CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Burmistrz nie dotrzymała słowa

Małgorzata Kaptur: 4.02.2013 r.
Mimo obietnicy danej publicznie - Teleskop z 2.02.2013 r. o wycofaniu się z przetargu i ogłoszeniu w poniedziałek oficjalnej decyzji w tej sprawie, nie ukazał się dziś komunikat na stronach internetowych urzędu. Organizator protestu - prezes Koła Mosina Miasto nie został również o decyzji burmistrza oficjalnie powiadomiony w tradycyjnej formie.


Akcja zbierania podpisów będzie jutro nadal prowadzona.

Oprócz punktów działających dzisiaj w sklepach po raz drugi stanie na targowisku stoisko z napisem PROTEST. Mieszkańcy będą informowani o celu protestu i będą mogli swoim podpisem się do niego przyłączyć.

Proszę zabrać dowód osobisty, ponieważ potrzebny jest PESEL.


Powyższy wpis zamieściłam o 21.10.

Informacja o odwołaniu przetargu pojawiła się na BIP -ie
o 23.58.40 czyli minutę przed  północą.


Mimo to akcja zbierania podpisów nie została przerwana.


To zdjęcie z targowiska zrobione dzisiaj o 11.15.

Ludzie znają już problem od innych i z Internetu i sporo osób podchodzi i podpisuje, inni zatrzymują się, wypytują o szczegóły.

Mówimy: Pani burmistrz odwołała przetarg, który miał się odbyć 8 lutego. Nie mamy jednak na dzień dzisiejszy pewności, że nie zostanie ogłoszony kolejny przetarg za jakiś czas. 
Chcemy, by ten teren pozostał w nienaruszonej formie i był dostępny dla wszystkich mieszkańców gminy i turystów. Zbieramy podpisy, by pokazać, że ogromna liczba mieszkańców jest przeciwna sprzedaży i  przekształceniu tego terenu w pole golfowe.

Większości mieszkańców nie stać na wakacje, nie ma w naszej gminie kąpielisk i basenów. Przyroda jest najważniejszym bogactwem naszej gminy i nie chcemy tego stracić.

Sprawa zakończy się ostatecznie, kiedy ze Studium zostaną wykreślone zapisy pozwalające na powstanie w tym rejonie pola golfowego.


Komentarze



Marian
2013-02-07 09:40:06
Koledzy, trzeba zrobić zebranie z każdym jednym radnym i niech się wypowie, czy jest za sprzedażą i polem golfowym, czy przeciw. A jak nie będzie chciał zrobić zebrania, trzeba iść grupowo na jego dyżur i się zapytać, czemu jest przeciwko mieszkańcom.
Ireneusz Andrzejewski
2013-02-06 02:30:08
Dla mnie sprawa ogłoszenia jako zwykłego mieszkańca jest prosta. Śledzę stronę internetową Gminy, nieraz z niej korzystam zamieszczając ogłoszenia o naszych zawodach wędkarskich i nigdy mi się nie zdarzyło aby po wysłaniu jej po godzinach pracy magistratu informacja pojawiła się na stronie. Więc jak zwykle czekałem w poniedziałek do godz 17,oo czy info o obiecanym odstąpieniu od przetargu się pojawi. Niestety tak nie było dlatego dla mnie informacja o odstąpieniu od przetargu pojawiła się we wtorek. Tak też uczyniłem, wszedłem na stronę Gminy we wtorek po godz. 7,oo i wówczas dopiero doszukałem się informacji o odwołaniu przetargu. Dlaczego tak odbieram ten fakt? Czy jako zwykły petent mając coś do załatwienia w urzędzie będę obsłużony po godzinach urzędowania - NIGDY W ŻYCIU resztę do myślenia oraz ocenie tak kuriozalnej sytuacji pozostawiam każdemu z NAS
~o
2013-02-05 19:32:28
@podatnik Zasoby bip.mosina.pl nie znajdują w budynku Urzędu m. Mosiny tylko "gdzieś" w świecie. Można to sprawdzić. W urzędzie z pewnością są osoby odpowiedzialne za zamieszczanie informacji na tejże stronie i mają dostęp do zasobów praktycznie z każdego miejsca na ziemi i o każdej porze dnia i nocy. To jest właśnie jedna z cech internetu :). WIęc nic strasznego się nie stało. Niemniej teraz trzeba będzie Pani burmistrz patrzeć uważnie na "ręce", bo nie da się ukryć ale jest bardzo politycznie uzdolniona i biegła. Uśmiech, publiczne przytakiwanie, uspokajanie nastrojów opinii publicznej a to co zamierzyła i tak zrobi.
Ewa
2013-02-05 15:04:07
Mieszkamy w rejonie Targowa/Skrajna. Od dziecka chodziłam nad Wartę. Teraz wara - od razu pojawia się strażnik na quadzie i goni. Wszędzie tablice WSTĘP WZBRONIONY. A przecież rzeki nie są prywatne
podatnik
2013-02-05 14:21:01
Kolejny raz władza pokazała, że nas lekceważy. Sposób podania informacji o odwołaniu przetargu wywołuje u jednych zdumienie, u innych przerażenie, a u mnie pogardę dla takich działań. Zasługujemy na większy szacunek i tego powinnismy sie domagać. Pomijam tu kwiestię nocnego dostępu do zasobów informatycznych urzędu, bo to może oznaczać, że kolejny raz zostało złamane prawo.
Małgorzata Kaptur
2013-02-05 13:57:52
Ludzie chętnie się podpisują, bo wielu na własnej skórze doświadczyło przepędzania przez ochroniarzy p. Świtalskiego. Mimo że prawo wodne zapewnia dostęp do rzeki, w Sowińcu to prawo jest tylko na papierze. Wielu nowych mieszkańców osiedla między ulicami Żeromskiego i Gałczyńskiego, kupiło działki w tym rejonie z uwagi na bliskość terenów nadwarciańskich. Trudno jest im wyobrazić sobie, że łęgi w zakolu Warty miałyby być sprzedane. Większość się dziwi jak można interes jednego człowieka postawić wyżej niż interes tysięcy mieszkańców. Często w rozmowach słyszałam, że p. Świtalski nie zbudował w ciągu tylu lat zapowiadanego basenu, z którego mogliby korzystać mieszkańcy, więc nie mają złudzeń komu tak naprawdę będzie służyło pole golfowe. Tylko jeden z moich rozmówców - powiedział, że chce pola fofowego. Większość ubolewa, że tego problemu nie czuje burmistrz, który jest wybrany po to, by dbać o potrzeby mieszkańców.
the naturat
2013-02-05 11:27:26
Jednak było jak padło wcześniej. ZS wjechała na białym rumaku i uratowała gminę. Szkoda słów. " Ważny interes społeczny" teraz będzie powtarzanie, że ZS uratowała Wartę dla mieszkańców. Nie wolno Nam o tym zapomnieć, ZS chciała grunt zbyć i pozbawiać gminy terenów o sporych walorach przyrodniczych. Teren uratowali ludzie!!!! Teraz pora skonsultować to z prawnikami i złożyć stosowną inicjatywę z podpisami tak , żeby skutecznie zabezpieczyć ten teren przed szkodnikiem z magistratu. Bo to, że ZS wróci do sprzedaży tego terenu mamy jak w banku, tyle, że może wtedy umknie to uwadze wędkarzy i będzie po herbacie.
AS wiórecki
2013-02-05 11:14:29
Uprzedzając dalsze brnięcie w matactwo: Przerażenie ogarnia mnie na samą myśl, że jakiś szeregowy, techniczny pracownik, choćby nawet informatyk miał możliwość swobodnego dostępu do zasobów informatycznych z domu, czyli zewsząd, o każdej porze, na dodatek nawet na telefoniczne polecenie i dysponuje nieograniczonym i nie kontrolowanym dostępem do haseł i kodów dostępu do tych zasobów.
malina
2013-02-05 11:00:27
Słusznie-należy zbierać podpisy o wykreśleniu tego zapisu ze studium.Z własnych doświadczeń wiem ,że należy uważniej przyglądać się pracy p.burmistrz i niektórych radnych.
AS wiórecki
2013-02-05 10:08:00
Właśnie analizowałem następstwo wydarzeń. Anna Sobkowiak rzutem na taśmę - dosłownie parę minut przed końcem pracy wprowadziła rzekomo informację na stronę BIP. Nic jednak z tego praktycznego nie wynika, bo jej w sieci i tak nie było. Kuriozalnym jednak jest kto ją zaakceptował. Odnoszę wrażenie że w tej materii istnieje nieprawdopodobny, trudny do ogarnięcia bałagan. Zawsze można zakładać, że akceptujący ma odrębne zdanie, i co? Informatyk, czyli technik obsługujący narzędzia informatyczne ma kompetencje kontrolne wobec kierownika lub referenta merytorycznego? To jest organizacyjna bzdura i brak najwidoczniej regulaminu sprawy te normującego. Gorzej gdy jest i pozwala na taki nonsens, lub został w tak drażliwej sprawie złamany. Kpiny sobie burmistrz robi z inteligencji śledzących wydarzenia, w tym media z tv na czele. Mamy bowiem uwierzyć, że wyciągnięto informatyka Bartosza Dmochowskiego przed północą z łóżka i doprowadzono (nie wiem gdzie facet mieszka) do urzędu, by ten ni z gruszki ni z pietruszki zaakceptował to co wydumała Sobkowiak, łaskawie wyraził zgodę na odwołanie przetargu i puścił to w sieć na minutę przed północą. Czary bary, kolejne mataczenia, nic nie można zrobić normalnie, uczciwie, po prostu. Jak można przy największej nawet dawce życzliwości pozytywnie oceniać ten urząd? Szkody społeczne i moralne wyrządzone podobnym jak to się tutaj dzieje postępowaniem, gmina leczyć będzie dziesiątkami lat. Odbudować zaufanie do tej tu lokalnej władzy wydaje się koszmarem który obciąży niejedną samorządową kadencję. Chyba, że - to jedyna recepta - restauracją i odrodzeniem tej gminy będzie rewolucyjna przemiana z wymianą całego tego urzędniczego bagienka łącznie z radą. Do tego stopnia dzisiejsza władza zmanierowała mieszkańców, że teraz jej podmiotowość przywrócić może tylko zdecydowane, transparentne, ŻYCZLIWE LUDZIOM, mądre i bezzwłoczne działanie. Mosina pokazuje że ma potencjał, godność i siłę, niechaj zatem słowo ciałem się stanie. A ci co ryby łapią niech pamiętają, że u samego Boga fory mając dużo dobrego z Jego opieką uczynić mogą. ZBAWICIE TĄ GMINĘ - JAK AMEN W PACIERZU!!
Orwell
2013-02-05 09:30:57
Temat: "Burmistrz nie dotrzymała słowa" ukazał się wczoraj. Pani Małgorzata zwróciła uwagę nam, a przede wszystkim p. Burmistrz, że mimo wypowiedzi w Telskopie , do odwołania przetargu w poniedziałek nie doszło. Przyciśnięta do muru, podejmuje decyzję, ale informację poleca zamieścić informatykowi za minutę 24.00. (aby nas trochę podenerwować). Uzasadnienie do odwołania było spodziewane " ważny interes społeczny". A wcześniej, kiedy radni Koalicji; Małgorzata Kaptur i Piotr Wilanowski pisali w Czasie Mosinie, na tej stronie, pisali wnioski - kompletnie lekceważyła i nie widziała zagrożenia dla "ważnego interesu społecznego". Teraz go zauważa. Z tego wynika, że jedynie szeroki protest, zbieranie podpisów itp. to jedyna metoda na głoda.
mosinianin
2013-02-05 01:13:47
Tylko czekać na komentarz P. Waldemara, że to kolejna prowokacja opozycji.