CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Bolesławiec - stuletnie dęby do wycięcia

Małgorzata Kaptur: 17.05.2013 r.
Każdy z nas słyszał o tych rogalińskich, niewielu natomiast wie, że wzdłuż drogi do Bolesławca rośnie wiele dębów, niektóre z nich od około stu lat. Niestety urzędnicy przeznaczyli je do wycięcia...

Bolesławiec to mała wieś liczy ok. 100 mieszkańców. Leży na granicy gminy Mosina i sąsiaduje z gminą Czempiń. Na końcu wsi znajduje się jeden z większych zakładów w gminie - Wielkopolski Indyk. Droga biegnąca przez wieś jest w kiepskim stanie, to częściowo "zasługa" ciężkich samochodów ciężarowych odsługujących tę firmę.
Asfalt jest wąski, dziurawy, a miejscami nawierzchnia jest gruntowa. Państwo Glinkowscy od lat zabiegają o naprawę/budowę drogi. Chcą wziąć na siebie część kosztów.
Gmina nie ma w budżecie na ten rok zarezerwowanych środków, nie ma też projektu tej drogi. Ma to być remont, odtworzenie drogi, a nie budowa.

Mieszkańców zaniepokoiło pojawienie się urzędników, którzy zieloną farbą zaznaczyli drzewa do wycinki. Z informacji z referatu ochrony środowiska wynika, że mają zostać wycięte wszystkie drzewa - 86 szt.  w tym kilkadziesiąt dębów. Największe z nich mają od 210 - 294 cm obwodu. Oprócz dębów są buki, graby, topole, brzozy i jesiony.
Na ich miejsce zostaną posadzone nowe drzewa.
Ponieważ droga jest gminna, burmistrz wystąpił do starosty z wnioskiem o pozwolenie na wycinkę.
Mam nadzieję, że wycinka zostanie ograniczona do niezbędnego minimum i najcenniejsze drzewa uda się ocalić.







Komentarze



Piotr Wilanowski
2013-05-20 14:48:43
Liście się dopiero rozwijają więc trudno jednoznacznie ocenić. Sądząc po kwiatach na szypułkach będzie to jednak dąb szypułkowy. Fotografia z sylwetką zbyt oddalonego drzewa utrudnia ocenę po wyglądzie kory. Tempo rozwoju liści jest sprawą osobniczą jego opóźnienie może świadczyć także o osłabionej kondycji np. w wyniku nadmiernego zasolenia. Dopiero ocena wielu parametrów ( oznaczenie gatunku, wielkość blaszki liściowej, długość przyrostów rocznych ażurowość korony, zdolność do tworzenia tkanki przyrannej itp) pozwala jednoznacznie ocenić przyczynę domniemanego opóźnienia.
Małgorzata Kaptur
2013-05-20 14:05:23
Piotrze, przy okazji - to drzewo na dwóch ostatnich zdjęciach też jakby dąb, ale jakiś inny... Wszystkie pokryte gąszczem liści, a ten jakiś opóźniony w rozwoju. Czy to inny gatunek dębu?
mieszkaniec
2013-05-20 13:57:59
Razem można zrobić wiele dobrego. Razem można być nawet przeciw bezprawiu władzy. Jestem pod wrażeniem aktywności mieszkańców, która już wiele razy przyniosła pozytywne skutki i liczę, że i tym razem nagłośnienie sprawy da pozytywny efekt. Drzewa powinny się ostać w ilości możliwie największej.
Piotr Wilanowski
2013-05-20 13:34:01
Temat wycinki drzew przydrożnych zawsze wzbudza wiele kontrowersji. Obrońcy drzew, często nie będący formalną stroną sporu muszą podejmować nietypowe, a nawet pozaprawne środki, by dopiąć swego. Ścięte i wywiezione drzewo przestaje być jedynym możliwym świadectwem ewentualnej nieprawidłowości. Zainteresowanych trwaniem drzew w krajobrazie zachęcam do śledzenia procesu decyzyjnego i co równie istotne do stworzenia odpowiedniej dokumentacji zdjęciowej, najlepiej popartej fachowym komentarzem stanu zdrowotnego poszczególnych drzew. Sama świadomość istnienia takiej dokumentacji zadziwiająco skutecznie wpływa na przebieg procesu decyzyjnego ograniczając zakres wycinki do niezbędnego minimum. Deklarowany przez Urząd remont drogi ( nie przebudowa) oznacza zachowanie dotychczasowych gabarytów jezdni z ewentualnym utwardzeniem pobocza. Taki zakres prac drogowych wyklucza możliwość decydowania o wycince drzew z wyjątkiem ich złej kondycji zdrowotnej. Jeżeli będą zainteresowani chętnie podpowiem co powinna zawierać dokumentacja aktualnego stanu zdrowotnego drzewa.
ekonomista
2013-05-20 13:14:52
Czy to prawda, ze wycinka jest w zamian za pozyskane drewno? Bez względu na rodzaj i wiek drzew? Huraganowe wycinki mosińskich drzew są trochę dziwne. Chyba sprawę trzeba sprawdzić.
Mikołaj
2013-05-20 10:56:13
Pełna zgoda. Powalczmy więc razem o to, żeby jak najszybciej naprawić drogę ORAZ uratować te drzewa, których wycięcie nie jest absolutnie konieczne. Chodzi nam o to samo, więc nie dawajmy sobie wcisnąć kitu.
Mieszkaniec Bolesławca
2013-05-20 10:39:49
Do wrona: widzisz nie przeczytałeś uważnie, nie jestem za wycinką wszystkich drzew, tak samo jak nie jestem za wycinką przez firmę, prowadzoną przez syna pracownika urzędu, w zamian za pozyskane drewno. Opłaty za decyzje ponosi podatnik (urząd płaci), zysk firmy jest ukryty (bo nikt nie podaje wartości pozyskanego surowca), dodatkowo wycina się drzewa, nie przeznaczone do wycinki http://czasmosiny.e-samorzadowiec.pl/tresc2/wyswietl/4639/urzednicza-rutyna-i-jej-skutki-czyli-kulisy-wycinki-drzew-nad-kanalem-mosinskim
tubylec
2013-05-20 10:16:48
Szkoda, że wszystko odbywa się od tyłu. Najpierw projekt i dyskusja, później doprecyzowanie i wtedy odpowiednie cięcia po konkretne rozwiązanie. Przysłowie o mądrości Polaka ciągle aktualne. Dobrze, że nikt nie wymyślił wyrównania połowy Mosiny buldożerami i dobraniu wtedy jakiejś inwestycji. Ogólnie u Nas panuje dziwna tendencja, do usuwania zielonego i betonowania wszystkiego, co się da. Ciężko to zrozumieć. Człowiek kupuje działkę, to najpierw wybiera projekt, a później kopie fundamenty, odwrotnie raczej nigdy... Chyba, że w Mosinie. Nic nie mam do wycinki tych drzew, pod jednym warunkiem, że projekt i technologia wykonania będzie uzasadniała te działania.
i
2013-05-19 22:03:00
w celu położenia nowej nawierzchni trzeba wyciąć stuletnie drzewa... co za kit!
Mikołaj
2013-05-19 20:44:49
Nie wiem skąd poczucie, że dzielimy się na "ekologów" i tych, którzy chcą nowej drogi. Zależy nam na tym samym - naprawionej, równej i bezpiecznej nawierzchni i jak najmniej uciążliwym ruchu tirów. Nie wiem też skąd poczucie, że mamy gdzieś Wasze problemy. Byliśmy na tych samych zebraniach i o ile pamiętam, wspólnie walczyliśmy o to samo (np. z pomysłami gminy, która wysypywała pod Waszymi oknami żużel, albo chciała "załatwić sprawę" kładąc na nią betonowe płyty, co jeszcze bardziej spotęgowałoby drgania w pobliżu Waszych domów). Czy wycięcie drzew rozwiąże Wasze i nasze (czyli nasze wspólne) problemy? Nie. Widzieliście plany remontu drogi? Wiecie, jak i z czego będzie wykonana? Nie. Nikt tego nie wie, bo nikt nie widział żadnych planów. Na razie jedyne, co jest, to bezmyślny wniosek o wycinkę WSZYSTKICH drzew. Na to zgody nie ma.
Karol
2013-05-19 20:41:30
Wycięcie drzew tej klasy, zwłaszcza dębów to również konkretna kasa za drewno. Dębowe jest najdroższe (3x droższe od sosny). Amatorów na takie drewno więc nie będzie brakowało.
taboret
2013-05-19 18:51:08
@Po części masz rację.Jest to droga gminna i z pewnością należy ją przywrócić do jej statusu. Może powstała koncepcja realizacji inwestycji z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży wyciętego drewna?,a to z pewnością błąd.Jeżeli droga nie odpowiada kryteriom to moim zdaniem powinno się tam ograniczyć tonaż oraz prędkość zaopatrujących pojazdów fermę p. Glinkowskich którzy prowadzą ją legalnie oraz chcą nawet partycypować w kosztach tej inwestycji.To urząd powinien zadbać o to aby tonaż a więc obciążenie drogi było adekwatne do jej stanu a nie kierowcy tirów(jeżeli wjazd tam dla nich jest możliwy i nie zakazany) Pozdrawiam :)
wrona
2013-05-19 18:17:02
do Mieszkaniec Bolesławca. Prawo w Polsce jest takie, że na usunięcie drzewa, starszego niż 10 lat, rosnącego na swoim terenie trzeba mieć zgodę i uiścić opłatę za takową wycinkę. Kwota do zapłacenia zależy od gatunku drzewa i od obwodu pnia na wys. 1,3 m. Myślę zatem, że jeżeli Mieszkaniec Bolesławca ma ochotę na pozbycie się drzew sąsiadujących z jego działką, to może powinien partycypować w kosztach wycinki, oczywiście bez możliwości spożytkowania drewna tak pozyskanego.
mieszkaniec
2013-05-19 17:59:45
absolutnie zrobić wreszcie drogę ale zostawić te drzewa, które z nią nie kolidują. O nic innego nie chodzi. Problem w tym, że urząd chce wyciąć wszystkie. Nie dawajmy sobie wmówić, że to jest alternatywa "albo drzewa - albo droga". Urząd robi z ludzi głupków. To nie drzewa zniszczyły drogę, tylko tiry panów Glinkowskich.
Mieszkaniec Bolesławca
2013-05-19 17:33:56
Zgodzę się z niektórymi opiniami z innymi niestety nie. Ciekawe kto z Was mieszka przy tej drodze i budzi się rano, tylko dlatego, że „przejechał” samochód do fermy (może go nie słychać ale czuć jak dom drży), ewentualnie „ekolog” za którym zostają tumany kurzu (ja tu nie mieszkam i to nie mój problem, a drzew nie pozwolę wyciąć). Zawsze trzeba znaleźć jakiś kompromis. Rozwiązanie jest proste, wcinka drzew (oczywiście tylko tych, które trzeba usunąć – to że nie są w kolizji z drogą, nie znaczy że, układ korzeni nie przeszkadza w remoncie drogi), w momencie gdy będzie decyzja i środki na budowę drogi. Dodatkowo, właścicielom działek pozwolić na wycinkę drzew sąsiadujących z nimi (ktoś na tym nie zarobi – nie będzie kolesiostwa, mieszkańcy będą zadowoleni). Ciekawe czy ktoś z radnych przedstawi taki wniosek…
ekonomista
2013-05-19 17:17:58
Jest jeszcze specjalista od ochrony środowiska, też Sławomir, na nazwisko Ratajczak. Czekam na profesjonalne opinie. Ze wskazaniem na ochronę drzew (ekologiczną spalarnię opon już przerabialiśmy).
Waldek
2013-05-19 16:07:57
Ekonomista. mamy kilku ekologów w Gminie. Pierwszy w sprawie wycinki drzew powinien głos zabrać 100- krotny kandydat na burmistrza, Wielki Łowczy Mosiński , Jerry, Sławomir i tak dalej. Jest też spec od ekologii i bobrów Mój imiennik Wiązek. No i na końcu jest miłośnik drzew i przyrody, radny Piotr z Rogalina którego i tak nikt nie słucha
do Waldka
2013-05-19 15:31:12
Zgoda "Mosina made in green" w logo. Na co dzień jest duże parcie na wycinkę drzew. Nawet nielegalnie. Zielony ekonomista.
Waldek
2013-05-19 15:20:55
Ekonomista - nie mogę się z Tobą zgodzić. Mosina made in green.
ekonomista
2013-05-19 14:14:55
Gołym okiem widać, że jest duży popyt na drewno. Nasza burmistrz nie lubi przyrody.
Mikołaj
2013-05-19 10:58:08
Poprawka: Wniosek gminy o zgodę na wycinkę już trafił do starostwa. Gmina wnioskuje w nim o zgodę na wycięcie WSZYSTKICH drzew. Tymczasem wciąż nie wiemy, czy planowana inwestycja polega tylko na REMONCIE starej nawierzchni, czy może na BUDOWIE NOWEJ DROGI. A to ważne, bo: 1) Stara droga nie koliduje z drzewami - rosną przy niej kilkadziesiąt lat. Jeśli planuje się tylko remont zniszczonej przez TIR-y nawierzchni, to drzewa absolutnie nie klasyfikują się do wycinki (remont to nie rozbudowa). 2) Jeśli w planach jest budowa NOWEJ DROGI, chcemy zobaczyć jej projekt. Dlaczego nie został przedstawiony mieszkańcom do konsultacji? Jest tajny? To droga publiczna, a nie prywatna, tymczasem w BIP na stronach gminy nie ma o planowanej budowie/remoncie żadnej wzmianki.
Łukasz Kasprowicz-radny gminy
2013-05-19 09:30:38
Słyszałem różne wersje na temat sfinansowania tej drogi. W żadną do końca nie wierzę. Z wycinką należy poczekać do czasu gdy wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. Tzn. jak będzie projekt, badanie gruntu pod drogą, wszelkie uzgodnienia no i przede wszystkim kasa na budowę. Oczywiscie drzewa oznaczono do inwentarki, która bedzie przekazana do starostwa. Drzewa jak już, moim zdaniem powinny być wycięte krótko przed rozpoczeciem inwestycji. Moze być tak, że drzewa zostaną wyciete, a droga nie powstanie. Jeast to niestety możliwy scenariusz.
Alina
2013-05-18 21:24:39
Jak widać na zdjęciu piękne zdrowe drzewa, ich wycięcie to byłaby głupota do kwadratu. Może się decydenci ockną i do wycinki wszystkiego do gołej ziemi nie dojdzie. Zniszczyć można szybko, a drzewa rosną powoli.
Mikołaj
2013-05-18 20:36:43
Dodajmy wyraźnie, że nikt z mieszkańców nie jest przeciwny remontowi drogi. Zabiegamy o niego od lat. Mamy świadomość, że części z tych drzew nie da się uratować, ale jesteśmy przeciwni wylewaniu dziecka z kąpielą i bezmyślnemu wycinaniu wszystkich 86 sztuk. Większość drzew dałoby się uratować, przy choćby odrobinie dobrej woli.