CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Przerwana sesja, czyli absolutorium na raty

MK. 29.05.20013 r.
Po 8 godzinach na wniosek przewodniczącego (zaakceptowany przez większość radnych) sesja została przerwana - burmistrz na absolutorium będzie musiała poczekać do poniedziałku.

Zaczęło się od zapytań i wniosków radnych.

Potem plan dla Wiórka - radni przegłosowali uwagę - dopuszczenie przydomowych oczyszczalni ścieków. Spowodowało to konieczność ponownych uzgodnień, kolejnego wyłożenia. Plan wróci pod obrady Rady za kilka miesięcy. Dyskusja o przydomowych oczyszczalniach ścieków była długa - sołtys Wiórka i sołtys Czapur, jako orędownicy tego rozwiązania czuli się odpowiedzialni za rozbudzenie oczekiwań mieszkańców. Prowadzona przez nich akcja skończyła się fiaskiem i bali się reakcji mieszkańców po wprowadzeniu zakazu w mpzp.
Wcześniej w trakcie procedury - były 3 wyłożenia planu - nie składali uwag. Nie protestowali też w trakcie opiniowania planu przez komisję budżetu i ochrony środowiska.

Plan dla Strzelnicy został uchwalony, choć odlesienie lasku przy ul. Jarzynowej i przeznaczenie go pod zabudowę (obiekt użyteczności publicznej) wzbudzało mieszane uczucia u kilku radnych.

Skarga p. Janiny Tafelskiej Stachowiak podzieliła członków komisji rewizyjnej - M. Krause, B. Czaińska były za odrzuceniem skargi, S. Falbierski i M. Twardowska wstrzymali się, w mojej ocenie skarga była zasadna. Po trwającej około godzinę dyskusji - Rada (11 radnych) uznała skargę za niezasadną. 6 radnych (Kalicja Samorządowa) było zdania, że skarga jest zasadna. Trzech radnych: M.Twardowska, S. Falbierski i A. Karliński wstrzymali się od głosu.
Protokół Komisji Rewizyjnej

Następnie radni nadali nazwę Morelowa ulicy na osiedlu Leśnym - o sprawie pisałam w art. poprzednim.

Dość szybko radni uporali się z Regulaminem czystości i porządku i rozpoczęła się główna część rady - związana z udzieleniem burmistrzowi absolutorium.
Rozpoczęło się od wystąpienia burmistrza, następnie budżetową wyliczankę przedstawiła pani burmistrz. Po niej był występ przewodniczącego Komisji Rewizyjnej. Ostatni głos w dniu dzisiejszym należał do naszego przewodniczącego, który przez pół godziny snuł refleksje nad wykonaniem ubiegłorocznego budżetu. To wystąpienie tak osłabiło Waldemara Waligórskiego, że postanowił sesję zakończyć.

W poniedziałek o 15.00  radni rozpoczną od wysłuchania stanowisk pozostałych przewodniczących klubów, zostanie odczytana opinia RIO o wniosku Komisji Rewizyjnej. Potem odbędzie się dyskusja zakończona imiennym głosowaniem nad udzieleniem absolutorium burmistrzowi, gratulacje i kwiaty...

No właśnie kwiaty. Jakoś nie zauważyłam żadnych kwiatów. Czyżby ten scenariusz był nieprzypadkowy?
 

Wybrane refleksje
przewodniczącego klubu radnych KOALICJA SAMORZĄDOWA
Jana Marciniaka
zawarte w stanowisku
w sprawie wykonania budżetu w 2012 roku
i udzielenie absolutorium burmistrzowi

  • Dochody - były mniejsze o 6,7 mln od planowanych, ba były mniejsze o 1 mln od tych z 2011r.
  • Wydatki - mniejsze od zaplanowanych o 3,3 mln.
  • Sprzedaż mienia - na plan początkowy 11,3 mln do kasy gminnej wpłynęło 6,5 mln.
  • Realizacja inwestycji - plan początkowy zakładał 17,4 mln ostatecznie nakłady wyniosły 12, 1 tj. o 5,3 mln mniej.
  • Podatki zaplanowano na 42,4 mln - wpłynęło 39,6 tj. o 2,8 mln mniej. Wpływ w 2012 był nawet mniejszy niż w 2011 o 300 tys. zł.
  • Utrzymanie i inwestowanie w drogi oraz komunikacja gminna – wykonanie o 3 mln mniejsze.
  • Spłata obligacji w tym roku 4,3 mln, z tego 2,3 rata kapitałowa, 2 mln same odsetki. W obecnym roku spłacimy łącznie 5,6 mln z tego 4,1 rata kapitałowa, 1,5 mln odsetki. W latach kolejnych obciążenie będzie jeszcze większe.
  • Wynagrodzenia z pochodnymi w Urzędzie, Straży Miejskiej, oświacie, opiece społecznej, Ośrodku Sportu i Rekreacji, Mosińskim Ośrodku Kultury, Bibliotece łącznie wyniosły 30,6 mln i były większe o 2,2 mln w stosunku do roku 2011.

Wydatki bieżące zbliżyły się do dochodów bieżących na kwotę 2,3 mln.
Prawo zabrania aby wydatki były większe od dochodów. Na koniec podkreśliłem, że poza księgowaniem dochodów i wydatków istotniejszą sprawą jest transparentność, jawność, przejrzystość, a nade wszystko autorytet burmistrza, który burmistrz naraził na szwank, a przez to także autorytet samorządu mosińskiego.
Sprawy takie jak:

  • decyzja o zbycie 40 ha na pole golfowe.
  • Odwołanie przetargu pod presją społeczną. Niepoważne i kompromitujące wypowiedzi burmistrza , że odwołała już przetarg przed protestem. Lekceważący stosunek do protestu i tych 2 tys. osób, którzy podpis złożyli.
  • Sprzedaż, mimo protestów i uchwały Zebrania wiejskiego, ziemi soleckiej w Rogalinie.
  • Skandaliczne zbycie słynnego już łącznika ekologicznego - dz. 205 w Czapurach na rzecz FH.
  • Niezgodne z prawem wyciąganie rąk po nienależną odprawę emerytalną.

    Choćby brać pod uwagę jedną z tych spraw, nie mówiąc o innych, to taki stan rzecz uprawnia radnych Koalicji do głosowania przeciw udzieleniu burmistrzowi absolutorium.

Komentarze



Jacek Fordon
2013-06-02 23:48:20
Mam nadzieję, że jeżeli Wam się uda wygrać to właśnie tak będziecie postrzegać demokrację. Chociaż, co do pewnych osób mam spore wątpliwości czy tak się stanie. Żale po tylu letnim powrocie do władzy mogą wziąć górę i tego się boję.
Małgorzata Kaptur
2013-06-02 15:01:10
Panie Jacku, dobrze to Pan ujął, rządzący powinni się liczyć z głosem opozycji - to warunek konstruktywnej współpracy. Inicjatywa zawsze wychodzi od tego, co wyżej. Ja nie zauważyłam takiej gotowości z drugiej strony. Nawet jeśli proponujemy dobre rozwiązanie jakiejś sprawy, nie jest brane pod uwagę, dlatego żeby nam nie przyznać racji i nie dać satysfakcji. Kreatywność grupy proburmistrzowskiej jest mocno ograniczona, bo gdyby radni NRM wychodzili z inicjatywą, byłaby to ukryta krytyka i nie spodobałaby się burmistrzowi. W ten sposób burmistrz skazany jest na mądrość swoją i swoich doradców. Panie Jacku, radny w roku 2013 w Mosinie może tyle, co Pan. Inna sprawa, że każdy z nas może więcej niż mu się wydaje, ważna jest determinacja. Wniosek o udostępnienie informacji publicznej - znaczy więcej niż zapytanie radnego. A wnioski radnego opozycyjnego znaczą tyle, co zgłoszone na forum dyskusyjnym. Niech się Pan da zaprosić wiceburmistrzowi na facebooku i wpisuje tam swoje dobre rady. Prawdopodobieństwo, że weźmie je pod uwagę jest większe niż to, że wniosek/interpelacja radnego opozycyjnego zyska szansę na realizację.
Waldek
2013-06-02 14:20:20
Te mosińskie 51% to zakute łby. Popatrz na ich twarze, toż to posągi !
Jacek Fordon
2013-06-02 14:17:22
Nawet ten co zyska 51% powinien patrzeć na sugestie i uwagi tego od 49% nie zabija się opozycji. Opozycja to czynny strażnik demokracji, który również ma dobre pomysły. Realizacja tylko swoich poglądów nie bacząc na innych to zakrawa na totalitaryzm. Co to za demokracja bez jakichkolwiek wartości społecznych?
taboret
2013-06-02 13:12:17
@ Mosiniak ::: Nie jest to dosłownie powiedzenie W/g wikicytaty : Jeżeli 51% społeczeństwa chce zabić pozostałe 49%, to nie jestem demokratą Autor: Leszek Kołakowski
Mosiniak
2013-06-01 20:21:04
Zasady demokracji..... Jak 51% uchwali ,że należy zniszczyć pozostałe 49% .To jest dziwna demokracja. Kto to powiedział? Podpowiem nie żyjący Arcybiskup. No jak się nazywał
do Jacka
2013-06-01 15:06:53
Takie są zasady demokracji. Decyduje większość, u nas jaka większość każdy widzi. Nowoczesna i to jest gorzka prawda mosińskiej demokracji. Na sesję w poniedziałek wystarczy, ze pójdzie Waligórski. On juz pokazał, że umie załatwić sprawę za Radę, więc reszta radnych jest zbyteczna.
Jacek Fordon
2013-06-01 14:45:55
Generalnie osłabia mnie Wasza niemoc. Władza gra Wam na nosie i nic nie zostaje tylko walenie głowa w mur i wypłakanie się w kącie po sesji. Nowe wybory przyniosą na pewno nowe twarze, przetrzebią klany i może stworzą się nowe możliwości. Jak na razie samorządność w naszej Gminie jest daleka od kanonów demokracji. Gorzka prawda, ale je tak to widzę.
tubylec
2013-05-31 08:50:10
Rozumiem, że dla burmistrza sklecenie ad hoc kilku sensownych zdań to zadanie awykonalne. W Mosinie rada miasta naraża na śmieszność majestat tego organu. Mało ma to wspólnego z demokracją, a już nic z samorządem. Radny ma reprezentować grupę mieszkańców, nie partykularne interesy ( w tym wypadku władzy ). Patrząc na zachowanie radnych NRM ,nie dziwi mnie , że nie występują w mediach pod własnym imieniem i nazwiskiem( co czyni KS ) , bo jak się popiera tak idiotyczne wnioski to wstyd nie pozwala. Jak się na to z boku patrzy, to się ręką w pięść zaciska. Wczoraj miałem okazję przejechać okolicę rowerkiem, budowa, budowa, raz jeszcze budowa, tam gdzie pole i łąką , to już stoją tablice z ulicami. I niech się rozbudowuje, tylko drodzy radni NRM poszukajcie najpierw środków na infrastrukturę ( drogi, media ) , przedszkola i szkoły ( już dziś dwie zmiany ). Jak mają pracujący rodzice ( którzy na Was łożą podatki ) zorganizować się tak, żeby dzieciaka na 13 do szkoły odprawić lub odebrać. Róbcie tak dalej, sprzedać, wybudować, skasować. A , że drogi brak, że szkoły nie ma ? A co tam. Postoją w korkach pół godziny dłużej , korona z głowy nie spadnie. Zatrudnią opiekunkę do zaprowadzania dzieciakado szkoły, a co nas to .... stać każdego. Jesteś chorobą,która toczy społeczeństwo. Motyw jest dwojaki, albo jesteście ograniczeni , albo czerpiecie z tych działań zyski. Innej drogi nie ma. pozdrawiam i życzę dobrego samopoczucia.
Łukasz Kasprowicz-radny gminy
2013-05-30 22:07:53
Sesja została przerwana z prostej przyczyny. Po wystąpieniu Jana Marciniaka, ułożą wypowiedź ad vocem, która będzie miała zawoalować budżetową rzeczywistość w gminie Mosina. Sam jestem ciekaw, co wymyślą. Przerwanie sesji? Będzie powód, żeby ew. po raz drugi kupić piękne wiązanki w zaprzyjaźnionej kwiaciarni.
kwiatów nie będzie
2013-05-30 19:30:19
Niewątpliwie rok 2012 nie był rokiem sukcesów, a rokiem wielokrotnych kompromitacji Z. Springer. Bo Z. Springer sprzedała ziemię w Czapurach za bezcen, a ziemię w Rogalinie wbrew mieszkańcom wsi, bo ignorowała protestujących przy okazji pola golfowego, bo próbowała wziąć pieniądze za odprawę, które się nie należały. Za to nie należą się gratulacje z kwiatami.
mieszkaniec
2013-05-30 18:24:22
Waligórski zrobił, co miał nakazane. Radni burmistrza też. Tutaj logika nie działa, więc wniosek Jabłońskiego nie przeszedł. Budżet to temat niewygodny dla burmistrza, więc musiał być na końcu sesji. Wszystko było z góry zaplanowane, nawet to, żeby kwiaty nie zwiędły.
Waldek
2013-05-30 16:07:49
Nie dziwie się zatem poirytowaniu mojemu rozmówcy. Cholera jasna by mnie wzięła żeby zamiast wypoczywać przed procesją siedzieć na sali i słuchać dyrdymałów Wielkorządcy Czapur i Mosiny.
Jan Marciniak
2013-05-30 15:52:34
Przy tej konfiguracji władzy bardzo trudno. Przy głosowaniu nad porządkiem obrad radny Marian Jabłoński w sposób sensowny zaproponował, aby omawianie budżetu było pierwszym punktem( poza tradycyjnymi, początkowymi) sesji. Argumentacja była bardzo logiczna. Na galerii siedzieli kierownicy referatów Urzędu, dyrektorzy jednostek organizacyjnych, aby ewentualnie wyjaśniać sprawy budżetowe. Przewodniczący Waligórski z niechęcią, ale poddał pod głosowanie wniosek Mariana -większość radnych była przeciw tak racjonalnemu wnioskowi. Rozpoczęły się punkty m.in dot. miejscowych planów. Z niewiadomych względów, to radni proburmistrzowscy tak debatowali, że budżet rozpoczęliśmy o godz. 20.00. Pracownicy Urzędu, poza kierownikiem referującym mpzp. S. Ambrożewiczem, nie mieli okazji się wypowiadać i byli chyba tą sytuacją zdegustowani. O 21.00 po moim wystąpieniu dot. budżetu, przewodniczący, ni z gruszki ni z pietruszki, poddał pod głosowanie wniosek o przerwanie sesji. Złożyłem wniosek przeciwny,argumentując, że sprawa co do absolutorium jest przesądzona i jeszcze ok. 30 min. i będzie po sesji. Teraz wszyscy radni, burmistrzowie i ci sami pracownicy będą musieli przyjść powtórnie w poniedziałek o 15.00. Osoby które mogłyby wykonywać swoje zadania w Urzędzie(w poniedziałek Urząd czynny jest do 17.00) będą ślęczeć na w sali sesyjne. Przewodniczący poddał wniosek pod głosowanie. Nasza szóstka była za kontynuacją. Pozostali byli za przerwaniem sesji.
Waldek
2013-05-30 14:05:53
Panie Janie, spotkałem dziś jednego z pracowników samorządowych który był obecny na wczorajszej sesji. To co mówił na temat Waligórskiego i innych radnych nie nadaje się do powtórzenia. Siedział 8 godzin i będzie jeszcze musiał przyjść w poniedziałek po to aby tworzyć tzw. publikę. Jak tyle lat pracuje w samorządzie to powiedział że takiego kretynizmu i warcholstwa jak jest teraz nie widział. Żeby była jasność: mój rozmówca nie wie o moich blogowych hobby i dlatego pisząc pracownik nie określiłem płci a więc może to być zarówno kobieta jak i mężczyzna. Panie Janie czy tak trudno jest zmienić porządek sesji tak aby sprawy najważniejsze, w których muszą uczestniczyć pracownicy Urzędu były na początku ? Coś tu nie gra.
Jan Marciniak
2013-05-30 13:50:37
Snucie, jak ładnie ujęła Małgorzata Kaptur, było pokazaniem budżetu 2012r. z innej strony niż ten, piękny i cudowny, o którym mówiła Z. Springer. - komentarz przeniosłam do treści artykułu - MK
AS wiórecki
2013-05-30 13:10:19
No! Teraz obrońcy i bohaterowie się znależli! Ale lepiej póżno niż wcale.