CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Nie będzie "Majątku Rogalin" w Rogalinie?

Tomasz Gratkowski: 14.03.2013 r.
aktualizacja: 18.03.2013 r. - Radio Merkury  audycja z 17.03.2013 r.  link pod zdjęciem
Wszystkich bulwersuje informacja, że Majątek Rogalin ma do 20 marca opuścić dzierżawione ziemie i budynki. Jak wyglada sytuacja zapytał  Mikołaja Pietraszaka Dmowskiego, prezesa spółki Majątek Rogalin, jednocześnie sekretarza i członka zarządu Fundacji im. Raczyńskich - Tomasz Gratkowski. Poniżej artykuł ze strony www.mieczewo.com



 RADIO MERKURY - audycja z 15.03.2013.

RADIO MERKURY - audycja Spotkania z kulturą z 17.03.2013 r.


Spółka z o.o. Majątek Rogalin należy do Fundacji im. Raczyńskich przy Muzeum Narodowym w Poznaniu. W 1990 r., trzy lata przed śmiercią, założył ją hr. Edward Raczyński, w okresie 1979-86 prezydent RP na uchodźstwie. Zarząd fundacji składa się z 10 osób, z których większość to krewni hr. Raczyńskiego. Muzeum Narodowe w Poznaniu, przy którym działa fundacja, jest też właścicielem pałacu i parku w Rogalinie. Zespół pałacowo-parkowy otaczają pola (400 ha) i łąki (200 ha) należące do gospodarstwa rolnego w Rogalinie.

W ostatnich dniach media obiegła informacja (info na stronie Radia Merkury), z której wynika, że do 20 marca b.r. Majątek Rogalin Sp. z o.o. ma opuścić dzierżawione ziemie i budynki.

Zapytaliśmy pana Mikołaja Pietraszaka Dmowskiego, prezesa spółki Majątek Rogalin, jednocześnie sekretarza i członka zarządu Fundacji im. Raczyńskich jak wygląda sytuacja na dzień dzisiejszy i czy prawdą jest, że MR ma natychmiast opuścić Rogalin?

"Rzeczywiście potwierdzam. W czasie, gdy zarząd Fundacji Raczyńskich (w tym ja) i rodzina śp. Fundatora, pana prezydenta RP Edwarda Raczyńskiego, bawili na uroczystej inauguracji ekspozycji 28 wspaniałych obrazów z naszych zbiorów w pałacu prezydenckim, a prezydent RP Bronisław Komorowski wychwalał zasługi rodziny Raczyńskich i sławił Rogalin, urzędnicy Agencji Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowy w Poznaniu przygotowywali wezwanie, doręczone nam przedwczoraj, że w dniu 20 marca br. mamy im wydać cały majątek Rogalin, w dodatku opróżniony i bez roszczeń osób trzecich - np. Fundacji Raczyńskich.

To nie pierwsza próba wyrwania czegoś z Rogalina, ale tym razem nagła i od razu całego majątku. Wykorzystując trudności interpretacyjne umowy, ANR od 2010 roku próbuje pozbawić nas majątku, do którego fundacja zgłosiła roszczenia reprywatyzacyjne. Z nieznanych nam względów, wbrew wcześniejszym oświadczeniom woli dyrektora, ANR chce opróżnienia w tydzień gospodarstwa z produkcją w pełnym toku, zajmowanego przez nas od 20 lat (1.06.1993). To jest tak nierealistyczne i niespotykane działanie, że rodzi szereg wątpliwości, na które ANR nie chce udzielić odpowiedzi- dlaczego, dlaczego teraz, co ANR chce dalej zrobić itd. Należy zauważyć, że prowadzenie MR, dbałość i ochrona krajobrazu historycznego oraz ochrona przyrody Rogalina to statutowe cele fundacji utworzonej przez b. prezydenta RP i ostatniego męskiego przedstawiciela tej linii zasłużonej rodziny Raczyńskich. Postępek ANR to próba zdeptania zasług i godności śp. Edwarda Raczyńskiego.

MR i Fundacja Raczyńskich podejmują w tej chwili szereg działań w celu odparcia ataku ANR. "

Szerzej temat problemów z ANR został opisanych na łamach miesięcznika Rolnik Dzierżawca - tekst dostępny tutaj.

Należy podkreślić, że dzięki ekspozycji, o której wspomina pan prezes, a która to znajduje się w pałacu prezydenckim, Rogalin i jego bogactwa historyczne jest promowany na całym świecie.

"Prezydent Bronisław Komorowski, otwierając w Pałacu Prezydenckim wystawę malarstwa polskiego i europejskiego z kolekcji Galerii Rogalińskiej, podkreślał, że jest związek między majestatem Rzeczypospolitej a wielkością jej kultury.

W uroczystości wzięła też udział Pierwsza Dama. Były też obecne dwie córki Edwarda Bernarda Raczyńskiego, byłego Prezydenta RP na Uchodźstwie, który powołał Fundację im. Raczyńskich przy Muzeum Narodowym w Poznaniu i przekazał jej Galerię Rogalińską.

Cały tekst artykułu TUTAJ
 



Powyżej fragment najnowszej mapy krajobrazowej Rogalina z nazwami własnymi miejsc zebranymi przez prezesa Majątku Rogalin, Mikołaja Pietraszaka Dmowskiego.

Mapa w większej rozdzielczości TUTAJ i TUTAJ



źródło: Rogalin i okolice. mapa krajoznawcza 1:22 000
wyk. na zlec. Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego
wydanie I/2012


Komentarze



Belfer
2013-03-29 09:29:16
Składam wszystkim świąteczne życzenia z bardzo zaśnieżonych wakacji. Ps. Nie jestem zainteresowana próbą wciągnięcia mnie w wir mosińskich przepychanek, ale z przyjemnością zamieszczę w "Czasie Mosiny" moje pamiętnikowe wspominki z pobytu, narodzin pierwszej miłości a potem córeczki, porzuceniu nas i dorabianiu sprzątaniem po mosińskich i puszczykowskich domach. Proza wielu wioskowych córek. Wesołych Świąt Mosino!!
taboret
2013-03-28 22:28:47
Moc serdecznych życzeń w szczególności zdrowego przeżywania Świąt Wielkanocnych oraz dużo błogosławieństw od Zmartwychwstałego Chrystusa i niezbyt obfitego " Lanego poniedziałku" dla wszystkich . Pozdrawiam świątecznie:)
mieszkaniec
2013-03-28 22:06:47
Serdeczne życzenia Świąteczne dla wszystkich piszących i czytających Czas Mosiny. P.S. Szczególnie serdeczne życzenia dla Pani Małgorzaty Kaptur i podziękowanie za zaangażowanie, mądrość i wyjątkową dociekliwość w wyjaśnianiu spraw nas dotyczących.
Michał Kleiber
2013-03-28 18:54:46
Szanowny Panie Piotrze, piszę z tel. komórkowego, więc raczy Pan wybaczyć błędy. Cel uświęca środki, to znaczy tylko tyle, że macie wykorzystać do maksimum wszystkie dostępne środki ( patrz promocja własnej osoby w CM, na stronach www i na imprezach lokalnych ) . Do bólu. Nie sensu dyskusja, czy macie rację, bo w zdecydowanej większości to nie podlega dyskusji. Problem w tym, że mierzy Pan wszystkich wyborców swoją miarą, a niestety jest Pan unikatem i w najmniejszym stopniu nie jest Pan reprezentatywny dla przekroju społeczeństwa. Proszę spojrzeć na radę miasta, tam ma Pan przekrój społeczeństwa. Wystarczy iść na jedno spotkanie mieszkańców z władzą i zobaczy Pan, że dla typowego mieszkańca najważniejszy jest JEGO płot, JEGO chodnik i JEGO droga. Nic w tym nie ma złego, ale jest to dla Pana i KS-u nieoceniona wskazówka. W grupie mieszkańców tylko ułamek spogląda na gminę całościowo i interesuje się problematyką samorządu. Trafić musicie do wszystkich.Tym którzy żyją gminą, samorządem powtarzać nie musicie, oni wiedzą gdzie i jak znaleźć Was i informację. Trafić trzeba do szerokiej rzeczy pozostałych. Kilka razy rozmawiał Pan ze mną i zakładam, że zna Pan moje intencje i wie, że kibicuję Wam ( i pomagam w miarę możliwości ). Proszę wpisów tutaj nie traktować jako przytyków , a jako wskazówek i ocen innym okiem. Lubuje się Pan w cytatach, to ja sobie pozwolę odnośnie szmat " Kiedy spoglądasz w ciemność, pamiętaj, że ona również patrzy na Ciebie " , innymi słowami, walcząc ze złem trzeba uważać by nie stać się nim. Ludzie Wam wybaczą wszystko jeśli URATUJECIE MOSINĘ. Z tego miejsca proszę Pana szczerze, nie działajcie tak , aby po wyborach lubować się jak my Polacy kochamy w pięknej porażce. Wiem, że ma Pan godny pozazdroszczenia kręgosłup moralny i etykę i etos pracy, ale proszę pamiętać , że ciąży na Was wielka odpowiedzialność. Jesteście w sytuacji Antygony. Wyjścia są dwa, albo decydujecie się na wygranie i temu podporządkowujecie swoje ja, albo pozostajecie sobą . Straszny wybór , ale konieczny. Proszę pamiętać, że w tym całym syfie liczy się dobro Mosiny, mieszkańców , a nie Wasze. Współczuję tej odpowiedzialności, ale nie mam wątpliwości, że możecie wizję normalnej zdrowej gminy wdrożyć w życie. Szczerze pozdrawiam
Piotr Wilanowski
2013-03-28 17:40:49
W tej konwencji ojciec jest ogrodnikiem i wie, które gałęzie i w jakiej kolejności należy ciąć.
Małgorzata Kaptur
2013-03-28 16:08:04
Proponuję porzucić te przebieranki i pisać pod swoim nazwiskiem. Tak jest poważniej. Tu apeluję zawłaszcza do autorów komentarzy z Wiórka. ;)
nikt
2013-03-28 15:28:27
Świetne panie Wilanowski - świetne. Tylko taki drobiazg - czy aby syn jest tym przegranym? Bo może ojciec piłuje gałąż na której siedzi.
taboret
2013-03-28 14:47:36
Jest słuszna zasada "zło dobrem zwyciężaj"lecz w biblii mamy przykład zwycięstwa Dawida nad Goliatem. Jednakże w słusznej walce " walnął" Goliatowi kamieniem. @ inny nikt -słuszny pogląd. Pozdrawiam :)
Piotr Wilanowski
2013-03-28 13:59:33
do "nikt", "belfer", 'As wiórecki" , ...- "Nie dla tego ojciec syna bijał, że grał w karty, bijał dla tego, że chciał się odegrać".
inny nikt
2013-03-28 13:56:55
Żeby zdobyć władzę w Mosinie nie trzeba się zeszmacić. Wystarczy jasno i klarownie pokazać wyborcom matactwa i kłamstwa obecnej władzy. Uzasadniona krytyka przeciwnika nie oznacza zeszmacenia się.
nikt
2013-03-28 13:44:34
Największą wartością wypowiedzi pana Wilanowskiego jest: "Radzenie nam BYŚMY BYLI WIĘKSZYMI SZMATAMI OD KONKURENCJI jest niemoralne..." To wszystko mówi. Od siebie dodam, że większą szmatą już nie można być, wystarczy do wygranej być taką samą. Życie i matematyka dowodzą, że większa szmata wygrywa z mniejszą. Cała sztuka w tym, aby zaraz po wygranej tą szmatę odrzucić - a to rzadko komu się udaje. Jak słusznie pan Wilanowski zauważył obecne szmaty są niereformowalne. Nic jednak poważnego człowieka i samorządowca nie tłumaczy, gdy naiwność i romantyczne mrzonki niweczą - trudem wielu ludzi - zdobywaną popularność i przewagę. Wiadomo czemu ten mosiński układ jest taki, a nie dokładnie odwrotny. Tylko głupiec, albo ktoś niesłychanie naiwny nie bierze pod uwagę, że dla okopanej na stanowiskach i umocowanej wszelkiej maści układami i koneksjami zainteresowanej reelekcją władzy - RÓWNOWAGĘ SIŁ zapewnia i stanowić może - tylko NEGATYWNA KAMPANIA WYBORCZA. TAKIE SĄ PRAWIDŁA - rządziłeś - to rozliczamy cię za wyniki! Jeśli zasad tej równowagi nie dochowa się - to wybory są diabła warte i nie odzwierciedlą rzeczywistości. Ja się na drzewach i ogrodach nie znam, ale ... Kłaniam się panu - panie Wilanowski.
Waldek
2013-03-28 12:15:17
Czyżby ,,AS wiórecki ,,przesadził z surowością ?
Piotr Wilanowski
2013-03-28 11:33:11
Cel uświęca środki ? Zeszmacenie się w procesie zdobywania władzy niesie skutek bycia szmatą. Po objęciu władzy nadal jest się szmatą i nic tego nie zmieni. Do szmaty ciągną szmaty i właśnie w ten sposób władza się upodla. Radzenie nam byśmy byli większymi szmatami od konkurencji jest niemoralne, a co najważniejsze nieskuteczne. Ludzie nie chodzą na wybory, bo nie ma rzeczywistego wyboru. Wszyscy pretendenci konkurują o szmacianą palmę pierwszeństwa. Jako współpracownik, i mam nadzieję kolega, dostrzegam nie tylko wielki wkład pracy Pani Małgorzaty Kaptur w kreowanie aktualnego wizerunku Koalicji Samorządowej, przede wszystkim dostrzegam, szanuję, podziwiam i staram się podzielać jej sposób prowadzenia polityki. To oferta skierowana dla tych co chcą, by u władzy byli uczciwi i transparentni włodarze. "I mocno wierzę w to, że ludzi dobrej woli jest więcej". Cieszy mnie aktualna wysoka ocena mojej osoby wyrażona przez "Asa wióreckiego", ale zaznałem już z jego strony delikatnie mówiąc (równie nie zasłużonych) negatywnych opinii. Mądry "ojciec", chcący sukcesu własnego dziecka wspiera go, pomaga samodzielnie rozwiązywać problemy. Największym wyzwaniem dla rodzica jest artykułowanie koniecznej krytyki, ale w taki sposób, by była skuteczna, a nie gruchotała kręgosłup dziecka. Nawołuje Pan do skuteczności w polityce, proszę sobie odpowiedzieć, czy Pana wpisy nas do tego sukcesu przybliżają? czy też oddalają ? W mojej ocenie oddaje nam Pan często "niedźwiedzią przysługę" Publiczne dyskredytowanie niczemu nie służy, w każdym bądź razie nam nie pomaga, przydając jednocześnie argumentów przeciwnikom.
taboret
2013-03-27 19:58:50
@ Karp :::Sprawa Rogalina nie do końca załatwiona (w/g artykułu będą dalsze rozmowy04 .04 .) http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,13635836,Pola_w_Rogalinie_przy_palacu_jednak_nie_na_sprzedaz.html Pozdrawiam :
obserwator
2013-03-27 15:50:51
Powiem krótko: po tych wpisach widać, że robota wióreckiego i opozycji przynosi efekty. Coraz to więcej mądrych i zaangażowanych w mosińskie sprawy osób pisze na tej stronie. I pisze coraz lepiej a to duża zasługa tego starszego pana. Zaskoczyło mnie ilu młodych czyta mosina.blox.pl. Ujawniło się to przy okazji tematu morderstwa. Warto żeby tutaj zaglądali i włączali się do takich dyskusji jak ta. Bardzo mi się podobają takie wyważone oceny jak kolegów. Pan Naturat ma rację bo radnych np takiego Waligórskiego i jego kolesi inaczej niż inwektywami w stylu wióreckiego nazwać nie można. Pewnie że wstyd Mosinie robią. Każdy ma prawo do swojej oceny a luzik jest widać bardzo delikatny i nie do końca na luzie _ ale on tak ma. Pozdrawiam.
the naturat
2013-03-27 15:12:29
Do luzika. Nie będę bronił Wióreckiego, bo tego nie potrzebuje. Mam jednak do Ciebie pytanie. Zrzucasz wióreckiemu, że patrzy na innych z góry. Powiedz proszę, czy jeśli drużynę prowadzi znakomity trener ( który nigdy nie uprawiał czynnie sportu ) , w którym jako trener jest fachowcem, to nie ma prawa krytyki ? Zruga piłkarzy w szatni, to znaczy, że patrzy na nich z góry ? Pamiętaj, że demokracja pośrednia jaką mamy, charakteryzuje się tym, że wiórecki nadał legitymację do sprawowania władzy radnym, co więcej płaci za to własnymi pieniędzmi. W związku z tym ma prawo wymagać. Zachowanie radnych NRM określił bardzo delikatnie, bo należało użyć gorszych epitetów, znacznie gorszych. Ciekawe, że Cię nie mierzi kiedy przewodniczący rady podczas obrad zadaje rynsztokowe pytania o stosunki seksualne, a w kierunku burmistrza czyni słowa zabić i zjeść... Zwisa mi delikatnie mówiąc, jak radny zachowuje się prywatnie w domowych pieleszach, ale podczas reprezentowania mnie jako społeczeństwa ma być uprzejmy, kulturalny i kompetentny. To dość proste. Wiórecki poświęcił im delikatne słowa, bo większość ich zachowań zasługuje na zwykłego klapsa ( czego oczywiście nie mogę proponować ). Wolę taką demokrację jaka jest tutaj, niż taką jaką uprawia ZS i NRM ( czyli knebel ). Kiedyś na stronie Mosiny była możliwość konwersacji z burmistrzem, usunięto. Na stronie NRM możesz poczytać bajki. Nie masz nic do powiedzenia. To władza podzieliła społeczeństwo na My i Oni . I o tym mówi wiórecki i inni .
taboret
2013-03-27 15:09:55
@ luzik ::: Masz prawo do swej subiektywnej oceny lecz patrząc obiektywnie nie raz trzeba coś lub kogoś wstrząsnąć aby wróciło do normy.Do niektórych dociera coś z podtekstu ,a niektórym "spływa "nawet powiedziane w ostrzejszy sposób.Jeżeli niema wulgaryzmów to popieram taką formę perswazji słownej.
karp
2013-03-27 12:46:12
Może i wpisy Wióreckiego były nie na temat ale ich usunięcie uważam za zbyt pochopne. Wracając do głównego tematu-słuchałem jednym uchem audycji i zdaje się sprawa jest załatwiona.Nie wierzę w dobrą wolę ANR i myślę,że to zasługa nagłośnienia sprawy.Ktoś na wyższym szczeblu niż terenowy oddział uznał pewnie,że to może zagrozic geszeftom na ziemi w całej Polsce a jeszcze parę osób musi się uwłaszczyc,zanim ANR zostanie zlikwidowana. Też trochę odejdę od tematu.Mam wrażenie,że radni uciekają od dyskusji w niektórych tematach np.śmieci.Tak jest zresztą wszędzie.Dobrze jednak,że Pani Kaptur ten temat poruszyła.
luzik
2013-03-27 12:42:51
@belfer - a mnie się to nie podoba i też mam prawo to wyrazić. Może to i na Gombrowiczu wzorowane, ale zdanie"Wałkoni, lizusów, głupców i szkodników - pełnych prywaty i sloganów przedajnych kretynów, widzących tylko czubek swojego nosa, ćwierćinteligentów, plugawych leniwych i pazernych nieudaczników - ich NIE WOLNO SŁUCHAĆ - ICH NIE WOLNO NAWET DO GŁOSU DOPUŚCIĆ. - dla mnie to zdanie świadczy o tym że ten kto to napisał ma się za kogoś, kto sie tylko na cokół nadaje i z góry na innych patrzy i na dodatek z pogardą . To mi sie nie podoba i tyle !
belfer
2013-03-27 12:11:29
Po raz pierwszy zabiorę głos na łamach tej witryny. Jestem nauczycielką-polonistką. Studiowałam w Poznaniu i kilka lat mieszkałam na stancji w Mosinie. Został mi pewien sentyment do miejsc mojej młodości i dlatego odwiedzam m.in. tą stronę. Przyznam, że lubię czytać komentarze "AS wiórecki". Potwierdzam, że ma łatwy do identyfikacji, specyficzny i bardzo oryginalny styl wypowiedzi. Nie mogę się jednak zgodzić z "luzik", który przypisuje "AS wiórecki" "zwykłe chamstwo". Używa on ostrych słów i sformułowań, ale kto zna, choćby pobieżnie, literaturę współczesną - w tym twórczość Gombrowicza, temu taki język i ekspresja nie będą w niczym przeszkadzały. Usunięcie wpisów byłoby zrozumiałe zaraz po ich opublikowaniu, a nie po podjęciu z adwersarzem dyskusji. To wyjątkowo niefortunne posunięcie moderatora, tym bardziej, że akurat te wpisy zawierają pewną dozę krytyki gospodarzy tej witryny. Gdyby zastosować tak ostro zarysowane kryteria oceny postu, to co najmniej kilka wstecz zamieszczonych wpisów (łącznie z tym) należałoby wykluczyć. A to jest nonsens. Nie jestem upoważniona do merytorycznej oceny komentarzy "AS wiórecki", ale chciałabym, aby blogowicze i użytkownicy społecznościowych portali taką się polszczyzną jak on posługiwali, byli jak on dowcipni i rozsądni. A styl? Nie każdy go ma - rzadko kto ma! Szkoda pani Małgorzato Kaptur, że "AS wiórecki" pod pani wpływem zaniechał komentowania. Dodawał kolorytu i oryginalności tej stronie. Będzie mi bardzo brakowało piękna i melodyjności języka którym się posługuje. Pozdrawiam Mosinę wielkanocnym Alleluja!!!
Jan Marciniak
2013-03-27 11:41:01
Małgorzata pragnie, aby strona za którą odpowiada, wpisy na niej były na właściwym poziomie . Chce, aby zbyt mocne wycieczki indywidualne nie były odbierane jako wycieczki, z którymi Małgorzata też się uosabia. Małgorzata ma taką wizję strony i nie możemy jej tego prawa odbierać. To dzięki niej mamy możliwość wypowiedzieć się. Strona jest jej dziełem, spędza przy niej kilka godzin dziennie i uszanujmy jej prośbę. Chciałbym powiedzieć, że AS Wiórecki, to wartość tej strony. Kilkakrotnie użyte przez niego mocne słowa uznane zostały przez Małgorzatę Kaptur za nazbyt dobitne, mogące być powodem zbędnego powództwa cywilnego ze strony tych, którzy poczują się urażeni, powództwa przeciwko moderatorowi strony. AS Wiórecki to wyjątkowa postać. Ja odbieram, podobnie jak the naturat, że AS Wiórecki chce, w pewnym sensie być dla nas surowym, ale sprawiedliwym ojcem. Wskazuje nasze błędy, niedociągnięcia i brak skutecznego, dającego realną szansę na sukces wyborczy, działania. Co do działań na tym polu, nie o wszystkim tutaj piszemy z wiadomych względów. Mogę zapewnić, że leniami nie jesteśmy. Prawdą jest, że nie ma wśród nas osób, którzy i zatańczą i zaśpiewają dla uciechy tłuszczy. Nie widzę tego, aby np. Jacek Szeszuła wraz z innymi festynowiczami biegał w worku jutowym z wyciągniętą ręką, trzymającą łyżkę z jajkiem. Nie widzę Mariana Jabłońskiego organizującego konkurs Rzutu Beretem Radnego o nagrodę - czapkę śliwek itd. itp. Należy się zastanowić nad inną formą skutecznego dotarcia do wyborców. Do tego potrzebujemy Was drodzy nasi sympatycy.
luzik
2013-03-27 10:56:30
@orwell - 6+ u Miodka ? Ciekawe co na to Miodek ? Oprócz tekstów wióreckiego na 6 są takie, które źle o nim świadczą . Dobrze że tu się to zwykłe chamstwo, które z wióreckiego czasem wyłazi trochę kontruje.
Orwell
2013-03-27 10:38:08
Co Ty sąsiad chcesz ? Małgorzata Kaptur stara się, aby nasze wpisy były na temat, który zaproponowała. Jeżeli wybiegają znacząco poza temat, to je kasuje. Ponadto daje nam sygnał, że tu nie miejsce na obrażanie kogoś. Jeśli chcesz o drugim pisz krytycznie, ale znaj proporcje. Co by nie powiedzieć tu masz mimo wszystko Wolną Trybunę, masz ją jeszcze na mosinablox.pl. A gdzie jeszcze ją masz, sąsiedzie? Co do wpisów(tylko niektórych) AS Wióreckiego: są pisane wspaniałą polszczyzną, są dociekliwe i przenikliwe. Niebywale się je dobrze czyta. Cieszę się, że tu, jak i na blogu Łukasza są. I być powinny ! Gdyby jeszcze kilka słów zastąpił innymi byłoby idealnie. U prof. Miodka 6+.
the naturat
2013-03-27 10:27:42
Wiórecki ma specyficzny ton wypowiedzi. Pomijając ekspresję ma człek wiele racji. W Mosinie mamy dwie strony medalu ( konfliktu ? ). Pierwsza - wytrawna politycznie, nastawiona na wynik za wszelką cenę i miażdżąca wszystko i wszystkich, wyzuta z kręgosłupa moralnego. Czyli aktualna władza, NRM i temu podobne. Druga - nazwijmy grupę umownie opozycja ( choć to zbytnie uproszczenie ) . Ta grupa próbuje swoje racje argumentować, do tego nie unika zasad demokracji ( teoretycznej ), pisze o przeciwnikach, odwołuje się do konkretnych faktów, etc. Problem w tym, co jak sadzę miał na myśli Wiórecki, że wymieniona grupa nijak nie przystaje do dzisiejszych "standardów" polityki. Jest zwyczajnie w świecie zbyt uczesana, kulturalna i DEMOKRATYCZNA. Jeśli opozycja ma w zamiarze zmianę Mosiny, do tego konieczne jest przejęcie władzy, a żeby to zrobić , trzeba niestety zapomnieć o zasadach i zwyczajnie działać w myśl zasady cel uświęca środki. Na www , w CM wymazać władzę i NRM , a i tutaj muszę użyć tego słowa lansować własne persony, numer po numerze, wpis po wpisie, ulica po ulicy , głowa po głowie. Wskazać kandydata na burmistrza i wybrukować Nim każde źdźbło trawy w gminie, od Daszewic, przez Czapury, Mosinę, po Nowkinki, Pecna i Dymaczewo. Mogę się mylić ale to pewnie miał na myśli Wiórecki. Pamiętać trzeba, że nie ważne co o Tobie piszą, byle pisali. Wskazać kandydata, wozić go wioska po wiosce, pokazywać w każdej gazecie, na każdej stronie i każdej imprezie w gminie. I gotowe. A Ciebie sąsiedzie , jeśli dyskusja Ci nie odpowiada, to zawsze możesz skorzystać z demokracji i wypowiedzieć się na stronie NRM :) :)
Małgorzata Kaptur
2013-03-27 09:47:49
Komentarz usunięty - to komentarz niewidoczny dla czytelników, ale wystarczy jedno kliknięcie, by sytuację zmienić, co niniejszym czynię. Proszę zainteresowanych o zapoznanie się z treścią komentarzy. Z uwagi, że nie odnoszą się one do tematu ROGALIN, wieczorem zostaną ponownie usunięte.
sąsiad
2013-03-27 09:12:54
Co sie dzieje. Opozycja swoich wyrzyna ? Wracają czasy jedynej słusznej racji co jest po naszej stronie i wraqca cenzura. Faktycznie wiórecki dał opozycji do wiwatu i dlatego usuneli mu te wpisy. Nie wiem co było w ostatnim poście bo nie zdążyłem przeczytac ale to musiało być ważne bo po godzinie wykasowali. To chyba nie jest honorowe. Karp wiesz co to było że tak podpadl i go wycieli ? Jak wiesz to napisz ale na mosinablox bo tu boja sie jak ktoś inaczej myśli. Ja tez jeswtem przeciw tej lotniczej klasie bo to podzieli młodzież a i tak roboty nie ma chyba śnieg odgarniac na pasie.
karp
2013-03-26 19:54:26
No to Wiórecki podpadłeś :) Dzisiaj na antenie Radia Merkury o godz.21:05 w Rozmowach po zachodzie-rozmowa z Prezesem Mikołajem Pietraszakiem-Dmowskim.
AS wiórecki
2013-03-26 12:01:52
Obrażanie "innych" nie jest żadną przyjemnością, a pisanie o rzeczach i osobach złych - to smutna czynność. Nie odczuwam też żadnej ulgi, pisanie tutaj jest zbyt prozaiczne - by ją nieść miało. Ale za to domyślam się, a nawet jestem pewien, że ulgę to ja Pani sprawię, gdy moje nieracjonalne argumenty nie będą burzyły spokoju tej strony. Dziękuję, że zechciała się Pani fatygować telefonicznie, i w tak subtelny i uroczy sposób, dać mi to do zrozumienia.
Małgorzata Kaptur
2013-03-26 11:03:19
Panie Wiórecki, no cóż, napisał Pan, to co napisał i pewno odczuwa Pan ulgę. Odnoszę wrażenie, że obrażanie innych jest dla Pana prawdziwą przyjemnością. Ja tej pasji nie podzielam. Jestem zwolennikiem dyskusji z każdym, kto posługuje się racjonalnymi argumentami.
AS wiórecki
2013-03-26 10:13:58
Ich NIE WOLNO SŁUCHAĆ - ICH NIE WOLNO NAWET DO GŁOSU DOPUŚCIĆ. A wy co robicie? Miłosierni, potulni, lekce sobie ważący wymogi dzisiejszych czasów - cięgi obrywacie od takiej durnej bandy i wiecznie przegrywacie! Pierdolnijcie wreszcie ręką w stół i przestańcie się mazgać i tolerować brudy tej Gminy! Które już wybory chcecie przegrać? Może już dość tej zabawy i zamiast wiecznie coś ważyć, słuchać i tylko pieprzyć na stronach i blogach za konkretną robotę się weżmiecie! Diet nie chcecie żeby nie móc czegokolwiek od was wymagać (żądałem dla Was najwyższych z możliwych - aby wymagać). Póki bierzecie diety i robotę samorządową bierzcie. Wybory za kilka numerów Czasu Mosiny a tu plaża i laba. Przecież ten palant Krzyżanowski jednym palcem Was oszwabi. Już to robi waszym kosztem - jakąś durną klasę lotniczą, za potężne pieniądze ogółu, kosztem innych uczniów, przed samymi wyborami sobie sprawia i otworzy - bo już do przodu myśli, a nie jak Wy! Ten wybryk niedopieszczonego przez wojsko lotnika trzeba w zarodku ukatrupić, bo to zaspakajanie prywatnych ambicyjek, wycieczek, obozów i innych grantów przydupasa Springerowej i pewnego kandydata na stołek w Mosinie - Krzyżanowskiego. Tak więc Pani "Ja" - niech Pani da sobie już spokój z tą łaskawością, dobrocią, układnością. Burmistrz zarabia 15 000 miesięcznie - jest się o co bić, a nie głaskać. Ambicji, czy czego Wam brak? Nikt nie chce burmistrzem być? Naprawdę cholera mnie bierze że taki stary jestem - bo tu wygrać to mały Pikuś z dużym piwem. Do warzenia się brać - herosi mosińscy!
AS wiórecki
2013-03-26 10:05:54
Postanowiłem o pewne elementy natury ogólnej uzupełnić swój dyskurs z Panią "Ja". Wiem do kogo personalnie te słowa kieruję, bo styl i wymowa wpisu są jednoznaczne. Otóż zapewniam Cię Szanowna "Ja", że zbyt częste "dziwienie się", za wszystko wszystkich rozgrzeszanie, rozumienie czyiś racji, wreszcie ralatywizm i konformizm - to są te cechy, które w istocie przykrywają indolencję, marazm i wieczną niemożność dokonania czegokolwiek. Raz DZIWI Panią stanowisko sołtysa, drugi raz, DZIWI łatwość z jaką oceniam innych. Otóż dziwienie się tym, co wyprawia sołtyska, jest uzasadnione i udokumentowane wpisami Panów Wilanowskiego i Marciniaka. Dla mnie są to samorządowe niepodważalne autorytety, ludzie sprawiedliwi, nieprzekupni, prawi i moralni. Na ich zdaniu i opinii polegam, im ufam. Opieram się na ich świadectwie - ono daje mi gwarancję pewności, jasności i wyrazistości w wygłaszanych na tej podstawie poglądach. Mogę to robić ze spokojnym sumieniem - a Pani się dziwi? Każdy ma swoją opowieść, każdego każe Pani słuchać, może jeszcze bużki? Nie Szanowna Pani - po stokroć NIE. Wałkoni, lizusów, głupców i szkodników - pełnych prywaty i sloganów przedajnych kretynów, widzących tylko czubek swojego nosa, ćwierćinteligentów, plugawych leniwych i pazernych nieudaczników - ich NIE WOLNO SŁUCHAĆ - ICH NIE WOLNO NAWET DO GŁOSU DOPUŚCIĆ. A wy co robicie? Cdn.
AS wiórecki
2013-03-24 08:32:10
Dokładnie to brzmi tak: "nawet GŁUPCY I IGNORANCI, oni też mają swą opowieść". (Dezyderata)
Ja
2013-03-23 20:46:08
@AS wiórecki - mam pytanie: czy zna pan panią sołtys? Pewnie nie. Nadziwić się nie mogę jak łatwo panu przychodzi ocenianie innych. A przecież każdy ma swoją opowieść... Warto uważnie posłuchać racji przeciwnika, zanim się go skreśli (wykopie).
karp
2013-03-23 17:22:16
Dowgirda(Pietraszaka)nie zmogą ani rajtarzy(obcokrajowcy),ani dragoni(ANR).Kolejna emisja Czarnych chmur to dobra wróżba dla prezesa Mikołaja.Choc w moich żyłach nie płynie błękitna krew,jestem po jego stronie.Ktoś słusznie przywołał tu "Rozdziobią nas kruki i wrony".Do rolników trafiają takie pojęcia jak :dopłaty,warunki zabudowy,pozwolenie na budowę itp.Parcelacja i domy na palach to niewskazany kierunek rozwoju dla tych terenów.
Waldek
2013-03-22 16:56:05
A to dobre. Sołtys swoje i radny swoje ! Czego tak naprawdę chcą mieszkańcy Rogalina ?
AS wiórecki
2013-03-22 16:06:17
Szanowna Pani "Ja". We wszystkim przyznaję Pani rację - to bardzo ważne co raczyła Pani zauważyć. Zwiężle i nadzwyczaj trafnie podsumowała Pani te mosińskie pseudo planowanie. Z tym plutonem to przesada, ale i to rozumiem, gdyż dowartościowała Pani sołtyskę, którą zwykłym trybem, znaczy kopem w tyłek proponowałem wyciepnąć, a nie z taką pompą jaką Pani mi imputuje. To zwykła wioskowa kobiecina - gdzie tam na nią pluton! Na sam widok zes... by się ze strachu. To nieludzkie! I choć nożem przy pleckach zacnego Pana Wilanowskiego operuje, to przecie jeszcze ciosu nie zadała - jeno się zamierzyła. Tyle żartem. A sam problem jest nadzwyczaj delikatny i poważny, bo tak jak mieszkańcy bronią pola sołeckiego i parcelacji ziemi, tak samo w skrytości swojej walczą o prawo do podziału swego. Normalna ludzka rzecz. Ale to trzeba z nimi przerobić - tu świadomości i alternatywy trzeba. Muszą widzieć gdzie granice prywaty i że zjeść ciastko i je mieć - nie jest możliwym. To poważna sprawa! Ale żarty też muszą być. Pani "Ja" - ślicznie Pani pisze - proszę o jeszcze!
Ja
2013-03-22 15:14:52
Dziwi mnie stanowisko sołtysa, bo plan powinien być wcześniej i rozstrzygać gdzie i co ma być, a nie odwrotnie - najpierw budujemy osiedla jak popadnie, a potem przyklepujemy to, co już zaistniało w planie. Wtedy mamy do czynienia z planem jako rodzajem mapy, a nie koncepcją rozwoju. Jednak nie poszłabym tak daleko w ocenie jak moi przedmówcy, a zwłaszcza pan AS, który już wysłał pluton egzekucyjny.
AS wiórecki
2013-03-22 14:37:31
Ona jest bardzo niebezpieczna, bo członek z nożem godzący w plecy to jakby dalszy ciąg mosińskiego horroru. Witkowska musi być wielkim członkiem - bo jest rewizorem PG, a nie takim sobie zwykłym ... Wydaje mi się celowe i pilne przeprowadzenie rozmowy z Panią Twardowską i jeśli solidarność pań - posiadających szmat ziemi do zagospodarowania - nie weżmie górę nad względami o niebo ważniejszymi - to Witkowska przywołana do porządku, ze względów choćby proceduralnych, swoje bazgroły wycofa. Podzielam pogląd, że karty ręką sołtysowej rozdane - są znaczone przez trójcę: Ambroziewicz, Ratajczak i Springerowa. To cuchnie strasznie przekrętem i przekupstwem. Na wszelki wypadek sołtysową wytrzasnąłbym na zbity pysk, bo to odium załatwiania pod stołem tak śmierdzi.
Jan Marciniak
2013-03-22 13:19:02
Pismo jest nie do przyjęcia. W tak ważnej sprawie należałoby zwołać Zebranie Wiejskie, omówić sprawę z mieszkańcami, podjąć stosowną uchwałę. Tak podjętą przekazać Burmistrzowi i Radzie Miejskiej. Pani Witkowska tego nie zrobiła. Ewidentnie nadużyła funkcji, którą pełni. Kolego Piotrze, zgodnie ze Statutem Sołectwa Rogalin: § 4 ust.1 Podstawowym celem utworzenia i działania Sołectwa jest zapewnienie jego mieszkańcom udziału w realizacji zadań Gminy(planowanie przestrzenne i studium jest takim zadaniem). Dalej: § 5 ust.1 Do zakresu działania Sołectwa należy: 1) inicjowanie działań organów Gminy we wszystkich sprawach wchodzących w zakres zadań własnych Gminy (m.in. planowanie przestrzenne i studium). Dalej: § 6 Organami Sołectwa są: Zebranie Wiejskie – jako organ uchwałodawczy oraz Sołtys – jako organ wykonawczy. Dalej: § 7 pkt.1) Do zakresu działania Zebrania Wiejskiego należy podejmować uchwały we wszystkich sprawach określonych w § 5 ust.1 (m.in. studium, planowanie przestrzenne). Dalej: § 11 ust.2 lit. c) Sołtys zwołuje zebranie wiejskie na wniosek nie mniej niż 20 osób uprawnionych do udziału w Zebraniu Wiejskim. Koniec cytatów ze Statutu. Zebranie trzeba zwołać ekstra pilnie .Pismo p. Witkowskiej coś mi pachnie konsultacją z Urzędem. Biorąc tereny Majątku Rogalin, indywidualnych rolników(grunty takie posiada p. Witkowska) Rogalin z czasem może być zabudowany wszerz i wzdłuż. Radny (m.in. Rogalina)Piotr Wilanowski robi co może, aby zachować unikalny charakter Rogalina, a tu dostaje nóż w plecy od sołtysa Rogalina, która jest członkiem Stowarzyszenia PRAWORZĄDNA Gmina. Niestety, nad mądrością i praworządnością mamy jeszcze w naszym kochanym kraju przyziemne pecunia non olet. Ręce opadają.
Piotr Wilanowski
2013-03-22 12:12:38
A oto kolejny element układanki. Pismo z 15.03.2013 skierowane do Burmistrza przez Sołtysa Rogalina p Marię Witkowską i Radę Sołecką (pismo podpisane tylko przez Sołtysa) " zwracamy się z uprzejmą prośbą o zawieszenie wykonywania prac związanych z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla miejscowości Rogalin. W obecnej sytuacji uważamy za bezzasadne prowadzenie dalszych prac nad w/w planem i ponoszenia zbędnych kosztów, z uwagi na bieżące zmiany w rozwoju naszej miejscowości i tworzące się nowe osiedla, a co za tym idzie wykorzystanie już wybudowanej i konieczność budowy nowej infrastruktury :sieci wodociągowej, drogowej i kanalizacyjnej. Widzimy konieczność ponownego przeanalizowania i naniesienia zmian do studium dotyczących ewentualnych nowych terenów przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową." A jednak Stefan Żeromski miał rację "Rozdzióbią nas kruki i wrony".
AS wiórecki
2013-03-22 08:09:30
Przed chwilą na epoznan.pl ukazał się wpis o Rogalinie.
Małgorzata Kaptur
2013-03-21 22:26:06
Wstawiłam fragmenty mapki z tekstem prezesa Mikołaja Pietraszaka Dmowskiego.
Sławek
2013-03-21 21:10:02
A o które właściwie tereny chodzi, bo z artykułów nie wynika to dokładnie? Może jakaś mapka albo chociaż opis słowny.
AS wiórecki
2013-03-21 17:02:27
Dziwna coś mi sie wydaje ta tutaj dyskusja. Szanowny Pan Piotr Wilanowski nie szczędzi starań i z pełnym zaangażowaniem broni interesu Majątku Rogalin. Rozumieją i podzielają to zaniepokojenie mieszkańcy Gminy i sympatycy tej witryny, dając temu wyraz przez swoje pełne troski wpisy. To jednoznaczny odzew na apel Pana Wilanowskiego z pierwszego wpisu. Piękny gest CZYNNEGO POPARCIA Fundacji i Majątku Rogalin, oraz niezłomnej obrony przed zakusami Agencji NR uczynił Pan Prezes Ireneusz Andrzejewski. A co potrafią wywalczyć wędkarze mogliśmy już podziwiać. Nie wspomnę o zaangażowaniu gospodarzy tej strony - członków Koalicji Samorządowej - bo to sprawa najzupełniej oczywista. Jednego mi wszakże brakuje - tego kogo rzecz cała najbardziej dotyczy - Pana Prezesa Rogalińskiej Fundacji Mikołaja Pietraszaka-Dmowskiego. Wiele mógłby wyjaśnić, wiele dopowiedzieć, o wiele prosić, a za to niebywałe zaangażowanie - choćby w paru słowach - podziękować. Tak opiniotwórcze medium jakim jest ta strona nie sposób - będąc prominentnym uczestnikiem mosińskiego życia - ignorować. Nikt nie uwierzy że Pan Pietraszak-Dmowski tej witryny nie śledzi. Czym więc tłumaczyć ten zupełny brak zainteresowania tutaj toczonym dyskursem? Widać, że Pan Wilanowski próbuje ratować ten niezrozumiały i dziwny - przynajmniej dla mnie - stan rzeczy. Czyżby Pan Prezes nie życzył sobie naszej aktywności? My wiemy, że tego wymownego milczenia nie można tłumaczyć faktem, że niezręcznie mu byłoby za prywatną spółką publicznie przemawiać. Racje jednak - wszyscy to przyznajemy - są dużo wyższego rzędu i większego kalibru niż dobrostan prywatnej Fundacji. Choć i on w rozrachunku wszystkim nam służy! Zatem? O co chodzi Panie Dmowski?
Piotr Wilanowski
2013-03-21 13:08:18
Potwierdzam, że za zwyczaj stawka jest podawana w kwintalach żyta. Zapamiętałem tą sytuację z przed 20 lat ponieważ szeroko omawiano fakt podpisania niekorzystnej umowy dzierżawnej w zawyżonej stawce obliczanej nie w życie tylko w pszenicy.
taboret
2013-03-21 12:18:04
@ rolnik ::: Chyba nie orientujesz się w jaki sposób naliczany jest ci podatek rolny. Wpisz w google >>stawka podatku rolnego w 2013r << .Jest ona wyznaczana w/g ceny 1q żyta a nie jak piszesz pszenicy i za 1 ha wynosi ok. 190 zł za grunty orne(resztę doczytaj i przelicz).
Piotr Wilanowski
2013-03-21 10:58:42
Co do negocjacji i czynszu dzierżawnego powiedziałem co wiedziałem - stawka 3 kwintali jest mi znana od momentu podpisania pierwszej umowy dzierżawnej i być może teraz (po 20 latach) jest nieaktualna. Szczegółów nie znam i pewnie nie poznam. Z przedstawionej mi relacji wynika, że "kością niezgody" w negocjacjach okazała się próba wydzielenia 30% dzierżawionych ziem i przeznaczenie ich do sprzedaży. To ANR miała decydować jakiego fragmentu Rogalina miało to dotyczyć. Nie trudno zgadnąć, że w oczywisty sposób wytypowano by te ziemie, które najłatwiej i najdrożej będzie można sprzedać, czyli te położone najbliżej szosy. Dla zachowania historycznego krajobrazu to kluczowy fragment Rogalina , jeżeli go utracimy ( przez zabudowę) to cała idea traci większy sens. Patrząc na to co się stało z otoczeniem innych zabytków w Polsce, będziemy niebawem i w Mosinie powtarzać sobie niestety wciąż aktualne słowa Jana Kochanowskiego - "Cieszy mnie ten rym: "Polak mądry po szkodzie"; Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie, Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że i przed szkodą i po szkodzie głupi."
Piotr Wilanowski
2013-03-21 10:30:47
Plan miejscowy dla Rogalina jest wywołany i jego wykonanie w chwili obecnej bardzo zaawansowane. Niebawem zostanie wyłożony, a wtedy poznamy intencje Gminy w zakresie ochrony historycznego krajobrazu Rogalina. Jak do tej pory Burmistrzowie i pan Ambrożewicz nie znajdowali potrzeby ochrony zasobów historycznych w skali nakreślonej w wytycznych dla pomnika historii. Dla władz Gminy ochrona historycznego Rogalina ogranicza się tylko do pałacu i parku. Łęgi nadwarciański i północna część Rogalina (powyżej szosy) "to nic ciekawego, we fragmentach nawet ohyda wymagająca zbawczego, cywilizacyjnego maskowania zabudową deweloperską". Takie podejście nie nastraja optymizmem co do zawartości MPZP i właśnie na nowo wywołanego studium zagospodarowania. Być może to zbieg okoliczności, że w jednym czasie wypowiadana jest dzierżawa Majątku Rogalin, tworzony jest MPZP i studium dla gminy. To albo wielkie zagrożenie, albo wyjątkowa okazja, by w dokumentach planistycznych zabezpieczyć krajobraz Rogalina w zakresie na jaki to wyjątkowe miejsce zasługuje. Jaki wariant zostanie wybrany niebawem się okaże. Tak czy inaczej skutecznie wyrzucony Majątek przestaje być stroną i jego argumenty nie zaistnieją.
AS wiórecki
2013-03-20 17:19:10
No to mamy odpowiedż od najlepiej zorientowanego - bo od rolnika. Jeśli rolnicy płacą kilka razy większą stawkę za hektar niż Fundacja, to nie dziwota, że ANR chciała korekty czynszu. Dlaczego Pan Prezes nie negocjował warunków? Chcę być dobrze rozumiany - poznałem Pana Mikołaja osobiście i zadziwił mnie i oczarował swoją kulturą, elokwencją, inteligencją - słowem - zauroczył mnie. Ale to nie znaczy, że cielęcym wzrokiem i bezkrytycznie mam patrzeć na wszelkie Jego poczynania, nie bacząc zupełnie na racje przemawiające za drugą stroną konfliktu. Tym też uzasadnia się moje 5 groszy w tej sprawie. Mam jedną wszak uwagę związaną z wypowiedzią "rolnika". Ja mam sklep, ktoś inny ma warsztat, jeszcze inny kupę ziemi pod zasiewy jakiejś zieleniny czy innej rośliny. Czy Państwo zabrania mi zlikwidować sklep, a innemu warsztat? Nie. To czemu zabrania likwidować warsztat przedsiębiorcy rolnego - bo nie wolno mu dowolnie dysponować i np. odrolnić posiadanej ziemi? Żywności jest nadprodukcja, niechby na tych swoich polach same działki budowlane i jakie tam chcą porobili, niechby je nawet całe zaasfaltowali albo wybetonowali - co komu do tego? Mniej ziemi uprawnej to lepsze ceny dla produktów rolnych, lepiej dla pozostałych rolników i dla chętnych na działki i indywidualną budowę. Niechby się ci pseudo rolnicy udławili tą ziemią, tą ojcowizną - do której szacunek dawno już zatracili. I teraz dopiero co najważniejsze: tak czy siak do tej wolności decydowania o swoim, bez wtykania się Państwa w każde gówno - dojdzie. Chcesz pałac albo kibel z garażem na samym środku pola postawić - to sobie postaw nic nikomu do tego. Dlatego muszą zostać nienaruszone te ziemie, które mówić i krzyczeć będą o tym jak to dawniej w Polsce bywało. Taką jest ta ziemia - Ziemia Rogalińska. Skansen - to jest przepiękne słowo. BOŻE CHROŃ ROGALIN !!
rolnik
2013-03-20 16:05:16
Panie Piotrze: nie znam się na przepisach ale czy Rada Gminy nie może w jakiś sposób zabezpieczyć w planie zagospodarowania aby na tych sprywatyzowanych gruntach nie mogła powstać zabudowa mieszkaniowa? Jeżeli w całym kraju dzierżawcom wielkopowierzchniowym "zabiera" się część gruntów w celu sprzedania rolnikom to nie widzę powodu aby Rogalin miałby być traktowany w jakiś uprzywilejowany sposób, a póki co - jeśli czynsz o którym Pan pisze, tj. 3 kwintale pszenicy faktycznie tyle wynosi, to biorąc pod uwagę, że czynsze dzierżawne w naszej gminie wynoszą średnio 3 - 4 krotnie więcej, to tak właśnie jest.
AS wiórecki
2013-03-19 14:24:11
To ja proponuję ze dwa obrazy obecnie wypożyczone Prezydentowi przez Fundację sprzedać na największej światowej aukcji dzieł sztuki z powiadomieniem o łaskawym i ewentualnym prawie do pierwokupu Ministra Kultury i DZIEDZICTWA NARODOWEGO. Za uzyskane pieniążki odkupić ziemię dzierżawioną obecnie przez Fundację. Trzeba odważnie się na coś zdecydować - jeśli nie można mieć wszystkiego. Sądzę jednak, że jak zrobi się ogólno-narodowy raban to ten kretyński radca w zębach przyniesie akt notarialny Panu Prezesowi Fundacji. BOŻE CHROŃ ROGALIN. Kurde, ale Bozia ma z nami kupę roboty.
Piotr Wilanowski
2013-03-19 13:37:26
Potwierdzam jak zwykle kompetentny wpis Graji :) O ile mi wiadomo to stawka była określona na 3 kwintale pszenicy od hektara. Istotną przyczyną obecnego kryzysu jest propozycja ANR, by jak to się dzieje w całym kraju, sprywatyzować = wyprzedać część ziem dzierżawionych przez Majątek i przeznaczyć je na powiększenie okolicznych gospodarstw rolnych. Wszyscy wiemy czym taka propozycja skutkowałaby w Rogalinie totalną zabudową na 1/3 powierzchni dzierżawionych pól. Powołany do ochrony dawnego krajobrazu Majątek nie mógł na to przystać .
Graja
2013-03-18 19:11:33
Czynsz dzierżawny (jak podatek rolny) agencja określa w mierniku naturalnym - tyle a tyle kwintali pszenicy. Więc jak ceny pszenicy idą w górę, to czynsz też. To obiektywna metoda. Czynsz co rok - tyle samo pszenicy - jest inny w pieniądzu i zawsze odpowiedni do sytuacji na rynku. Pozdrawiam Graja
AS wiórecki
2013-03-18 14:00:46
Wysłuchałem wczoraj i odsłuchałem jeszcze raz dzisiaj audycję. Moje uwagi: czemu prezes spółki i dyrektor Muzeum Narodowego w Poznaniu nie zastosowali do tej pory tak oczywistych jasnych i ze wszech miar korzystnych rozwiązań jakie wskazał - na przykładzie Kórnika - Pan Libicki? Mieli na to 20 lat - zaspali? Jeśli czynsz dzierżawny był wyznaczony 20 lat temu - to doprawdy trudno dziwić się, że ANR podwyższa go o pewien procent (pewnie do negocjacji między stronami) na następne 10 lat. Z zewnątrz patrząc na sprawę, jest to rozwiązanie o skutkach obojętnych, bo państwowe muzeum płaci państwowej agendzie. Przez to indyczenie się, zawadiackie pohukiwania i pieniactwo prawników - zwykły podatnik łożący m.in. na kulturę i utrzymanie ANR - dostaje w najoczywistszy sposób w tyłek, bo płaci za prywatne wojenki miernot i nierobów - "ambitnych i zażartych" mecenasów i obrońców prawa, których najważniejszym celem jest zapewnianie sobie wzajemnie intratnej "roboty" (stąd kuriozalnym jest prawomocne roztrzygnięcie niżej trzeciej instancji). Ten "gigant" kultury - radca prawny ANR z Poznania - stwierdza bez zażenowania i jakiegokolwiek wstydu, że nie był nigdy w Rogalinie, o który teraz kopię zza biurka radcowskiego kruszy. To już samo najlepiej świadczy o poziomie strony tego konfliktu. Zabytkiem na miarę europejską jest bezwzględnie Rogalin, ale i ten ćwierćinteligent i pustak kulturalny, radca prawny ANR, to unikat jakich w szeregach szczególnie poznańskich prawników nie znajdziesz. Wstydu gościu sobie i palestrze narobiłeś, a żal wielki, że taki dupek roztrzyga sprawy w imieniu mojej i Raczyńskich Ojczyzny. Wywalcie tego pajaca za chwałę sobie poczytującego ignorancję znajomości rzeczy i spraw roztrzyganych. Was mecenasi i obrońcy - każdy z innej zgoła strony - nie powinno się do pałacu wpuszczać, tak wielkie "zasługi" kładziecie w jego obronie.
Małgorzata Kaptur
2013-03-18 10:10:21
Polecam wczorajszą audycję o Rogalinie p. B. Miczko-Malcher. Wypowiadają się w niej - córka i wnuk hr. Edwarda Raczyńskiego przedstawiciel ANR, prezes MR Mikołaj Rogalin, prof. Ratyńska, P. Wilanowski i wiele innych osób. Link pod zdjęciem.
martini
2013-03-17 23:16:24
Rozgrabić wszystko pobudować osiedla wyciąć drzewa zrobić parkingi i markety, ktoś znowu zarobi na tym jak zwykle niezłą kaskę, będzie zwolniony przez kilka lat z podatku - chory kraj chory system - brak sprawiedliwości
taboret
2013-03-17 22:39:45
# the naturat ::: Zgadzam się z tobą lecz warto obejrzeć film (jest na you tube)Nocna zniana.Warto wiedzieć kto gra teraz pierwsze skrzypce .Przy takich mediach i braku pluralizmu (patrz próbę wejścia TV Trwam na multiplex)trudno będzie odbudować DEMOKRACJĘ bo na razie mamy pseudodemokrację lecz trzeba mieć nadzieję ( i uświadamiać ) bo ta umiera ostatnia. Pozdrawiam :)
Robert
2013-03-17 22:14:38
Ale postęp jakiś jest: niemiec i rusek dawali Polakom 10, 15 minut na opuszczenie domu, UB kilka godzin, a agencja rolna cały tydzień.
AS wiórecki
2013-03-17 15:31:14
NIE PYTAJ CO SPRINGEROWA MOŻE ZROBIĆ DLA CIEBIE I TOBIE, ZAPYTAJ CO MOŻESZ ZROBIĆ SPRINGEROWEJ !!!!!
the naturat
2013-03-17 10:20:20
Początek tego o czym piszecie, to była Magdalenka i tzw. okrągły stół. Dalej już równia pochyła. Szkoda tylko, że ludzie dali się nabrać. Państwo to walec, zniszczy wszystko co zechce, byle się wykarmić. Kiedy patrzę, co "rewolucjoniści" zrobili z pięknym ruchem społecznym PRL-u ( Solidarnością ), to zastanawiam się co czuje grupa ludzi, która nie walczyła o koryto, a o prawdziwą wolność... I żal mi ich. Bo w najgorszym koszmarze pewnie nie przypuszczali, że po zmianie warty ich przełożeni zapomną kim byli. Dalej już samo się napędza. Akurat Tuska bym nie obwiniał, bo każdy bez wyjątku rząd po roku 89 przyłożył się do tego dramatu. Każdy... I sami jesteśmy sobie winni. Jest tutaj trochę starszych ludzi ode mnie, niech mi ktoś wytłumaczy, czym się kierują ludzie i jaką mamy demokrację, że np. Leszek Miller I sekretarz KC do dziś pełni funkcję posła a był również premierem ... Magdalenka i Okragły Stół - czarno na białym wyszły intencje. Miało byc bez rozlewu krwi i było. Tylko jakim kosztem ... teraz? Kocham mój kraj, jestem dumny jego historią i tradycją, ale czuję się jak cytryna, która administracja na każdym szczeblu wyciska, byle tylko samemu się nażreć. Chcę kraju, w którym urzędnik będzie mnie wspierał i rozumiał. Kraju w którym urzędnik to nie państwo, ale żeby to zmienić, trzeba świadomego społeczeństwa, społeczeństwa obywatelskiego, wyedukowanego i doinformowanego i tutaj rola każdego z Nas. Nie chcę pokazywać wnukom zabytków na zdjęciach, chcę, żeby dotknęli i poczuli je na żywo. Proste ?
Ireneusz Andrzejewski
2013-03-17 04:09:51
Ta cholerna demokracja w wykonaniu obecnych włodarzy Polski z Tuskiem na czele to jedno wielkie bagno. Rozgrabili cały majątek wytwórczy państwa - zakłady pracy i inne mienie tego typu (co dziś mamy za przemysł w Mosinie, kiedyś były Swarzędzkie Meble, Barwa, Pozbet, prężne GS) A CO TERAZ NIC wielu mieszkańców znajdowało pracę w przemyśle Mosiny. Jak sprzedało się to, to teraz aby TRWAĆ dalej, trzeba poszukać coś innego do sprzedania i załatania dziury budżetowej i dygnitarzy potrzeb co miesięcznych poborów, które ich zdaniem należą się IM jak psu zupa - przecież my wykonujemy ogromną prac na rzecz społeczeństwa Polski? Nie wspomnę o premiach zagwarantowanych kontraktami. Ano to teraz nałożono PLAN jak za komuny, jak nie dostarczycie odpowiedniej wysokości waluty do skarbu państwa to was nie będzie (ANR) przyjdą inni i to załatwią. A czym innym jest łatanie dziury budżetowej przez naszych policjantów, gdzie tylko mogą to teraz wlepiają mandaty aby łatać budżet. OT CAŁA PRAWDA O DZIAŁAJĄCEJ MACHINIE W POLSCE. To dlatego zmieniono więc zarządzenie Buzka aby stworzyć możliwości zasilenia kasy do wydania nam decydentom państwa które zowie się POLSKA. Zabrali się więc za sprzedaż ziemi i tyle. A jak łata dziurę budżetową nasza zbawicielka gminy Zofia Springer, ano sprzedaje grunty gminne na potęgę. A Nowocześni mówią - mieszkańcy jak chcecie drogi i chodniki no to NIE CHCEM ALE MUSZEM. Ach koniec mych głupich dociekań przecież JA to głupi Polski motłoch, DO CZEGO WAŚĆ SIĘ PRZYPIERDALASZ - PRZECIEŻ BUDUJEMY POLSKĘ
mieszkaniec
2013-03-16 21:59:13
Próba sprzedaży Rogalina przez ANR to draństwo i my mieszkańcy musimy głośno protestować. Nie chcemy nuworyszów w Rogalinie. Transakcje z nowobogackimi kończą się grodzeniem posiadłości parkanami na 3 metry i ochroną od przeganiania gapiów. My chcemy spacerować po najpiękniejszych terenach naszej gminy. Rogalin to nie ruina, która dramatycznie potrzebuje zastrzyku gotówki od nowego właściciela, zwłaszcza takiego który potrafił zarobić szybko pieniądze, ale nie potrafi zrozumieć historii tego miejsca i naszego prawa do korzystania ze spuścizny Raczyńskich. Szkoda, że włodarz gminy nie widzi problemu i dziwnie gładko daje przyzwolenie na marnowanie tego, co w naszej gminie najcenniejsze. Mieliśmy Rogalin, możemy nie mieć. Zamiast spacerować w Rogalinie, będziemy spacerować po osiedlu FH w Czapurach. I to będzie spuścizna po Z. Springer.
Małgorzata Kaptur
2013-03-16 20:01:47
Myślenie z poprzedniej epoki na temat prawa własności obserwujemy również w Mosinie - figurujący w ksiegach wieczystych właściciele działki, na której funkcjonuje ZUK są ignorowani przez władze gminy.
Małgorzata Kaptur
2013-03-16 19:57:25
Polska nie potrafiła przez 24 lata rozwiązać problemu zwrotu dawnym właścicielom ich dóbr. Rozmawiałam kiedyś z właścicielem pałacu w Kadzewie koło Śremu. Zrujnowany przez PGR budynek wykorzystywany tak długo, dopóki nie wymagał kapitalnego remontu, a potem porzucony, musiał wykupić za oszczędności całego życia. Według ustawy z 1991 r. (znowelizowanej w 2011 r.) prawo pierwszeństwa nabycia nieruchomości rolnych od Skarbu Państwa, przed dzierżawcami i wszystkimi innymi zainteresowanymi grupami, mają byli właściciele i ich spadkobiercy. W latach 90. i na początku XXI w. rzadko z niego korzystali, czekali bowiem na ustawę reprywatyzacyjną. Byli spokojni, ponieważ obowiązywał tzw. zakaz premiera Buzka, zabraniający Agencji Nieruchomości Rolnych sprzedaży majątków objętych roszczeniami własnościowymi. W sumie było to ok. 550 tys. ha, głównie w Wielkopolsce oraz na Kujawach i Pomorzu. W lipcu 2010 r. zakaz Buzka został zniesiony, a ANR została zobowiązana przez ministra rolnictwa do sprzedaży w 2011 r. 140 tys. ha z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Aż tylu nie sprzedała, ale i tak zamieniła się w „agencję sprzedaży ziemi” i zaczęła szybko przygotowywać kolejne gospodarstwa do wystawienia na przetarg i do sprzedaży bezprzetargowej (spadkobiercom lub dzierżawcom). Jeśli majątek był objęty roszczeniami, ANR musiała zawiadomić spadkobierców ostatniego właściciela o zamiarze sprzedaży nieruchomości i zapytać ich, czy nie chcą kupić dawnych włości swojej rodziny. Polecam artykuł "Spadkobiercy" http://www.rolnikdzierzawca.pl/index.php?content=1640). Wypowiada się w nim właściciel pałacu w Brodnicy, Jerzy Mańkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego
Ireneusz Andrzejewski
2013-03-16 13:09:40
Panie Robercie zgadzam się z Panem w 100% że wędkarze wjadą gdzie tylko mogą, za co ja Prezes przepraszam, ale zapraszam do studiowania najbliższego wydania gazety Czas Mosiny tam opublikuję dokument który jednoznacznie wskazuje że za takie postępowanie niefrasobliwych wędkarzy odpowiada w całej rozciągłości nasz włodarz Zofia Springer która w ogóle nie panuje nad swymi czynami nie mówiąc o realizacji swych postanowień które osobiście podpisuje. Ponad to w każdej chwili jestem otwarty na zagadnienie uregulowania dojazdu wędkarzy nad nasze piękne wody ale tylko i wyłącznie w sposób rzetelny i zdyscyplinowany z wyznaczeniem powierzchni parkingowych z możliwością zorganizowania sobie grilla itd. itp. Takie miejsca w sposób idealny i cywilizowany obecnie wyznaczają Lasy Państwowe oznakowane jako Parkingi Leśne. Nie możemy my wędkarze w sposób nie zorganizowany poruszać się nad wodami gdzie chcemy, przecież są i tacy że jeśli by mogli to by wjechali nawet do wody a łowili z bagażnika samochodu. Tak być nie może, takiemu stanowi rzeczy mówimy NIE. A teraz faktycznie najważniejszą rzeczą jest ocalić Rogalin od PAZURÓW NAJWIĘKSZYCH SZKODNIKÓW NATURY TYCH NOWO BOGACKICH KTÓRZY CHOLERY PIENIĄDZ UWAŻAJĄ ZA RZECZ NAJWAŻNIEJSZĄ A PRZYSZŁE POKOLENIA MAJĄ W D.......! Pozdrawiam JESTEŚMY RAZEM = PRZETRWAMY
Robert
2013-03-16 12:33:16
Panie Ireneuszu, pięknie Pan napisał! Nie można Fundacji Imienia Raczyńskich pozostawić samej. Bo kto lepiej niż ona zadba o Rogalin?! Nie udało się kupić zakola Warty w Baranowie, to trzeba pole golfowe zrobić po drugiej stronie. To jasne. Prezydent w grobie się przewraca. A co do wędkarzy na łąkach, to sam Pan wie, że potrafią wjechać samochodem w najdalszy kąt. To wścieka wszystkich, którzy tam chodzą na spacery. Ale teraz nie czas na rozpamiętywanie takich spraw. Trzeba obronić Rogalin.
Ireneusz Andrzejewski
2013-03-16 08:22:13
Ten przykład, takiego działania, wywalczonej demokracji, jednoznacznie pokazuje jak my NARÓD POLSKI pomyliliśmy się PRZEKAZUJĄC WŁADZĘ niby naszym uczciwym przedstawicielom. Na tym przykładzie widzimy okazywany PATRIOTYZM - A CO TAM Hrabia Raczyński Jego już niema, a umarli nie mają głosu. W Warszawie wielka gala u Prezydenta, to jedno oblicze tej obłudy, a tu w terenie ROZGRABIANIE DOBRA NARODOWEGO zgodnie z obowiązującym prawem to drugie oblicze tej obłudy. ONI sprzedają NAS jak ciepłe bułki. Jak szczury społeczne pod osłoną nocy czy wolnych dni, załatwiają swoje interesy i wprowadzają bałagan. Na dobrą sprawę to z żadną ochroną przyrody i naturalnego środowiska nie ma ich działanie nic wspólnego. ZA jakiś czas okaże się o co chodzi, ale jak nie wiadomo o co chodzi, to właśnie chodzi o kasę. Ano okaże się że tereny kupił od ANR jakiś deweloper czy dygnitarz rzędu Pan Ś i z drugiej strony Warty zabierze się za budowę lotniska dla swych samolotów czy jakiegoś tam pola POLO czy GOLFOWEGO. I takiego wała jak będziemy spacerować sobie po urokliwych i unikatowych terenach przyrodniczych, czy łowić ryby. A do tego dygnitarze CI załatwią sobie zgodnie z ustanowionym przez siebie prawem, zezwolenia bądź wykonają prace ziemne bez jakiejkolwiek wiedzy. Bo jak powiedział mi jeden z radnych NOWOCZESNYCH na prywatnym terenie właściciel może robić sobie co chce. Jak w czytance elementarza Paweł i Gaweł - WOLNOŚĆ TOMKU W SWOIM DOMKU. O zgrozo POLSKO DO KĄ ZMIERZASZ. Daleko tego typu postępowania nie trzeba szukać. Spójrzmy na sprawę Zakola Warty - Baranowo. Cytuję ,, przetarg na Zakole Warty odwołany został wcześniej, ale nikt już tym się nie interesował" A to że stosowny dokument ukazał się trzy dni później to żaden problem, ot zwykła kolej rzeczy Nowoczesnej demokracji. Dalsze Me rozumowanie - cytuję ,,informacja organizatorów protestu była nie rzetelna, nie informowali mieszkańców o wydzielone działce na cele rekreacyjne dla wędkarzy i miłośników przyrody. A więc hołoto na spęd do REZERWATU ( wzornictwo rodem z Ameryki) Dla jednostki burżuja wielkie obszary, a dla was mała działeczka jak Getto Warszawskie, a pozabijajcie się tam, ale nie narzekacie bo dostaliście ochłap - przecież mogliście nie dostać NIC, to siedźcie cicho bądźcie zadowoleni. Panie Prezesie Majątku Rogalin - choć nas wędkarzy nie darzy Pan ostatnimi czasy przychylną sympatią TO MOŻE PAN NA NAS LICZYĆ. W sprawach ochrony naturalnego środowiska tak pięknych terenów MY WĘDKARZE JESTEŚMY Z PANEM.
Malina
2013-03-15 22:28:55
Zestawienie tych dwóch zdarzeń - to chichot historii. Z jednej strony córki hr. Raczyńskiego na salonach III RP, z drugiej nakaz opuszczenia ziemi i budynków przez Majątek Rogalin. Czy w Polsce wszystko musi stać na głowie?
Piotr Wilanowwski
2013-03-15 15:12:31
Polecam film z otwarcia wystawy. Zaprezentowana wrażliwość, na to czym jest Rogalin wydaje się nieosiągalna dla obecnych włodarzy Mosiny, o czym świadczą rozliczne przykłady. Jeżeli siły "zewnętrzne" nie obronią Rogalina to przyszłe dokonania obnażą prawdziwe intencje i prowokatorów zaistniałej sytuacji. Czy po raz kolejny, jak wiele razy w przeszłości, nie uda się nam obronić dokonań najlepszych z nas? Czy pozwolimy na zatracenie dóbr i zamysłu jakie zostały nam powierzone ?
mieszkaniec
2013-03-15 14:02:13
Czy burmistrz zajął stanowisko w tej bulwersującej sprawie? Czy protest społeczny może tutaj pomóc?