CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

O tym, jak pewnego razu burmistrz Ratajczak radnym bajki opowiadał...

Małgorzata Kaptur: 13.04.2013 r.
30 stycznia radni nadawali nazwy drogom na Osiedlu Leśnym IV etap II w Czapurach. Okazało się,  że jedna z tych ulic to działka gminna nr 206. Ponieważ przylega do dawnego pola sołeckiego - łącznika ekologicznego, sprzedanego za jedyne 90 tys. zł,  zadałam kilka pytań w tej sprawie.

Burmistrz Ratajczak odpowiedział, że droga ta była w kiepskim stanie, gmina oszacowała koszt jej wykonania na milion złotych, ale inwestor wykonał ją własnym sumptem.
Mówił też, że wszystko zostało zrobione "przy uzyskaniu decyzji pozwolenia na budowę".

PROTOKÓŁ z sesji - s. 49-50

Postanowiłam obejrzeć tę drogę na własne oczy.
To, co zobaczyłam, niestety nie odpowiadało informacjom podanym na sesji.

Oto jak wygląda działka nr 206 - stan z 11 kwietnia 2013 r.



Skoro burmistrz opowiada bajki, to znaczy,  w najlepszym razie, że nie ma wiedzy.
Oj, chyba przydałaby się decydentom wycieczka do Czapur...

Osiedle jest już prawie gotowe do zamieszkania. Rozmawiałam z młodą kobietą, która brnęła w tych koleinach z czajnikiem w ręce. Powiedziała, że urządzają mieszkanie i za miesiąc się wprowadzają.

Wczoraj na BIP-ie ukazało się obwieszczenie iż decyzją z dnia 9 kwietnia 2013 r. Sygn. PP.6733.8.2013.MB Burmistrz Gminy Mosina ustalił lokalizację inwestycji celu publicznego polegającej na budowie ciągu pieszo-jezdnego przewidzianej do realizacji na działkach o nr ewid. 206, 244/3, 132/7, 132/9, 207/30 obręb Czapury.
 


Komentarze



M
2013-05-22 09:28:34
na koszt dewelopera
ciekawy
2013-05-21 23:13:44
Czy budowa ciągu pieszo-jezdnego jest na koszt dewelopera, czy na koszt gminy?
Jacek Fordon
2013-04-20 23:36:44
Pewnego razu mój kolega, mieszkaniec FH z Czapur rzucił mi tekst, że z informacji od dewelopera jakie uzyskał będą przyłączać ich osiedle do kanalizacji. Zrugałem jego, że w takie głodne kawałki wierzy. Do jakiej kanalizacji skoro w ich obszarze najbliżej jest w Poznaniu? Jak byłem kiedyś u nich na spotkaniu wiejskim (2010r.) to się nasłuchałem ciekawostek typu: kanaliza nie szybciej niż 2017 r. Asfalt nowy na jakieś tam ulicy miał być po zrobieniu kanalizacji z tym, że po kilku latach władzy przypomniało się, że droga jest za wąska i nic nie będzie. DOBRE. Za to Pan Waligórski wiódł prym i za przeproszeniem gówno w złotko by zawinął, żeby każdy myślał, że to cukierek.
the naturat
2013-04-19 09:22:42
Kup mnie. To, że można wszystko kupić to bzdura ( w pewnym polskim filmie o PRL-u padło takie zdanie ... " człowieka kupisz zawsze, cementu nie :)) Wydaje Ci się, że za kasę kupisz wszystko, bo taki jest ogólnie przyjęty standard, niestety.I tym najłatwiej to wszystko wytłumaczyć. To, że klasa rządząca ma się wszędzie dobrze, wynika tylko i wyłącznie z partykularnych interesów ludzi. Zdecydowana większość populacji ma gdzieś całą resztę. Deweloperowi można szybko wyprostować rurę.... Nie ma popytu = zwija manatki. Póki się go karmi , to żyje. Kupujący ma wybór, skoro jest w stanie zaakceptować warunki w których będzie mieszkał lub uwierzy w obiecanki dewelopera, to jego sprawa. Tyle, że jego decyzja wpływa też na innych. Jakoś mi do głowy nie przychodzi w niedzielę w południe wynosić na dach perkusji i grać, w końcu jestem u siebie .... Ale szanuję prawo innych do wolności . I tyle.
J
2013-04-19 08:07:44
@Kapitan Ameryka a...co Ty zrobiłeś dla kraju ? ;)
Waldek
2013-04-18 21:22:39
Niech się mury pną do góry, kiedy dłonie chętne są ....
taboret
2013-04-18 18:47:12
@ Kapitan Ameryka :::Ameryki tu żeś na pewno nie odkrył,Jedynie do ostatniej części twego przedostatniego zdania dodałbym" i może będzie"
Kapitan Ameryka
2013-04-18 18:13:01
Wszyscy głośno szczekają a budynki rosną jak grzyby po deszczach, jak już wszystko będzie sprzedane i postawione to MOŻE wtedy faktycznie coś zacznie się dziać. Pewnie burmistrzowa dostanie kare z pare tysiaków i na tym się skończy. Tak to właśnie w Polsce działa, bo jednostka nie może nic, a Ci co powinni sie zainteresować i cos tym zrobić są jak małe yorczyki, głośno szczekają i na tym się kończy. Niby wszyscy wiedzą że łamane jest prawo a mimo to budowa trwa, mieszkania są sprzedawane, a burmistrzowa siedzi sobie jak siedziała. ŻAŁOSNE !! Prawda jest taka że jesteście skończeni, nic tu nie zdziałacie bo za pieniądze można kupić wszystko!
do wlasciciela dzialki
2013-04-16 23:01:13
Napisz skargę do SKO. SKO jest już przyzwyczajone do skarg składanych na burmistrza Mosiny. Co Ci szkodzi. Bedzie to chyba z 10 skarga. Aby skargę przyspieszyć sprowadź TV Teleskop niech nakręca reportaż.
też do polki
2013-04-16 22:39:49
Właściciel ziemi przy stawie został "wykolegowany" z protestu przez wyznaczenie 3 m działki przez burmistrza. O wyznaczeniu tej działki sama burmistrz Springer wstydziła się przyznać i skłamała, że to nie jej decyzja. Jak widać burmistrz w Mosinie uznała, że nie da się wszystkich zadowolić. Jakoś zawsze zadowolony jest Pyżalski. Droga polko, skąd wiesz, że to co się dzieje w Mosinie to zgodne z prawem? Z czego wnosisz, że urzędnicy nie łamią prawa? Skąd ta niezachwiana wiara w praworządność, mimo oczywistych dowodów na przekręty?
mieszkaniec
2013-04-16 22:28:46
Na UAM mówią studentom, że osiedle FH Czapury to wynik głupoty urzędniczej, a burmistrz Springer mówi, że tam jest ładnie. Waligórski mówi nawet bardzo ładnie. A ludzie, którzy nie są studentami UAM też widzą, że to głupota. I za tę głupotę zapłacą mieszkańcy gminy.
JolaJ
2013-04-16 22:22:46
Czytanie ze zrozumieniem :) na szczęscie nie mieszkam w Czapurach ale jedynie w gminie Mosina. Ubolewam nad głupotą części urzędników na szczęscie nie wszystkich czego dobitnym dowodem jest ta strona i Koalicja:))))
do Joli i Polki
2013-04-16 22:11:49
Bądźcie dumne, ze mieszkacie w Czapurach. Na UAM w Poznaniu właśnie gmina Mosina Czapury i Koziegłowy w Czerwonaku podawane sa studentom jako przykład głupoty urzędniczej. Tak poglądowo wygląda dzika urbanizacja. No chociaż z tego Mosina słynie.
JolaJ
2013-04-16 14:08:13
polka :) Zobacz wyniki sondy!
polka
2013-04-16 13:40:59
JolaJ/ 20 lat temu mieszkałam na skraju miasteczka (pola,łąki,bagna) cisza i spokój. Teraz sąsiad przy sąsiedzie. Gmina sprzedała swój teren (miała do tego prawo) pod budowę domków, bloków i oby jak najwięcej zmieściło się na małym terenie. Zasypano staw, bagna i nikt się tym nie przejmował, że niszczy środowisko. Ważny "rozwój" gminy ( bo przecież przybywa mieszkańców) i płynące podatki. Myślę , że tego nie unikniemy i coraz bardziej każdy kawałek ziemi zostanie zabudowany. Myślę, że urzędnicy nie łamią prawa( może je naginają), bo jeśli coś nie jest zabronione to jest dozwolone. To jakie decyzje podejmuje gospodarz - burmistrz- zależy zarówno od radnych jak i miejskiej społeczności, ich zainteresowania sprawami lokalnymi przed a nie po. W przypadku Czapur nie wierzę aby właściciel nieruchomości przy stawie nie był poinformowany przez Gminę o zamiarze sprzedaży działki sąsiadującej. To wówczas należało protestować. Nie sposób wszystkich zadowolić, zawsze ktoś będzie pokrzywdzony.
JolaJ
2013-04-16 12:31:24
polko ;) nie o dewelopera tu idzie. Chodzi o łamanie prawa przez urzedników, chodzi o przyzwolenie na ,,bylejakośc,, chodzi o dbanie o interes tzw przedsiębiorcy gdy tymczasem depcze sie prawa innych. Na koniec co do rozwoju cywilizacyjnego ma ciasnota budowlana i niszczenie środowiska w którym wszyscy żyjemy?
polka
2013-04-16 11:46:40
Jestem daleko od Mosiny i Czapur. Nie dziwię się , że sytuacja w Czapurach denerwuje niejednego mieszkańca, bo chciałby mieć święty spokój i sąsiada kilometr od siebie. Niestety w dobie rozwoju cywilizacji w pogoni za własnym mieszkaniem tereny będą zabudowywane i jak nie ten deweloper to będzie inny. Nie sądzę, aby osiedla te były budowane niezgodnie z prawem, deweloper ma na pewno wszystkie pozwolenia wymagane prawem. A jak to zrobił to jego sprawa, jest przecież biznesmenem, który nie dokłada do interesu. Pozdrawiam.
o bajkach
2013-04-15 10:41:21
Bajki to się opowiada dzieciom. W świecie baśniowym panuje stały ład moralny: dobro, mądrość, siła, odwaga, które zwyciężają zło, głupotę, słabość, tchórzostwo. Bajki opowiadane przez burmistrza i jej zastępców, to zwykłe kłamstwa, w których ani krzty mądrości i odwagi, a zamiast tego głupota i tchórzostwo.
oburzony
2013-04-15 10:25:23
Zamiast na praktykę burmistrz powinna się udać do prokuratora, któremu będzie tłumaczyć sprzedaż łącznika ekologicznego za psie pieniądze. Na praktykę do dewelopera – nigdy. My nie chcemy burmistrza edukowanego przez prawomocnie skazanego.
Miro
2013-04-15 10:01:08
Czy ja dobrze rozumuję? Pani Burmistrz za ułamek wartości sprzedała działkę nazwaną wcześniej łącznikiem ekologicznym. Deweloper pobudował na niej domy. Teraz gmina buduje przy niej drogę dzięki czemu wartość zbudowanych tam domów wzrośnie. Burmistrz chyba powinna się do tego biznesmena na praktykę udać, żeby nauczyć się jak pieniądze zdobywać.
Michał
2013-04-15 06:40:43
Kolejka jest już dawno ustalona. Najpierw radnym, developerom, a później kto więcej da.... wiadomo gdzie... Za mały prezent dałeś, albo wcale...
Miro
2013-04-14 22:14:27
Jak to jest. Ja mieszkam w Mosinie 40 lat i brnę ulicami bez chodnika w błocie. W Czapurach jeszcze ludzie nie zamieszkali w swoich domach, a ulicę mają dostać. Kanalizę mam od wielu lat, czyli pozostaje położyć tylko asfalt lub kostkę. Czy w Gminie jest jakaś kolejka do drogi ustalona?
the naturat
2013-04-14 12:37:53
Jakaś nowa technologia. Skoro szamba to szczyt nowoczesności, to piach jest bardziej zaawansowany technologicznie niż asfalt. Ja by to kładł na karb oszczędności. Asfalt trzeba naprawiać, piach nie :) . Mamy rozumieć, że Pan Ratajczak, zwyczajnie kłamał ? Czy użył jak zawsze zdania ,, wg mojej wiedzy " ? Ta bohaterska obrona dewelopera jest ciekawa. Nie będę bronił dewelopera, ale ciężko mieć do niego zastrzeżenia. Żyje z biznesu i ułomności urzędników. Skoro urzędnicy rozłożyli przed nim szeroko ...... ramiona, to wziął jak swoje i postawił. Wystarczyło urzędnicze NIE ! STOP ! , ale do tego trzeba mieć charakter i twarde 4 litery. W zaistniałej sytuacji całkowitą winę ponoszą urzędnicy, bo to tylko i wyłącznie od ich woli zależało co tam powstanie i czy powstanie. Czy sankcjonują to prawnie. Problem nie w Panie P. , bo jeśli nie On, to znajdzie się ktoś inny, tylko w tzw. administracji. Później dziwota, że większość ludzi na słowo urzędnik rozgląda się za kijem. Nie Pan P. to ktoś inny. Jedynym wyjściem jest odpowiedni urzędnik.
Waldek
2013-04-14 11:48:23
Dawno , dawno temu, za siedmioma górami , za siedmioma morzami żył sobie pewien wiceburmistrz .....