CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Mosiński ping pong - czyli skargi na Burmistrza Gminy Mosina

 Małgorzata Kaptur: 8.03.2013 r.
W ostatnim czasie radni musieli się zmierzyć z kilkoma skargami na Burmistrza Gminy Mosina.
Tylko jedna z nich trafiła do komisji rewizyjnej. Pozostałe dzięki  wskazaniom zawartym w opinii mecenasa Zygmunta Kmiecika zostały  przekierowane do innych organów. Na miesiąc dwa spokój, Wrócą jak bumerang.

 

Mecenas Zygmunt Kmiecik
 
 
 
 
 
 
 
 
 
1. Skarga dr J.Tafelskiej-Stachowiak w związku z przetargiem na wynajem pomieszczeń w Pecnej zostanie  na podstawie uchwały RM rozpatrzona przez komisję rewizyjną do 30 kwietnia 2013 r. Wojewoda przekazał ją Radzie z żądaniem  przesłanie do Wydziału Kontroli, Prawnego i Nadzoru Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu kopii odpowiedzi udzielonej Skarżącej. Widocznie to spowodowało, że zasada ping ponga nie została tu wyjątkowo zastosowana.

2. Skarga Krystyny Nyckowskiej, współwłaścicielki działki, na której mieści się ZUK nie miała już tyle szczęścia.
Mimo że Wojewoda pismo Krystyny_Nyckowskiej  potraktował jako skargę na burmistrza i skierował ja do Rady Miejskiej mecenas Z. Kmiecik był zdania, że Wojewoda Wielkopolski bezzasadnie uznał, że pismo Krystyny Nuckowskiej stanowi skargę w rozumieniu art. 227 Kodeksu postępowania administracyjnego. Poradzono p. Nyckowskiej udanie sie do Sądu. Radni przychylili się do tej opinii. 
uchwala

3. Skarga Romualda Zwierzyckiego skierowana przez WIOŚ do Rady Miejskiej w Mosinie

została przez zwolennika ping-ponga odeslana do WIOŚ (taką uchwałę bazującą na opinii mec. Kmiecika podjęli radni w styczniu). Teraz sprawa wróciła do Rady, która upoważniła mecenesa do jej reprezentowania przed NSA, który rozstrzygnie spór kompetencyjny pomiędzy Wielkopolskim Wojewódzkiem Inspektorem Ochrony Środowiska w Poznaniu a Radą Miejską w Mosinie i wskaże organ właściwy do rozpatrzenia skargi na działanie Urzędu Miejskiego w Mosinie.
uchwała

wniosek WIOŚ do NSA o rostrzygnięcie sporu kometencyjnego został uzasadniony następująco:

Pismem z dnia 8 sierpnia 2012 r. na podstawie art. 229 pkt 3 K.p.a. przekazalem Radzie Miasta Mosina pismo Romualda Zwierzyckiego z dnia 7 lipca 2012 r. (kopia w zalączeniu). z którego jednoznacznie wynikało, że jest on niezadowolony z prawidlowości postępowania Urzędu Miasta Mosiny, a co za tym idzie także Burmistrza, kierującego pracami tego urzędu w sprawach związanych z korzystaniem ze środowiska przez przedsiębiorstwa spedycyjne zlokalizowane w Mosinie przy ulicy Gałczyńskiego. Do pisma Romualda Zwierzyckiego była dołączona korespondencja kierowana do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Poznaniu w związku z nieprawidlowościami jakie wystąpily na etapie określania uwarunkowań środowiskowych realizacji przedsięwzięcia oraz zawiadomienia do Prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z wydawaniem tej decyzji administracyjnej (kopie w załączeniu). W związku z tym na tej podstawie uznałem, że przedmiotem skargi Romualda Zwierzyckiego jest prawidłowość funkcjonowania Burmistrza Mosiny oraz podległego mu urzędu w konkretnej sprawie z zakresu administracji publicznej. Dlatego też wniesioną skargę przekazałem według właściwości do Rady Miejskiej w Mosinie.
Ta ostatnia jednak bez jakiegokolwiek uzasadnienia z naruszeniem terminu wynikającego z art. 231 K.p.a. zwróciła mi skargę wniesioną przez Romualda Zwierzyckiego. W związku z tym w analizowanym przypadku wystąpił klasyczny spór negatywny, w którym żaden z organów nie
uważa się za właściwy do rozpoznania wniesionej skargi na funkcjonowanie organu administracji. Spór ten powstał już na etapie podejmowania uchwały przez Radę Miejską w Mosinie. która nie miała możliwości zwrócenia mi skargi Romualda Zwierzyckiego. Skoro jednak organ ten nie wystąpił o rozstrzygnięcie powstałego sporu to nie mąjąc możliwości skarżenia podjętej "uchwały” nie miałem innej możliwości jak samemu wystąpić o rozstrzygnięcie zaistniałego sporu kompetencyjnego. W dalszym ciągu uważam bowiem, że skarga wniesiona przez Romualda Zwierzyckiego powinna być rozpoznana w trybie art. 229 pkt 3 K.p.a. wynika z niej bowiem. że skarżący kwestionuje prawidłowość funkcjonowania konkretnego, wskazanego organu, który z naruszeniem prawa (czego potwierdzeniem była decyzja SKO stwierdzająca nieważność decyzji Burmistrza Mosiny z dnia 9 stycznia 2007 r. ) zaakceptował prowadzenie określonej działalności. Potwierdzeniem takiego stanu jest także zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z tą sprawą skierowane do Prokuratury w Śremie.
Przyjmując jednak hipotetyczne założenie, że Rada miała wątpliwość co do charakteru wniesionej skargi (czego raczej być nie powinno w świetle przywołanych wyżej okoliczności faktycznych). to powinna zwrócić się do wnoszącego o nadesłanie wyjaśnień jaki charakter ma wniesiona skarga.


Komentarze



Stanisław Świerczyński
2013-03-22 07:59:54
Dziś otrzymałem wyjaśnienia w sprawie mojej skargi z maja 2010 roku, która była przez Radę [przewodniczącego] przekazywana do SKO i zwracana; że Rada Miejska w Mosinie uznaje się za nie właściwą do rozpatrzenia przedmiotowej skargi. O dziwo nie jest to pismo Rady Miejskiej ani przewodniczącego tylko wojewody. Rada nawet nie zechciała mnie zawiadomić o swojej decyzji. Czy Rada w ogóle się tą skargą zajmowała?
a co mówią przepisy
2013-03-18 21:45:39
Rohr powstał w strefie ochronnej ujęcia wody i ma w nosie środowisko. Tiry stojące na poboczach i stacja paliw - to jest nieporozumienie.
Krzychu
2013-03-18 21:33:50
Popieram działania pana Romualda Zwierzyckiego i proszę się nie poddawać w tej walce.
the naturat
2013-03-13 21:50:16
Obaj niestety macie rację :) . Po pierwsze burmistrz powinien być managerem, ale nie jest ( bo się należy.... ), zresztą Nasz walczył jak lew, znaczy lwica o podwyżkę obniżki :) Dieta - no cóż, dla większości radnych to jedyna motywacja, szkopuł w tym, że myślą, że im się należy i mają gdzieś mieszkańców, nie zabiegają o ich głosy, aż do ... wyborów. Brak diety spowodowałby zasadniczy brak chętnych... z małymi wyjątkami. W stwierdzenie, że dieta musi być, żeby łapówki wybić z głowy uważam za absurd. Problemem radnych nie są oni sami, a elektorat. Pamiętajmy, że tak wybieramy i teraz musimy z tym żyć. Taką mamy karłowatą demokrację, wystarczy renifer i kwiaty i jest mandat. A społecznicy? Nie ma w tym nic złego, problem w tym, że mamy tak materialne społeczeństwo, że mało kto rozumie, że można coś robić za darmo ( albo dokładać ). Rok wstecz rozdawałem zaproszenia na dzień dziecka i jakie było główne pytanie ? Niedowierzanie, że .... za darmo.
wcześniejszy "mały"
2013-03-13 20:13:33
Nie zgadzam się z Tobą. Radni moim zdaniem powinni mieć dietę. Nie wracajmy do czasów komuny, czynów społecznych. Burmistrz, jak będzie fachowcem, niech zarabia nawet 20tyś miesięcznie. Przy dobrym jego działaniu zwróci się to gminie z nawiązką.
mały
2013-03-13 18:29:53
jak radni mogą się przeciwstawić burmistrzowi jak są uzależnieni od siebie finansowo radni powinni sprawować funkcje charytatywnie a wynagrodzenie burmistrza ustalać przez społeczeństwo taki model to po-prostu MAFIA PAŃSTWOWA w demokraci urzędnik służy społeczeństwu a jest odwrotnie budujemy państwo policyjno urzędowe .
the naturat
2013-03-12 07:49:24
A co Tobie zawinił ten piękny sport :)?
Łukasz Kasprowicz-radny gminy
2013-03-11 22:16:24
Po tej dyskusji i odebraniu kilku telefonów w sprawie skarg, nadaję pseudonim radcy *Ping Pong*
mieszkaniec
2013-03-11 12:11:18
Po co burmistrz ma dobrze pracować, jak nie umie lub nie chce? Wygodniej „załatwić” sobie poparcie (czytaj: „bezwzględne posłuszeństwo”) większości radnych i robić wszystko, ale to wszystko według własnego uznania. Zarządzać gminą jak swoim prywatnym folwarkiem. Taki mamy model zarządzania w gminie Mosina – prywatny folwark Z. Springer, za zgodą większości radnych. Z. Springer może ignorować pojedyncze skargi, protesty tysięcy ludzi, czy głosy radnych opozycyjnych. Może i to czyni, bo radni nowocześni ZAWSZE są ślepo posłuszni.
mieszkaniec
2013-03-11 11:48:42
Panie Stanisławie, Mosina „przebija” standardy Bangladeszu. Skarga z 2010 r., i po 3 latach czekania na rozpatrzenie skargi na burmistrza mamy skargę na bezczynność Rady. Oto dowód chorej demokracji w Mosinie, radni nowocześni skutecznie blokują w ten sposób jakiekolwiek niezadowolenie mieszkańców. Ile osób ma tyle determinacji, aby 3 lata próbować załatwić skargę? Wbrew wszystkim, wbrew burmistrzowi, wbrew mecenasowi gminy i wreszcie wbrew radnym. Gdy radni mają się przyjrzeć, czy pojedynczego człowieka nie spotkała krzywda i niesprawiedliwość ze strony urzędników przez niego opłacanych, mówią odmawiamy. Wygodniej dla radnych nowoczesnych przyjąć bezkrytycznie każdą korzystną dla burmistrza opinię prawnika, niż sprawdzić, czy skarżący ma rację. A nóż okazałoby się, że ma rację.
Stanislaw Świerczyński
2013-03-11 08:34:28
Moja skarga nadal nie jest rozpatrzona przez Radę Gminy Mosina . Skarga z 2010 roku obiegła już: 3 razy Radę Gminy, 2 x Samorządowe Kolegium Odwoławcze, Rzecznika Praw Obywatelskich, Prezesa Rady Ministrów, Ministra Administracji, i Wojewodę Wielkopolskiego. Sprawa zalega w Radzie Gmina Mosina Wojewoda Wielkopolski osobiście dziś przyjmie mnie w sprawie skargi na bezczynność Rady Gminy [miejskiej] w Mosinie, spotkanie wyznaczył mi na 12.00. Na marginesie dodam, że skarga złożona do Rady była na burmistrza.
Małgorzata Kaptur
2013-03-10 22:33:56
Radni są po to by kontrolować pracę burmistrza, tymczasem u nas radni chronią burmistrza przed mieszkańcami, dlatego rzadko która skarga trafia do komisji rewizyjnej. Radni nie podejmują zazwyczaj nawet dyskusji w sprawie skarg zgłaszanych przez mieszkańców. Stosują się do opinii prawnika, która jest zazwyczaj korzystna dla włodarza gminy. Uznanie skargi na burmistrza przez komisję za zasadną nie oznacza jeszcze że rada podzieli jej ocenę. Komisja rewizyjna formułuje jednak wnioski pokontrolne dla burmistrza - np. zobowiązuje burmistrza do załatwienia sprawy, czy usunięcia nieprawidłowości stwierdzonych w wyniku kontroli. W zasadzie jedynym „zyskiem” skarżącego jest nagłośnienie sprawy – bo wejście skargi na sesję oznacza powielenie jej dla 21 radnych i zamieszczenie jej w Internecie.
Alina
2013-03-10 22:11:19
Fundacja Batory ocenia, że polskie urzędy zajmują środkowe miejsca na skali korupcyjnej. Rankingi uczciwości otwiera Finlandia, a zamyka najbardziej skorumpowany Bangladesz. Jeżeli urząd należy do tych bliskich modelowi fińskiemu, to dzięki skardze możesz załatwić sprawę do końca. Nasz urząd czerpie wzory z Bangladeszu, więc składając skargę, dowiesz się, że skarga to nie jest skarga albo ze skargę na burmistrza rozpatrzy burmistrz albo że masz się udać do sądu, żeby ten rozstrzygał, kto ma kompetencje do rozstrzygnięcia skargi. To jest ping-pong z Bangladeszu, a drużyna burmistrza i radnych nowoczesnych wygrywa. Mieszkańcy gminy nie mają szans w tej grze.
Jacek Fordon
2013-03-10 21:41:41
Rada ma moc ustawodawczą a Pani Burmistrz wykonawczą. Tak powinno być, ale jak to w Mosinie jest zawsze odwrotnie nawet w tym przypadku. PRAWDA?
Wierny
2013-03-10 07:37:01
A może to pani Burmistrz tak doskonale prowadzi urząd że skargi nie miały podstaw? Powiedzmy że komuś Rada przyznała by rację i skargę uznała za zasadną. Czym to skutkuje dla Burmistrza?
Jacek Fordon
2013-03-10 00:48:56
"Wierny Czy znacie jakiś przypadek, w którym Rada Gminy uznałaby skargę na Burmistrza jako zasadną?" Przez tyle lat co obserwuje prace Rady NIGDY tak się nie zdarzyło. Ot taka silna nasza jest opozycja i tyle.....
mieszkaniec
2013-03-09 20:56:25
Nie znamy takiego przypadku. Rada woli, zamiast rozpatrzyć skargę, sprawę przekazać do sądu. Ciekawe, czy mecenas będzie reprezentował Radę w ramach etatu, czy w ramach dodatkowej umowy z Kancelarią Sowisło, czy jedno i drugie?
Wierny
2013-03-09 16:16:32
Czy znacie jakiś przypadek, w którym Rada Gminy uznałaby skargę na Burmistrza jako zasadną?