CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Sąd umorzył postępowanie ws. zniesławienia Z. Springer przez Ł. Kasprowicza

Małgorzata Kaptur: 10.01.2013 r.
Ze względu na znikomą szkodliwość Sąd Okręgowy w Poznaniu umorzył dziś postępowanie ws. zniesławienia burmistrz Mosiny przez naszego klubowego kolegę, Łukasza Kasprowicza.



Burmistrz wytoczyła mu prywatny proces o zniesławienie, bo poczuła się pomówiona 15 wpisami na blogu.

W styczniu 2011 r. Sąd Rejonowy w Poznaniu uznał winę Kasprowicza i skazał go na 10 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania 30 godzin prac społecznych w miesiącu. Sąd orzekł ponadto 500 zł nawiązki na PCK i roczny zakaz wykonywania zawodu dziennikarza. Został on też zobowiązany do przeprosin.

Wyrok oprotestowała m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Apelacje złożyły obie strony.
Z. Springer chciała podwyższenia nawiązki do 10 tys. zł,
obrona - uniewinnienia.

W czerwcu 2011 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu uniewinnił Kasprowicza, uznając, że wpisy na blogu nie są materiałami dziennikarskimi, tylko opiniami obywatela na temat władzy. W przypadku dwóch wpisów (w tym o "zmuszaniu urzędników do bezprawia") SO uznał, że mogły one narazić na utratę dobrego imienia, ale umorzył te sprawy ze względu na ich znikomą szkodliwość.
Kasację do SN złożył adwokat Springer, domagając się zwrotu całej sprawy do SO. Dowodził, że SO popełnił wiele błędów, m.in. mylnie uznał część wpisów za nieszkodliwe, a ostrość języka internetu za bardziej dopuszczalną niż w prasie.

W październiku Sąd Najwyższy generalnie utrzymał wyrok uniewinniający dziennikarza i blogera. Uznał, że kasacja jest zasadna tylko w części dotyczącej umorzenia z powodu znikomej szkodliwości wpisu blogera o "zmuszaniu urzędników do bezprawia".

Tyle fakty: na podst. artykułu w tvn 24

***

Nie używam epitetów i staram się pisać rzeczowo, opierając się na tekstach źródłowych, ale mam już 100% pewność, że każda, nawet wyważona krytyka jest solą w oku burmistrza.

Burmistrz i jej I zastępca nie lubią, gdy się ich krytykuje, ale sami nie szczędzą oponentom złośliwości.

Po ukazaniu się październikowego numeru "Czasu Mosiny" Waldemar Krzyżanowski napisał na facebooku: "I znów śmieci wkładają do skrzynek".

Pani burmistrz określiła w "Kurierze Mosińskim" nasz klub - Koalicją Szkodników.

Wielokrotnie powtarza, że radni chcą odebrać pieniądze dzieciom z Krosna, tymczasem to jej błędy naraziły gminę na problemy.

Publicznie prezentuje opinie, których celem jest zdyskredytowanie opozycji w oczach mieszkańców.

W "Kurierze Mosińskim" tak p. burmistrz wypowiada się na nasz temat:

"Opozycja jest bardzo potrzebna. Ale trzeba chcieć i umieć dyskutować. Używając rzeczowych
argumentów. Trzeba znać problem i dążyć do jego rozwiązania, a z tym w przypadku mosińskiej
opozycji już są kłopoty
. Najprościej wszystko krytykować, wyśmiewać, robić krzywe miny i kombinować jak się obrócić tyłem, żeby nie powiedzieć „dzień dobry”. Widocznie dla niektórych żaden dzień nie jest dobry, bo na dobro trzeba uczciwie zapracować."

Po ukazaniu się ostatniego numeru "Czasu Mosiny" do redakcji wpłynęło 5 pism z żądaniem sprostowania. Pan asystent miał się wykazać i spowodować, że połowę kolejnego numeru zajmą teksty prezentujące oficjalne stanowisko ratusza. (Za to m.in. dostaje pieniądze z gminnej kasy.)
Pan Lewicki jednak nie zdążył zapoznać się ze znowelizowanym w tym roku prawem prasowym.
M.in. po to, by prasa lokalna nie została zarzucona tekstami bombardującymi niewygodne dla władzy lokalnej materiały prasowe ograniczono znacznie możliwości zamieszczania sprostowań.

Burmistrz poirytował artykuł o odprawie emerytalnej i oczekiwała sprostowania niewygodnych dla niej słów, mimo że były zacytowane z opinii RIO (!)

Burmistrz zdenerwowało też twierdzenie J. Marciniaka, że "w Mosinie zaczyna dzwonek bić na alarm" - chodziło o zmniejszanie się różnicy między dochodami bieżącymi a wydatkami bieżącymi.
Bogdan Lewicki w sprostowaniu napisał: "Nieprawdą jest, że w Mosinie dzwonek zaczyna bić na alarm"

 

  1. Pan Bogdan Lewicki wystąpił z żądaniem sprostowania, mimo że żaden artykuł w naszym piśmie nie był mu poświęcony. Prawo prasowe mówi, że żądanie takie może zgłaszać osoba, której materiał prasowy dotyczy.
    Dopiero w terminie późniejszym przedstawił upoważnienie burmistrza do pisania sprostowań  do "CM", co ciekawe wystawione miesiąc przed ukazaniem się naszego pierwszego numeru.
  2. W 3 przypadkach  na 5 żądanie sprostowania  zostało napisane 42 dni po ukazaniu się naszego pisma.
    Prawo stanowi, że sprostowanie powinno zostać  złożone w terminie nie dłuższym niż 21 dni od dnia opublikowania materiału prasowego.
  3. Wszystkie sprostowania były bardzo obszerne.
    Art 31 a  ust. 6  prawa prasowego brzmi:  Tekst sprostowania nie może przekraczać dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego, którego dotyczy.
  4. Asystent ds mediów polemizował z opiniami autorów. 
    Art. 33 ust. 1 pkt 1  Redaktor naczelny odmawia opublikowania sprostowania, jeżeli sprostowanie jest nierzeczowe lub nie odnosi się do faktów.

Brak odporności na krytykę u burmistrza nie przekłada się na ważenie słów pod adresem oponentów.

Chęć   w y e l i m i n o w a n i a   dyżurnego gminnego krytyka  jest w mojej ocenie najważniejszą przyczyną  niekończących się procesów z Łukaszem Kasprowiczem.

Burmistrz powiedziała, że dla radnych Koalicji Samorządowej  jedyny słuszny wyrok to ten, który sami ferują. Jak w słynnej scenie z „Samych Swoich”, gdzie matka Pawlaka mówi: Sądy sądami, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie. (Kurier Mosiński)

Odnoszę wrażenie, że procesowanie się to jednak specjalność naszego burmistrza.

Bo gdyby było inaczej czy sprawa ta oparłaby się aż o Sąd Najwyższy?


PS

I pomyśleć, że surowy werdykt Sądu Rejonowego: 

  • z ograniczeniem wolności na 10 miesięcy,
  • nakazem pracy społecznej przez 30 godzin w miesiącu,
  • zakazem pracy na 1 rok w zawodzie dziennikarza,
  • przeprosinami,
  • wypłaceniem nawiązki w wysokości 500 zł na PCK

n i e     s a t y s f a k c j o n o w a ł    p. burmistrz.

Została złożona apelacja, by kara finansowa była bardziej dotkliwa...
 


Komentarze



emerytka
2013-02-05 19:05:12
Moja emerytura za 31 lat pracy wynosi 1,045 zł. Jak słyszę o takim lekkim wydawaniu pieniędzy to człowieka szlak może trafić....
podatnik
2013-01-14 11:16:07
Obsługę prawną urzędu w Mosinie wykonuje Radca Prawny – na podstawie par. 41 Regulaminu Urzędu. Za kompleksową pomoc prawną dodatkowo płacimy ponad 7 tys. zł miesięcznie kancelarii prawnej. Staram się patrzeć na te sytuacje z dystansem, ale rodzą się poważne wątpliwości. Jeśli radca i kancelaria prowadzą równolegle obsługę prawna, to kto tak naprawdę co robi i za co bierze pieniądze. Dodatkowo kancelaria prowadzi prywatne sprawy p. burmistrz, co oczywiści nie jest zakazane, ale może nasuwać wątpliwości, co do łączenia publicznych i prywatnych rozliczeń finansowych. Na domiar złego Gmina tylko przegrywa procesy sądowe, więc taka droga obsługa prawna jest całkowicie nieuzasadniona, bo nieskuteczna. Chyba, że z góry było wiadomo, że nie mamy racji, a procesy były, żeby pokazać, że burmistrz „walczy”. Przy okazji, czy ościenne gminy prowadzą podobną politykę zdublowanej obsługi prawnej, czy taka jest reguła w samorządach?
Iwona
2013-01-13 22:23:10
Oprawa prawna UGM prawie taka sama jak kancelarii premiera. Czy nas mosinian stać na takie FANABERIE burmistrza. Jak czytam to my podatnicy płacimy za obsługę prywatnych spraw burmistrza. Radni zróbcie coś z tym problemem. Za 1.5 roku was radnych za to będziemy rozliczać.
babcia
2013-01-13 21:30:35
To jedno wielkie trwonienie pieniędzy podatników. To dodatkowy powód przemawiający za odwołaniem burmistrza. Wielu z nas emerytów musi wyżyć za emeryturę poniżej 1000 zl a tu takie lekkomyślne marnotrawstwo.
Jan Marciniak
2013-01-13 16:30:11
§ 4 ust.1. mówi, że za zakres prac , który wymieniłem, w innym miejscu poniżej, kancelaria co miesiąc otrzyma wynagrodzenie ryczałtowe w wysokości 5.900 zł netto + VAT(w 2010r wynosił 22%), więc otrzymywała 7.198 zł, teraz kiedy VAT wynosi 23% kwota ta wynosi 7.257 zł, a więc w skali roku gmina na kancelarię wydaje, jeżeli chodzi o zakres podstawowy 87.084 zł ● § 4 ust. 1 mówi dalej, że kwota ta zawiera limit 50 godzin pracy w Urzędzie oraz 20 godzin poza Urzędem ● § 4 ust. 2 umowy mówi natomiast, że w przypadku przekroczenia tych limitów kancelarii przysługuje wynagrodzenie za każdą rozpoczętą godzinę pracy: 100 zł netto- 123 zł brutto oraz 50 zł netto – 61,50 brutto. Ta druga kwota obowiązuje jedynie w sytuacji czasu poświęconego na dojazd każdego z pracowników kancelarii do miejsc w związku ze świadczeniem pomocy prawnej, w szczególności do sądów, urzędów, komorników, kontrahentów, stron postępowań. Opłata ta nie dotyczy dojazdu do mosińskiego Urzędu oraz na terenie miasta Poznania ● § 4 ust 3 mówi: Kwota wynagrodzenia, z tytułu przekroczenia limitów określonych w § 4 ust. 1 na rzecz Gminy, określona w § 4 ust. 2, nie może przekroczyć w ciągu jednego miesiąca półtorakrotności wynagrodzenia netto określonego w § 4 ust. 1(5900 zł netto, a więc 7.257 brutto) tj. 7.257 x 1,5 = 10.885,55 brutto. Może to stanowić dodatkowe wynagrodzenie miesięczne ● W § 4 ust. 4 zapisano tak: kwota wynagrodzenia z tytułu przekroczenia limitów określonych w § 4 ust. 1 na rzecz Gminy określona w § 4 ust. 2 nie może przekroczyć w ciągu roku 75% kwoty rocznego wynagrodzenia ryczałtowego określonego w § 4 ust. 1. A więc w związku z przekroczeniem limitów kancelaria rocznie , poza kwotą podstawową 87.084 zł, może otrzymać 65.313 zł. Łącznie zatem kancelaria może otrzymać od gminy 152.397 zł rocznie ● § 4 ust. 7 mówi: Ponadto kancelarii przysługuje kwota wszystkich kosztów zastępstwa procesowego zasądzona w trakcie trwania niniejszej umowy na rzecz Gminy w postępowaniach, o których mowa w par. 1(to co napisałem w innym miejscu poniżej) prowadzonych przez kancelarię, po ich wyegzekwowaniu ● Ciekawy jest jeszcze § 6; cyt. Strony ustalają, iż w przypadku uzyskania przez Zleceniodawcę(Gminę) środków pieniężnych na skutek czynności windykacyjnych podjętych przez Zleceniobiorcę(kancelarię) oraz w przypadku szczególnie korzystnych skutków innych czynności podjętych przez Zleceniobiorcę (successfee) [kancelarię], Zleceniobiorcy(kancelarii) przysługuje możliwość uzyskania dodatkowego wynagrodzenia ustalonego w odrębnym porozumieniu. To wszystko co na temat wynagrodzenia mówi umowa.
Jan Marciniak
2013-01-13 15:26:21
Umowę świadczenia pomocy prawnej, obowiązującą w 2010r. posiadam. Otrzymałem ją z Urzędu drogą oficjalną. Myślę, że jej treść obowiązuje do dzisiaj. Umowa mówi o kompleksowej pomocy prawnej, w szczególności: ● pomocy prawnej urzędowym referatom ● nadzór merytoryczny w prowadzonych przez gminę postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego ● opiniowanie projektów uchwał rady i zarządzeń burmistrza ● sporządzanie opinii i porad prawnych oraz analiz prawnych ● opracowywanie, opiniowanie i zatwierdzanie umów i porozumień ● pomoc w prowadzeniu spraw dotyczących regulacji stanów prawnych nieruchomości, udzielanie wyjaśnień i interpretacji przepisów prawa ● pomocy w przygotowaniu projektów aktów normatywnych prawa miejscowego ● monitorowanie procesów legislacyjnych dotyczących gminy ● prowadzenie spraw przed organami administracji publicznej ● stosowanie prawa ubezpieczeń społecznych, zamówień publicznych i prawa pracy ● dochodzenie odszkodowań ● nadzoru prawnego i udziału w egzekucji należności gminie ● prowadzenie procesów inwestycyjnych ● zastępstwa prawnego i procesowego, szczególnie w zakresie postępowania cywilnego i administracyjnego ● udziału w prowadzonych przez Gminę rokowaniach, których celem jest nawiązanie, zmiana lub rozwiązanie stosunku prawnego. Zgodnie z umową kancelaria ma zapewnić raz w tygodniu obecność radcy lub adwokata do spraw wynikających z zakresu j.w. oraz dodatkowo raz w tygodniu prawnika ds. zamówień publicznych Za chwilę napiszę o wynagrodzeniu dla kancelarii.
the naturat
2013-01-12 23:23:48
Za prowadzenie "dodatkowych"spraw jak omawiana:)?
podatnik
2013-01-12 21:49:00
Dziekuję za wyczerpujące dane o Radcy Prawnym. A za co ryczałt miesięczny dla zewn. kancelarii? Ktos wie?
Małgorzata Kaptur
2013-01-12 21:14:23
Zgodnie z § 41 REGULAMINU ORGANIZACYJNEGO URZĘDU MIEJSKIEGO W MOSINIE Radca Prawny wykonuje obsługę prawną Urzędu, a do jego zadań należy w szczególności: 1. Opiniowanie pod względem formalno-prawnym i redakcyjnym projektów aktów prawnych organów Gminy. 2. Współuczestniczenie w redagowaniu ważniejszych aktów prawnych. 3. Udzielanie opinii, porad prawnych i wyjaśnień na potrzeby Rady, Burmistrza, Zastępców Burmistrza, Sekretarza, Skarbnika, kierowników referatów i pracowników merytorycznych Urzędu w sprawie obowiązującego stanu prawnego. 4. Uczestniczenie w negocjowaniu warunków umów i porozumień zawieranych przez Gminę. 5. Sprawdzanie pod względem formalno-prawnym umów i porozumień zawieranych przez Gminę. 6. Wykonywanie zastępstwa procesowego przed sądami polskimi. 7. Sprawowanie nadzoru prawnego nad egzekucją należności Gminy. 8. Współdziałanie w prowadzeniu postępowania egzekucyjnego. 9. Prowadzenie i udostępnianie do wglądu zbioru przepisów prawnych. 10. Informowanie Burmistrza, jego Zastępców, Sekretarza, Skarbnika i kierowników referatów o zmianach w obowiązującym stanie prawnym, uchybieniach w działalności Urzędu w zakresie przestrzegania prawa i skutkach prawnych tych uchybień. http://bip.mosina.pl/zasoby/files/archiwum/biuletyn-informacji-publicznej/jednostki-organizacyjne/urzad/organizacja/regulamin-organizacyjny/regulaminy-urzedu-miejskiego-w-mosinie/regulamin_organizacyjny_mosina_pdf.pdf
podatnik
2013-01-12 21:03:34
Przy okazji wyroku uniewinniającego p. Kasprowicza został poruszony temat kosztów obsługi prawnej. Na stronach internetowych urzędów znajdują się informacje, że zgodnie z ustawa o radcach prawnych - do zadań radcy prawnego należą sprawy związane z: 1) opiniowaniem pod względem prawnym projektów aktów prawnych rady gminy i wójta, 2) udzielaniem porad prawnych pracownikom Urzędu Gminy oraz kierownikom jednostek organizacyjnych gminy, 3) prowadzeniem spraw sądowych przed sądami, 4) opiniowaniem pod względem prawnym projektów umów i porozumień, projektów statutów i regulaminów, 5) uczestniczeniem w rozprawach administracyjnych, 6) udzielaniem pracownikom wyjaśnień i informacji dotyczących obowiązujących przepisów prawnych, 7) wykonywaniem innych czynności wynikających z ustawy o radcach prawnych. Ten przydługi wykaz cytuję, bo w Mosinie oprócz kosztów etatowego radcy p. Z. Kmiecika płacimy co miesiąc dodatkowo 5600 plus VAT tj. razem prawie 6,9 tys. zł kancelarii Sowisło i Topolewski. To jest ta sama kancelaria, która prowadziła sprawę przeciw p. Kasprowiczowi. Czy ktoś wie jakie zadanie wykonuje p. Kmiecik, pracując na etacie, a jakie zadanie wykonuje kancelaria Sowisło i Topolewski? P. Kasprowicz pytał p. burmistrz, co wchodzi w zakres usług objętych ryczałtem, ale p. burmistrz na to pytanie nie odpowiedziała. Czy burmistrz w Mosinie zawsze płacił podwójnie za obsługę prawną?
Halina
2013-01-12 21:00:17
Jeżeli już to czekali na wyrok skazujący, wtedy dopiero byłoby o czym pisać. Po tym jak burmistrz napisała, że opozycja nie może się pogodzić z umorzeniem w sprawie subwencji, trudno będzie im komentować wyrok dla ZS niekorzystny. No chyba, że sądy sądami a my i tak wiemy swoje.
czytelnik prasy lokalnej
2013-01-12 20:11:01
A może czekali na wyrok i będą przeprosiny dla Łukasza?
Łukasz Kasprowicz-radny gminy
2013-01-12 18:51:55
Moim zdaniem czekają na Czas Mosiny, aby dać ew. kontrę na to, co zostało w Czasie napisane.
Wakdek
2013-01-12 15:39:23
Czy może ktoś wie kiedy ukaże się kolejny numer Kuriera Mosińskiego ? Miał ukazywać się co miesiąc i co ? Family zakręcił kurek ze złotówkami ? A może nie wiedzą co mają pisać bo nie ukazał się też jeszcze Czas Mosiny.?
taboret
2013-01-12 15:26:34
Moim zdaniem należy się cieszyć że ta sprawa w końcu się tak zakończyła.Czy strony(i nie tylko lecz wszyscy) wyciągną z tego słuszne wnioski mam nadzieję ponieważ lepiej uczyć się na błędach cudzych niż swoich.W pełni zgadzam się Orwell`em,panią Małgorzatą oraz tubylcem( szczególnie z ostatnim zdaniem wpisu z 11.01 g. 12-57.)Nie będę tego rozwijał( mimo iż w tym tkwi istota)bo to temat jak ocean.Pozdrawiam:) @ hubert::)Zgadzam się z twoim nieakceptowaniem wulgaryzmów lecz jeżeli już dzielisz na my i oni to staraj się mierzyć jedną miarą bo w przeciwnym wypadku masz wykrzywiony obraz otaczającej cię rzeczywistości.Pozdrawiam:)
Waldek
2013-01-12 10:01:32
A więc Panie Łukaszu ! Słodkiego, miłego życia, jest tyle chwil do przeżycia ...
Łukasz Kasprowicz-radny gminy
2013-01-11 22:08:18
A ja sobie spokojnie piję piwo i czekam na proces cywilny. Miłego wieczoru
Waldek
2013-01-11 19:02:33
Mosińskie elyty - żałosne.
tubylec
2013-01-11 17:58:24
Nie doniosła :), a zawiadomiła :) Ja ogólnie mam ubaw z faktu, władza jest tak miękka i do walki ze zwykłym obywatelem stosuje lotnictwo i marynarkę wojenną. Miało być łatwo, szybko i przyjemnie . Zgnieść człowieka, tyle, że sąd wykazał się zdrowym rozsądkiem i ustawił Zofię do pionu. Hubercie, przewodniczącemu rady zwyczajnie nie przystoi używać takiego zdania ( zwłaszcza w kierunku burmistrz ). Kiedyś mi napisałeś , że nawet w żartach nie powiedziałbyś do żony, że ją zabijesz , tym samym oddaj sprawiedliwość , WW nie może tak się wypowiadać ( wypowiedz z piąchą w stole "weź się k.... zamknij człowieku " pomijam ). Bądź sprawiedliwy, nie wybiórczo.
greg
2013-01-11 17:49:24
Jak to, ZS nie donosi? Kiedyś doniosła na urzędników, którzy wystawili Wiązkowi jakiś papier, na który się potem powoływał walcząc z Zofią Springer, gdy mu nie chciała dać warunków zabudowy. Skierowała doniesienie do prokuratury ale ta nie dopatrzyła się naruszenia przepisów.
Waldek
2013-01-11 17:16:22
Zofia Springer nie donosi ale zawiadamia. Donosicielami są radni opozycji a konkretnie Koalicji !
obserwator
2013-01-11 16:59:06
Sąd Rejonowy, Okręgowy, Najwyższy. Wychodzi na to, że używając słów burmistrza, pierwszym donosicielem w gminie Mosina jest Zofia Springer. I znowu Mosina stała się „sławna”, bo burmistrz chciała udowodnić, że ma rację, a sąd orzekł, że Zofia Springer racji nie ma. Czy wczoraszy wyrok kończy donoszenie na Łukasza, czy będzie ciąg dalszy w procesie cywilnym?
mieszkaniec
2013-01-11 15:54:12
Gratuluję Łukaszowi, bo chociaż razi mnie używanie wulgaryzmów, to dużo bardziej razi mnie buta i arogancja władzy mosińskiej. Razi mnie dużo bardziej umizgiwanie się władzy, żeby żyć spokojnie i (lub) dostatnio. Razi mnie postawa radnych nowoczesnych, którzy udają, że każda pokazana m.in. przez Łukasza patologia w urzędzie mosińskim, to wymysły wiecznie niezadowolonej opozycji. Cenę za niezależność i krytykę władzy płaci Łukasz (i jego rodzina) dużą. Symptomatyczne jest, że poglądy Łukasza są dużo bardziej wyważone niż kiedyś. Natomiast Zofia Springer staje się w wypowiedziach coraz bardziej napastliwa np. w Kurierze Mosińskim, czy na sesjach. Mimo, że nie zawsze się zgadzam z formą wypowiedzi Łukasza, mam szacunek dla niego, za to, że ma odwagę dochodzić prawdy, bez względu na to, czy to się podoba władzy, czy nie. A za co mieliby zyskać mój szacunek radni nowocześni i niezrzeszeni zrzeszeni?
Małgorzata Kaptur
2013-01-11 14:45:59
A mnie się wydaje, że nikt nie lubi jak się mu ubliża, Łukasz również. Obrzucanie inwektywami przeciwnika, niezależnie kim on jest, źle świadczy o piszącym i szkodzi dyskusji. Epitety i wyzwiska wyzwalają emocje i sprowadzają temat na manowce. W tym miejscu chciałabym podziękować dyskutującym na naszej stronie. Taboret, tubylec i podatnik próbowali w temacie PRZETARG przekonać innych do swoich racji, przytaczając najróżniejsze argumenty i mimo że trwało to bardzo długo zakończyli dyskusję podpisaniem protokołu rozbieżności w atmosferze szacunku dla przeciwnika. To pokazuje, że warto, że trzeba trzymać emocje na wodzy.
Hubert
2013-01-11 14:28:55
Tubylcze.Dla mnie nic takiego b. nie zrobiła.Rozmawiałem z nią bardzo dawno temu jak jeszcze nie była szychą w Mosinie.Może tego nie zrozumiesz ale ja nie lubię jak w kogoś rzuca się epitetami tylko dlatego ,że pełni jakieś stanowisko.Co innego Łukasz ,który napisał swego czasu ,że cieszy się jak na niego pisze się wyzwiska na blogach.Co do Zofiji to nie boli mnie to ,tylko wydaje mi się to dziwaczne.Wypowiedź WW traktuję jako śmieszną i nie wydaje mi się ,że jest kanibalem jak Hannibal [ten z filmu]Jeżeli uważasz inaczej to należałoby zgłosić to do prokuratury,tylko nie wiem jak oni by na to zareagowali.Na pewno śmiali by się przez cały dzień .TYLE na razie Pozdrawiam.
tubylec
2013-01-11 12:57:59
Zofija Cię boli, a wypowiedź WW "zabić i zjeść " już nie ? Wiesz dobrze dlaczego napisałem Zofija ( pamiętasz z pewnością ,ze szkoły, że w odpowiednim kontekście zdrobnienia i wyolbrzymienia są ironiczne ). Hubercie, jeśli uważasz, że władza użyła współmiernych środków , do tego co napisał Łukasz , to Twoja sprawa. Dla mnie to była demonstracja siły Państwo vs. obywatel. Nie bronię ani Łukasza, ani sądu, bo ja akurat takich słów bym nie używał, ani wobec przeciwnika, ani wobec psa, czy innego stworzenia. Zresztą jak wiesz, zarówno Ty w moim kierunku, jak i ja w Twoim mimo różnic poglądów nie używaliśmy podobnych określeń. Tobie się nie podoba język, mnie ogólnie sposób traktowania społeczeństwa przez "elyty". I jeśli władza ma mnie lżyć słownie, ale słuchać i słyszeć , dalej podjemując działania które mi ułatwią życie , to niech tak będzie. Po co mi wersal, skoro na każdym kroku władza centralna jak i samorządowa każdy swój problem reguluje sięgając do mojej kieszeni ? Mnie dziwi trochę u Ciebie upór z jakim bronisz władzy. Co takiego dla Ciebie ( Nas zrobiła ) ? Konkretnie ? Problemem nie jest jak Łukasz się wyraził, i jak ludzie krytykują władzę, a dlaczego to robią ??
Orwell
2013-01-11 12:54:02
Tak jak napisałem, i jedni i drudzy z tej sprawy muszą wyciągnąć prawidłowe wnioski.
Hubert
2013-01-11 12:43:09
Chciałbym odpowiedzieć Orwellowi.Nie jestem człowiekiem p.Springer ,ale nie podoba mi się język na blogu jakim określa się burmistrza .Ktoś kto do tego dopuszcza musi się liczyć z kontrakcją .I nie musi to być zdecydowany zwolennik b..Po prostu nie podoba mu się taki sposób postrzegania drugiej osoby.Do tubylca-Imię b. ma Zofia a nie Zofija.ale dla Ciebie to na pewno jest to samo.
tubylec
2013-01-11 11:04:34
Z wynagrodzeniem będzie kropka w kropkę jak napisał Orwell. Ogólnie narzędzia jakie wykorzystała Zofia były niewspółmierne do potencjalnej szkody. Teraz Zofija powinna przeprosić Łukasza we wszystkich możliwych mediach lokalnych za to , że zmarnowała mu 3 lata życia i zdrowia. Polityk musi mieć grubą skórę, podatnik również, z tą różnicą , że podatnikowi nikt nie płaci i go nie pyta, jest przepis, koniec , kropka. Wyrok mam nadzieję, będzie nauczką na przyszłość, ludzi trzeba szanować, bez względu na odmienność poglądów. W normalnej sytuacji przedmiotowa kancelaria za takie fuszery powinna zostać wylana na zbity pysk, choć pewnie posiada tak szeroką wiedzę na temat manewrów naszej gminy, że władza musi grzecznie spacerować na jej postronku.
Orwell
2013-01-11 09:29:43
Dobrze, że sprawa się skończyła. Gratuluję Łukaszowi Kasprowiczowi. Sprawa dla niego nie była łatwa, przede wszystkim po pierwszym wyroku Sądu Rejonowego. Na pewno dużo zdrowia stracił. Cała ta historia, jak widać po jego obecnych wpisach na blogu, dużo go nauczyła. Nie wiadomo jakby się toczyła i zakończyła gdyby nie została tak mocno nagłośniona. Solidaryzowali się z Kasprowiczem dziennikarze, sprawą zainteresowała się Helsińska Fundacja Praw Człowieka, dzięki której Łukasz otrzymał mocne wsparcie prawne w osobie prof. Górskiego. Sąd Okręgowy za pierwszym razem i teraz był w ocenie jednoznaczny. Niestety pani Springer: zdaję sobie sprawę, że wpisy na blogu panią uwierały i to mocno(mnie by też uwierały), ale ludzie wchodzący do polityki muszą sobie zdawać sprawę, że są i będą po pręgierzem publicznym i dziennikarskim. Chcieliśmy wolności, w tym wolności słowa, to ją mamy. Nieograniczona wolność słowa mi też się nie podoba, ale nic na to nie poradzę. Ludzie sympatyzujący z p. Springer też, wykorzystując wolność słowa, dokonują wpisów na blogu Łukasza nazywając go idiotą, burakiem, bucem, że ma się leczyć w psychiatryku itd. itp. Tak, pani Springer, to pani ludzie. Nie byłoby żadnych procesów, gdyby zachowałaby się jak polityk i podjęła polemikę na łamach Faktów M-P i na blogu Łukasza. Oczywiście, nie chciała zniżyć się do poziomu, jak to mówiła, rynsztoka. Uważała, że mając do dyspozycji kancelarię prawną p. Sowisły wszystko wygra, a tu taki Łukaszek ją pokonał. Dawid i Goliat. Trzeba p. Springer czytać było biblię. Dobro zawsze zwycięży zło. Dzisiejsze samopoczucie Springer i szefa kancelarii prawnej chyba nie jest najlepsze. A tak na marginesie, kto Łukaszowi wytoczył proces: burmistrz, czy Zofia Springer. Zadaję pytanie, bo ciekawe jak była wynagradzana kancelaria prawna, bo chyba nie z pieniędzy budżetowych, Jestem tego pewien, ale wiem też, że kancelaria krzywdy sobie nie zrobi, a Springer wynagrodzi ich z naszych i też Łukasza pieniędzy(podatków). I tu już mamy Mrożka. Przecież urząd potrzebuje co rusz jakiejś opinii, ekspertyzy prawnej. Jaki problem, aby opinia prawna, która kosztowałaby, np. 1000 zł naglę będzie wyceniona na powiedzmy 3000zł. A takich opinii do końca kadencji można napisać ho ho ho i jeszcze trochę.