CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Świąteczne bombki dnia powszedniego

Piotr Wilanowski: 19.01.2013 r.
Jeżeli zależy nam na obecności ptaków w naszym otoczeniu, powinniśmy je zimą dokarmiać. Najlepszym sposobem na to jest tworzenie wokół różnorodnych, rodzimych siedlisk, w których mogłyby przetrwać samodzielnie.

 W świąteczny poranek, w cichym, zaspanym domu, słuchając szeptów płonącego drewna, spoglądam to na choinkę, to na uwijające się w karmniku i całym ogrodzie ptaki. Odnoszę wrażenie, że ta fruwająca, kolorowa gromada musiała być inspiracją dla powstania choinkowych bombek. Podziwiam sposób, w jaki stworzenia te, w skrajnie dla nich niekorzystnym o tej porze roku środowisku, po „cudownym” odnalezieniu góry jedzenia, bez większego stroszenia piórek i czupurzenia się, w wielogatunkowej harmonii spożywają zaserwowany posiłek. Aż strach pomyśleć, jak my ludzie przyzwyczajeni do luksusu, zachowalibyśmy się w tak ekstremalnych warunkach. Obserwując ptaki możemy przekonać się o naturalnym, pierwotnym pochodzeniu zachowań pozbawionych nadmiernej, bezpośredniej agresji. Co i kiedy utraciliśmy? To dla nas bardzo ważna lekcja i zapewne nie jedyna, jaką mamy szansę przyswoić podglądając naturę.

W tym kontekście pytanie, czy należy dokarmiać ptaki wydaje się zbędne, ale wciąż wielu je zadaje argumentując, że ptaki miały się dobrze na długo przed momentem, kiedy ludzie zaczęli je dokarmiać. To prawda, ale nieuwzględniająca faktu, że człowiek zmienił swoje otoczenie w niezaistniałej dotychczas skali. Dziś, dziką naturę zamykamy w nielicznych rezerwatach, a na pozostałym dominującym obszarze walczymy z „chaszczami, krzaczorami i chwastami” uważając, że porośnięty nimi teren to „dzicz, skansen, bądź teren niezagospodarowany” pilnie wymagający naszej zbawczej „cywilizującej” interwencji. Nie wiemy, bądź nie chcemy przyjąć do wiadomości, że właśnie takie obszary są najcenniejsze dając możliwość przetrwania niezliczonej rzeszy stworzeń, bez której dotychczasowa wersja świata nie mogłaby istnieć.

Wcześniej, gdy byliśmy bardziej złączeni z naturą, nasze ogrody skupiały w bliskim otoczeniu rośliny rodzime, potrzebne z różnych smakowych, leczniczych lub magicznych względów. Dziś często w otoczeniu naszych domów nie tworzymy ogrodów, a raczej „dekoracje” pełne obcych iglastych roślin rosnących na nisko koszonych trawnikach. Próżno szukać tam roślin, których owoce bądź nasiona karmiłyby zimą ptaki (np. bylica, komosa, szarłat, głóg, itp.). Jeżeli zależy nam na ich obecności w naszym otoczeniu stworzony przez nas, zubożony krajobraz musimy wzbogacić w każdym możliwym miejscu o różnorodne, rodzime siedliska, w których ptaki mogłyby przetrwać samodzielnie.

W karmniku grubodzioby, dzwońce, wróble i czyżyk. Fot. P.Wilanowski
 

  • Zanim zdecydujemy o dokarmianiu ptaków powinniśmy zapoznać się z następującymi zaleceniami:
  • Zadbajmy o obecność w naszym otoczeniu roślin wspomagających zimowe przetrwanie ptaków.
  • Lepiej nie dokarmiać ptaków, niż robić to źle.
  • Karmnik należy zamontować w bezpiecznym miejscu, które utrudni drapieżnikom polowanie, a karmionym ptakom umożliwi sprawną ucieczkę.
  • Karmić należy tylko zimą, ale co istotne regularnie – codziennie, porcjami zjadanymi podczas jednego karmienia. Dłuższe przerwy w dokarmianiu mogą być dla ptaków niebezpieczne.
  • Karma nie może być stara, zepsuta i zapleśniała, gdyż wtedy może powodować schorzenia układu pokarmowego. Nie należy używać produktów solonych, świeżego pieczywa w tym pieczywa robionego na kwasie chlebowym i innych resztek z naszego stołu.
  • Ptaki wróblowate/śpiewające należy dokarmiać mieszankami nasion, np.: słonecznik, proso, pszenica, owies. Nasiona mogą być zatopione w niesolonym łoju lub smalcu zwierzęcym.
  • Sikorom i dzięciołom można wywiesić niesolone płaty słoniny, które nie powinny wisieć na dworze dłużej niż 2 tygodnie.
  • Ptakom wodnym należy podawać rozdrobnione warzywa, ziarno, kaszę, płatki owsiane itp.

Wszystkim zagubionym w podanych jadłospisach radzę kupić gotowe karmy dla ptaków zimujących. Osobiście polecam te zawierające słonecznik, proso, kukurydzę, które razem ze słoniną do mojego karmnika zwabiły aż 19 gatunków ptaków między innymi: sikory, wróble, grubodzioby, dzwońce, czyżyki, sójki, kowaliki, dzięcioły, trznadle a nawet kanię. Kolejnych 10 gatunków zwabił do siebie mój ogród, w którym rosną ptasie rarytasy, czyli głóg, sosna, brzozy, ogniki, irgi, cisy, słoneczniki, malwy i borówki.

 
Rogalin.Kania czarna na drążku ze słoniną fot. Piotr Wilanowski 


Komentarze



Małgorzata Kaptur
2013-07-23 21:23:10
Kania czy myszołów? To i to "ptasior", o przepraszam, ptak drapieżny. Być może mój kolega się pomylił, być może... Nie zamierzam kruszyć kopii. Może sprawę rozsądzi jakiś ornitolog?
Ptakolub
2013-07-23 18:59:40
Czy wy kiedykolwiek widzieliście kanie czarną proszę poprawić błąd i poprawnie podpisać fotografię. To myszołów a nie kania.
Mariola Marecka Chudak
2013-01-22 19:11:09
W czasie, gdy w Puszczykowie trwa spór pomiędzy zwolennikami murowanego Puszczykowa, a zwolennikami Zielonego Puszczykowa Pana piękny tekst (nie tylko o dokarmianiu ptaków mówiący) może skłoni kilku "murarzy" do refleksji.