CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Drukuj PDF Wyślij link

Z górki i pod górkę. Warunki Zabudowy

Standardy? Podobno są, ale ja ich nie widzę. Prawo? Wielu w mosińskim urzędzie sądzi, że jest dziurawe. To daje możliwość interpretacji korzystnej, gdy do urzędu przychodzi swój i niekorzystnej - gdy przychodzi ktoś, kogo władza nie lubi. 

Pod górkę miał śp. Jacek Kałek, który chciał  wybudować szkołę. Procedura wydawania decyzji trwała długo, m.in. dlatego, że Burmistrz powołał aż 170 stron postępowania!
5 razy w trakcie postępowania administracyjnego wysyłano do 170 osób listy polecone.
Jednym słowem Burmistrz nie szczędziła sił i środków, by sprawę maksymalnie skomplikować.
Trzeba było np. szukać spadkobiercy (dot. jednego z mieszkań), czekać na zakończenie postępowania spadkowego. Kiedy WZ w końcu zostały wydane, jeden z mieszkańców Osiedla Słonecznego odwołał się do SKO. Minęło kilka kolejnych miesięcy...

Zupełnie inaczej Burmistrz potraktowała dewelopera, który graniczy z działką śp. Jacka Kałka.
By wykluczyć z postępowania sąsiadów wydzielono działkę w kształcie litery "L" o szerokości 1 metra i długości 182 m. Postępowanie toczyło się bez ich udziału. 
Więcej TUTAJ

13 maja 2014 r., trzy dni po śmierci Jacka Kałka, starostwo wydało decyzję o pozwoleniu na budowę przedszkola na sąsiedniej działce. Decyzję o warunkach zabudowy wydał Burmistrz Gminy Mosina 7 kwietnia 2014 r. Nie uznał za stosowne poinformować sąsiadów o toczącym się postępowaniu. Dzięki temu wszystko przebiegło szybko i gładko. 

Powtórzono sprawdzoną metodę - wydzielono fikcyjną, bo do niczego niepotrzebną drogę powodując, że działka, na której buduje się przedszkole jest otoczona ze wszystkich 4 stron "ulicami". 
Jaki jest cel takiego rozwiązania - każdy widzi.


 


Wydzielenie działki w celu weliminowania sąsiada miało miejsce również w Czapurach. By Family House mogła wybudować maksymalną ilość mieszkań, oddzielono wąską działką sąsiednią nieruchomość ze stawami.
Więcej - TUTAJ


Postępowanie Burmistrza Gminy Mosiny polegające na uniemożliwianiu w normalnym trybie stronom uczestniczenia w postępowaniu administracyjnym jest niepokojące.

Kiedy Burmistrz wydawała decyzję środowiskową dla mającej powstać w centrum Mosiny "spalarni" opon  status strony postępowania nadano tylko 2 firmom,
w przypadku szkoły powołano 170 stron postępowania. Obydwa te postępowania toczyły się w tym samym czasie. 




J
ak się okazuje, 32 mieszkańców dwóch najbliższych bloków było stronami postępowania, mimo że mieszkają na działce oddzielonej od tej, dla której były wydawane WZ działką o szerokości 5 m.

Tym bardziej dziwi fakt pominięcia Jacka Kałka w tej procedurze, w jego przypadku do wykluczenia wystarczyła działka o szerokości 1 m.


Komentarze



jacek fordon
2014-07-04 11:46:27
Mam wrażenie, że po wybudowaniu tego przedszkola działka o szer. 1 m wejdzie ponownie w skład całego terenu.
taboret
2014-06-24 10:27:27
@ Charon ::: 1 .
Tu nie chodzi o to kto dostał WZ , tylko jak wygląda procedura ich wydawania i sposoby eliminacji uczestników stron w postępowaniu administracyjnym.
2.
Nie imputuj tego, czego tu niema, wzywając wszystkich uczestników dyskusji do wyczucia sytuacji?(ew zwróć się do @Czarnowidz, a twój nick świadczy o jakiejś tendencyjności )
3.
Widać masz taki sam problem jak @ Fryzier zapoznaj się z całością materiału może zrozumiesz.
Dezydery
2014-06-24 07:53:44
box@ - to nie ironia, to rzeczywistość! Masz lepszego kandydata to podaj ? Urzędnicy Urzędu Miejskiego w Mosinie ( przynajmniej większość ) jest zaniepokojona perspektywą zmilitaryzownia Urzędu a przede wszystkim kandydatem i jego kwalifikacjami !
Charon
2014-06-23 22:53:13
Ustalmy pewne fakty, właściciele wszystkich trzech działek otrzymali warunki zabudowy, tutaj jesteśmy zgodni, w czym zatem jest zatem problem?. Poza tym, proszę nie używać osoby zmarłej jako karty przetargowej, nie wiem czy wdowa by sobie tego życzyła. Troszkę wyczucia sytuacji drodzy Państwo!
box
2014-06-23 21:40:16
@Dezydery.. mam nadzieję, że to ironia ;D
Karol
2014-06-23 16:59:55
Problem w tym, że wielu tak jak @ Fryzjer nie widzi nic złego, że burmistrz i urzędnicy sobie pogrywają i traktują gminę jak swój folwark, że raz idą na skróty, innym razem potrafią przeczołgać mieszkańca. To brak standardów.
taboret
2014-06-23 16:55:50
@ Fryzjer ::: " Koń jaki jest każdy widzi,"lecz do czego ten koń jest zdolny już nie,a czy prawo zostało złamane orzeka sąd. Jeśli uważasz to za bicie piany to zapoznaj się z :http://www.muratorplus.pl/biznes/prawo/kto-jest-strona-list-do-redakcji_64049.html
oraz chociażby z komentarzem: Małgorzata Kaptur 2014-06-23 07:33:51 oraz taboret 2014-06-22 13:22:40
Fryzjer
2014-06-23 15:59:19
Jaki jest Koń każdy widzi, ale skoro nie zostało złamane prawo i organy samorządowe, wojewódzkie i inne nie widzą problemu, to po co bić pianę. Gadanie dla samego gadania.
Dezydery
2014-06-23 15:14:57
Alternatywa - Jan Marciniak !
Dawaj Walduś
2014-06-23 14:52:56
Stawiam dolary przeciwko orzechom,że ludzie kupią te głupoty i teatrzyk WK. Pokażcie mi alternatywę? I nie żebym miał jakieś wymagania,ale kogokolwiek....
po czynach ich poznacie
2014-06-23 14:22:52
Nie wystarczy głosić "Bóg Honor i Ojczyzna". Tego nikt już nie kupi. Springer z ekipą do której należy Krzyżanowski udowodnili wiele razy, że słowa górnolotne, a czyny dokładnie odwrotne. Tym Państwu już dziękujemy. wyborca
konieczna zmiana
2014-06-23 13:57:53
Kolesiostwo w urzędzie a z drugiej strony hasło wyborcze kandydata "Bóg Honor, Ojczyzna". Pasuje jak pięść do nosa. Są 2 możliwe rozwiązania - zmienić hasło na bardziej adekwatne do rzeczywistości, zmienić podejście do mieszkańców, by takie historie jak ta nie miały racji bytu.
ciekawy
2014-06-23 13:29:32
Tolu, jak nazwiesz postępowanie Burmistrza. Czekam z niecierpliwością na Twoją ocenę w sprawie wydzielania metrowych działek, żeby ominąć prawo i ułatwić jednym kosztem innych.
Dajesz Walduś
2014-06-23 12:47:28
Rozumiem Tolu,że nie widzisz tutaj nadużyć ? I podwójnych standardów?
Małgorzata Kaptur
2014-06-23 12:11:28
@Tola - skorygowałam mapkę - w miejsce zero stron postępowania wstawiłam znak zapytania, bo Twoje słowo bez dowodu w formie dokumentu nie jest również wystarczającym "dowodem" w sprawie. Wstawiłam mapkę która pomoże zrozumieć nową sytuację. Fakt pominięcia Jacka Kałka w procedurze - do jego wykluczenia wystarczyła działka o szerokości 1 m tym bardziej jest skandaliczny. Dodam, że Jacek Kałek mógł odwołać się od tej decyzji do SKO, ale tego nie zrobił. Miał jednak poczucie niesprawiedliwości wynikające z tego stanu rzeczy.
Małgorzata Kaptur
2014-06-23 11:36:48
@ Tola - Jeśli były 32 strony postępowania ( to akurat mieszkańcy dwóch ostatnich bloków) to świetnie. Rozumiem, że piszący te słowa jest jedną z tych osób, które miały wgląd w dokumenty (urzędnikiem, stroną lub inwestorem). Powiem, że byłabym przyjemnie zaskoczona, gdyby to była prawda. Nie zmienia to faktu weliminowania z procedury śp. Jacka Kałka.
Tola
2014-06-23 11:06:20
Chciałabym wykazać brak wystarczającej wiedzy autora tego artykułu, co do meritum sprawy. Proszę o sprostowanie mapki, zamieszczonej powyżej przy wydawaniu WZ dla 4 bloków były 32 strony postępowania. Proszę najpierw zasięgnąć języka, a dopiero później "kupczyć".
ul. Galczynskiego
2014-06-23 10:29:03
W przypadku wydawaniu uwarunkowań dla ANTON ROHR i STORA ENSO również nie uznano mieszkańców jako strony w sprawie.Jadnak ze prokurator zajmujący się ta sprawa uznał, ze mieszkańcy mieszkający w pasie negatywnego oddziaływania przemysłu powinni być uznani za stronę. Dlatego SKO uznało , ze decyzja dla ROHRA powstał z rażącym naruszeniem prawa. Czas skonczyc z tym mosinskim dziadostwem w listopadzie przy urnie.
taboret
2014-06-23 10:22:11
@ zxcvbnm ::: krętactwo , kolesiostwo owszem lecz na dwa pozostałe określenia muszą być niezbite dowody
Dajesz Walduś
2014-06-23 08:40:36
Teraz Pan Panie Waldku K. będzie łaskaw na facebooku zabłysnąć.... Nie ma nad czym dywagować. Władza podzieliła mieszkańców na swoich i tych drugich. Jeśli pozwolimy,żeby Waldemar Krzyżanowski,który drobi niczym gejsza w kierunku władzy objął stery Mosiny(co zdaje się jest nieuchronne,przy braku kontrkandydata),to dalej pojedziemy na tym wózku. Pięknie człowiek prawi,tak okrągło,PR-owo,politycznie,dyplomatycznie i to właśnie powoduje u mnie strach przed tym człowiekiem. Pora zapomnieć o ZS i uświadamiać wszystkim,jaki cel przyświęca WK. W przedmiotowym przykładzie w majestacie prawa,za to plecami do etyki władza nadużyła kompetencji. Koszmarna jest też rola nadzoru nad burmistrzem w postaci rady miejskiej.... Jak dziurawe muszą być osobowości tych radnych? Należy ich wymieniać imieniem i nazwiskiem oraz piętnować.
zxcvbnm
2014-06-23 07:41:17
złodziejstwo, krętactwo, koleżeństwo, malwersacja, poczytajcie o tych pojęciach i resztę sobie domówcie
Małgorzata Kaptur
2014-06-23 07:33:51
Ostatnie 2 komentarze nie odnoszą się do meritum sprawy. Mnie interesuje to, czy oprócz opisanych tu przypadków są inne. Kto ma podobne doświadczenia? Jeśli ktoś został pozbawiony możliwości uczestnictwa w charakterze strony postępowania przy wydawaniu decyzji o WZ dla inwestycji w sąsiedztwie proszę o kontakt: m. kaptur@wp.pl "Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem administracyjnym interes prawny w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy co do zasady mają właściciele, użytkownicy wieczyści nieruchomości sąsiadujących (graniczących) z terenem inwestycji oraz właściciele i użytkownicy wieczyści gruntów dalej położonych w zależności od zasięgu i stopnia uciążliwości planowanej inwestycji na ich grunty. Tym samym w przypadku nieruchomości nie przylegających w sposób bezpośredni do nieruchomości objętej decyzją o warunkach zabudowy pomimo pozostawania nieruchomości w granicach obszaru analizowanego, możliwość ewentualnego bycia stroną tego postępowania jest w sposób ścisły uzależniona od wykazania się interesem prawnym, czyli wykazania popartego normą prawną szkodliwego oddziaływania inwestycji na otoczenie ( por. post. WSA w Gdańsku z dnia 10 listopada 2011 r. II SA/Gd 653/11, wyr. WSA w Bydgoszczy z dnia 2 czerwca 2011 r. II SA/Bd 318/11, wyr. WSA w Bydgoszczy z dnia 2 czerwca 2011 r. II SA/Bd 328/11 )
Jasnowidz
2014-06-23 01:43:48
Czarnowidzu, tych wszystkich ludzi połączyło jakieś doświadczenie, doświadczenie zdobywa się z wiekiem, szkoda tylko, że często jest to wieko od trumny. A Ty czego ostatnio doświadczyłeś?
Czarnowidz
2014-06-22 23:19:31
Kiedyś p. Waldemar Wiązek kupił od p.Adamskiego z Dymaczewa Starego gospodarstwo, niedługo potem p.Adamski umarł. Kiedyś p.Świtalski kupił majątek Sowiniec od AWSP (obecnie ANR) za czasów gdy rządził tam śp. Piotr Buczkowski, niedługo potem p. Buczkowski umarł. Kiedyś śp. p.Jacek Kałek nie chciał się podporządkować machlojom p. Zosi i jej otoczenia - skutecznie utrudniali jemu i jego żonie życie - niedawno umarł. K T O N A S T Ę P N Y ?
aga
2014-06-22 22:30:40
Słusznie, to źle świadczy nie tylko o burmistrzu, ale również o tych inwestorach, którzy działają za plecami sąsiadów.
Zainteresowany
2014-06-22 22:18:24
Czy to oznacza, że tu już nikt nie ma do powiedzenia ? Dziwny Ten inwestor, że tak musi kręcić z władzą. Nie mógł tak po prostu jak robi większość ludzi iść i rozmawiać z sąsiadem? Mam nadzieję, że to nie Pan Pyżalski.
Małgorzata Kaptur
2014-06-22 22:05:23
O przeznaczeniu pod media pisał urząd, ale wystarczy uważnie się przyjrzeć mapce powyżej by dostrzec, że działka w kształcie litery "L" została wydzielona z działki dewelopera i będzie tylko i wyłącznie wykorzystywana przez niego, a następnie przez mieszkańców osiedla Morena. Podobnie działka o szer. 5 m jest wydzielona z działki, na której buduje się przedszkole i zapewne będzie wykorzystywana na potrzeby właścicieli przedszkola. Co ciekawe te dwie dziwne działki na jednym z odcinków przebiegają obok siebie, co powoduje, że opowieść o mediach należy włożyć między bajki.
Mieszkanka
2014-06-22 21:40:46
Poczytajcie komentarze przekierowanie TUTAJ pod pierwszą mapką
Mieszkana
2014-06-22 21:37:20
Nie rozumiem, z tego co Pani Kaptur napisała, to działka przeznaczona pod media została własnością sąsiadów. To by oznaczało, że Pani Kałek została wykluczona jako strona, ale stała się właścicielką części tej działki. Czy źle dedukuję?
taboret
2014-06-22 20:52:17
@ Mieszkanka ::: To nie p. Kałek została właścicielką tej metrowej działeczki w kształcie litery L, tylko tym sprytnie w wydzielonym paseczkiem wykluczono z postępowania jako stronę w innym postępowaniu (patrz http://czasmosiny.e-samorzadowiec.pl/tresc2/wyswietl/4343/sposob-na-sasiada-czyli-burmistrz-gminy-mosina-potrafi )
Łukasz Kasprowicz- radny
2014-06-22 20:39:07
Ja już dawno stwierdziłem, że p. burmistrz wraz ze swoimi urzędasami chachuli.
Mieszkanka
2014-06-22 20:16:59
Mam Pytanie, czy Pani Kałek, która w cudowny sposób stała się właścicielką części działki o szerokości 1m zgłaszała zapotrzebowaniena medi które będą prowadzone ta działką? Dla kogo temedia sa potrzebne? Czy ktoś złożył wniosek w tej sprawie? A swoją drogą współczuję inwestorowi. Po co Mu taka gmatwanina?
taboret
2014-06-22 15:06:56
Przepraszam nie doczytałem iż to prywatna działka lecz mimo wszystko burmistrz przed wydaniem decyzji winien ustalić i powiadomić strony tego postępowania.
Małgorzata Kaptur
2014-06-22 14:47:11
Działka, na której jest obecnie budowane przedszkole nie była działka gminną, tylko prywatną. Przy podziale geodezyjnym działek jest potrzebna akceptacja Burmistrza proponowanego przez wnioskodawcę podziału. Wniosek w tej sprawie składa się do Burmistrza. We wniosku należy podać cel podziału nieruchomości (art. 95 Ustawy o gospodarce nieruchomościami z dnia 21 sierpnia 1997 roku). Dopiero po ostatecznej decyzji Burmistrza zatwierdzającej podział geodeta tego podziału na gruncie dokonuje.
uważam, że
2014-06-22 14:20:48
Tu nie chodzi o to, że prawo jest dziurawe, lecz sumienie Burmistrza jest dziurawe. Wskazane przykłady są tego dowodem. Niestety sumienia większości radnych również są dziurawe i dlatego Burmistrz może robić, co chce. Jednych krzywdzić, a innych faworyzować.
taboret
2014-06-22 13:22:40
Moim zdaniem podział działki gminnej i wydzielenie z niej dróg wewnętrznych przylegających do innych działek uprawnia właścicieli tychże działek do bycia stroną w postępowaniu administracyjnym, ponieważ: obowiązek ustalenia stron postępowania obciąża organ administracyjny ( art. 10 § 1 kpa ) który jest zobowiązany zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania. Brak udziału bez własnej winy strony w postępowaniu stanowi podstawę wznowienia postępowania ( art. 145 § 1 pkt 4 kpa ), która z kolei jest przesłanką uchylenia, kontrolowanej przez Sąd decyzji ( postanowienia ) zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 litera b ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej powoływana jako ppsa).
http://tiny.pl/q8593
Zapewne przedszkole jest potrzebne, lecz sposób realizacji urąga standardom praworządności.