CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

PODZIĘKOWANIE

Mikołaj Pietraszak Dmowski - prezes zarządu spółki „Majątek Rogalin”

Szanowni i drodzy Przyjaciele Majątku Rogalin, Sąsiedzi bliżsi i dalsi, znajomi i nieznajomi,

        Dziękuję za telefony, maile i wpisy wszystkim zbulwersowanym wiadomościami z Rogalina. Liczba reakcji napawa otuchą i przekonaniem, że starania o utrzymanie Rogalina w rolniczym i wiejskim charakterze znajdują poparcie. Dziękuję za troskę, wyrazy solidarności, inicjatywę i pomoc tym, którym los tego kawałka Polski leży na sercu. 
         Dziękuję Panu Ireneuszowi Andrzejewskiemu, prezesowi Koła Wędkarskiego nr 27 Mosina – Miasto, który napisał wzniosły list z poparciem dla Fundacji Raczyńskich, Majątku Rogalin i mnie osobiście, zawierający protest wobec tego, co się działo. My wszyscy, miejscowi, podobnie odbieramy naszą małą Ojczyznę i mamy wspólny obowiązek jej obrony.
        Zapewniam, że robiliśmy wszystko, żeby zgodnie z prawem nadal posiadać majątek Rogalin. Wieloletnie, od 1991 roku, starania Fundacji Raczyńskich o odzyskanie lub uzyskanie na własność majątku nie przynosiły efektów. Dlatego ważne było dla nas posiadanie gospodarstwa na podstawie umowy dzierżawy. Niestety, majątek – kupiony przez marszałka Kazimierza Raczyńskiego w 1766 roku, a zabrany Raczyńskim przez komunistów w 1945 roku – Agencja Nieruchomości Rolnych (dalej: ANR) chciała odebrać. Wynika to z przebiegu sporu prawnego, który ANR prowadziła tak długo, aż uzyskała wyrok eksmisyjny. My zaś byliśmy przekonani o słuszności naszych racji i upewnieni dwoma korzystnymi dla nas wyrokami sądowymi.
         Warto wyjaśnić, że w 2009 roku nie podpisaliśmy proponowanego aneksu z kilku powodów. Zasadniczym była opinia prawna, która wskazywała na brak sprzeciwu ANR wobec wniosku Majątku Rogalin, który oznaczał zgodne z umową automatyczne przedłużenie jej na dalszych 14 lat. (ANR proponowała przedłużenie umowy na 3, potem na 5, a w końcu na 10 lat, zatem skracała okres dzierżawy.) To nie tak, że pochopnie nie zgodziliśmy się tylko na podwyżkę czynszu. Trudno się dziwić, że woleliśmy dotychczasowe warunki. Gospodarstwo przejęliśmy w stanie skrajnego zapuszczenia. Budynki były zrujnowane, słaba ziemia zakwaszona i zachwaszczona. Park maszynowy katastrofalny, a stado krów zarażone białaczką. Im niższy czynsz, tym więcej pieniędzy mogło zostać na miejscu, w Rogalinie. (Remonty generalne budynków prowadzimy za własne pieniądze, mimo że to nieruchomości ANR.) Aneks do umowy zawierał ponadto niebezpieczne zapisy o „dobrowolnym” poddaniu się egzekucji i o możliwości wyłączenia przez ANR każdego składnika dzierżawy za rocznym wypowiedzeniem. Zważywszy różne dokonane i nieudane zakusy na nieruchomości należące do majątku ziemskiego Rogalin, próbę parcelacji itp., z taką umową mogliśmy wkrótce zostać na resztówce, a wokół wyrósłby może „nowy, wspaniały świat”. W tym świetle zostanie przy dotychczasowej umowie było racjonalne. Dwa sądy – okręgowy i apelacyjny - też były tego zdania.
        Dotychczasowy brak woli ANR do zawarcia nowej umowy jest dla nas niezrozumiały. Ale żądanie, byśmy po 20 latach w ciągu tygodnia wydali „dobrowolnie” opróżnione gospodarstwo, liczące 600 ha, zasobne w setki ton zapasów, setki owiec, trzy dziesiątki koni, maszyny, nie mówiąc o nas, zatrudnionych, jest bez precedensu. Pytania: dlaczego niespodziewanie, wbrew deklaracjom i zasadom o tej porze roku i dlaczego w takim tempie pozostają bez odpowiedzi. 
        Skutkiem batalii o Rogalin jest to, że ostatnio ANR zadeklarowała zrozumienie i poparcie dla celów fundacji oraz wolę utrzymania integralności majątku. Wcześniej ANR nie miała powodu sprzeciwiać się wydłużeniu dotychczasowej umowy, a potem mogła uznać, że dzierżawa trwa. Niestety, z uporem odwoływała się do sądów aż uzyskała korzystny dla siebie wyrok. Mimo że deklarowała, że jesteśmy bardzo dobrymi dzierżawcami, nie ma uwag do naszego gospodarowania i tylko stara się wyjaśnić spór prawny. Nagle jednak postanowiła pozbyć się nas w ciągu tygodnia...
        W tym miejscu warto wyjaśnić, że wbrew temu, co można było zrozumieć z różnych publikacji, „Majątek Rogalin” Sp. z o.o. nie ma żadnych długów wobec ANR, a ostatnia kontrola przeprowadzona przez agencję w listopadzie 2012 roku nie wykazała żadnych uchybień. ANR gotowa jest pozostawić nas w Rogalinie, choć na zasadzie bezumownego korzystania, z czym wiążą się wygórowane opłaty. Mamy nadzieję, że ANR zawrze z nami, jako dotychczasowymi dzierżawcami, nową umowę dzierżawy, do czego jest uprawniona. Wciąż pozostaje szansa uwzględnienia naszej skargi kasacyjnej przez Sąd Najwyższy.

Mikołaj Pietraszak Dmowski
prezes zarządu „Majątek Rogalin” Sp. z o.o.
sekretarz zarządu Fundacji Raczyńskich


Dęby na polach Majątku Rogalin. Fot. P. Wilanowski


Komentarze



inny rolnik
2013-04-12 14:27:01
A w jaki sposób się dogadać z wędkarzami skoro gdy zwrazam się do takiego co wjechał samochodem aby zostawił auto na parkingu przed kościołem w Rogalinie i przyszedł w to miejsce pieszo lub następnym razem przyjechał rowerem a w odpowiedzi słyszę "a co mi możesz zrobić"? Problem tkwi w tym, że większość wędkarzy na prawdę uważa, że może wjeżdżać gdzie im się tylko podoba...I jak życie mnie nauczyło ani słowa ani nawet policja póki co nie potrafi temu zaradzić...
taboret
2013-04-12 11:54:43
To jest najbardziej racjonalna propozycja.Problem jest i z pewnością sam się nie rozwiąże po prostu trzeba się spodkać i rozmawiać. Pozdrawiam:)
ludyczny
2013-04-12 10:51:26
A może tak rolnicy z wędkarzami spotkają się na dobrej wódeczce i grilu po czym spiszą problemy, przedstawią swoje oczekiwania, spróbują rozwiązać co możliwe, uściślą co nierozwiązywalne bez ingerencji zewnętrznej i poproszą mądrych i skutecznych ludzi o mediację, radę i pomoc. Nie ma co chować głowy w piasek. Na fali społecznego zainteresowania, wspólnej troskliwości i poszanowania wzajemnych racji można zaradzić i pojednać środowiska. Powodzenia życzę i nie czekajcie na konflikty - wyjdżcie im z dobrą wolą naprzeciw.
inny rolnik
2013-04-12 10:27:57
Póki co to rolnicy muszą się przed wędkarzami bronić...
the naturat
2013-04-12 09:53:18
Spokój :) . Podział mieszkańców to woda na młyn władzy. Zaraz się zacznie napuszczanie rolników na wędkarzy :)
inny rolnik
2013-04-12 08:54:28
Panie Ireneuszu, a czy jest w porządku, że wędkarze niszczą prywatną własność? Gdy potrzebne były podpisy pod protestem w sprawie "Zakola" mówił Pan, że rozumie i przeprasza. Dziś gdy kolejne podpisy nie są już potrzebne twierdzi Pan, że niszczenie upraw rolnikom to małostkowość. Czyli co Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść?! To nie jest w porządku z Pana strony...
Ireneusz Andrzejewski
2013-04-11 22:21:25
Panie Prezesie Majątku Rogalin czuję się w obowiązku przeprosić Pana jak i Fundację Raczyńskich oraz Prezydenta Hrabiego Raczyńskiego za wpisy ,,ROLNIK" i ,,WĘDKARZ MIESZKANIEC ROGALINA" Jak Pan widzi małostkowość i brak poszanowania i szacunku dla idei obrony naszej Małej Ojczyzny jest nie rozumiany przez jednostki które próbują zburzyć nasz wspólny cel jakim jest obrona i poparcie jakie wszyscy winniśmy teraz okazać. Brak znajomości zagadnienia powoduje, iż zamieszczone wpisy są wyrażone nie na miejscu, przepełnione są ideą konfliktu, waśni jeden do drugiego. Obaj Panowie jednak nie pofatygują się aby sięgnąć w zagadnienie głębiej, poszukać przyczyn takiego stanu rzeczy. Ale uznali iż, moment gdy za Pana pośrednictwem za wstawiennictwo w sprawie naszej Małej Ojczyzny, to w rzeczywistości dziękuje nam Fundacja Raczyńskich oraz sam Prezydent Hrabia Raczyński jest najodpowiedniejszym . Wstydzę się za obu anonimowych Panów i jeszcze raz PRZEPRASZAM.
rolnik
2013-04-11 16:29:32
"Mam tylko nadzieje że zacznie Pan traktować wędkarzy z szacunkiem" - może czas najwyższy żeby to wędkarze zaczęli traktować z szacunkiem pracę i własność innych? Póki co to panoszą się jak święte krowy niszcząc uprawy rolników, robiąc sobie drogi na polach uprawnych i jak można wywnioskować z postu poniżej domagając się specjalnego traktowania - tak jakby rolnicy ciągnikami po ogródkach wędkarzy jeździli.
Wedkarz mieszkaniec Rogalina
2013-04-11 00:11:10
Ciesze eis że Rogalin zostanie taki jaki był przez lata Mam tylko nadzieje że zacznie Pan traktować wędkarzy z szacunkiem i pomyśli o stworzeniu parkingu w rejonie Starej Warty e Rogalinku parkingu a wtedy i Pan będzie zadowolony a wędkarze będą Panu wdzięczni
mieszkaniec
2013-04-10 12:32:48
Ogromnie cieszę się z Pana listu i mam nadzieję, że Sąd Najwyższy uwzględni Waszą kasację. Przekłamania o zadłużeniu Spółki, żądanie natychmiastowego wydania majątku wskazują jednoznacznie, że ANR nie miał czystych intencji i nie można mieć do nich zaufania . Dlatego tak ważne jest informować opinię publiczną o wszystkich próbach zawłaszczenia Rogalina przez nowobogackich za akceptacją władzy. Szeroki, solidarny protest społeczny w obronie Rogalina jest równie skuteczny (a czasami nawet bardziej), co drogo opłacane usługi prawników. Nie chcemy w Rogalinie nowych właścicieli, panów pokroju Świtalskiego, specjalistów od wysokich parkanów i ochrony. Dlatego chcemy wiedzieć, co dalej będzie się działo w Rogalinie. Nie mamy zaufania do burmistrza, więc musimy liczyć na siebie, bo nadal chcemy korzystać z uroków Ziemi Rogalińskiej. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Mieszkaniec.