CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Lubię przecież naszego Sołtysa...

 Henryk Kociemba: 22.07.2013 r.
Naprawdę lubię, jest uczynny w miarę aktywny, pracuje jak umie. Problem tylko z tym, że niezbyt dużo umie...

Umie na przykład atakować osobiście swojego adwersarza, uciekając od dyskusji merytorycznej, od spraw, za które jest odpowiedzialny, od spraw, które dzieją się w gminie źle. Panicznie nie znosi krytyki a przecież piastując odpowiedzialną funkcją powinien zdawać sobie sprawę, że będzie przedmiotem krytyki. Zawsze znajdzie winnego, tym razem atak skupił się personalnie na mnie, zrobił ze mnie wroga wszystkich.
Wytrzymam jakoś.

W artykule, który ukazał się w kwietniowym „ Czasie Mosiny” chciałem zasygnalizować pewne sprawy i wskazać w jak niekorzystnym kierunku będą się moim zdaniem rozwijać. Sądząc po reakcji trafiłem w czuły punkt.

Jest oczywiste, że ludzie chcą mieszkać poza miastem, daleko od hałasu z dala od ruchu miejskiego, chcą oddychać czystym powietrzem, chcą gdzieś spacerować z dziećmi. Czapury są dobrym i atrakcyjnym miejscem.

Wbrew temu, co sugeruje pan Sołtys nie przeszkadzają mi nowi sąsiedzi, lubię ludzi i witam ich tu serdecznie. Ale, to nie mnie przeszkadzają szambowozy, ale właśnie tym nowym mieszkańcom, bo jeżdżą im pod nosem całymi dniami zakłócając spokój, bezpieczeństwo i świeże powietrze.



Czy widział ktoś nowo budowane osiedla w zabudowie zwartej na kilka tysięcy mieszkańców budowana w 2 dekadzie XXI wieku, bez rozwiązanego problemu odprowadzania ścieków? Myślę, że to wyjątkowa rzadkość a jednak urzeczywistniona w Czapurach!!!

Pan Przewodniczący Rady Miejskiej Waligórski ze zdumiewającą szczerością mówi: „w Czapurach nie ma kanalizacji, więc to chyba normalne, że wozy asenizacyjne wywożą nieczystości…”

Otóż nie panie Waligórski – to nie jest normalne. Normalne jest to, że jak się wydaje decyzję i pozwolenie na budowę tak dużego osiedla to przed tym rozwiązuje się problem odprowadzania ścieków.
Tym się różnimy: dla Pana to normalne a dla mnie poważny błąd decyzyjny fatalnie skutkujący dla mieszkańców.

„…nie ma kanalizacji w Czapurach, bo AQANET nie chce jej budować…winny, więc jest Aqanet…” mówi Pan.

Otóż przypominam Panu, że to Gmina jest odpowiedzialna statutowo za rozwiązanie takich spraw. Nie Aqanet!!! Nie chce Pan tego zrozumieć albo nie potrafi, raczej nie potrafi.

Zresztą to Gmina przekazała Aqanetowi cała infrastrukturę wod-kan. Co za krótkowzroczne myślenie. Nie o sianie zamętu mi chodziło, chcemy mieć rozwiązaną sprawę ścieków w Czapurach tak jak obiecywano!!!

To elementarna potrzeba.

A jeśli chodzi o te ścieki do rzeczki Głuszynki, to dowodów oczywiście nie mam, ale gdyby się Pan, jako sołtys interesował się tym problemem, to widziałby Pan, że Głuszynka okresowo jest zanieczyszczana. Trwa to może 4 lub 6 godzin, po czym ustępuje. Mieszkam 40 m od rzeki, więc często to obserwuję. Nie wiem gdzie te zanieczyszczenia do rzeki wpływają i niniejszym Panu ten problem zgłaszam, bo Pana obowiązkiem jest ten problem wyjaśnić, nie moim.
Pan woli antagonizować mieszkańców.
Niech Pan też nie przeprasza za „moje winy”, sam to zrobię, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Co do pięknej doliny Głuszynki to proszę przeczytać artykuł na ten temat w „Kronice Miasta Poznania tom 4” str. 513 – 534., powoływałem się na niego wcześniej. No, ale jak się nie przeczytało, to się nie wie i dla Pana jest to demagogią a argumentem jest wywiezienie 200 wywrotek gruzu. Deweloper wywiózł, bo musiał przygotować plac budowy. To Pana zachwyca?

Oczyszczalnie przydomowe, o których też pisałem, zostały zaproponowane przez Gminę Pana ustami na zebraniu wiejskim. Zgłosiliśmy akces do wspólnego projektu na piśmie, ucieszyliśmy się z tej propozycji bardzo. Jeżeli Gmina odstąpiła od tego, to należało nas powiadomić o tym, a nie mówić, że nikt nie zdecydował się na taki krok, bo to nie jest prawdą. Dopiero teraz dowiedziałem się, że nie mamy, na co liczyć.

Takie działania Gminy powodują, że jesteśmy zdezorientowani, nie wiemy, co robić: najpierw obiecywano kanalizację, po kilku latach zaproponowano przydomowe oczyszczalnie i znowu nic. „…zawiniła Warszawa…” Tak to już u Pana jest, zawsze ktoś zawini - to Poznań (Aqanet) to Warszawa, to Kociemba, który wprowadza antagonizmy.
Władze Gminy są „cacy” Pana zdaniem, gratuluję dobrego samopoczucia.

Chcę dodać na zakończenie, że będę krytykował decyzje władz, jeśli uznam, że będzie to w interesie mieszkańców gminy. Tym razem też piszę w interesie nowych mieszkańców, mnie te szambowozy przeszkadzają najmniej, przynajmniej do momentu aż nie zawali się most na Głuszynce.
Co do ścieków to naprawdę nie mam sobie nic do zarzucenia, a w innych sprawach to nie wiem, może Pan coś znajdzie.
Mam przewagę nad Panem tym, że pracuję społecznie, głównie dla dzieci i młodzieży całe życie w tym dla gminy Mosina 10 lat i jestem z tego dumny. Jeśli coś krytykuję to dla czyjegoś dobra, co chcę wyraźnie podkreślić.

Henryk Kociemba


W wywiadzie z ostatniego numeru pisma proburmistrzowskiego stowarzyszenia Nowoczesna Rzeczpospolita Mosińska W. Waligórski mówi:

Przepiękna dolina Głuszynki to demagogia. [...] Dzisiaj nie ma co mówić jak to będzie wyglądało za parę lat, bo osiedle jest w trakcie budowy, a w planach jest zrobienie ścieżek spacerowo-rowerowych. Zostaną zrealizowane po zakończeniu budowy osiedla. [...] Pan Kociemba protestuje przeciwko deweloperowi, który buduje przy okazji wiele dróg, oświetlenie, kanalizację deszczową. 

Zapraszam do obejrzenia zdjęć w galerii
 




D o   H e n r y k a

Kto się lubi ten się czubi
Czy ta sprawa cię nie zgubi?
Bo w tej naszej "normalności"
Chyba sołtys się rozzłości
Nie ten winny- gdzie przyczyna
Ten co widzi, jego wina

 t-t


Komentarze



wielkopolanin
2013-08-13 02:29:45
osiedle,fajne,ale brak kanalizacji na tym osiedlu,to naprawde skandal,tym bardziej,że ludzie z Poznani i okolic się tam wprowadzają.Ciekawe,co zrobią kiedy się znowu poziom Warty podniesie ,i zacznie im zajerzdżać,z tego szamba.Niedaj Boże,zaleje.
Adam
2013-08-01 12:34:11
Waligórski ??? Nie ma takiej granicy, której Waldemar nie przekroczy żeby się ześwinić.
mieszkaniec
2013-08-01 11:33:48
Kiedy Waligórski przestanie nas uważać za idiotów. Niech nie mierzy innych swoja miarą. Deweloper buduje drogi, bo musi, inaczej nie sprzedałby mieszkań, więc nam łaski nie robi, a robi to dla własnego interesu. A jeżeli dla sołtysa piękno doliny Głuszynki, w sąsiedztwie której notabene mieszka, to demagogia, to takim stwierdzeniem dyskwalifikuje się jako radny i sołtys. Zresztą dyskwalifikuje się nie pierwszy raz. Myślenie, że wystarczy udzielić wywiadu i powiedzieć, że jest cacy, jest tak naiwne, że aż żałosne. Ludzie mają oczy i uszy i swój rozum. Pan Kociemba napisał o problemach, o których mówi cała wieś. Problemy te nie wzięły się znikąd, wzięły się ze złego sprawowania władzy w Mosinie, a w tym ma swój duży udział sołtys i radny Waligórski. I tego nie zmieni, nawet jak udzieli kolejnych sto wywiadów wmawiając nam, że wszystko, co robi burmistrz i deweloper jest piękne, tylko dolina Głuszynki nie była piękna. Brawo Panie Kociemba za odwagę cywilną.
Jola
2013-08-01 09:24:26
Mówią ,,prawdziwa cnota krytyki sie nie boi...,, czy jakoś tak ;) a ze sołtys Czapur daleki od cnoty to i truchleje przed krytyką i odpowiada na nia atakiem. Małość zawsze będzie mała ;) A Panu Henrykowi gratuluje i popieram.
z innej beczki
2013-07-26 15:47:59
http://circ.nowyekran.net/post/96069,tusk-inoffizieller-mitarbeiter-nieoficjalny-wspolpracownik-stasi-pseudonim-oscar
a ja całkiem poważnie,
2013-07-24 16:25:34
Główny problem sołtysa i przew. RM to nie to, że niezbyt dużo umie. Można wybaczyć braki w wykształceniu, choć wstyd, że takie braki u osoby reprezentującej gminę. Nie to jednak najważniejsze. Chodzi o zwykłą przyzwoitość, która się ma lub nie. To jest podstawowy problem sołtysa. Tak bardzo zatracił się w służalczości wobec burmistrza, że zapomniał, kto go wybiera i po co. Aktywność służy jednemu – SŁUŻENIU WŁADZY, zamiast SŁUŻENIU MIESZKAŃCOM. I dlatego jako sołtys udaje, ze Czapury nie miały ziemi gminnej, choć doskonale wie, że została sprzedana za bezcen, udaje, że szamba na FH to normalne, jak każdy wie, że nie. Jako przew. RM też zawsze trzyma się spódnicy burmistrza. I to się nie zmieni, bo panicznie boi się, że choćby jedno słowo krytyki burmistrza i popadłby w niełaskę. Jak posłuszny uczeń, Pani każe, sługa musi. Oświadczenie majątkowe sołtysa, pokazuje być może przyczynę, bo kolejny rok we firmie to klapa, więc dieta jest potrzebna bardzo. Ale dla mnie to nie jest usprawiedliwienie. Nie po to jest się radnym, czy sołtysem, żeby się dorabiać. Dorabiać się trzeba pracując na etacie lub w biznesie, a i tam przyzwoitość to numer jeden. Pachołka nikt nie szanuje, nawet ten, któremu służy.
t-t
2013-07-23 12:57:07
Do Henryka Kto się lubi ten się czubi, Czy ta sprawa cię nie zgubi? Bo w tej naszej "normalności", Chyba sołtys się rozzłości, Nie ten winny- gdzie przyczyna, Ten co widzi, jego wina