CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Całodobowe pogotowie interwencyjne jest, ale jakoby go nie było

 Małgorzata Kaptur: 19.03.2014
Nie wiesz co zrobić, bo błąka się bezpański pies, na drodze leży potrącone zwierzę? Dzwoń pod numer .... No właśnie, jaki numer? Od maja ubiegłego roku działa na terenie gminy  Mosina całodobowe pogotowie interwencyjne ds. zwierząt dzikich i domowych, ale dzwonić trzeba do Straży Miejskiej, sztabu kryzysowego lub Referatu Ochrony Środowiska. 

W wyniku przetargu została wyłoniona firma Joanna Szymczak FALCO. Była to jedyna oferta. Wartość zamówienia  83 600 zł. 
Poprzednio usługi takie na rzecz gminy świadczyła firma PTASIOR prowadzona przez Marcina Szymczaka. Umowa od 1 maja 2013 do 31.12.2014 opiewała na 47 tys. zł.

Jak się jednak okazuje całodobowy dyżur jest fikcją, ponieważ telefon tego pogotowia nie jest udostępniany mieszkańcom. 

Jeżeli wałęsa się pies, leży na szosie potrącona sarna - musisz zadzwonić najpierw do urzędników, którzy pracują do 15.00, 17.00, lub do 22.00. 

Czyli po 22.00 musisz, Drogi Mieszkańcu, poradzić sobie sam, a zwierzę potrzebujące pomocy musi na skrócenie cierpień zaczekać do rana. Dzięki przyjętemu rozwiązaniu właścicielka firmy FALCO może spać spokojnie. 
No chyba, że obudzisz Komendanta, a ten zadzwoni do firmy FALCO. 

Jaka jest przyczyna tego stanu rzeczy?

Zgłoszenie musi być zweryfikowane przed zleceniem firmie do wykonania - taką informację uzyskałam  w urzędzie. Niestety moje kolejne pytanie zostało skwitowane: proszę złożyć pytania na piśmie
Złożyłam, czekam...


Wg umowy z firmą PTASIOR cennik był następujący:

  Rodzaj usługi cena brutto
1 ryczałt miesięczny za pełnienie całodobowego pogotowia interwencyjnego przez 7 dni w tygodniu 400
2 schwytanie i przesiedlenie zwierzęcia dzikiego (sarna, borsuk, lis, jenot, kuna) 500
3 schwytanie i przesiedlenie zwierzęcia dzikiego - dzik 1 100
4 wyłapywanie zwierząt bezpańskich (psów, kotów) i przewóz do schroniska 400
5 skracanie cierpień zwierzętom- ofiarom wypadków komunikacyjnych niemającym szans na
wyzdrowienie lub zwierząt stanowiacych bezpośrednie zagrożenie dla ludzi i transport do utylizacji
400
6 schwytanie oraz usunięcie roju pszczół, os lub szerszeni 280
7 przeprowadzenie redukcyjnego odstrzału dzikiej zwierzyny i przekazanie do skupu 600

 Z umowy wynika, że co miesiąc firma przestawia faktury na wykonane usługi, jednak łączna ich wartość nie powinna w ciagu okresu objetego umową przekroczyć zapisanej w umowie kwoty - w ubiegłym roku 47 tys. w tym 83 600 zł.

W ramach realizacji umowy w okresie od 31 maja do 30 listopada (+ interwencje w mies. grudniu) wykonano następującą ilość usług:

1. Schwytanie i przesiedlenie zwierząt dzikich: 17; (4 kuny, 1 sarna, 4 lisy, 1 ptak, 7 jeży)
2. Schwytanie zwierząt bezdomnych: 27; + 9 (30 psów i 6 kotów)
3. Interwencje mające na celu skrócenie cierpień zwierzęcym ofiarom wypadków komunikacyjnych i jej transport do utylizacji: 26; + 5
4. Schwytanie oraz usunięcie rojów pszczół, szerszeni lub os: 1;
5. Przeprowadzenie odstrzałów redukcyjnych dzikiej zwierzyny: 16. +6 ( 8 dzików i 14 lisów)

ODPOWIEDŹ 

Odłowiono m.in. 7 jeży

Otrzymałam  odpowiedź (link powyżej) w sprawie całodobowego pogotowia interwencyjnego. Firma Ptasior przez 6 miesięcy 2013 r. zarobiła 41 880 zł (za grudzień faktury zostały rozliczone w styczniu 2014 r., )co stanowi średnio 6 980 zł miesięcznie. W zestawieniu widzę, że firma PTASIOR schwytała i przesiedliła 17 zwierząt dzikich, w tym 7 jeży. Korzystając z taryfy zamieszczonej w tabeli powyżej schwytanie jeża to prawdopodobnie koszt dla gminy 500 zł.
Co takiego robiły te dzikie groźne jeże, że trzeba było wzywać firmę do ich schwytania i przesiedlenia?
Skoro w ubiegłym roku śr. miesięczny koszt dla gminy za zadania wykonywane przez firmę PTASIOR usługi wynosił 7 tys. - to umowa na ten rok jest podpisana na zawyżoną kwotę. 10 miesięcy x 7 tys. = 70 tys. Tymczasem oferta złożona przez p. Szymczak to 83 600. Do maja 2013 r. te zadania wykonywała straż miejska. 
W wielu miastach straż miejska nadal się tym zajmuje.

WYDATKI NA OPIEKĘ NAD ZWIERZĘTAMI BEZDOMNYMI I DZIKIMI W 2013 r.

ochrona jeża  link, który przesłał @taboret 


Komentarze



taboret
2014-04-06 20:35:14
link - ochrona jeża umieściłam pod artykułem (M.Kaptur)
pawel
2014-04-06 20:22:16
jak mi wiadomo jeże są pod ochroną ,do przesiedlenia tego stworzonka firma musi posiadac odpowiednie pozwolenia
robotnik
2014-04-06 00:45:20
Mi dokuczają owsiki. Czy Ptasior tez je wyłapie?
komunista
2014-04-06 00:31:17
Moze Ptasior odlowi straznikow miejskich [...] wszak to największe szkodniki?
komunista
2014-04-06 00:25:39
Ale jaja Zoska sama by te jeze polapala
Waldek
2014-04-04 17:06:00
Podobno strażnicy miejscy przechodzą intensywne szkolenie polityczne które prowadzi oficer do spraw polityczno - wychowawczych Gminy Mosina niejaki Krzyżanowski Waldemar ( stopień nieznany).
do mieszkanca
2014-04-04 17:01:06
Straż Miejska w Mosinie zeszła do podziemia. Nikt nie wie co sie z nimi dzieje. Moze uczą się przepisów drogowych i ustawy o ruchu drogowym A może boja się kierowców Tirów. A co do burmistrza to powinna zacząć oszczędzać od siebie. Pensja 3500 zl byłaby wystarczająca na jej umiejętności.
Roman
2014-04-04 16:59:19
W Warszawie straż miejska zajmuje się wyłapywaniem psów i zwierząt dzikich, więc chyba nie ma takich przepisów, które by strażnikom tego zabraniały.
mieszkaniec Mosiny
2014-04-04 16:08:05
Dzisiaj w telewizji był reportaż jak straż miejska gdzieś w Polsce odłowiła borsuka w ogrodzie pewnej pani. Pokazywali strażników w akcji. czy ktoś może wskazać przepis prawny, że wyłapywaniem zwierząt nie może sie zajmowac straż, tylko musi byc całodobowe pogotowie. 84 tys. to pieniądze na wypłaty dla 2-3 strazników. Czy straż dostała jakies nowe zadania, albo czy zredukowano etaty? Burmistrz zawsze mówi i pisze, że nie ma na czym zaoszczędzić, a tu chyba by sie dało.
jeż
2014-04-02 13:46:32
Jestem ciekawy kto z osób zatwierdzających zlecenia podpisał zgodę na wysiedlenie jeża. Funta kłaków nie warta ta piramida.
x
2014-04-02 13:00:49
Jestem za. Komar jest bardziej dokuczliwy niż jeż.
Kino Polskie
2014-04-02 12:06:36
"żubr, bóbr, ....., łoś, lis, wilk, kuna, koń, wydra, ryjówka, zając. To są zwierzęta, które żyją w Polsce!" Się Falco nie rozpędza,bo jak zacznie usuwać szkodniki,to łby polecą w UM:) Ale jak to mówią,kruk krukowi oka nie wykole. Ja proponuję 500 PLN od komara:)
poważny
2014-04-02 11:32:30
Wychodzi na to, że katalog dzikich zwierząt nadających się do odłowienia przez FALCO nie jest zamknięty. Były jeże, to może się okazać, że teraz przyjdzie czas na krety, czy myszy. Czy naprawdę takie są zdania tej firmy? Apeluję do zdrowego rozsądku decydentów. Tylko, czy coś takiego jeszcze w naszej gminie istnieje?
ciekawy
2014-04-02 10:52:30
Panie Janie B. jestem ciekawy i będę jeszcze bardziej, jeśli Ptasior i Falco to osoby z należące do gorących zwolenników burmistrza, a pani redaktor Szymczak ślepo zachwyca się sposobem sprawowania władzy przez Z. Springer i zaciekle krytykuje opozycję (również bezpodstawnie). Dla mnie ta ślepa służalczość burmistrzowi kosztuje nas np. 500 zł za jednego jeża. To jest moje zdanie i mam do tego prawo, a Pan i sugeruje, że trzeba było startować do przetargu, a jeśli nie to trzeba siedzieć cicho. Takie wywody to były dobre w minionej epoce.
Jola
2014-04-02 08:55:09
@Janie B. mimo,że jak zapowiadasz juz nie wejdziesz na tę stronę pozwól,że ja będe tu zagladać :) Dzięki tej stronie dowiaduje sie co wyrabia obecna władza, pani burmistrz, niejaki WW i inne urzędasy (uwaga , urzędasami nazywam urzedników nieuczciwych, majacych gdzieś swoich wyborców i dobro gminy). Ja widze zasadnośc bywania tu a jeżyka z mojego ogrodu nie oddać nikomu :)))
Tablica
2014-04-02 08:41:47
Nikt nie wywołuje.Zasadniczo jest pewna różnica między papierem a internetem... Janie,obiektywnie powiedz,nie uważasz,że człowiek pełniący funkcje publiczne,czy piszący do gazety winien możliwie poprawnie posługiwać się językiem polskim. Szkoda,że nie chcesz rozmawiać,ale niestety z goryczą trzeba stwierdzić,że w Mosinie władza rozumie dialog podobnie jak Ty. Jest jeszcze pewna różnica między KM,NRM i resztą,tutaj możesz wyrazić swoją opinię,tam niestety nie. pozdrawiam Tak z innej mańki,czy podpis nie jest aluzją do średniowiecznego burmistrza u naszych zachodnich sąsiadów:)?
a jednak
2014-04-02 08:13:15
Do ogłoszenia o przetargu http://bip.mosina.pl/bip/zamowienia-publiczne/ogloszenia-przetargow/penienie-caodobowego-pogotowia-interwencyjnego-ds.-zwierzt-dzikich-i-domowych-na-terenie-gminy-mosina.html dołączone są odpowiedzi na pytania. Pytanie 4: Proszę o informacje jaka była wybrana cena na pełnienie pogotowia w 2013 r.? Odpowiedź: Zamawiający nie może udzielić informacji na ten temat. Czyli jakieś zainteresowanie tematem było.
Jan Brugenhagen
2014-04-01 23:53:05
Hahahaha.... Czepiacie się błędów, pisowni i stylistyki w artykułach w Kurierze. A tu proszę jaki psikus - Radny Kasprowicz napisał: "I tym stwierdzeniem, Taboret, stwierdził" - masło maślane - no ale w końcu to redaktor, bloger. Radna Kaptur czyta bez zastanowienia i pisze głupoty: "@ Panie Brugenhagen - pan nie wyobraża sobie mnie biegającej za dzikami......" Szanowna Pani, proszę przeczytać raz jeszcze mój komentarz. Wyraźnie napisałem, że jak najbardziej wyobrażam sobie Panią w tej roli :) Zanim zaczniecie widzieć źdźbło w oczach innych - poszukajcie belki u siebie. Dobrej nocy i dziękuję za spędzony tutaj czas. Już wiem, że wchodzenie na tę stronę jest bezzasadne, zatem proszę nie wywoływać mnie do tablicy.
Małgorzata Kaptur
2014-04-01 23:45:16
@ Panie Brugenhagen - pan nie wyobraża sobie mnie biegającej za dzikami wałęsającymi się po ulicach Mosiny... i słusznie tego i ja sobie nie wyobrażam. Z tej całej menażerii, co najwyżej mogłabym złapać jeża... Nie znaczy to jednak, że nie mogę zastanawiać się, jako radna, nad sposobem wydawania publicznych pieniędzy w gminie. Powiem więcej, to jest mój obowiązek.
Łukasz Kasprowicz- radny
2014-04-01 23:25:16
I tym stwierdzeniem, Taboret, stwierdził, że zamwienie nie było robione pod radną Kaptur, ani radnego Kasprowicza. Kumasz kolego Brumeghagen?
taboret
2014-04-01 22:46:55
@ Jan Brugenhagen ::: Zapewne takiś dowcipny z okazji Prima aprylisa Wykonawca wykaże, że należycie wykonał lub wykonuje w okresie ostatnich trzech lat przed upływem terminu składania ofert, a jeżeli okres prowadzenia działalności jest krótszy - w tym okresie, co najmniej jedną usługę w ramach której: schwytał i przesiedlił zwierzęta dzikie, w ilości nie mniejszej niż 10 sztuk, wyłapał zwierzęta bezdomne, w ilości nie mniejszej niż 20 sztuk, dokonał odstrzału redukcyjnego dzikiej zwierzyny, w ilości nie mniejszej niż 10 szt., Zapewne nikt z przywołanych takowych zajęć nie imał się , co nie oznacza ze nie można dyskutować o rzetelności i sposobem rozwiązania w tej materii, a więc jak na wstępie. Pozdrawiam :)
Jan Brugenhagen
2014-04-01 22:21:32
Pani Małgorzato Kaptur, Panie Łukaszu Kasprowicz, Panie Taboret, Pani Marto, Pani Beato, osobo o wątpliwej płci X i inni - nic nie stało na przeszkodzie aby każdy z Was stanął do przetargu na pełnienie całodobowego pogotowia interwencyjnego ds. zwierząt dzikich i domowych. Po co teraz wylewać swoje żale? Był czas aby podjąć się tej pracy. Napisała Pani, Pani Kaptur w powyższym artykule, że tylko jedna firma złożyła swoją ofertę. A skoro to według komentujących tak dochodowy interes, to gdzie byliście podczas składania ofert? Już wyobrażam sobie Panią Radną Kaptur biegającą wraz z Radnym Kasprowiczem za bezdomnymi psami lub dzikami wałęsającymi się po ulicach Mosiny.
x
2014-04-01 20:41:41
Tak to ta pani KURIER i jej syn PTASIOR i synowa FALCO
taboret
2014-04-01 20:37:55
@ Roman ::: Ptasior łapał je hipotetycznie w ogrodzie mieszkańca.
ciekawy
2014-04-01 20:28:48
Mam pytanie, czy Ptasior od p. Szymczak to czysty zbieg okoliczności, czy to ta sama pani, co redaktor Kuriera Mosińskiego lub ktoś z rodziny?
ciekawy
2014-04-01 20:28:30
Mam pytanie, czy Ptasior od p. Szymczak to czysty zbieg okoliczności, czy to ta sama pani, co redaktor Kuriera Mosińskiego lub ktoś z rodziny?
Roman
2014-04-01 19:25:38
Jeż to zwierzę, które warto mieć w swoim ogrodzie. Nie musimy się wtedy obawiać o zbiory owoców, bo skutecznie pozbędziemy się ślimaków i wielu uciążliwych owadów. Jeż nie niszczy ogrodu. Dlaczego PTASIOR łapał te jeże?
Małgorzata Kaptur
2014-04-01 18:38:32
Jeż jest dziki, jeż jest zły... Otrzymałam dziś odpowiedź w sprawie całodobowego pogotowia interwencyjnego. Firma Ptasior przez 6 miesięcy 2013 r. zarobiła 41 880 zł (za grudzień faktury zostały rozliczone w styczniu 2014 r. co stanowi średnio 6 980 zł miesięcznie. W zestawieniu widzę, że firma PTASIOR schwytała i przesiedliła 17 zwierząt dzikich, w tym 7 jeży. Korzystając z taryfy zamieszczonej w tabeli powyżej schwytanie jeża to koszt dla gminy 500 zł. Co takiego robiły te dzikie groźne jeże, że trzeba było wzywać firmę do ich schwytania i przesiedlenia? Wyobrażam to sobie tak: Mieszkaniec: Panie Komendancie u mnie w ogrodzie jest dziki jeż, nie wiem co robić. Komendant: Proszę się nie denerwować, za 2 godziny przyjedzie firma Ptasior i go złapie. Komendant potwierdza zasadność zlecenia, firma jedzie łapie przy okazji jeszcze 2 inne jeże i kasuje 1500 zł. Druga sprawa - skoro w ubiegłym roku śr. miesięczny koszt dla gminy za zadania wykonywane przez firmę PTASIOR usługi wynosił 7 tys. - to umowa na ten rok jest podpisana na zawyżoną kwotę. 10 miesięcy x 7 tys. = 70 tys. Tymczasem oferta złożona przez p. Szymczak to 83 600
taboret
2014-03-23 22:21:19
1. Piszesz; "Jaki to problem zakupić kartę sim startową za 5 zł?" i co dalej?
2.Z łaski swojej, w rubryce imię wpisuj nicka lub swoje imię na początku treści adresata(tak dla lepszej komunikacji bo nie bwiadomo jak cię wywołać)
Do Małgorzata Kaptur
2014-03-23 21:58:25
Tu jak najbardziej się z Panią zgadzam. Ktoś wymyślił taką a nie inną procedurę. Jaki miał w tym cel? Nie wiem. To pytanie należałoby zadać urzędnikom, którzy ten zapis ustalili.
Małgorzata Kaptur
2014-03-23 21:36:53
Proszę mi w takim razie powiedzieć, jak wiarygodność zgłoszenia zweryfikuje urzędnik? Pojedzie sam na miejsce sprawdzić? Ryzyko pewnej ilości fałszywych zgłoszeń zawsze istnieje, ale nie sądzę, by przyjęty sposób organizacji to ryzyko zmniejszał.
Do Małgorzata Kaptur
2014-03-23 21:25:06
A czepiłem się tej wiarygodności zgłoszeń tylko dlatego, że jak napisałem wcześniej, również przejeżdżałem wczoraj ok. godziny 22.30 na trasie Żabinko - Mosina i nie widziałem żadnego dzika, o którym pisał "Kosiarkowy". Może mam problem ze wzrokiem a może po prostu go tam nie było.
Do Małgorzata Kaptur
2014-03-23 21:21:39
Szanowna Pani, nie zrozumiała Pani mojego wpisu. Nie chodzi o wiarygodnośc wykonawcy - to Gmina powinna sprawdzić w pierwszej kolejności - tylko wiarygodność zgłoszeń. Jaki to problem zakupić kartę sim startową za 5 zł?
taboret
2014-03-23 21:02:40
Umowa
§ 6
1. Zamawiający wyznacza do pełnienia nadzoru nad zleconymi pracami i do koordynacji realizacji przedmiotu umowy przedstawicieli, o których mowa w § 2 ust. 4, pkt 1) niniejszej umowy.
Wykonawca ustala do kierowania usługami Pana/Panią …………………
2. Zamawiający zastrzega sobie prawo zmiany osoby, o której mowa w ust. 1 bez potrzeby wprowadzania zmian w treści umowy.
Z zamówienia urzędu;
II.1.2) Rodzaj zamówienia: usługi.
9) wyjazd na zlecenie, bez wykonania usługi z przyczyn niezależnych od Wykonawcy.
Małgorzata Kaptur
2014-03-23 20:46:27
Gmina podpisała umowę z FALCO "siostrzaną" firmą PTASIORA, z którą współpracowała w ubiegłym roku. Jak brak zaufania, to trzeba było wybrać inną ofertę. Gmina ma inne możliwości, by zweryfikować uczciwość wykonawcy. Jak złapie psa i odwiezie do przytuliska, to przytulisko pokwituje i jest ślad. Jak odstrzał redukcyjny - papier z punktu skupu dziczyzny, jak skrócenie cierpień czy zebranie z drogi nieżywego zwierzęcia to jest papier z utylizacji. A tak, przy takiej organizacji, że można dzwonić w kilka miejsc, to urzędnicy się nie pogubią? Jeśli gmina przeznacza na ten cel niemałą kwotę, to niech zwierzęta otrzymują pomoc w najkrótszym czasie, bez piętrzenia biurokratycznych przeszkód. A straż miejska ma inne obowiązki niż być centralą telefoniczną. Niech czuwa Falco, a pan Komendant niech śpi spokojnie.
taboret
2014-03-23 20:27:28
Przeczytaj ze zrozumieniem moje wpisy w tym temacie, następnie te o dziku, pomyśl, a na koniec twój ostatni post. Jeśli będziesz miał wątpliwości, służę.
Łukasz Kasprowicz-radny gminy
2014-03-23 20:24:28
Zamówienie dotyczy określonej kwoty i w tym obszarze powinna poruszać się firma Falco. To do jej oceny powinny należeć ocena wiarygodność. Podać w publikacjach, że zgłoszenia będą realizowane tylko z numerów niezastrzeżonych( dziś łatwo ujawnić takie rzeczy) Ponadto należałoby zadbać o wykonanie wiarygodnej dokumentacji fotograficznej lub wideo z podjętej interwencji, jak to ma miejsce w innych gminach. Jest to proste jak konstrukcja cepa. A dla innych?
do taboreta
2014-03-23 19:45:20
Cytuję: " Kto sprawdza że firm wykonała daną usługę na rzecz gminy, może sobie przecież wpisać że odłowiono zwierzę ale czy na terenie naszej gminy czy ościennej sztuka jest sztuką i gmina za to płaci." Po to właśnie dzwoni się do komendanta, a on osobiście czy też poprzez swoich pracowników sprawdza dane zgłoszenie. A teraz wyobraź sobie, gdyby nr tel. firmy falco był podany do wiadomości wszystkich mieszkańców - myślisz, że nie byłoby jajcarzy, i kto by płacił za nieuzasadniony wyjazd? Po to odpowiednie komórki sprawdzają każde zgłoszenie. Dla mnie to jest proste, jak budowa cepa a dla innych?
taboret
2014-03-23 15:09:43
@ do kosiarkowego :::Jeśli nie wierzyłeś "Kosiarkowy" to sam zapytaj kom. SM o to zgłoszenie .Wyobraź sobie komendanta odbierającego 10 lub więcej telefonów sprawdzających. Nie zamieniajmy się detektywów którzy każdy każdego będzie kontrolował, bo dojdziemy do absurdu, trochę wiary.
do kosiarkowego
2014-03-23 11:28:06
Tak się nieszczęśliwie złożyło, że ja również w tym czasie przejeżdżałem tamtędy i nie zauważyłem na drodze czy też na poboczu żadnego dzika. Kosiarkowy może każdy z nas widział to co chciał? A może dla zasady i wiarygodności komentujących ten artykuł, należałoby zadzwonić do komendanta SM i sprawdzić czy aby na pewno otrzymał o godzinie 22.30 takie zgłoszenie?
marta
2014-03-22 22:48:09
Za 400 stówki kto by nie pojechał max godzina pracy
Kosiarkowy
2014-03-22 22:38:38
Tak się nieszczęśliwie złożyło, że kilka minut temu jechałem drogą z Żabinka do Mosiny i zauważyłem martwego dzika. Przed chwilą zadzwonilem do komendanta Straży Miejskiej i poinformowałem go o tym fakcie ( dokładnie o 22.30). Jestem ciekaw rezultatów... Biedny dzik... Chyba nie zdawał sobie sprawy jaką odegra rolę po smierci - Wielkiego Testera firmy Falco..
taboret
2014-03-21 18:41:24
@ Marta ::: Chyba źle liczysz. Przetarg w styczniu-umowa luty do 30.11. 2014r , a więc max 10 m-c .
marta
2014-03-21 18:09:19
W opisie jest że kwota nie powinna przekroczyć 83 600zł w roku 2014 czyli na miesiąc firma ta może zarobić 13 000 minus koszty czyli 10 000 na rękę. Kto sprawdza że firm wykonała daną usługę na rzecz gminy, może sobie przecież wpisać że odłowiono zwierzę ale czy na terenie naszej gminy czy ościennej sztuka jest sztuką i gmina za to płaci. Widać ze zawód hycla to intratna posada
Nexers
2014-03-20 22:53:22
[...], żeby było trudniej
aga
2014-03-20 22:35:08
biurokratyczny łańcuszek, zadzwoni ktoś w nocy do komendanta wybudzi człowieka, komendant poda dalej - kiedyś była taka gra - głuchy telefon. Czy tego nie da się zrobić prościej?
beata
2014-03-20 21:57:01
Szukałam w internecie i znalazłam informacje o firmie Falco bip.mosina.pl/bip/zamowienia-publiczne/wyniki-przetargow/penienie-caodobowego-pogotowia-interwaencyjnego-ds.-zwierzt-dzikich-i-domowych-na-terenie-gminy-mosina1.html dawniej Ptasior http://www.pkt.pl/ptasior-szymczak-m/3080527/5-1/ dalsze powiązania http://www.nowoczesna-mosina.pl/ (ta czarna pani to mama właścicieli firmy) czyli następna układanka FALCO=PTASIOR=NOWOCZESNA MOSINA=UM
Marek
2014-03-20 21:54:16
Ale przegięcie z cenami kto to zatwierdza
Jogi babu brawo Jasiu
2014-03-20 20:01:15
W wyniku przetargu została wyłoniona firma Joanna Szymczak FALCO. Była to jedyna oferta. Wartość zamówienia 83 600 zł. i tyle w temacie,kolejny wałek.
taboret
2014-03-20 19:59:19
@ greg ::: taką wymyślono procedurę, dalsze działania przytulisko.
W umowie są też i kary, np. opóźnienie interwencji ponad 2 h --25% umniejszona zapłata za usługę.
taboret
2014-03-20 19:41:00
Z umowy między urzędem a wykonawcą: § 2 1. Termin realizacji przedmiotu umowy ustala się na okres od daty podpisania umowy do dnia 30 listopada 2014 r. 2. Wykonawca podejmie działania interwencyjne określone w § 1 ust. 2 umowy w czasie najkrótszym, nie dłuższym niż 2 godziny od zgłoszenia w formie telefonicznej. 3. Podjęcie działań określonych w § 1 ust. 2 niniejszej umowy ma miejsce na zlecenie Gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego, Straży Miejskiej Gminy Mosina lub Pracownika Referatu Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Urzędu Miejskiego w Mosinie. 4. Strony zgodnie ustalają, że Przedstawicielem: 1) ze strony Zamawiającego będą Pan Krzysztof Kaczmarek – Kierownik Referatu Gotowości Cywilnej, Spraw Wojskowych i Obronnych, tel. 722-323-208, 608-406-013, Pan Andrzej Woźniak – Komendant Straży Miejskiej, tel. 510-143-150, oraz Pracownicy Referatu Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Urzędu Miejskiego w Mosinie, tel. 618 109-545, 618 109-546, 618 109-547. Również , że co kwartał przedstawia sprawozdania do urzędu z działań.
greg
2014-03-20 19:26:28
W tabeli nie ma pozycji -- zawiezienie rannego zwierzęcia do weterynarza. To pewno powód dla którego przywożą je do przytuliska.