CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Otwarte czy zamknięte?

 Małgorzata Kaptur: 6.09.2013
Wjeżdżając po kilkudniowej nieobecności do Mosiny, zwróciłam uwagę na czerwony baner przy rondzie. W niedawno odzyskanym budynku tzw. Koguciku będą drzwi otwarte. Mieszkańcy będą mogli obejrzeć wnętrze i zaproponować przeznaczenie obiektu. Brawo! Jest zmiana na lepsze - pomyślałam. Nareszcie są konsultacje z mieszkańcami...

Niestety mój dobry nastrój szybko prysł. 

Okazało się, że drzwi od strony podwórza otwarte są już od dłuższego czasu. Młodzież wchodzi swobodnie do budynku nie czekając na oficjalne otwarcie... Czy tylko młodzież? 

Trochę dziwnie brzmi zatem komunikat, że będzie tam można wejść dopiero za 10 dni...


 

Wczoraj o godz. 17.00 odbyła się w świetlicy wiejskiej w Czapurach dyskusja publiczna nad planem dla części Czapur położonej miedzy Wartą a ul. Poznańską.

W spotkaniu wzięło udział około 50 osób. Wśród nich nie było jednak sołtysa wsi, Waldemara Waligórskiego.

Na początku dyskusji p. Michalina Szeliga, zastępca kierownika referatu planowania przestrzennego, głosem nie znoszącym sprzeciwu oznajmiła:

Nie wyrażamy zgody, aby ktokolwiek z państwa rejestrował dźwięk lub obraz. Nagrywanie jest niezgodne z prawem. Mamy prawo nie wyrażać zgody i nie wyrażamy. Dotyczy to pani Moniki Cybal i pani radnej.

 

Dyskusja jest PUBLICZNA i występowanie o zgodę, wyrażanie, bądź niewyrażanie zgody jest moim zdaniem kuriozalne.

publiczny (SJP)

1. «dotyczący całego społeczeństwa lub jakiejś zbiorowości»
2. «dostępny lub przeznaczony dla wszystkich»
3. «związany z jakimś urzędem lub z jakąś instytucją nieprywatną»
4. «odbywający się przy świadkach, w sposób jawny»

 

Z  dyskusji publicznej sporzadzany jest protokół z listą obecności i jest on udostępniany na BIP -ie. 

Jak widać zmiany w Mosinie są kosmetyczne i dotyczą spraw mniejszej wagi, np. "Kogucika".

W sprawach naprawdę ważnych dla mieszkańców - urząd dąży do ograniczania dostępu do informacji.

Informowanie poprzez Internet (BIP) i tablice ogłoszeniowe powoduje, że informacja o poważnych zmianach dotyczących własności prywatnej mieszkańców nie dociera do wszystkich zainteresowanych. Wielu zebranych w świetlicy w Czapurach mówiło, że nie ma dostępu do Internetu, bądź nie korzysta z Internetu.

 

Dla porównania przykłady filmów i szczegółowych protokołów z innych gmin:


film z dyskusji publicznej w Krasnopolu

protokol

nowytarg.protokół

starogard.protokół 

wiazowna.protokół 

 

zdjęcia z dyskusji w Kielcach

Jak widać z przytoczonych przykładów, w innych gminach urzędnicy nie formułują absurdalnych zakazów i utrwalanie dźwięku i obrazu jest czymś naturalnym.




Komentarze



the naturat
2013-09-11 18:07:15
Skoro reprezentuje zs to prawo do informacji publicznej.
prawy
2013-09-11 16:00:17
Tylko od nas zależy, czy zgadzamy się na takie rozumienie prawa. Wystarczy powiedzieć nie.
demos i kratos
2013-09-11 15:27:51
Było jeszcze powiedziane, ze gospodarzem spotkania jest burmistrz, którego obecni tam urzędnicy reprezentują, a spotkanie się odbywa w świetlicy wiejskiej. Czyli - to jest NASZ teren i MY tu rządzimy, nasza wola jest prawem.
prawy
2013-09-11 15:16:01
„Nagrywanie jest niezgodne z prawem. Mamy prawo nie wyrażać zgody i nie wyrażamy”. To cytat z oświadczenia urzędniczki Szeligi. A ja chcę wiedzieć jakie to prawo zakazuje nagrywać publiczne spotkanie i urzędniczka ma obowiązek taki przepis wskazać, a jeśli takiego przepisu nie ma, to ja mam prawo sądzić, że celowo wprowadza ludzi w błąd i to właśnie jest NIEZGODNE Z PRAWEM.
Monika
2013-09-08 20:21:01
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. z. Nr 78, poz. 483 ze zm.) Art. 61. Konstytucji RP. 1.Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. 2.Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu. 3.Ograniczenie prawa, o którym mowa w ust. 1 i 2, może nastąpić wyłącznie ze względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa. 4.Tryb udzielania informacji, o których mowa w ust. 1 i 2, określają ustawy, a w odniesieniu do Sejmu i Senatu ich regulaminy.
Małgorzata Kaptur
2013-09-07 22:50:33
Protokół jest z innej dyskusji, dot. planu obejmującego inną część Czapur. Wstawiłam go, by pokazać jak nietrafiona była argumentacja użyta przez p. M. Szeligę. Mówiła, że osoby zabierające głos się przedstawiają i podają numer swojej działki i mogą sobie nie życzyć, by to było nagrywane. Jak widać z podlinkowanych materiałów - nazwiska obecnych na takim spotkaniu są odnotowane nawet w tak lakonicznym protokole jak protokół pisany przez w/w urzędniczkę. Zakaz nagrywania był niepoważny. Mieszkańcy wyrazili głośno swoje oburzenie.
taboret
2013-09-07 21:42:40
Protokół sporządzony przez urzędników a datowany na 9. 07. 2013r zawiera oprócz nikłych informacji, listę obecności na której na 1 miejscu widnieje nazwisko sołtysa + 11 osób. Czyżby sołtys był, lecz jakoby go nie było ? Tak sporządzony protokół można włożyć a/a lecz jako źródło info. do niczego. Pozdrawiam :)
x
2013-09-07 19:41:53
Wejście od strony tarasu jest już zamkniete, ale potwierdzam, że nie było przez jakiś czas zabezpieczone i można było swobodnie wejść. Niektórzy wchodzili nawet na dach wieżyczki. :)
taboret
2013-09-07 16:18:14
Pani Szeliga wypowiedziała się w sprawie wpłaty na konto urzędu przez inwestora E.S przy wywoływaniu MPZP i chyba za to dostała po "nosie",dlatego teraz nie wyraża zgody na nagrywanie, pomimo : Zgodnie z ustawą o prawach autorskich i prawach pokrewnych: Art. 81. 1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. 2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: 1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych, 2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. Czytaj więcej na Infor.pl: http://forum.infor.pl/topic/156298-nagrywanie-rozmowy-z-funkcjonariuszem-publicznym/#ixzz2eDRHeh5D Pozdrawiam :)
Waldek
2013-09-07 13:24:29
Całe to towarzystwo urzędnicze nadaje się tylko do zwolnienia.Arogancja to nie jest cecha predystynująca do pracy w administracji publicznej. Występują jako przedstawiciele organu publicznego a zatem muszą się podporządkować przepisom dotyczącym dostępu do informacji publicznej. Czekam na nowego burmistrza i jego pierwsze decyzje personalne. Oj będzie płacz i zgrzytanie zębów. Rozgłos z KOGUCIKIEM mnie śmieszy. Tyle hałasu o starą budę. Proponuje aby przeznaczyć ten budynek na Mosińskie Muzeum Ruchu Robotniczego. Byłaby w takim przypadku do objęcia fucha kustosza jako wyraz podziękowania za wspieranie Burmistrza.
Roman
2013-09-07 12:47:17
Protokół sporządzany przez naszych urzedników jest tak ogólnikowy, ze wiadomo, kto zabierał głos i w jakiej sprawie, ale nie wiadomo jakie było jego zdanie. Ktoś kto nie był na dyskusji niewiele z tego wyciągnie. Te protokoły podlinkowane są bardziej szczególowe. Dla urzedników jest korzystne jak nikt nie przychodzi na dyskusję i nie wpływają uwagi, wtedy nie trzeba robić kolejnego wyłozenia i jedna sprawa z głowy. Sołtys jednak powinien sie bardziej postarać, by z informacją dotrzeć do mieszkańców.
karp
2013-09-07 10:15:32
Pani Radna ma oczywiście rację. Co prawda zwykle sporządzane są protokoły, które zgodnie z prawem powinny odzwierciedlac przebieg dyskusji. W praktyce jeszcze się z takim protokołem nie spotkałem. To, że urzędniczka zareagowała w ten sposób, świadczy o tym, że czuje przyzwolenie ze strony przełożonych. Temat jest mi bliski i mogę stwierdzic, że są to problemy charakterystyczne dla gmin obsługiwanych przez Kancelarię Sowisło. U Was podoba mi się wykorzystywanie instytucji interpelacji (rzadkośc), ale zbyt rzadkie są wnioski o udostępnienie informacji publicznej . W przypadku kłopotów radzę się kontaktowac z Pozarządowym Centrum Dostępu Do Informacji Publicznej. Pan Szymon Osowski ma duże doświadczenie (także sądowe) w sprawach z zakresu dostępu a i nieraz stawał w szranki z w/w kancelarią.