CZAS MOSINY
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej

Kalendarz wydarzeń

Data: 2014-08-05 
Drukuj PDF Wyślij link

Burmistrz domaga się usunięcia komentarzy czytelników

Autor: Małgorzata Kaptur 

Mieszkańcy naszej gminy (telefonicznie i face to face) są sondowani na okoliczność wyborów. Nic dziwnego, że ten pierwszy w historii naszej gminy sondaż przedwyborczy realizowany przez profesjonalną firmę budzi spore emocje. Burmistrz Gminy Mosina Zofia Springer kategorycznie zaprzecza, że Urząd Miasta w Mosinie zlecił i finansował przeprowadzenie opisanego sondażu.
Usunięcie przeze mnie tekstu z dnia 22 lipca zrodziło kolejne żądania. Burmistrz domaga się teraz usunięcia wpisów internautów. Ponieważ sprawa ta dotyczy Państwa - w załączeniu korespondencja w tej sprawie.

52 posty wpisane przez 27 osób zostały potraktowane jako całość i w ramach odpowiedzialności zbiorowej miałyby wszystkie zostać wykasowane, mimo że pani burmistrz nie podaje, jakie prawo zostało w każdym z nich z osobna naruszone. 

Uważa je za bezprawne w całości, bo nie żąda usunięcia konkretnego wpisu z podaniem autora i daty wpisu, tylko wszystkich wpisów łącznie.

Swoje żądanie opiera na art. 14 ust. 1 Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, który odnosi się do odpowiedzialności za przechowywanie danych o bezprawnym charakterze. 

Gdybym usunęła Państwa komentarze, przyznałabym tym samym, że mają one charakter bezprawny.

Uważam, że internauci komentują nie tylko moje, jak to określa pani burmistrz, "kłamliwe wpisy" tylko całą zaistniałą sytuację, odnoszą się również do postów innych autorów.

Przecież nie tylko ja napisałam o telefonie ankietera, inni również ten fakt potwierdzają, ktoś podał link do sprostowania burmistrza na gminnej stronie, mieszkańcy wyrażają swoją opinię, analizują sytuację, oceniają. Nie ma gróźb, wulgaryzmów, jednym słowem toczy się dyskusja na tematy dotyczące naszej gminnej wspólnoty. 

Od 4 lat Burmistrz Gminy Mosina procesuje się z blogerem - radnym Łukaszem Kasprowiczem. Pani burmistrz próbuje różnymi sposobami również mnie do pisania zniechęcić.

Nie sądziłam jednak, że jest gotowa wystąpić przeciw mieszkańcom.

Jej żądanie usunięcia wpisów internautów traktuję jako ingerencję w dyskusję publiczną, próbę cenzurowania wypowiedzi  mieszkańców.

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej gwarantuje każdemu wolność wypowiedzi. Oznacza to, że każdy z nas ma prawo do wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania uzyskanych informacji.
Wolność wypowiedzi uważana jest za najważniejszą z wolności obywatelskich - dlatego odmówiłam usunięcia komentarzy.


PISMO BURMISTRZA

MOJA ODPOWIEDŹ


Komentarze



taboret
2014-08-16 15:31:36
@ Orwell ::: Te akurat będą już pozabudżetowe poza wszelką kontrolą, a dysponentem założyciel w/g własnego uznania.
Orwell
2014-08-16 15:03:33
@taboret: co mi ten Bytom wpadł do głowy? Myślałem o Rybniku, a pisałem Bytom:). Co do drugiej kwestii: wydawać budżetowe pieniądze można na różne sposoby, zgadzam się z Tobą, taboret. @Tia: grupka nieporządnych, reszta o.k.
Tia
2014-08-16 14:48:21
Urzędowe wróbelki zrobią WSZYSTKO,by zachować status quo.Nikt tak nie płaci jak Polska,nigdzie nie ma takiego braku odpowiedzialności,a i 13-tka na wolnym rynku jest jak yeti.
taboret
2014-08-16 14:41:34
@ Orwell ::: Tak gwoli prawdy firma jest z Rybnika nie z Bytomia. Można i tak jak ćwierkają wróbelki, lecz można mieć stworzony " fundusz reprezentacyjny" z którego pokrywa się takie wydatki, a tworzy się go przez przyznawanie (niezbyt należnych nagród) a kwitowanych i nieodbieranych lecz przekazywanych na ten fundusz. Praktyka "stara jak świat"
Dziadek
2014-08-16 14:23:53
Orwell@ - myślę że po Twoim wpisie w poniedziałek głos zabierze Zofia Springer. Porządne wróbelki w Urzędzie już od pewnego czasu są przerażone możliwością rządów przez inżynierów piechoty i propagandy. Buta, chamstwo i brak kompetencji.
logiczny
2014-08-16 13:38:35
To jest bardzo logiczne, co piszesz.
Orwell
2014-08-16 13:35:24
Jak ćwierkają urzędowe, porządne wróbelki było tak: firma z Bytomia rozsyłała do gmin propozycję wykonania badania opinii społecznej, co do preferencji wyborczych. Z.S. się o tym dowiedziała i tym zainteresowała. Zaprosiła firmę z Bytomia. Omówiono szczegóły. Z.S. wiedziała, że zapłacić z budżetowych pieniędzy nie może. Włączono do sprawy wiadomego dewelopera. Ten na to przystał. Z uwagi na to, że cały proceder był realizowany na linii urząd - firma z Bytomia, ankieterzy, Bogu ducha winni, mówili ankietowanym, że badanie opinii zlecił urząd.Od momentu upublicznienia tego faktu ankieterzy zmienili front mówiąc, że badanie opinii zleciła anonimowa osoba.
taboret
2014-08-13 21:30:24
@ Walkiria::: Jakie masz dowody że " Gosia"ukrywa się tu pod kilkoma nickami? Czy jakby odpowiedziała to jaki miałbyś argument? Byle coś zarzucić i jesteś zadowolony. "Łukasz" i "Dymaczewo Nowe" wskazują Ci przykłady co ty na to?( chyba nic)Na koniec. Do ciebie nie dzwonili bo Brunhildo nie masz telefonu.
Łukasz Kasprowicz-radny gminy
2014-08-13 20:00:00
Nie chwaląc się, na stronie Dymaczewa jest tylko część tego co się uu nas dzieje, przecież nie będę pisał, że Rada Sołecka skosiła lub posprzątała plac, pojawiła się nowa zabawka dla dzieci albo mieszkańcy sami utwardzali drogi gruntowe. Jak to ktoś gdzieś napisał, Oj Walkiria...
Dymaczewo Nowe
2014-08-11 12:25:22
@ Walikria - zajrzyj na stronę sołectwa Dymaczewo Nowe - http://dymaczewo.com/index.php?limitstart=10
Walkiria
2014-08-11 12:07:31
O tak, w tym kasprowicz jesteś dobry - szum medialny, zainteresowanie mediów. Chłopie, ty nie walczysz o dobro tych mieszkańców (szczerze, ty masz ich w [...], bo jeszcze nic dobrego dla tej gminy nie zrobiłeś). Ty po prostu lubisz byc w centrum zainteresowania. Niejaka Gosia, pisze poniżej, że do niej dzwoniła firma od ankiet :) (do mnie nie dzwonili, ale też mogę napisac, że dzwonili i wymyślic co nieco) i pytania zadawane przez ankietera dotyczyły głównie stosunku do władzy obecnej. To może opozycja opłaciła tę firmę chcąc wiedziec jak mieszkancy postrzegają obecną władzę, a tym samym sprawdzic jakie szanse będą miec w nadchodzacych wyborach. Szkoda tylko, ze ów Gosia nie odpisała kasprowiczowi na pytanie czy pamięta o co ją telefonicznie ankieter pytał. Nie odpowiedziała bo to kolejna osoba tutaj pisząca pod kilkoma nickami próbująca podsycic atmosferę. Brawo dla żałosnej opozycji :)
Łukasz Kasprowicz- radny
2014-08-08 20:42:45
A mi napisał jeden ankietowany, że odpowiedział im, że yylko ktoś, kto obieca lotnisko i kilka marketów w Mosinie dostanie jego głos :). Lotnisko w Mosinie? Na pewno, pyta ankieterka. Tak
Michał Kleiber
2014-08-08 15:58:00
Jak widać wyniki ankiety bardzo miarodajne.Powodzenia w wyciąganiu wniosków:).
Brak zaufania
2014-08-08 13:27:49
Ankieter dzwoni na numer stacjonarny z książki telefonicznej, gdzie jest moje imię, nazwisko i adres, czyli on wie o mnie już dużo na starcie. Zadaje pytania, bo chce wiedzieć jeszcze więcej - na kogo głosowałam i co jest dla mnie ważne. Gdyby to był sondaż ogólnopolski, nie miałabym takich oporów. Kiedy ankieter nie chce podać na czyje zlecenie prowadzi sondaż i jaka firma go przeprowadza, to wrzucam wsteczny bieg i odmawiam udzielenia odpowiedzi. Żeby pozwolić sobie na szczerość, trzeba mieć zaufanie, a zaufanie opiera się na wiedzy. Brak informacji budzi nieufność. Skąd mam wiedzieć, co anonimowa firma zostawi dla siebie, a co przekaże anonimowemu zleceniodawcy? Życie nauczyło mnie, żeby chronić swoje dane.
Łukasz Kasprowicz-radny gminy
2014-08-08 12:43:15
@Gosia, pamiętasz pytania?
Gosia
2014-08-08 11:13:51
Do mnie też dzwonili w ubiegłym tygodniu i wszystkie pytania były skierowane głównie w kierunku mojego stosunku do obecnych władz Gminy z naciskiem na Panią burmistrz. Ankieter zadawał pytania tendencyjne. Bardzo mi się to nie podobało.
Michał Kleiber
2014-08-08 08:42:00
Mnie nie trzeba tropić.Tutaj jestem podpisany imieniem i nazwiskiem.
Łukasz Kasprowicz-radny gminy
2014-08-07 23:47:54
Tylko gdy będzie pozew jestem w stanie zainteresować media sprawą. A już najlepiej gdy proces ruszy... Niech ruszy... :)
taboret
2014-08-07 21:30:04
@ wiewiórka ::: Jeśli jest tak jak piszesz to tym bardziej trzeba się przeciwstawić próbie kneblowania alternatywnego źródła informacji i wymiany opinii n/t gospodarowania naszą gminą.
b
2014-08-07 21:25:25
My sie rzadow nie boimy, twardo szukac nowych bedziemy, chcemy zmian, chcemy zmian. Chcemy ludzi demokratow nie z tych dawnych kolorowych dzis marzacych tak jak dawniej stolkow mimo, ze nie wiele potrafia samodzielnie zrobic. Chcemy burmistrza, ktory potrafi zweryfikowac prace swoich podwladnych samodzielnie, bez pomocy doradcow. Chcemy dobrych gospodarzy i wlodarzy, a nie slabych, ktorzy nawet nie potrafia samodzielnie pokierowac wnioskami o dotacje unijne, tak niezbedne wlasnie w naszej malej ojczyznie. Nie chcemy podlizywania sie jednym a drugich majacych gdzie.
wiewiórka
2014-08-07 20:29:40
Moi drodzy, chyba się trochę przestraszyliście, że burmistrz Was wytropi. Uszy do góry. To nie o Was tu chodzi, tylko o Kapturową. Burmistrz byłby idiotą, gdyby z mieszkańcami wojował. To byłby prawdziwy strzał w stopę. Zwłaszcza przed wyborami. Więc tego nie zrobi. A co Wy takiego napisaliście? Przecież to jest prawdziwy Wersal, a nie dyskusja polityczna. Pamiętacie jak Wiórecki szarżował i co się stało? Włos mu z głowy nie spadł.
uważam, że
2014-08-07 10:23:41
Miał być pokaz siły, a to dowód słabości. Wielkiej słabości p. burmistrz Zofii Springer. I nie rozumiem, że dotąd burmistrz nie zrozumiała, że p. Małgosia Kaptur nie da się zastraszyć. Pewność, że działa się w dobrej sprawie daje dużą siłę i spokój.
Łukasz Kasprowicz-radny gminy
2014-08-07 07:53:05
@ aga. Może i czasy komuny się skończyły, to myślenie nadal istnieje. Pani burmistrz przed formalnym upadkiem komuny, wiele lat służyła partii. Partia w wieku 27 lat powierzyła jej funkcję dyrektora szkoły, była też członkiem komunistycznej Rady Narodowej przez kilka kadencji. Aga, jak widzisz, Zofia Springer była komunistką pierwszego sortu. Starych nawyków i myślenia trudno się wyzbyć.
Michał Kleiber
2014-08-07 00:10:48
Ludzie są wrażliwi na tego typu próby nakładania kagańca.Ta informacja powinna zostać,a w zasadzie musi zostać rozpowszechniona w gminie i lokalnych mediach. Czy to się komuś podoba,czy nie przyjmując funkcję publiczną,przyjmujemy ją z całym dobrodziejstwem inwentarza (zarówno z przywilejami,jak i krytyką). Jako rzekła mieszkanka,wszelkie te działania mają zakneblować jedyne alternatywne źródło informacji w gminie. Mam nadzieję,że to pismo trafi do każdego mieszkańca. Władzy życzę i to szczerze,żeby z taką pasją z jaką zajmuje się zwalczaniem przeciwników,promowaniem własnej osoby,itp., zajęła się walką o poprawę warunków życia mieszkańców i rozwojem HARMONIJNYM !!!! gminy. Tak,żebyśmy w rankingu gmin nie zajmowali miejsca w okolicach 2500 na 3000 gmin,a na początek w pierwszej 500.Tego życzę i władzy,i mieszkańcom.
Mieszkanka
2014-08-06 23:04:25
A nie wydaje się Wam, że jest to forma zastraszania. A czegoż się tak nasza poczciwa władza boi?
~
2014-08-06 22:32:17
Kpina.
aga
2014-08-06 21:54:44
Posłuchajcie dyskusji w telewizji. Krytyka i polityka są nierozłączne. To nie są czasy komuny, że za dowcipy były represje. Burmistrz ewidentnie straszy administratora.
taboret
2014-08-06 21:39:11
W piśmie zawiadamiającym administratora strony o wpisach naruszających dobra osobiste powinno się znaleźć wskazanie konkretnych wpisów oraz treści, które zdaniem pokrzywdzonego naruszają jego dobra osobiste, i wyraźne żądanie usunięcia tych treści.
http://prawo.rp.pl/artykul/1107485.html?print=tak&p=0
Ten, kto wykonuje zawód zaufania publicznego, nie może żądać milczenia ani powstrzymania się od oceniania go. Musi godzić się na poddanie swej aktywności jawnej krytyce. Takie jest sedno najnowszego orzeczenia Sądu Najwyższego, które ma pełne zastosowanie do opinii zamieszczanych w serwisie ZnanyLekarz.pl.
http://pulsmedycyny.pl/3100601,96087,lekarze-moga-byc-oceniani-przez-pacjentow
mieszkaniec
2014-08-06 21:31:40
My mamy obowiązek płacić podatki na pensje burmistrza i to robimy. Nasze prawo do wypowiedzi, gwarantowane jest konstytucją. Jego respektowanie to obowiązek burmistrza. Ja tu widzę pogwałcenie zasady wzajemnego szanowania praw i obowiązków.
b
2014-08-06 17:16:35
@ Walenty, to jest prywatny list bez znakow urzedowych.
Logik
2014-08-06 17:13:59
"Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi", jakie to prawdziwe, czlowiek sie deneruje, gdy klamie, to tez jest stwierdzone przez naukowcow. No coz czyzby to, ze w ofercie FH jest przepiekna reklama, iz kanalizacja w Wiorku, Czapurach, na Staroleckiej, w Babkach bedzie i to dzieki staraniom UM i FH, a moze to wplyw UE, ktora wymaga, aby w okolicach ciekow wodnych byla kanalizacja i na to beda srodki z Unii Europejskiej. Jest to ostatni dzwonek, bo juz wkrotce tych srodkow bedzie bardzo niewiele. Twierdzenie, ze ktos cos zalatwil zle sie kojarzy, no ale tak bywa, jak trzeba miec szanse dodatkowej sprzedazy.
Walenty
2014-08-06 16:57:47
Pismo Burmistrza nie zawiera znaku sprawy co może oznaczać, że funkcjonuje poza urzędowym obiegiem.Toż to nielegałka !
Michał Kleiber
2014-08-06 14:46:08
Szkoda słów.
Łukasz Kasprowicz-radny gminy
2014-08-06 13:26:06
Pani burmistrz się rozkręca. Szkoda, że nie traci czasu i energii na prace dla dobra mieszkańców tylko szpera w internecie i analizuje wpisy mieszkańców oraz wysyła idiotyczne pisma. Niech się weźmie lepiej do uczciwej i rzetelnej pracy dla nas wszystkich
Robert
2014-08-06 12:57:31
To ciekawe, że ta dyskusja tak jest nie na rękę. Nic mi nie wiadomo, żeby wcześniej Burmistrz Gminy Mosina domagał się usuwania komentarzy z blogu Kasprowicza, a tam przecież różnie bywało.
mieszkaniec
2014-08-06 12:55:43
Niepokoi mnie, że burmistrz zapowiada, że Gmina Mosina podejmie kroki prawne przeciw radnej za komentarze internautów, ale jakoś nie podjęła kroków prawnych przeciwko Pyżalskiemu, za naruszenie nietykalności tejże radnej. Dziwna gmina, dziwne obyczaje.
doktor g
2014-08-06 12:14:27
Trzymam kciuki za wolność słowa w Mosinie i prawo do własnego zdania .!
logicznie rzecz biorąc
2014-08-06 12:13:18
Faktem jest, że ankieta była i że na pytanie kto jest zleceniodawcą odpowiedź brzmiała urząd w Mosinie. Springer zaprzecza, że dała zlecenie i o tym się dowiedzieliśmy ze strony oficjalnej urzędu i z Czasu Mosiny. Musi budzić duże zdziwienie i pytanie, co jest powodem histerycznego zachowania burmistrza w tym kontekście. Dlaczego Springer chce nam zakazać rozmawiania o faktach i oceny tego co się wydarzyło. To dopiero może budzić wątpliwości, że coś jest na rzeczy.