CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Dziwna działka - dziwni radni

Małgorzata Kaptur: 27.03.2013 r.
Jakiś czas temu pisaliśmy o działce w Krośnie w kształcie litery "L" o długości 182 m i szerokości 1 m. Cel jej wydzielenia był oczywisty. Myślałam, że to będzie jedyna taka działka, ale niestety znalazłam drugą. Ta jest trochę szersza. Ma 3 m szerokości i ponad 160 m i leży w Czapurach.

Oddziela powstające osiedle Family House przy ul. Gromadzkiej od działki ze stawami nad Głuszynką. Właściciel tej działki nie został uznany za stronę. Pytał mnie kiedyś, co tam będzie, co tu się buduje? Okazało się, że nikt go o niczym nie poinformował.
Został wykluczony z gry, bo urząd dba o grube ryby, a nie o płotki pływające w wysychającym stawie. Z takim szarym mieszkańcem nie trzeba się liczyć. A deweloper zawsze coś może zasponsorować. 



11 lutego zadałam kilka  pytań:

M.in. jaki był cel wydzielenia działki? Dlaczego burmistrz zatwierdził taki podział?

27 lutego 2013 r. otrzymałam odpowiedź :

Działka została wydzielona w trybie rolno — leśnym, a więc w trybie niewymagającym jakiejkolwiek decyzji i wiedzy Burmistrza Gminy Mosina.

Tego samego dnia na sesji ta sama odpowiedź została powtórzona, słyszeli ją radni, urzędnicy i mieszkańcy obecni na sesji.

Działka ma powierzchnię 744 m2. Zgodnie z art. 92 Ustawy  o gospodarce nieruchomościami jest niemożliwe wydzielenie w trybie rolnym działki  mniejszej niż 3000 m.

Postanowiłam więc sprawdzić w starostwie, czy słowa burmistrza są prawdziwe.
Po kilku dniach otrzymałam zaskakującą odpowiedź:



Dlaczego Burmistrz chciała zrzucić odpowiedzialność za ten podział na inny organ, możemy się tylko domyślać.

Ta sprawa pokazuje, że radni traktowani są jak idioci, a wymijające, niepełne odpowiedzi mają zniechęcić ich do dociekania prawdy i uchronić urzędników od wścibskich spojrzeń.

Teraz okazuje się, że odpowiedzi mogą być jeszcze nieprawdziwe.

Doszło do poświadczenia nieprawdy w dokumencie.

Nie zrobiło to jednak większego wrażenia na radnych proburmistrzowskich.

Mimo że na początku sesji odczytałam pismo z Państwowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej, wiara radnych w nieomylność burmistrza i jego  szlachetne intencje nie ucierpiała.

Świadczy o tym głosowanie nad uchwałą o gospodarowaniu nieruchomościami.
Na wniosek  naszego klubu opracowano uchwałę uchylającą tę z 29 grudnia 2011 r. dającą burmistrzowi pełnię władzy nad mieniem gminnym.

Niestety za uchyleniem głosowało tylko 6 osób - 5 radnych z KS i M. Twardowska.

Wstrzymali się: Aleksandra Miedziarek-Rogal i Sławomir Falbierski.

Nieobecni na sesji: Marian Jabłoński, Tomasz Żak i Ryszard Rybicki.

Niczego nie chcieli zmieniać, czyli potwierdzili niezmienione zaufanie do burmistrza w dziedzinie gospodarowania nieruchomościami pozostali radni.

Ze zdumieniem zauważyłam, że siedzący obok mnie radny Waldemar Wiązek - dawny kolega klubowy - podniósł rękę razem z radnymi z NRM. I choć niemal w 100 % głosuje tak jak oni, zawsze sprawia mi to wielką przykrość.

Dziesięciu radnych zademonstrowało tym samym nieograniczone zaufanie do burmistrza,
do burmistrza, który będzie się musiał tłumaczyć przed prokuratorem ze zbycia działki w Czapurach.

Co musiałby zrobić burmistrz, żeby radni z klubu NRM i radni niezrzeszeni przejrzeli na oczy?
 


Komentarze



tubylec
2014-01-28 11:47:27
Jak wśród 3 burmistrzów wskazać tego który je deweloperowi z ręki ? Losowo... Dzień z życia urzędu... Burmistrz do urzędników : Dziś frontem do klienta,spełniacie każdą zachciankę klienta i stoicie na baczność. Pamiętajcie, dziś nie ma rzeczy niemożliwych. Urzędnik: A co CBA przyjechało ? Burmistrz: Nie, FH !!! Nawet się nie chce tego wszystkiego komentować.Jakim trzeba być zadufanym w sobie i bezmyślnym człowiekiem,żeby popierać w głosowaniach taką władzę? Szkoda słów. Radni NRM i Niezrzeszeni narażają na śmieszność funkcję radnego,kwestionując sens podwalin demokracji.
czapka
2014-01-28 10:25:28
bo p. Burmistrz siedzi w kieszeni państwa P. i tak jest z kilkoma jeszcze sprawami. Pani burmistrz jak by miałą trochę honoru to już by sobie gumką w łeb strzeliłą i podała się do dymisji.
matini
2013-03-29 12:37:29
Rączka rączkę myje jeszcze tylko 1,5roku
taboret
2013-03-28 22:05:42
http://samorzad.infor.pl/sektor/zadania/gospodarka_przestrzenna/artykuly/387694,podzial_nieruchomosci_dopuszczalnosc_i_sposob_przeprowadzenia.html
Wojciech
2013-03-28 18:16:08
Naszej "pani Lodzi" nie udało się kilka dużych wałków jak: smażalnia opon, pole golfowe itd. to chce drobnicą nadrobić. Traktuje Gminę Mosina jak prywatny folwark. Uczciwy kurator by się dla niej przydał i dla jej, nie wiadomo skąd wytrzepanych, vicków. "Cuda" mające miejsce w naszej gminie to można zebrać w sporym katalogu.
mieszkaniec
2013-03-28 10:33:52
Burmistrz skłamała, odpowiadając na pytanie p. Kaptur, żeby ukryć matactwa, a radni nowocześni mówią nic się nie stało. Kłamstwo jest wpisane w sposób sprawowania władzy w Mosinie, a radni nowocześni mówią nam kłamstwa burmistrza nie przeszkadzają. Działka sprzedana Pyżalskiemu za bezcen i radni nowocześni mówią nic się nie stało. Burmistrz może NADAL kłamać i wyprzedawać nasz majątek za bezcen. Gorzkie słowa Wióreckiego o burmistrzu i jego radnych oddają wiernie obraz tego, co się dzieje w Mosinie.
zaufani ZS + Wiązek
2013-03-28 09:55:43
To chyba o nich : "Wałkoni, lizusów, głupców i szkodników - pełnych prywaty i sloganów przedajnych kretynów, widzących tylko czubek swojego nosa, ćwierćinteligentów, plugawych leniwych i pazernych nieudaczników - ich NIE WOLNO SŁUCHAĆ - ICH NIE WOLNO NAWET DO GŁOSU DOPUŚCIĆ."
Jola
2013-03-28 08:44:41
Są kłamczuchy z urodzenia, kłamczuchy z konieczności i najgorszy gatunek kłamczuch, kłamiacych dla zysku,kłamcy bez twarzy i honoru i tymi ostatnimi trzeba sie brzydzić. Do których kłamców zaliczaja sie władze gminy?
Waldek
2013-03-28 08:02:25
KREATURY !!!
Skryba
2013-03-28 06:02:13
Na tym kłamstewku Burmistrz nie straciła dziewictwa prawdomówności. Już przed pierwszą kadencją, podczas kampanii, głosiła że jest w trakcie studiów zarządzania. Była wtedy, ale na kursie i to zarządzania oświatą. Kłamstwo w UG jest obecnie standardem bardzo powszechnym.
Ireneusz Andrzejewski
2013-03-28 01:14:29
Ten kolejny przykład pokazuje jak mieszkańcy się pomylili i dali swe zaufanie obecnej radzie. Postawa radnych NRM tak naprawdę pokazuje że nie wiadomo o co w tym wszystkim chodzi, a jak powiedzenie mówi ,,jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo że chodzi o kasę" Radni mają być naszymi reprezentantami i godnie nas reprezentować jak również dbać o interes gminy, a tym czasem mamy jedną wielką FARSĘ. O ZGROZO JAKICH CZASÓW DOCZEKAŁA POLSKA I NASZA GMINA.