warto skoczyć pod poniższe adresy: 1. http://www.mosina.pl/asp/pliki/aa/10_plan_sytuacyjny_w3.pdf 2. http://www.mosina.pl/asp/pliki/aa/11_plan_sytuacyjny_w3.pdf
tubylec
2012-12-18 08:05:38
Przy cegielni zdaje się nie ma drogi :)
Babcia
2012-12-17 21:47:35
Samochody ciężarowe (TIR-y) jadące z Poznania do Kornika i z Kornika do Poznania puścić z szosy 430 lewoskrętem w ul. Wodna na Mocka. Natomiast Tiry jadące do Stęszewa skrzyżowanie z szosy 430 a prawy przy cegielni.
pawlok
2012-12-17 14:26:14
W pełni jako mieszkaniec Mosiny popieram Puszczykowian! Nie potrzebujemy szerokiej 430! 4 pasy nic nie dadzą. Potrzebujemy sprawnego transportu publicznego czyli: 1)Szynobus z Pożegowa (ba gdyby włodarze mieli otwarte umysł już powstała by koncepcja wyprostowanie/przedłużenie toru do TBSów) w takcie 30 minut w dni robocze z nowym przystankiem na Czarnokurzu. 2) 651 w tej sytuacji skrócony do szpitala (obsługa mini busami) i stamtąd właściwa linia do Poznania. 3) Połączenie Mosiny z miejscowościami jej gminy i Starołęką linią autobusową w takcie co 30 minut w dzień roboczy (alternatywa dla pociągu dla dojazdu do lewobrzeżnego Poznania). 4) Linia nocna 2-3 kursy. 5) Mosina w strefie B ZTM (jedna strefa podmiejska) - w cenie biletu ZTM możliwość komunikacji kolejowej (wzór warszawski). A 430 generuje korki tylko w Mosinie dzięki jej skrzyżowaniom.Należałoby utworzyć ronda upłyniające ruch :430 z droga na Rogalin , z Poniatowskiego I Poznańską, i potem kolejne rondo Wawrzyniaka...korki zginą bo będzie płynny ruch. Pawlok
tubylec
2012-12-15 20:10:59
Marszałek mówić może, niech poproszą o analizę ludzi z katedry transportu drogowego Politechniki w Poznaniu. Tam mu szybko wyłożą , że zwiększenie ilości dopływu pojazdów w tym samym czasie do Mosiny ( przy obecnym układzie komunikacyjnym Naszego miasta ) spowoduje u Nas totalny paraliż. Ma być porządek na trasie Mosina - Poznań ? 1. Wiadukt w Łęczycy 2. Redukcja ilości sygnalizacji świetlnych 3. Lewoskręty 4. Nowy układ komunikacyjny w Mosinie Jeśli powstaną tylko dwa pasy na 430 , to leżymy i kwiczymy. Dowód. Dziś jednym pasem między godziną 16 a 17 dociera do Mosiny dajmy na to 1500 pojazdów ( będą dwa pasy , to ta ilość wzrośnie ) . W Mosinie nadal będzie jedna nitka i po herbacie. Wystarczy spojrzeć na Komorniki ( niby dwa pasy i cacy, na skrzyżowaniu ul. Matowej ( tam gdzie Toyota mamy jeden pas ) i .... non-stop dramatyczny korek.
Waldek
2012-12-15 17:21:01
Dobrze że plany Gminy są spójne z planami Województwa ?!
Małgorzata Kaptur
2012-12-15 15:55:50
Brany jest w tej chwili pod uwagę tylko wariant przebudowy drogi 430 jednojezdniowy z dwoma pasami ruchu - mówi Marek Woźniak, marszałek woj.wlkp. w wywiadzie dla gazety "Nasza-okolica.pl"
Jacek
2012-12-15 14:42:49
W pierwszej kolejności należy wyprowadzić ruch z centrum Mosiny .Obwodnica tzw. wschodnia nieprędko powstanie .Alternatywą dla tej obwodnicy byłby most na Kanale przy moście kolejowym w przedłużeniu ul Sowińskiego dalej wzdłużtorów kolejowych i połączenie z drogą na Kórnik.Droga tylko dla samochodów osobowuch i dostawczych. Wobec zbliżających się przy przejeździe kolejowym na ulicy Śremskiej.budowa mostu i kilkusetmetrowego odcinka drogi powinna być priorytetem .Karetki pogotowia jadace do szpitala w Puszczykowie muszą pokonywać dwa przejazdy kolejowe jadąc z osiedla Nowe Krosna lub Za Barwą .
Sławek
2012-12-14 23:55:25
WPN istnieje od wielu lat, więc trudno go ignorować. Co do własności to moje gdybania, ale czasem z tego typu terenami działkowymi tak to bywa.
Karol
2012-12-14 23:13:57
@Sławek - Skoro jest tak jak piszesz, to czy w 2010 roku, kiedy powstawała koncepcja władze o tym nie wiedziały (tzn. o WPN ie i sprawach własnościowych)? Bo skoro wiedziały to ten rysunek (mapka) to bajka dla grzecznych dzieci.
Sławek
2012-12-14 23:00:34
1. Dlatego, że idzie granicą Parku Narodowego 2. Bo TIRy i tak by tam nie jeździły... 3. Domniemuję, że grunty mogą mieć nieuregulowany status
Karol
2012-12-14 22:31:11
Dlaczego nie buduje się Czerwonki? Czy ktoś wie?
kierowca
2012-12-14 19:57:17
Spoglądając na plan przebudowy drogi 430 okiem mieszkańca Mosiny należy zauważyć, że po zmianach: 1. wjazd na osiedle Czarnokurz będzie tylko jeden a wszystkie istniejące ulice na tym osiedlu od strony ul. Poznańskiej zostaną zamknięte. 2. wzdłuż ogródków działkowych na wysokości dawnej cegielni ma postać nowa droga, lecz dla jadących nią w kierunku Poznania projektant przewidział tylko wyjazd w kierunku Mosiny. I tym prostym sposobem wszyscy jadący „czerwonką” do Poznania będą zmuszeni wrócić do miasteczka! 3. wybudowanie tzw. ronda turbinowego na skrzyżowaniach ulic Poznańska – Mocka – Rzeczpospolitej Mosińskiej spowoduje zamknięcie skrzyżowania koło Szkoły Podstawowej nr 1. Wszyscy jadący z centrum ul. Poznańską będą zmuszeni do jazdy przez rondo turbinowe. Projekt przewiduje również, że wjazd na ulicę Poniatowskiego będzie możliwy tylko z kierunku Poznania, a wyjazd tylko w kierunku Ronda Budzyń. Zatem synteza projektu prowadzi do następującej konkluzji: Pędzące z Poznania pojazdy staną przed Mosiną w długiej kolejce, bo wskazane wyżej rozwiązania efektywnie spotęgują i utrudnią ruch pojazdów! Jednak apogeum bezmyślności tego rozwiązania można wykazać sytuacją komunikacyjną, jaka zapanuje, gdy na rondzie turbinowym zdarzy się wypadek. Niestety w tym przypadku nasze miasteczko będzie skutecznie zablokowane. Z tych względów całym sercem popieram mieszkańców Puszczykowa, którzy swoim protestem oddalają paraliż komunikacyjny Mosiny.
taboret
2012-12-14 14:59:29
Pod znakiem zapytania jest etap I w/g tej koncepcji planowanych obwodnic z powodu oprotestowania przez Aquanet ze względu na ujęcie wody w związku z RZGW(o czym informował przedstawiciel Aquanetu na komisji ochrony środowiska)
Tubylec
2012-12-14 10:10:57
Wiadomo :) Przynajmniej ubiegłej jesieni z ust ZS i Pana Górnego padło stwierdzenie, że most zostanie jak jest, będzie na Nim tzw. mijanka i światła. Co więcej, trudno w to uwierzyć, ale w/w osoby stwierdziły, że gmina planuje na ulicy piaskowej/lipowej ruch..... wygasić. Natomiast cały ruch ciężarowy przenieść do .... miasta, tuż obok szkoły na ul. Krasickiego. Niestety te stwierdzenia faktycznie miały miejsce na spotkaniu z mieszkańcami os. nr 3 . Czyli proste i banalne, pompujemy kilka milionów Piaskową i Lipową ( nic nie mam do tej inwestycji, o ile zostanie przebudowany most ) i wygaszamy ruch :):) wg ZS i Pana Górnego ( ukłon w stronę deweloper ) oraz przenosimy ruch ciężarowy i obwodnicę ??? bliżej centrum Mosiny, puszczając Tiry tuż obok szkoły. Proponuję również rzucić okiem na plan zagospodarowania przedłużenia ul. Krasickiego w kierunku planowanego mostu ( wśród mieszkaniówki mamy ... usługi :) ) , do tego sprawdzić kto jest właścicielem gruntów w tym miejscu i mamy logiczny obraz Mosiny.
zainteresowany
2012-12-14 09:17:38
A czy coś wiadomo o przebudowie tego mostku - przecież tam się dwa samochody nie wyminą.
Małgorzata Kaptur
2012-12-13 19:28:37
Ponieważ dyskusja idzie w stronę ul. Piaskowa/Lipowa pozwoliłam sobie dla przypomnienia wstawić mapkę ze strony Nowoczesnej Rzeczpospolitej Mosińskiej. Nie ma na niej tego połączenia, którego I część powstała w tym roku, a II część będzie realizowana w 2013. Dlaczego odstąpiono od koncepcji i nic nie mówi się o "czerwonce" (3) i połączeniu Strzeleckiej z Wiejską w Krosinku (4)? Przecież na te ujęte w koncepcji drogi, również gmina uzyskałaby dofinansowanie z dofinansowanie z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych.
Sławek
2012-12-13 19:12:18
Akurat Piaskowa/Lipowa wtedy miałaby sens, gdyby powstał dobry skrót od wjazdu do Mosiny w stronę Krosinka. Wtedy duża część ruchu w ogóle nie trafiałaby do centrum Mosiny.
mosiniak
2012-12-13 16:20:13
Najpierw trzeba rozładować korki w obrębie Mosiny, zrobić "czerwonkę", by ruch rozwidlał się już po wjeździe do Mosiny. Wiadukt w Łęczycy poprawi płynność na odcinku LUBOŃ - PUSZCZYKOWO. Skierowanie ruchu do Krosna i Krosinka "czerwonką" rozładuje wąskie gardło, którym jest teraz rondo "Budzyń". Dziwne jest jednak, że zamiast poprawiać ten newragiczny odcinek, lub jego kontynuację - połączenie nowym mostem drogi 431 z ul. Krasickiego gmina inwestuje w budowę u. Piaskowej, która ma znaczenie tylko jako droga obsługujaca osiedla deweloperskie w Krośnie.
tubylec
2012-12-13 12:00:46
Taczka i w las ? TO pogonić, zrobić zdjęcie i policja. Tylko ostrożnie, bo w Mosinie szacunek do własności wspólnej o raz postawa społeczna w oczach zwolenników władzy to donosicielstwo :)
ewka
2012-12-13 08:40:19
Do mieszkańca Mosiny.. zgadzam się z Panem, nie chcę wracać 2 godziny z pracy. Zwracam się z prośbą do cichych zwolenników naszej pięknej przyrody aby uważniej przyjżeli się krzykaczom. Ja sie przyjrzałam i jestem totalnie rozczarowana. Najlżejszy przypadek to godz. 1 w nocy taczka i kierunek las, a koło domu czyściutko, albo syf koło domu i pouczanie innych o ochronie przyrody.
mieszkaniec
2012-12-13 00:28:29
Pomysł godzien zastanowienia. Nie potrzeba powoływac nowego stowarzyszenia. Wystarczy, że działające stowarzyszenia w Puszczykowie i w Mosinie w tej sprawie będą się wzajemnie wspierać.
Wanda
2012-12-13 00:14:15
A może wspólnie mieszkańcy Mosiny i Puszczykowa powołają jakieś stowarzyszenie lobujące za szybkim uruchomieniu linii szyno busa , który wahadłowo obsługiwał by linie Mosina - Dębiec. W Pozegowie wybudować z dofinansowania parking dla samochodów i to samo na Dębcu. A droge 430 zostawic w spokoju. WPN tereny Natura 2000, ujecie wody, inne zostana ochronione. Poprośmy Posla Pana A. Fiedlera o przedstawienie tej sprawy czy tez patronat. Rozwina sie turystycznie tereny wokół wieży widokowej. Co o tym myślicie?
mieszkaniec
2012-12-12 17:25:15
Drodzy mieszkańcy Puszczykowa. Nas nie dziwi, że jesteście przedstawiani w niekorzystnym świetle. W Mosinie każdy, dosłownie każdy, kto odważy sie mieć inne zdanie niż władza jest przedstawiany w niekorzystnym świetle. Zamiast dyskusji merytorycznej Kurier ma charakter " laurki w tekstach omawiających wiekopomne dokonania samorządowców i lekceważącego pamfletu w miejscach, gdzie odnosi się do argumentów adwersarzy." Bo Kurier jest wydawany, żeby zapewniać dobre samopoczucie władzy. Oprócz władzy i tych, którym po drodze z władzą (nie mówimy o drodze 430), nikt sie na to nie nabierze.
Pożegowo
2012-12-12 14:06:11
"Władze województwa chcą lekką ręką wydać 500 milionów złotych na poszerzenie drogi, podczas gdy do tej pory nie potrafiły uruchomić sensownej kolei aglomeracyjnej zintegrowanej z komunikacją autobusową, infrastrukturą parkingową i rowerową." Podpisuję się pod tą opinią.
M.Kaptur
2012-12-11 23:55:48
Byłam parę lat temu w Portugalii w rejonie parku narodowego Sintra Cascais ok. 25 km od Lizbony. Miejscowi podjeżdżali parę kilometrów do najbliższej stacji kolejowej, zostawiali samochody na wielkim parkingu i wygodnym szybkim pociagiem dojeżdżali do centrum Lizbony. U nas nie szuka się alternatywnych rozwiązań. Kolej zatrzymała się w rozwoju i odstrasza, dlatego kto tylko może sobie pozwolić, jedzie samochodem. Dopiero od niedawna w Mosinie jest niewielki parking przy stacji, zawsze zapełniony do ostatniego miejsca. Może należałoby już teraz lobbować wspólnie w województwie, by po modernizacji linii kolejowej efektywniej wykorzystać ten rodzaj komunikacji? Dla dobra mieszkańców Mosiny, Puszczykowa i WPN.
mieszkaniec
2012-12-11 23:23:03
Tirów byłoby jeszcze więcej, gdyby nie blokada spalarni przez społeczeństwo Mosiny. A mieszkańcy Puszczykowa, jesli mnie pamięć nie myli, również wsparli protest swoimi podpisami. Pamietajmy, że nasze cele są wspólne, a władza próbuje nas skłócić.
do mieszkanca.
2012-12-11 22:01:26
Jest zloty środek. WYWALIĆ TIRY JADĄCE DO MOSINY. Bezmyślnie dano zgodę na powstanie firmy spedycyjnej Anton Rohr, ktora chce sie rozbudować do wielkości firmy spedycyjnej w Gadkach.(powstana olbrzymie hale magazynowe 5 szt.) To nawet czteropasmowa droga będzie zapchana. Zwykli mieszkańcy dojeżdżający do Poznania i tak nic nie zyskają a stracimy NIEODWRACALNIE piękne tereny przyrodnicze.
wiewiór
2012-12-11 20:47:39
Wszystko się zgadza, byle nie taka reorganizacja jak światła przy skręcie na wiry (kiedy nie działają ruch jest płynny ). W krajach bardziej rozwiniętych są drogi składające się z 3 pasów. Rano 2 pasy w jedną stronę ( np. do Poznania ), w południe odwrotnie. Sposobów jest wiele. Problemem komunikacyjnym połączenia Poznań- Mosina jest : w drodze powrotnej wjazd do Mosiny ( i tutaj potrzebne są inwestycje ), zwyczajnie jeden pas w Mosinie , naszpikowany światłami nie odbierze ruchu z Poznania ( paradoksalnie 2 pasy z Poznania tylko pogorszą sprawę i mam nadzieję, że raz a dobrze w końcu to zostanie zapamiętane. Jako dowód przywołam dwa pasy z Poznania na krajowej 5-tce. Pasy d"ochodzą" w Komornikach do jednopasmówki ..... i paraliż ). - w drodze do Poznania "węzeł Wiry" oraz Luboń. Pozostała część drogi jest do zaakceptowania. Duża wina również leży po stronie kierowców, lekki deszcz/śnieg i okazuje się , że umiejętności jazdy mamy zasadniczo zerowe. Wiele nie trzeba, ale trochę logiki i badań potoków ruchu na tych drogach.
eye
2012-12-11 20:22:31
wzdłuż trasy 430 jest park i natura 2000, nie ma szans na poszerzenie do czterech pasów. tak naprawdę wystarczyłaby "reorganizacja" tej drogi np. stworzenie lewoskrętów na odcinku puszczykowa, zakaz ruchu cieżarówek na odcinku od wirów do ronda w mosinie, budowa wiaduktu w luboniu (ten akurat powstanie za kilka lat przy okazji przebudowy linii kolejowej). budowa "ekspresówki" z lubonia (sic!) do mosiny (sic!!) to wieczna kiełbasa wyborcza do zjedzenia przez prostaczków.
wiewiór
2012-12-11 19:32:42
Widzę KM ledwo rozpoczął pisanie, a już ma rzeszę zwolenników :). Prosta zasada, napuścić ludzi na ludzi, najlepiej jak podał autor osadzając grupę geograficznie, nie personalnie i git. Teraz mamy w Mosinie świadomość, że nie władza( bo ta jest cacy i o lata świetlne wyprzedza Nas plebs ) , a mieszkańcy Puszczykowa są wrogami i hamulcowymi :0 Ehhh, najpierw łatanie budżetu huraganowym zbyciem gruntów, dalej szalejąca zabudowa deweloperska bez koncepcji, później ingerencja w naturę ( Czapury ) i o zgrozo wkrótce pewnie Rogalin. A infrastruktura , drogi, szkoły , przedszkola, żłobki ? Po co ... Za drogo. Zresztą w Mosinie rola gminy kończy się u notariusza. Ziemia zbyta, po problemie. Przynajmniej w przypadku deweliperów. Normalnemu mieszkańcowi, to gmina pokazuje miejsce w szeregu. Tak więc teraz mamy w Mosinie dwa trendy, radny opozycji = wróg ( zabiera dzieciom ) , Puszczykowo - bezduszny wróg rozwoju Mosiny. Mam nadzieję, że Wam mieszkańcom Puszczykowo nie zabraknie determinacji i będziecie o tym pisać do upadłego bo inaczej szybko w głowach żelaznego elektoratu mosińskiej władzy zagości wizerunek sąsiada z Puszczykowa jako głównego wroga Mosiny, a my Was lubimy :)
mieszkaniec
2012-12-11 17:01:37
To są skutki braku strategii rozwoju dla Mosiny. Najpierw pozwala sie na budowę, bo tak chce deweloper, bo tak chce Stora Enso, czy Rohr, a potem jak robi sie koszmar z dojazdem, to wyburzyc co przeszkadza i żądanie szerokiej szosy przez Park Narodowy. A co w mieście Mosina? Ktoś wie? Puszczykowo ma wizję dla swojego miasta, a m mamy hasło Green Mosina, ale to tylko nic nie znaczące hasło. W praktyce gdzie będzie budowa decyduje interes dewelopera, a nie strategia zrównowazonego rozwoju naszek gminy. Nieważne czy jest infrastruktura, czy jej nie ma. Osiedle na szambach też mamy. Teraz będziemy szamba opróżniać przez rozcieńczanie. Będzie bardzo Green.
mieszkaniec Mosiny
2012-12-11 15:32:34
Sprawa jest skomplikowana. Wy macie rację broniąc się przed rozbudową i my mamy swoją domagając się poprawy dojazdu do Poznania. Pewno znalezienie złotego środka będzie niełatwe.